Polska też ma swojego Van Gogha, czyli przystanek w Brzózkach

Halo, halo, czy mamy na pokładzie wielbicieli twórczości Van Gogha? Mniemam, że tak.
Mam dla was wspaniałą wiadomość. Otóż NIE MUSICIE jechać do Holandii celem kontemplowania dzieł mistrza! W Polsce znajduje się wioska inspirująca się jego obrazami. Wioska w klimacie Vincenta. Mowa oczywiście o Brzózkach, w powiecie Nakło, niedaleko Bydgoszczy. Zresztą wy już pewnie o niej słyszeliście. Od co najmniej roku wszystkie wróble ćwierkają o Brzózkach, a Instagramy i inne Fejsy przeżywają zalew zdjęć tutejszych murali.

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Polska | Otagowano , , , , , , | 4 komentarze

Takie tam smętne bajanie – bujanie…

3dbbb9a6-05f2-4a2f-a3e9-cf77f0569ddf

Wróciliśmy! Byliśmy na wakacjach w Polsce. To nasza coroczna tradycja: objazdówka po rodzinie. Bo w końcu jest na to czas, jest ku temu okazja. Toteż intensywnie odbywaliśmy odwiedziny, wizyty, spotkania. Koncentrat rozmów. Musi być koncentrat, taki fest zagęszczony, by po powrocie wystarczył na dłużej. Bo w Holandii z każdym dniem, tygodniem, miesiącem będzie się rozwadniał – aż z gęstego syropu zostanie wodnisty płyn – wyprany z koloru, z ledwie posmakiem lata, takim naprawdę mizernym. Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , | 12 komentarzy

Między dwoma wzgórzami – Međugorje

IMG_2724

Centralnym punktem naszej pielgrzymki była wizyta w Međugorje. To tu, w czerwcu 1981 roku, Matka Boska po raz pierwszy ukazała się szóstce dzieci. Dzieci dorosły, ale wizyty “Gospy” nie ustały. Dodatkowo miasto zaczęli odwiedzać pielgrzymi, wśród nich i my. Wiele można powiedzieć o tym miejscu. Mieliśmy tu dwie przewodniczki “oficjalne”, ale mnie osobiście przez to miejsce przeprowadził przewodnik nieoczekiwany i nieoczywisty, Dominik.

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bośnia i Hercegowina | Otagowano , , , , | 10 komentarzy

Sad But True – Metallica w Dublinie

IMG_4690

Jestem fanem zespołu od 35 lat. Niestety, nigdy nie widziałem ich na żywo. Najpierw brakowało pieniędzy, później czasu. Czy może motywacji, by zawczasu znaleźć informację o koncertach i odpowiednio wcześnie kupić bilety? W tym roku w końcu się udało. W dodatku dostępne były tylko bilety dwudniowe. Wiele lat nie byłem na żadnym koncercie, tym razem z Igomamą wybraliśmy się na dwa. I choć zespół był ten sam, to koncerty były bardzo różne.

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Irlandia, muzyka | Otagowano , , , , , , | 10 komentarzy

Split, Trogir – dwadzieścia lat później

PXL_20260415_155101427

Mamy z Igomamą tyle miejsc, które przypadły nam do gustu… Tych miłości od pierwszego wejrzenia. Miejsc, z których wyjeżdżając obiecywaliśmy sobie, że na pewno tu wrócimy. W czasie pielgrzymki do Chorwacji oraz Bośni i Hercegowiny mieliśmy dwa takie powroty, oba po ponad dwudziestu latach. Ostatni raz byliśmy tu bowiem w czasie naszej podróży poślubnej.
Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Chorwacja | Otagowano , , , , , , | 11 komentarzy

Dublin nieoczywisty w obiektywie

657f59e1-0454-4c6a-88fe-ba3b53ba5646

Lato. W Holandii znów upały. Szykujemy się do wyjazdu do rodziny i jak zwykle w takich sytuacjach mnożą się różne sprawy do załatwienia. Najważniejsze to dopełnienie formalności a propos nowych szkół dzieci.
Szumnie zapowiadałam relację z koncertu Metalliki, a tymczasem na blogu sezon ogórkowy, a mnie przygniatają ogórki, znaczy się wyrzuty sumienia.
Ech, cała ja! Dobre chęci, obiecanki, a potem tłumaczenie się i przepraszanie. Albo już nawet bez przepraszania, bo wstyd wciąż przepraszać.

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Irlandia | Otagowano , , , , | 10 komentarzy

Kiedy zamykają się szkolne rozdziały – wzrusz i duma x3

e12b96a1-c6b3-4595-9877-f7d5a14579d2

U nas cykl pożegnań. Mój zbiorniczek wzruszeń wypełnił się po brzegi!
W poniedziałek: zakończenie podstawówki u Okruszka, wtorek: szkoły średniej u Iskierki, w środę: u Groszka. Całe szczęście, że nie zazębiły się terminy, więc mogliśmy w komplecie cieszyć się każdą uroczystością. Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii wiatrakowa codzienność, wiatrakowe zwyczaje | Otagowano , , , | 13 komentarzy

“Hello Darkness…” – Guinness Storehouse w Dublinie

PXL_20260621_081501481

Niedzielny poranek. Za kilka godzin zabrzmi “Whiskey In The Jar”, ja póki co szykuję się na wizytę w świątyni innego trunku, z którego słynie Dublin. Inna melodia gra mi w duszy. “Sound of Silence”, lecz nie oryginał, cover zespołu Disturbed. Witaj, ciemności, moja stara przyjaciółko. Witaj, świątyni, w której Ciemność do niedawna powstawała!

