Toskańskie dzienniki – Acquario di Livorno

ef7f2c1b-8747-43ec-b4dd-394c1bcbcacb

Wspominałem o naszej pierwszej wizycie w Livorno, gdy w zasadzie nadbrzeże i atrakcje tam usytuowane przemknęły nam przed oczami, widziane jedynie przez szyby samochodowe, w czasie krótkiej rundki honorowej po tej okolicy. Ostatniego dnia naszego pobytu w Toskanii postanowiliśmy wrócić w to miejsce – prognozy obiecywały deszczowy dzień, wybraliśmy więc atrakcję „pod daszkiem” – Oceanarium.

Ostatecznie pogoda dopisała, dzięki czemu mogliśmy też pospacerować po nadbrzeżu, ale z odwiedzenia oceanarium nie zrezygnowaliśmy. Miejsce ma swój urok: można tu obejrzeć bardzo szeroką gamę fauny z różnych akwenów na całym świecie.

cb8a8833-9386-443e-856d-9d4c43f78af6

Począwszy od niewielkich ryb i bezkręgowców, po wielkie rekiny i żółwie morskie.

079fe4ff-54f0-42b7-ab2e-9331af25d2d6

Stanowiska opisane są po włosku i angielsku, możemy się więc dowiedzieć, gdzie poszczególne stworzonka żyją i czym się żywią.

31a1c17c-8ed3-4d9c-af43-d63a7cfac1f5

Wnętrze prezentuje się równie ciekawie: ściany kształtowane są często w skaliste wybrzeża, rafę koralową.

35b4e628-e396-404f-a015-c6a50e2d52dd

W pewnym momencie woda otacza nas ze wszystkich stron – nad nami przemykają piękne płaszczki, łatwo ulec iluzji i uznać, że ryby fruwają nad naszymi głowami.

b84050e9-4bfb-4543-9c89-a9b2e6aaeb71

Znajdziemy tu też niewielki pokój dla najmłodszych, gdzie mogą znaleźć się w brzuchu rekina, czy przyodziać się w żółwiową skorupę, czekając aż rodzeństwo skorzysta z mieszczącej się tuż obok toalety.

Okruszek_Zolwik

Morska ekspozycja zajmuje cały parter budynku, na piętrze zaś robi się zdecydowanie suszej.

23aac140-781f-4550-b115-617eaa531633

Odnajdziemy tu rozmaite gady, duże i małe, głównie różnego rodzaju jaszczurki.

66c55a37-1c90-4cda-8e3d-43dbd02883c6

Całe piętro oplecione jest szklanymi rurkami, którymi śmiało przemykają mrówki. Jedna ze ścian przedstawia przekrój mrowiska, na którym widzimy niewielkie insekty pracowicie przemykające korytarzami od komory, do komory.

Na piętrze znajduje się też taras, z którego otwiera się przed nami piękna panorama nadbrzeża, z morzem szalejącym niemal na wyciągnięcie ręki.

Panorama_Taras

Przyznam, że wielkość samego celu naszej wycieczki nieco rozczarowuje, biorąc też pod uwagę ceny biletów. Mimo to nie żałuję, że zdecydowaliśmy się na tę wizytę. Dzieciaki co i rusz zachwycały się barwnymi stworzeniami morskimi.

e9f4303c-3e52-433e-83e8-612338cf5f03

W zachwytach tych wtórowała im Igomama.

67579e8b-4586-4123-a226-7b3f7b3b71aa

Samo nadbrzeże jest świetnym miejscem na długi spacer: co prawda prócz szumu morza towarzyszyć nam będzie też szum aut mknących przymorską ulicą, ale ten pierwszy jednak mimo wszystko zwycięża rywalizację. W czasie spaceru odwiedzamy jak zwykle miejsce na „g”. Myśli nie rozwijam, by nam nie zarzucono, że w tej Italii to my tylko o jednym myśleliśmy. To pomówienie: zawsze braliśmy przynajmniej dwie… Winking smile

19ae8ef1-6ef1-41e2-80e4-eb5cc69aca2f

Po spacerze przyszła pora na zakupy. Wybraliśmy się do miejsca, które polecili nam przyjaciele. Sklepik, w którym wino kupuje się na wiadra. Budynek niepozorny a w środku – potężne, winne cysterny. Każdego wina można skosztować, by wybrać to, które pasuje nam najbardziej. Nam nie udało się na miejscu podjąć decyzji, wróciliśmy więc z pięciolitrowymi kartonami każdego z dostępnych trunków. Do tego miody, wędliny…

Wreszcie – wróciliśmy na nasz nocleg. Przed nami ostatnia noc przed powrotem do Holandii. Rodzice dopijają ostatnią butelkę toskańskiego wina. Ostatnie dni majowych wakacji i w głowie już kolejna, dwudniowa przeprawa przez połowę Europy. Na szczęście prócz tego cała masa wspomnień z ostatniego tygodnia z okładem…. Do zobaczenia, Toskanio! Już myślimy o powrocie. Wszak Florencja, Siena, tyle miejsc jeszcze do odwiedzenia…

1932d600-5a90-451a-b52c-92e44beb537d

Ten wpis został opublikowany w kategorii Włochy i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

24 odpowiedzi na „Toskańskie dzienniki – Acquario di Livorno

  1. Iwona Zmyslona pisze:

    Nie jestem miłośniczką podróży, ale kiedy na jakimś blogu czytam posty z pobytu w innych krajach, to wzrasta we mnie pragnienie, by mój 35 letni syn z partnerką, mogli sobie pozwolić na chociaż jedną taką eskapadę, bo wrażenia i wspomnienia mieliby fantastyczne. Pozdrawiam całą ferajnę.

