Author Archives: Igomama

Jeszcze świątecznie, gdy stary styka się z nowym

Zdjęcie WhatsApp 2024-12-31 o 17.42.15_6a65dce4

Ostatni dzień roku. Zegary tykają uroczyście. Ludzie poruszają się w przyśpieszonym tempie. Tyle spraw trzeba zamknąć przed północą! I nie wolno zgubić pantofelka jak Kopciuszek. Bo co niedokończone utknie w terminarzu na wieki. A tu już nowy kalendarz przygotowany. Czeka cierpliwie, pręży muskularne dni, wabi wdziękami nowości i świąt, musuje nadzieją jak noworoczny szampan. Piątka w dacie cieszy, bo piątki cieszyły już od czasów szkolnych, owszem czwórki też były dobre, ale nie ma to jak piątka z kartkówki. Czytaj dalej

Opublikowano Holandia, wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , , | 11 Komentarzy

Pięknego świętowania!

Zdjęcie WhatsApp 2024-12-23 o 22.49.10_3256b5fb

Jutro wigilia: wieczór „naj”, dla jednych najpiękniejszy w roku, a dla innych być może najtrudniejszy.
Bardzo próbuję znaleźć się w tej pierwszej grupie, nie tyle dla siebie, co dla dzieci. Tak mi przyszło do głowy, że święta to czas ofiarny, gdy dajemy więcej: siebie, z siebie, od siebie. To całe sprzątanie, gotowanie, pieczenie, ubieranie choinki, wysyłanie kartek…
Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , | 16 Komentarzy

Grudniowy gość z przypominajką

Zdjęcie WhatsApp 2024-12-04 o 19.06.02_b91e1b56

Ktoś zapukał do drzwi. Nie zadzwonił, a zapukał. Głośno, uporczywe. Kto to? Nie spodziewałam się gości. Może kurier? Czasem zostawiał przesyłki dla sąsiadów. Poza tym karmę dla kota zamawialiśmy. Podeszłam do drzwi dziarskim krokiem, kurierzy nie lubią czekać. Otworzyłam. W progu stał starszy pan w ciepłej pikowanej kurtce, granatowej jak niebo o zmierzchu. Wełniany szal otulał mu twarz. Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , | 18 Komentarzy

Nowa twarz Konopnickiej, czyli „Dezorientacje”

Zdjęcie WhatsApp 2024-11-24 o 18.59.44_da9566fb

Dłuższe wieczory zapraszają do czytania. Dawno nie wspominałam o książkach, a przecież cały czas coś tam podczytuję. Nawet „Chłopki” skończyłam.
Długo podchody do nich robiłam, medytowałam nad okładką, ważyłam tomiszcze w dłoni. Bałam się, że mnie przytłoczy rozmiarem utrudzenia i cierpienia bohaterek. I choć przymiarki do lektury się przedłużały, samo czytanie poszło znacznie szybciej, a przeczytać było warto. Zdecydowanie. Po co?
Czytaj dalej

Opublikowano książki | Otagowano , , | 10 Komentarzy

Listopad w Holandii? Wesoły!

Zdjęcie WhatsApp 2024-11-20 o 14.27.52_482a93a0

W Holandii za sterem pogody zasiada szaruga, wycieraczki dzień po dniu wymazują kolory z krajobrazu, świat szarzeje i się wychładza. Oczywiście Holendrzy, jak to Holendrzy, na wszystko znajdą sposób, znaleźli zatem również trik na rozświetlenie listopadowej ponurości.
Wy, wierni czytelnicy tego bloga, też już go znacie, piszę o tym rok w rok i pewnikiem już się powtarzam. Ale jak mogłabym nie wspomnieć o listopadowych „promykach”? Żal zostawić bez echa.
Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność, wiatrakowe zwyczaje | Otagowano , , , , | 5 Komentarzy

Staruszek Kadyks w jeden dzień

Zdjęcie WhatsApp 2024-11-15 o 21.19.02_6dc5fd26

Do Kadyksu zabraliśmy się miejskim autobusem, który telepał się na zakrętach, odhaczając kolejne mieściny. Zgarniał pasażerów spod przystanków, a ci wnosili zapach deszczu, szelest kurtek i odgłos składanych parasoli. W środku panowało przyjemne ciepło, w tle plumkało radio, zagłuszane przez rozmowy podróżnych, tak ekspresyjne, jakby miały zwiastować awanturę. Czytaj dalej

Opublikowano Hiszpania | Otagowano , , , | 9 Komentarzy

Co zobaczysz lub kogo spotkasz w Chipionie?

Zdjęcie WhatsApp 2024-11-10 o 21.54.34_03d882d5

Dziś zaproszę Was do Chipiony, urokliwego miasteczka na południu Hiszpanii.
Bez obaw, nie przytłoczę zabytkami, liczbami, datami. Będzie w weekendowym klimacie, spacerowo i plażowo, bo taka zresztą jest natura Chipiony.
Czytaj dalej

Opublikowano Hiszpania, wiatrakowe zwiedzanie | Otagowano , , , | 14 Komentarzy

Niespokojnie

Zdjęcie WhatsApp 2024-11-05 o 21.56.35_88077b70

Po powrocie do domu z deszczowych ferii od razu zostaliśmy wciągnięci w wir obowiązków, które – jak to zwykle po urlopie bywa – spiętrzyły się w pokaźny stosik. Choć może to akurat dobrze?
Może działanie przegoni z ciała podskórny niepokój, którym obrosłam w Hiszpanii i którego nie mogę się pozbyć, niestety?
Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , | 8 Komentarzy