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Irlandia | Otagowano , , | 5 komentarzy

W Dublinie zgubisz Pesel

cdf6aab3-65d8-4185-9377-f18b4dadee76

Moi Drodzy, jak się macie? Radzicie sobie z upałami? W Holandii powietrze przypomina podgrzany syrop, a nasze poddasze zmieniło się w saunę. Mamy czerwony alert, zamknięto szkoły. 37 stopni? Dla mnie to stanowczo za dużo. Włączam tryb przetrwania i czekam na dziesięć kresek mniej. Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Irlandia | Otagowano , , , , , , | 9 komentarzy

Gratis uśmiech w poniedziałek od Michała Pawła Urbaniaka

WhatsApp Image 2026-06-15 at 22.11.01

Miniony tydzień zafundował mi slalom emocji. Obok radości ze zdanych egzaminów moich maturzystów, miałam sporo stresu. Ale… ale za to dzisiaj, w poniedziałkowy poranek, spotkała mnie przemiła niespodzianka. Udane wejście w nowy tydzień: mój tekst został wyróżniony w konkursie Pasji Pisania. Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii książki, wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | 8 komentarzy

Zdali!

WhatsApp Image 2026-06-12 at 16.46.28_4

11 czerwca 2026 – to szczególna data dla maturzystów w Holandii.
Tego dnia w końcu wszystko się wyjaśnia. Pytanie „zdałem czy nie zdałem?” doczekuje się odpowiedzi. Stan zawieszenia w odmętach niepewności wreszcie się kończy.
Hamak się zatrzymuje. Bo ileż można się bujać? Jednego dnia przechylać w stronę „zdałem!”, drugiego w „nie zdałem”, a niekiedy zawisnąć w okolicy „zdałem, ale zabraknie mi punktów na wymarzone studia”.
Co za huśtawka emocji! Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii wiatrakowa codzienność, wiatrakowe zwyczaje | Otagowano , , , | 8 komentarzy

Strażnicy mostu – opowieść o Mostarze

PXL_20260418_132942578

Most przerzucony przez dolinę rzeki Neretwy, która rozcina ziemię niby głęboka rana. Nie da się w prosty sposób przeprawić na drugą stronę. Jedyna opcja to most. Najpierw drewniany, później kamienny, przez wiele lat bezcenny. Nic dziwnego, że jego strażnicy mieli olbrzymie znaczenie i że miasto, które powstało wokół, nosi nazwę od tychże strażników, Mostari. Mostar był jednym z dwu miast, które odwiedziliśmy w Bośni i Hercegowinie w celach czysto turystycznych.

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bośnia i Hercegowina | Otagowano , , , , , , | 8 komentarzy

„Choć nie dmuchali w moje żagle, odpłynąłem” – Kortez w Hadze

ee6a0766-9b1e-462e-8619-855fd1ba745b

Tak, tak! Kortez koncertował w Hadze. Piątek, 29 maja – jak mogłam nie być? No, jak? Uwielbiam! Za głęboką wrażliwość. Za bycie sobą. Za talent, w dodatku kosmiczny. Za rzewną nutę, wibrującą jeszcze długo w powietrzu. I za teksty oczywiście.
Melancholijne ballady Korteza bezbłędnie znajdują drogę do emocji. A tam wnikają w najwęższe szczeliny. I tak sobie w nich osiadają. Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii muzyka, wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | 10 komentarzy

„Kartka” na Dzień Matki

cb193ac4-9916-4694-9dce-071556d97646

Być mamą to być dłonią, która trzyma rączkę dziecka, a czasem ją puszcza.
Być mamą to być ramieniem, na którym dziecko może położyć głowę i odpłynąć w bezpieczny sen.
Być mamą to być stopą, która podąża za dzieckiem, bywa obok, trochę za, a czasem przed.
Być mamą to być kolanem, na które można się wspiąć, rozsiąść, a potem bujać aż do podskakiwania kitek. Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | 12 komentarzy

This War of Hers

13ac265e-5620-4441-a3a2-2e6b6d31b301

Na moment wracam jeszcze do Sarajewa. Do pani Agnieszki, która sama siebie określiła jako dziecko wojny. Do dramatów, nad którymi nie da się tak po prostu przejść do porządku dziennego. Jej słowa, jej krótka historia z czasów oblężenia Sarajewa, zostanie już ze mną na zawsze. Sarajewo to miasto usiane Różami. To miasto, w którymi budynki i chodniki noszą ślady kul, granatów, pocisków większego kalibru. To miasto poranione.

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bośnia i Hercegowina | Otagowano , , , , | 7 komentarzy