    Polubione przez 2 ludzi

  2. cichosza pisze:

    zadowolone minki całej rodzinki pozwalają uznać podróż za udaną.pozdrawiam 🙂

    Polubione przez 2 ludzi

    • Była bardzo udana, choć tak wiele planów powstawało z dnia na dzień. Wiele zawdzięczamy „miejscowym”, którzy co i rusz podsuwali nam miejsca warte odwiedzenia oraz przyjaciołom, którzy chętnie pokazywali nam „swoje miejsca”, czyniąc całość jeszcze bardziej wyjątkową (jak sklepik winnicy, do którego nigdy bez ich wskazówek byśmy nie trafili).

      Polubienie

  3. Morgana pisze:

    Witaj
    Podziękowałeś u mnie na blogu za moje tematy o uśmiechu.
    A ja serdecznie Tobie dziękuję za wpisy o Toskanii:)
    Jak wspomniałam wcześniej, byłam w Toskanii 4 lata temu. Była, to 4 dniowa, napięta wycieczka-nagroda z pracy.
    Mieliśmy wspaniałego przewodnika, który pokazał nam, w/g niego, najpiękniejsze miejsca.
    DO takich na 1 miejscu należało miasteczko przecudnej urody, położone na skalach, a mianowicie Riogiamorre! Byłaś może?
    Później na 2 miejscu ja osobiście obsadzam Sienę!
    Następne miasta, to: Florencja, San Gimignano, Piza, Lukka. W tylu miejscach byliśmy tylko.
    To była cudna podróż, marzeń można by rzec:)
    Czytam z zachwytem i oglądam Twoje o Toskanii foto-relacje:)
    Pozdrawiam gorąco na słoneczny dzień:)
    Kochana! a Twojego bloga dodaję do ulubionych, bo takim jest w całości:)

    Polubione przez 2 ludzi

    • Do listy „na następy raz” dopisujemy więc Riogiamorre… Czy uda się odwiedzić, ciężko powiedzieć. Wiemy już z doświadczenia, że takie wyjazdy zawsze okazują się zbyt krótkie i zostaje po nich spory niedosyt. 😉

      Polubienie

    • Igomama pisze:

      Morgano, dziękuję i ja.
      Niestety nie dotarliśmy do Florencji i Sieny, choć byliśmy w pobliżu, ale z trójką dzieci nie da się być wszędzie, trzeba modyfikować plany.
      Mam niedosyt.
      Kiedyś wrócę do Toskanii, by obejrzeć Florencję, Sienę i Riogiamorrę. 🙂
      Pozostałe wymienione przez Ciebie miasta widziałam.
      Ach, i jeszcze mam smaka na Cortonę – opisaną w książce, którą kiedyś czytałam „Pod słońcem Toskanii.”

      Polubienie

  4. Amanda pisze:

    Świetne miejsce 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  5. Ultra pisze:

    Doskonałe sprawozdanie z pobytu w niezwykle ciekawej Toskanii. Aż miło popatrzeć , buźki dzieciaków zadowolone, moja również, ponieważ zdjęcia są wyjątkowe , więc ogląda się z przyjemnością. To tak, jakby Toskania do mnie przyszła.
    Serdecznie pozdrawiam

    Polubione przez 2 ludzi

    • Zdjęcia zawdzięczamy głównie Igomamie, która uwielbia uwieczniać te ulotne chwile. I choć czasem tu i teraz kręcimy nosem, to potem wdzięczni jesteśmy za okruchy wspomnień zatrzymane na stop-klatce.

      Polubienie

  6. jotka pisze:

    Ryby rybami, ale lody równie ważny element podróży, byc we Włoszech i nie jeść lodów?
    Okruszek w skorupie żółwia wymiata!

    Polubione przez 2 ludzi

    • Właśnie dlatego na cały wyjazd dzieciarnia dostała dyspensę na lodowe szaleństwo a Okruszek mógł zawsze jeść porcje równie wielkie co reszta ekipy (zwykle bierzemy dla niej nieco mniejsze porcje). Muszę przyznać, że radziła sobie z nimi nadspodziewanie dobrze, tylko buzia później wyglądała porażająco: lody na czole, policzkach, brodzie, nosie, powiekach – wszędzie. 😉

      Polubienie

  7. Marika pisze:

    świetny wpis! 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  8. Magda pisze:

    Świetny wypad

    Polubione przez 1 osoba

  9. Monia pisze:

    Zdjęcie córeczki z żółwiem – cudowne!

    Polubione przez 1 osoba

  10. Marysia pisze:

    Ładne fotki:)
    Mnie Toskania zachwyciła i chętnie wróciłabym tam ponownie.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    Polubione przez 1 osoba

  11. Olga pisze:

    Takie wakacje przydały by się u mnie

    Polubione przez 1 osoba

  12. Aleksandra Wołynko pisze:

    Żółwiowy Okruszek to super zdjęcie !!!!!!!!!!!!!!!! Pozdrawiam

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s