W szkole średniej wcale nie jest tak super!

WhatsApp Image 2026-10-29 at 16.49.02

Hej, z tej strony Okruszek. Nie wiem, czy jeszcze mnie pamiętacie?
Wpadłam się przywitać. Jestem już bardzo dużym Okruszkiem: w maju skończyłam dwanaście lat. Od dwóch miesięcy chodzę do szkoły średniej. Może dziwicie się, że mimo wszystko trochę wcześnie ta szkoła średnia, jednak w Holandii jest inny system nauczania.

Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii wiatrakowa codzienność, Z pamiętnika Okruszka | Otagowano , , , | 2 komentarze

Musical „Koty” w Holandii, czyli gdy sztuka wychodzi z ram

05ddc18a-6780-46a9-9e14-c05c1a67cd7d

Mleko się wylało. Świeże, gorące jak premiera. Kici, kici! Miau. Już biegną. Tańczą na miękkich, rozkołysanych łapkach. Gibkie ruchy, gracja, synchroniczny szał kocich ciał. Tylko… czy na pewno kocich? Sterczące uszka, puszyste ogony i kostiumy jak spod pędzla Rembrandta. Koty to czy galeria postaci z obrazów? A może jedno i drugie? Udany eksperyment czy… karykatura? Ja jestem zachwycona, ale na razie cii.

Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii muzyka, wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , | 8 komentarzy

Wolny wybieg – Dezerter w Hadze

PXL_20261010_190220714.MP

Wróciłem do Hagi, tym razem z Groszkiem, by wreszcie zobaczyć na żywo zespół, którego słucham stale od ponad trzydziestu lat. Jakże inna to była podróż niż ta do Dublina z Igomamą na Metallicę… Tam tłumy nieprzebrane, tu garstka zapaleńców. Tam wielki stadion, tu niewielki klub. Tam od zespołu oddzielał nas tłum, barierki, kilka pięter – tu z członkami zespołu można sobie było zrobić fotkę.

Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii muzyka | Otagowano , , , | 2 komentarze

„Lalka”, moja ukochana lektura w kinie!

9ba13847-8f8c-4835-8a04-997aceba2786

Wczoraj przeniosłam się do dawnej Warszawy. Koła dorożek stukały po miejskim bruku, w świetle gazowych latarni wirowały płatki śniegu, a po chodnikach przechadzali się eleganccy panowie w kapeluszach i surdutach. Panie czesały się w loki, nosiły długie suknie i peleryny. Gościłam w pałacowym wnętrzu, wypełnionym rozmowami i akordami fortepianu, siedziałam w zielonej werandzie, której ściany ozdabiały obrazy w złotych ramach.

Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii książki, wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | 8 komentarzy

Spotkanie z bajkowymi rzeźbami na plaży w Scheveningen

8ecbba73-3964-47c4-b78a-d85a206f3162

Gdy byłam na spotkaniu z Ewą Woydyłło, miałam możliwość pospacerowania po Scheveningen. To nadmorska dzielnica Hagi. Mnie kojarzy się trochę z Sopotem, za sprawą specyficznej atmosfery nadmorskiego kurortu w starym stylu.
Scheveningen łączy elegancję ze swobodą, gwar z ciszą. Na głównym deptaku kwitnie życie: piętrowe molo zachęca do spacerów, przywołują stragany, budki z lodami czy smażonym dorszem.
Jednak wystarczy zanurzyć się w boczne uliczki i zgiełk raptownie się urywa.

Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Holandia | Otagowano , , , | 6 komentarzy

Nie dajcie się zwieść pozorom – „4UGratis” Michała Pawła Urbaniaka

573cb9d8-e91b-473c-aecc-e5e54f3fe895

Czekałam na tę historię! „4UGratis” – najnowsza powieść Michała Pawła Urbaniaka. Nie sądźcie książki po okładce, bo możecie się srodze pomylić. Nadmuchane serduszko, jedwabiste płatki róż, dwie idealne pary, zastygłe w czułych objęciach. Śnieżnobiałe uśmiechy, muśnięcia dłoni. Okładka „4Ugratis” spokojnie mogłaby zawisnąć przy wejściu do kina, jako afisz komedii romantycznej. A tu zimno, zimno! Nic z tych rzeczy, moi mili.

Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii książki | Otagowano , , , | 4 komentarze

Zostań, jedź

0f54c464-00c9-4535-ba7d-19df1742dad9

Wydawało się, że mamy jeszcze tyle czasu. Prawie cały wrzesień.
Pójdziemy do miasta, zrobimy zakupy (lista z „wyprawką studencką” czeka), do optyka zajrzymy po nowe okulary. I na spacer się wybierzemy do parku, nad jeziorko, pogadamy, pogoda wciąż ładna. Może puzzle wspólnie ułożymy? Jesteś w tym dobra, obiecałaś mi pomóc.

Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , | 6 komentarzy

Szczęście na jednej nodze

daac7714-374c-43bb-9956-f0728006e070

Gdyby kózka nie skakała… Ale przecież nie skakała! Normalnie szła, schodami w dół. Jak co dzień – ba! – jak kilka razy w ciągu dnia. Przecież to nie były żadne obce schody! Zwykłe domowe. Oswojone. Znane stopom na pamięć. Normalnie schodziła rano obudzić dziecko do szkoły.
W mieszkaniu panował jeszcze mrok, bo z babim latem słońce rozleniwione, wolniej wtacza się na niebo.

Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | 11 komentarzy

Przepis na szczęście według Ewy Woydyłło

7cd0cf4d-bc1f-4306-b9f0-b4286866c312

„Jak być szczęśliwym?” – to pytanie, które każdemu z nas krąży po głowie. Czasem schowa się za zasłoną codzienności, przygniecione innymi zadaniami, lecz prędzej czy później przypomni o sobie. Bo ludzie pragną szczęścia i to baaardzo!
Potwierdzeniem tego jest chociażby ogromna frekwencja na spotkaniu o szczęściu z dr Ewą Woydyłło, które odbyło się w miniony weekend w Beneluksie (w sobotę w Antwerpii, w niedzielę 13 września w Hadze).
W Holandii bilety wyprzedały się na pniu. Na szczęście organizatorzy szybciutko temu zaradzili, przygotowując dodatkowe spotkanie, na które już się załapałam, choć i tu bilety rozeszły się szybko.

Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | 8 komentarzy

Padwa – puk, puk, my do świętego Antoniego!

4c52df3a-61c5-4950-9437-7e2f66b9d7c9

Choć z koleżankami zwiedzałyśmy Wenecję, to nocowałyśmy po sąsiedzku, w Padwie.  Biedna trochę ta Padwa, skazana na życie w cieniu swej pięknej koleżanki, u której domy wyrastają z wody, a po ulicach się pływa.
Imię koleżanki znane na cały świat! A Padwa? Może mniej popularna, ale również warta odwiedzin.

Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Włochy | Otagowano , , , , | 4 komentarze

Osiem kobiet i jedna Wenecja

4f188ae4-616d-449a-a2f7-d4f97bd3e305

Pamiętacie może, jak na Dzień Kobiet przyleciały do Amsterdamu koleżanki z mojej poprzedniej pracy, jeszcze w Polsce? Spacerowałyśmy razem malowniczymi uliczkami wzdłuż kanałów, płynęłyśmy łódką, degustowałyśmy holenderskie sery. To był specyficzny weekend; ze względu na święto pań na Placu Dam gromadziły się tłumy demonstrantów, czerwone szpilki zakwitły jak krwiste tulipany. Niepokój unosił się nad miastem, dziewczynom dokuczało zmęczenie, mimo to nie zniechęciły się do podróżowania.

Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Włochy | Otagowano , , , , , | 12 komentarzy

Chwytam lato za warkocz

846c7230-9910-4784-9e7f-a5bb4fe3d5de

Przyszedł wrzesień. Tup, tup, dziarski krok; mrug, mrug, zaciekawione spojrzenie. Przystanął sobie wrzesień, rozejrzał się na boki. Zdjął plecak, bo ten wypchany taki, pewnikiem mu ciążył. Kieszenie aż się wybrzuszają! Wszystko w nich znajdziesz: kredki i książki, nowe szanse i stary porządek.
I jeszcze całą rolkę poniedziałków. Wtorków, śród, czwartków, piątków.
Na szczęście też weekendów. Słodkich, leniwych.

Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii wiatrakowa codzienność, Włochy | Otagowano , , , , | 7 komentarzy

Polska też ma swojego Van Gogha, czyli przystanek w Brzózkach

Halo, halo, czy mamy na pokładzie wielbicieli twórczości Van Gogha? Mniemam, że tak.
Mam dla was wspaniałą wiadomość. Otóż NIE MUSICIE jechać do Holandii celem kontemplowania dzieł mistrza! W Polsce znajduje się wioska inspirująca się jego obrazami. Wioska w klimacie Vincenta. Mowa oczywiście o Brzózkach, w powiecie Nakło, niedaleko Bydgoszczy. Zresztą wy już pewnie o niej słyszeliście. Od co najmniej roku wszystkie wróble ćwierkają o Brzózkach, a Instagramy i inne Fejsy przeżywają zalew zdjęć tutejszych murali.

Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Polska | Otagowano , , , , , , | 8 komentarzy

Takie tam smętne bajanie – bujanie…

3dbbb9a6-05f2-4a2f-a3e9-cf77f0569ddf

Wróciliśmy! Byliśmy na wakacjach w Polsce. To nasza coroczna tradycja: objazdówka po rodzinie. Bo w końcu jest na to czas, jest ku temu okazja. Toteż intensywnie odbywaliśmy odwiedziny, wizyty, spotkania. Koncentrat rozmów. Musi być koncentrat, taki fest zagęszczony, by po powrocie wystarczył na dłużej. Bo w Holandii z każdym dniem, tygodniem, miesiącem będzie się rozwadniał – aż z gęstego syropu zostanie wodnisty płyn – wyprany z koloru, z ledwie posmakiem lata, takim naprawdę mizernym. Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , | 12 komentarzy

Między dwoma wzgórzami – Međugorje

IMG_2724

Centralnym punktem naszej pielgrzymki była wizyta w Međugorje. To tu, w czerwcu 1981 roku, Matka Boska po raz pierwszy ukazała się szóstce dzieci. Dzieci dorosły, ale wizyty “Gospy” nie ustały. Dodatkowo miasto zaczęli odwiedzać pielgrzymi, wśród nich i my. Wiele można powiedzieć o tym miejscu. Mieliśmy tu dwie przewodniczki “oficjalne”, ale mnie osobiście przez to miejsce przeprowadził przewodnik nieoczekiwany i nieoczywisty, Dominik.

Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Bośnia i Hercegowina | Otagowano , , , , | 10 komentarzy