Hiszpania – skąpana nie słońcem, lecz deszczem

Zdjęcie WhatsApp 2024-10-31 o 18.37.35_24d971af

Słońce się na nas obraziło, taką hipotezę wysnuł Igotata.
Prawdopodobnie podpadliśmy mu naszym letnim wyjazdem do Reykjaviku. „Skoro uciekliście ode mnie w sierpniu, teraz ja uciekam od was. Adios!” – pomyślało i pognało w inne zakątki świata, choćby do Turcji.
W Holandii akurat trwają ferie jesienne, a my pozdrawiamy Was z Hiszpanii – nie słonecznej, lecz bezsłonecznej i nie gorącej a chłodnej, co więcej z Hiszpanii zalanej deszczem.
Czytaj dalej

Opublikowano Hiszpania | Otagowano , , , , , | 6 Komentarzy

Szkoła Okruszka – gdy pomaganie ciąży

Zdjęcie WhatsApp 2024-10-15 o 23.38.06_2b2ba144

Wczoraj przypadało święto nauczycieli (w Polsce, bo nie w Holandii), więc może nawet dobrze się składa: notka trafia w okołoszkolny temat.
Ostatnio Wam wspominałam, że liceum Groszka objęto strefą wolną od telefonów i przyszło mi do głowy, by poopowiadać co nieco również o szkole Okruszka. Podstawówka, w której uczy się nasza najmłodsza córcia (a wcześniej jej rodzeństwo) jest szkołą publiczną, „openbare school”, dostępną dla wszystkich niezależnie od narodowości, kultury, religii.
Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | 23 Komentarze

Zjesienniałam

Zdjęcie WhatsApp 2024-10-11 o 19.10.45_ce82d305

Wiem, wiem, długo mnie nie było.
Październik tupnął zamszowymi trzewikami, zafurkotał spódnicą z rdzawych liści, zaszeleścił, zaszumiał, a na blogu nowego wpisu brak.
Ostatnia notka odfrunęła z wrześniem.
Zniknęłam. Jesienią jakoś łatwiej zniknąć, bo kryjówek przybywa.
Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | 11 Komentarzy

Kocia, pomidorowa, przytulna

Zdjęcie WhatsApp 2024-09-28 o 21.43.19_1b01c94b

Domyślacie się, co to? Kawiarnie, które odkryliśmy na trasie wakacyjnych wędrówek. Trzy miejsca, które nas w jakiś sposób zadziwiły bądź zachwyciły. Przygarnęły na chwilę w takim stylu, że chciałoby się tę chwilę rooooozciąąąągnąć. Więc wracam.
Co prawda tylko przeglądając zdjęcia, ale z braku laku dobre i to.
Najpierw do Kociej.
Czytaj dalej

Opublikowano Islandia | Otagowano , , , , | 6 Komentarzy

Rewolucja w liceum Groszka

Zdjęcie WhatsApp 2024-09-23 o 21.45.44_ed06f1a1

Miałam jeszcze jeden pomysł na wpis o Islandii. Już ostatni, spinający w całość największe „hiciory”, które widzieliśmy: wodospady, gejzery, geotermalne spa. Jednak w obliczu obecnej powodzi, wobec ogromu nieszczęść, niezliczonych łez rozpaczy poszkodowanych osób – całkowicie przeszła mi ochota na pisanie o… wodzie! A tym bardziej na eksponowanie zdjęć z wodą radosną, tryskającą z ziemi, roztańczoną, falującą, pluskającą, gorącą… No, nie. Czytaj dalej

Opublikowano Groszek, wiatrakowa codzienność, wiatrakowe zwyczaje | Otagowano , , , | 15 Komentarzy

Taki sobie dzień w Reykjaviku

Zdjęcie WhatsApp 2024-09-15 o 19.51.39_33a54e15

W Reykjaviku spędziliśmy jeden dzień i ciężko go zaliczyć w poczet udanych.
Nie jest to bynajmniej wina miasta. Po prostu mieliśmy pecha. Pech do każdego czasem się przyklei.
Zwiedzanie stolicy zostawiliśmy sobie na sam koniec pobytu w Islandii.
Z założenia to miał być spokojny dzień. Miejski chill, gdy będziemy chłonąć atmosferę miasta. Pospacerujemy. Spróbujemy lokalnych przysmaków. Pooglądamy pamiątki, może kupimy magnesy, pocztówki.
Czytaj dalej

Opublikowano Islandia | Otagowano , , , , , , | 5 Komentarzy

Lodowa Laguna – klejnot Islandii

Zdjęcie WhatsApp 2024-09-09 o 17.40.15_7e6ca8e3

Pociąg wrześniowej codzienności już turkocze po torach.
Na biurko wróciły książki, notatnik… Długopis się gimnastykuje, próbując okiełznać, choćby tylko na papierze, tygodniową rutynę całej rodziny.
A nie jest łatwo się w niej zanurzyć, gdy słońce tak szczodrze rozpieszcza swymi promieniami. Prawdopodobnie to ostatnie upalne dni.
Wymośćmy się w nich, wygrzejmy, niech ciepło wniknie pod skórę.
A jeśli komuś za gorąco – mam coś na ochłodę!
Czytaj dalej

Opublikowano Islandia, wiatrakowe zwiedzanie | Otagowano , , , | 15 Komentarzy