Chwytam lato za warkocz

846c7230-9910-4784-9e7f-a5bb4fe3d5de

Przyszedł wrzesień. Tup, tup, dziarski krok; mrug, mrug, zaciekawione spojrzenie. Przystanął sobie wrzesień, rozejrzał się na boki. Zdjął plecak, bo ten wypchany taki, pewnikiem mu ciążył. Kieszenie aż się wybrzuszają! Wszystko w nich znajdziesz: kredki i książki, nowe szanse i stary porządek.
I jeszcze całą rolkę poniedziałków. Wtorków, śród, czwartków, piątków.
Na szczęście też weekendów. Słodkich, leniwych.

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii wiatrakowa codzienność, Włochy | Otagowano , , , , | 2 komentarze

Polska też ma swojego Van Gogha, czyli przystanek w Brzózkach

Halo, halo, czy mamy na pokładzie wielbicieli twórczości Van Gogha? Mniemam, że tak.
Mam dla was wspaniałą wiadomość. Otóż NIE MUSICIE jechać do Holandii celem kontemplowania dzieł mistrza! W Polsce znajduje się wioska inspirująca się jego obrazami. Wioska w klimacie Vincenta. Mowa oczywiście o Brzózkach, w powiecie Nakło, niedaleko Bydgoszczy. Zresztą wy już pewnie o niej słyszeliście. Od co najmniej roku wszystkie wróble ćwierkają o Brzózkach, a Instagramy i inne Fejsy przeżywają zalew zdjęć tutejszych murali.

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Polska | Otagowano , , , , , , | 8 komentarzy

Takie tam smętne bajanie – bujanie…

3dbbb9a6-05f2-4a2f-a3e9-cf77f0569ddf

Wróciliśmy! Byliśmy na wakacjach w Polsce. To nasza coroczna tradycja: objazdówka po rodzinie. Bo w końcu jest na to czas, jest ku temu okazja. Toteż intensywnie odbywaliśmy odwiedziny, wizyty, spotkania. Koncentrat rozmów. Musi być koncentrat, taki fest zagęszczony, by po powrocie wystarczył na dłużej. Bo w Holandii z każdym dniem, tygodniem, miesiącem będzie się rozwadniał – aż z gęstego syropu zostanie wodnisty płyn – wyprany z koloru, z ledwie posmakiem lata, takim naprawdę mizernym. Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , | 12 komentarzy

Między dwoma wzgórzami – Međugorje

IMG_2724

Centralnym punktem naszej pielgrzymki była wizyta w Međugorje. To tu, w czerwcu 1981 roku, Matka Boska po raz pierwszy ukazała się szóstce dzieci. Dzieci dorosły, ale wizyty “Gospy” nie ustały. Dodatkowo miasto zaczęli odwiedzać pielgrzymi, wśród nich i my. Wiele można powiedzieć o tym miejscu. Mieliśmy tu dwie przewodniczki “oficjalne”, ale mnie osobiście przez to miejsce przeprowadził przewodnik nieoczekiwany i nieoczywisty, Dominik.

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bośnia i Hercegowina | Otagowano , , , , | 10 komentarzy

Sad But True – Metallica w Dublinie

IMG_4690

Jestem fanem zespołu od 35 lat. Niestety, nigdy nie widziałem ich na żywo. Najpierw brakowało pieniędzy, później czasu. Czy może motywacji, by zawczasu znaleźć informację o koncertach i odpowiednio wcześnie kupić bilety? W tym roku w końcu się udało. W dodatku dostępne były tylko bilety dwudniowe. Wiele lat nie byłem na żadnym koncercie, tym razem z Igomamą wybraliśmy się na dwa. I choć zespół był ten sam, to koncerty były bardzo różne.

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Irlandia, muzyka | Otagowano , , , , , , | 10 komentarzy

Split, Trogir – dwadzieścia lat później

PXL_20260415_155101427

Mamy z Igomamą tyle miejsc, które przypadły nam do gustu… Tych miłości od pierwszego wejrzenia. Miejsc, z których wyjeżdżając obiecywaliśmy sobie, że na pewno tu wrócimy. W czasie pielgrzymki do Chorwacji oraz Bośni i Hercegowiny mieliśmy dwa takie powroty, oba po ponad dwudziestu latach. Ostatni raz byliśmy tu bowiem w czasie naszej podróży poślubnej.
Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Chorwacja | Otagowano , , , , , , | 11 komentarzy

Dublin nieoczywisty w obiektywie

657f59e1-0454-4c6a-88fe-ba3b53ba5646

Lato. W Holandii znów upały. Szykujemy się do wyjazdu do rodziny i jak zwykle w takich sytuacjach mnożą się różne sprawy do załatwienia. Najważniejsze to dopełnienie formalności a propos nowych szkół dzieci.
Szumnie zapowiadałam relację z koncertu Metalliki, a tymczasem na blogu sezon ogórkowy, a mnie przygniatają ogórki, znaczy się wyrzuty sumienia.
Ech, cała ja! Dobre chęci, obiecanki, a potem tłumaczenie się i przepraszanie. Albo już nawet bez przepraszania, bo wstyd wciąż przepraszać.

