Gratis uśmiech w poniedziałek od Michała Pawła Urbaniaka

WhatsApp Image 2026-06-15 at 22.11.01

Miniony tydzień zafundował mi slalom emocji. Obok radości ze zdanych egzaminów moich maturzystów, miałam sporo stresu. Ale… ale za to dzisiaj, w poniedziałkowy poranek, spotkała mnie przemiła niespodzianka. Udane wejście w nowy tydzień: mój tekst został wyróżniony w konkursie Pasji Pisania.

Pamiętacie? Poprzednio wygrał Igotata, a tym razem szczęście uśmiechnęło się do mnie. Wygrałam „4UGratis” – najnowszą (już piątą!) książkę Michała Pawła Urbaniaka. Na blogu już o Michale pisałam, wiecie, że bardzo go lubię i szanuję, nie tylko jako pisarza i nauczyciela, ale po prostu jako człowieka.
O książkach Michała pisałam tu i tu.
Najnowsze “4UGratis” jeszcze pachnie drukarnią, gdyż premiera miała miejsce 22 maja. Powieść od początku zbiera entuzjastyczne recenzje.
Porusza ważne i bardzo aktualne tematy: życie w internetowym uniwersum, kreowanie idealnego wizerunku na Instagramie, świat blichtru i pozorów. A historia zaczyna się w chwili, gdy Radek Ulianowicz, siostrzeniec rodzinki z Instagrama, znika przed swoim, jakże wyczekiwanym, przyjęciem urodzinowym pozostawiając enigmatyczną notatkę: „Cokolwiek się stanie to twoja wina!!!!! To przez ciebie!!!!”.

No więc, co tu się wydarzyło?  Moja ciekawość sięga zenitu. Michał przyzwyczaił  nas do historii niewygodnych, drażliwych i do bohaterów niekoniecznie sympatycznych. Gdy przeczytam książkę, obiecuję wrócić z recenzją.

717974018_18096335732586538_7324925198762116037_n         715507808_18096335741586538_4569028463865258451_n

(zdjęcie pożyczone z facebookowego profilu Michała)

A tymczasem wrzucam moją konkursową miniaturę.
Bynajmniej nie żeby siebie wychwalać (to jest mi obce, kto mnie zna, ten wie), ale żeby wesprzeć Michała Pawła Urbaniaka.
 
Temat konkursu, czyli słowo – klucz to: “Gratis”!
Liczba znaków: ograniczona, nie powinna przekraczać 1700.

“Gratis

Wracam ze szkoły przemoczony jak pies. Mama stoi nad garnkiem. Drżą jej ręce. Pachnie kaszą i piciem taty.
– Synek, ojciec ma zły dzień…
– Znowu?!
– Cii… Zmykaj do siebie, dobrze? Przyniosę ci krupniku. Kasia zaraz przyjdzie.
Mama nawet nie widzi, że ociekam deszczem! Jem bez smaku. Drobinki kaszy drapią mnie w gardło. Ojciec rozbija się za ścianą, brzęczy szkło. Nie przełknę więcej! Może odrobię lekcje? Sięgam po zeszyt. Liczby skaczą po kartce. 8×6 to 42 czy 48? Ścieram łzę.
Dlaczego nie jestem Alanem? Miałbym ogród i trampolinę. Albo Maćkiem, którego tata odwozi do szkoły srebrną skodą. Gdybym był Kubą, dostawałbym dużo zabawek… Nas nie stać na nic!
– Hej, braciszku! – Odwracam się. Kasia wróciła!
– Długo musisz tego słuchać? – Wskazuje brodą ścianę, a ja potwierdzam skinieniem.
– Wiesz co? Chodź ze mną!
– Gdzie? Przecież pada.
– Nie szkodzi.
– Nie masz pieniędzy na kawiarnię.
– Na kawiarnię nie mam, ale zabiorę cię do miejsca, które jest gratis. Nie daj się prosić!
***
W tym miejscu co jest gratis, jest też cicho, a książki wspinają się pod sufit. Pani za biurkiem zna Kasię. Witają się i coś szepczą. Potem ta pani wskazuje boczne drzwi:
– Czytelnia jest wasza!
Kasia wyjmuje z regału grubą książkę.
– Ta historia zawsze poprawia mi humor, może i tobie się spodoba?
Siadamy. Kasia czyta na głos, a ja przenoszę się do przytulnego domku, do zabawnych, brzuchatych stworków. Są białe i łatwe do narysowania. Tatuś z książki coś pisze, mama siedzi z robótką, a ja bawię się z Muminkiem i Panną Migotką. A potem dzieją się rzeczy dziwne: góra zieje ogniem, pada deszcz, wszędzie jest woda. Nasz domek odrywa się i płynie. A ja wcale się nie boję. Już nie.”