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Irlandia | Otagowano , , , , | 10 komentarzy

Kiedy zamykają się szkolne rozdziały – wzrusz i duma x3

e12b96a1-c6b3-4595-9877-f7d5a14579d2

U nas cykl pożegnań. Mój zbiorniczek wzruszeń wypełnił się po brzegi!
W poniedziałek: zakończenie podstawówki u Okruszka, wtorek: szkoły średniej u Iskierki, w środę: u Groszka. Całe szczęście, że nie zazębiły się terminy, więc mogliśmy w komplecie cieszyć się każdą uroczystością. Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii wiatrakowa codzienność, wiatrakowe zwyczaje | Otagowano , , , | 13 komentarzy

“Hello Darkness…” – Guinness Storehouse w Dublinie

PXL_20260621_081501481

Niedzielny poranek. Za kilka godzin zabrzmi “Whiskey In The Jar”, ja póki co szykuję się na wizytę w świątyni innego trunku, z którego słynie Dublin. Inna melodia gra mi w duszy. “Sound of Silence”, lecz nie oryginał, cover zespołu Disturbed. Witaj, ciemności, moja stara przyjaciółko. Witaj, świątyni, w której Ciemność do niedawna powstawała!

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Irlandia | Otagowano , , | 5 komentarzy

W Dublinie zgubisz Pesel

cdf6aab3-65d8-4185-9377-f18b4dadee76

Moi Drodzy, jak się macie? Radzicie sobie z upałami? W Holandii powietrze przypomina podgrzany syrop, a nasze poddasze zmieniło się w saunę. Mamy czerwony alert, zamknięto szkoły. 37 stopni? Dla mnie to stanowczo za dużo. Włączam tryb przetrwania i czekam na dziesięć kresek mniej. Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Irlandia | Otagowano , , , , , , | 9 komentarzy

Gratis uśmiech w poniedziałek od Michała Pawła Urbaniaka

WhatsApp Image 2026-06-15 at 22.11.01

Miniony tydzień zafundował mi slalom emocji. Obok radości ze zdanych egzaminów moich maturzystów, miałam sporo stresu. Ale… ale za to dzisiaj, w poniedziałkowy poranek, spotkała mnie przemiła niespodzianka. Udane wejście w nowy tydzień: mój tekst został wyróżniony w konkursie Pasji Pisania. Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii książki, wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | 8 komentarzy

Zdali!

WhatsApp Image 2026-06-12 at 16.46.28_4

11 czerwca 2026 – to szczególna data dla maturzystów w Holandii.
Tego dnia w końcu wszystko się wyjaśnia. Pytanie „zdałem czy nie zdałem?” doczekuje się odpowiedzi. Stan zawieszenia w odmętach niepewności wreszcie się kończy.
Hamak się zatrzymuje. Bo ileż można się bujać? Jednego dnia przechylać w stronę „zdałem!”, drugiego w „nie zdałem”, a niekiedy zawisnąć w okolicy „zdałem, ale zabraknie mi punktów na wymarzone studia”.
Co za huśtawka emocji! Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii wiatrakowa codzienność, wiatrakowe zwyczaje | Otagowano , , , | 8 komentarzy

Strażnicy mostu – opowieść o Mostarze

PXL_20260418_132942578

Most przerzucony przez dolinę rzeki Neretwy, która rozcina ziemię niby głęboka rana. Nie da się w prosty sposób przeprawić na drugą stronę. Jedyna opcja to most. Najpierw drewniany, później kamienny, przez wiele lat bezcenny. Nic dziwnego, że jego strażnicy mieli olbrzymie znaczenie i że miasto, które powstało wokół, nosi nazwę od tychże strażników, Mostari. Mostar był jednym z dwu miast, które odwiedziliśmy w Bośni i Hercegowinie w celach czysto turystycznych.

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bośnia i Hercegowina | Otagowano , , , , , , | 8 komentarzy

„Choć nie dmuchali w moje żagle, odpłynąłem” – Kortez w Hadze

ee6a0766-9b1e-462e-8619-855fd1ba745b

Tak, tak! Kortez koncertował w Hadze. Piątek, 29 maja – jak mogłam nie być? No, jak? Uwielbiam! Za głęboką wrażliwość. Za bycie sobą. Za talent, w dodatku kosmiczny. Za rzewną nutę, wibrującą jeszcze długo w powietrzu. I za teksty oczywiście.
Melancholijne ballady Korteza bezbłędnie znajdują drogę do emocji. A tam wnikają w najwęższe szczeliny. I tak sobie w nich osiadają. Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii muzyka, wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | 10 komentarzy

„Kartka” na Dzień Matki

cb193ac4-9916-4694-9dce-071556d97646

Być mamą to być dłonią, która trzyma rączkę dziecka, a czasem ją puszcza.
Być mamą to być ramieniem, na którym dziecko może położyć głowę i odpłynąć w bezpieczny sen.
Być mamą to być stopą, która podąża za dzieckiem, bywa obok, trochę za, a czasem przed.
Być mamą to być kolanem, na które można się wspiąć, rozsiąść, a potem bujać aż do podskakiwania kitek. Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | 12 komentarzy