Kochani Czytelnicy, dziękuję za przeczytanie i odwiedziny.  Do następnego!

Ps. W czwartek lecimy do Dublina na koncert Metalliki, oj będzie się działo!  Słuchało, oglądało, a później pisało. Przy okazji, jak macie jakieś polecajki odnośnie samego Dublina – nie wahajcie się wrzucić w komentarz.

WhatsApp Image 2026-06-15 at 22.12.37

Ten wpis został opublikowany w kategorii książki, wiatrakowa codzienność i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 Responses to Gratis uśmiech w poniedziałek od Michała Pawła Urbaniaka

  1. Alodia1949's awatar Alodia1949 pisze:

    To opowiadanie to miód na moje bibliotekarskie serce. Wprawdzie Muminki to nie jest lektura mojego pokolenia ale tak, ucieczka w świat książek bardzo mi pomogła w przetrwaniu nieżyczliwego domu. Gratuluję i pozdrawiam 🙂

    Polubione przez 2 ludzi

    • Igomama's awatar Igomama pisze:

      Dziękuję, kochana! Twoje docenienie bardzo wiele dla mnie znaczy.

      „ucieczka w świat książek bardzo mi pomogła w przetrwaniu nieżyczliwego domu.” – to zdanie mnie zatrzymało i uściskuję Cię, jestem z Tobą.
      Jeśli dom nie do końca był życzliwy, to tym bardziej cieszę się, że znalazłaś swój azyl, a teraz w latach dorosłych – cieszysz się życiem, realizujesz swoje liczne pasje i czerpiesz z każdego dnia to, co najlepsze.
      I oby tak dalej!

      Polubienie

      • Alodia1949's awatar Alodia1949 pisze:

        Nie do końca wyplątałam się ze skutków „nieżyczliwości”, ale jednak w dużym stopniu, a pomogło mi w tym to, że nie uważam się za pępek świata, którym wszyscy wokół mają się zajmować, przejmować i zachwycać. No i poczucie humoru dające dystans do siebie. Na szczęście, bo osoby, które tego nie mają są sfrustrowane i dręczące wszystkich swoimi pretensjami. Pozdrawiam 🙂

        Polubione przez 1 osoba

  2. jotka's awatar jotka pisze:

    Gratulacje, takie zdarzenia to miód na serce, skrzydła rosną! Może dane mi będzie doczekać Waszej z Igotata ksiąąki, nawet z autografem?

    Opowiadanie , to ujmująca za serce miniatura i powiem Ci w sekrecie, że wiele takich dzieciaków zaglądało do mojej biblioteki…

    Uściski i buziaki:-)

    Polubione przez 2 ludzi

    • Igomama's awatar Igomama pisze:

      Jotko, co do tych dzieciaków, to ja się domyślam, że tak właśnie było.
      I całe szczęście w nieszczęściu, że trafiały do Ciebie i Twojego bibliotecznego królestwa.

      Ps. Dziękuję za miłe słowa i wiarę w nasze pisanie. 😉

      Polubienie

  3. Ultra's awatar Ultra pisze:

    GRATULACJE! Zawsze wierzyłam w Ciebie i dostrzegałam pisarski talent, bo sięgasz dna duszy, gdy opowiadasz zaskakujące historie z happy endem na końcu. Cieszę się razem z Tobą, niech pióro przyjazne Ci będzie.

    Mnie też książki uratowały, gdy życie mnie przytłoczyło, więc dziękuję za to przypomnienie.

    Zasyłam serdeczności

    Polubione przez 2 ludzi

  4. Igomama's awatar Igomama pisze:

    Dziękuję za tak uskrzydlający komentarz, Ultro. Doceniam Twoje zdanie.
    I ja również dostrzegam Twój pisarski talent, ale też Twoje szerokie horyzonty i wiedzę ogólną, a o Krakowie to już w szczególności.
    Nie bez kozery zachęcałam Cię do publikacji Twoich felietonów, mam w pamięci Twoją odpowiedź, ale wierz mi – zdania nie zmienię.
    Warto je rozpowszechnić poza blog.

    Polubienie

Dodaj komentarz