Archiwa kategorii: wiatrakowa codzienność

„Lato, lato, lato czeka…”

107006331_644701819463389_3428197548721312287_n

W poprzedniej notatce dopiero wyłaniały się zza zakrętu, machały z onieśmieleniem. A teraz naprawdę są. Przyszły. Wakacje!
Wyczekane, wytęsknione, wyspane.
I kolorowe: żółte od słońca (spokojnie, pojawi się!), zielone (trawa je zabarwiła od biegania boso), niebieskie (ociekające wodą po kąpieli).
Najpierw zakończyliśmy rok szkolny w polskiej szkole sobotniej, a w piątek – w zwykłej, holenderskiej.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność, wiatrakowe zwyczaje | Otagowano , , , , , | 12 Komentarzy

Co robią mamy?

106508522_905216176663791_5345540522848247911_n

Wakacje wyłaniają się zza zakrętu i machają do nas (maską, zdjętą na chwilę z ust). Gwoli ścisłości: co prawda skończyliśmy już rok szkolny w polskiej szkole sobotniej, ale dzieci jeszcze przez tydzień będą chodzić do zwykłej szkoły holenderskiej. Najmłodsze klasy ostatnio chyba uczyły się o pszczołach.
No wiecie: że pszczoły są pożyteczne, bo zdobywają nektar i zapylają rośliny i że, niestety, na świecie jest ich coraz mniej.
Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , | 30 Komentarzy

Kończy się rok szkolny, zawirusowany, koronkowy

105706754_303493964388598_7526394910350585586_n

W czerwcu wróciła do łask nauka w naszej sobotniej polskiej szkole.
Do łask znaczy się do budynku wróciła. I w sumie ledwie wróciła, szast, prast, już się skończyła. Trzynastego czerwca wreszcie spotkałam się ze swoimi uczniami twarzą w twarz. Nie widzieliśmy się ponad dwa miesiące.
Dzieci urosły zupełnie tak samo jak to zwykle widać po wakacjach i tylko bladość twarzy i brak opalenizny zdradziły, że to nie jest spotkanie powakacyjne, tylko pokoronawirusowe.
Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , | 22 Komentarze

Gadał dziad do obrazu…

Gadal-Dziad

Od kilku lat na początku czerwca zostawiałem na kilka dni Igorodzinę i ruszałem na spotkanie z innymi miłośnikami PowerShella do Hanoweru, gdzie organizowane była PowerShell Conference Europe. Kilka dnia wypełnione sesjami technicznymi, rozmowami w kuluarach i „tradycyjną” imprezą w hanowerskim zoo. Co roku był to czas, gdy mogłem się nieco „zresetować”, spotkać dawno niewidzianych znajomych i przyjaciół i co było dla mnie szalenie ważne: podzielić się wiedzą z uczestnikami w kilku uprzednio przygotowanych sesjach. W tym roku było inaczej.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | 4 Komentarze

Nowa codzienność

103981562_1322766497922159_7642309427354466658_n

No i doczekaliśmy się. Przyszła. Nowa codzienność, pokoronawirusowa.
Tak, wiem, COVID – 19 jeszcze nie złożył broni. Szaleje w Ameryce, Brazylii, Indiach, Rosji… W Holandii od jakiegoś momentu nastała cisza. Przedtem zostało zarażonych 47 tyś 739 osób, 6 tyś 16 – zmarło. Wielkie liczby mają to do siebie, że skutecznie zasłaniają pojedynczego człowieka. Mamy szczęście – jesteśmy zdrowi i nie znamy nikogo zarażonego, tym bardziej zmarłego. Budzimy się do życia z koronawirusowego snu, jak cała Holandia.
Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , | 23 Komentarze

Urodziny nastolatki i do szkoły marsz

102461530_192845811923055_6275367563610292224_n

Wiosna, urodziny – jedne, drugie, Dzień Mamy…
Wciąż coś zawadzało mi w drodze do komputera. W dodatku przez kilka tygodni cieszyliśmy się letnią pogodą. Susza dotknęła trawę, kwiaty i – widocznie było jej za mało, bo wdarła się na blog. Zaniedbuję, wiem. ☹
A dziś mała zmiana, a nawet kilka. Deszcz pada! Właściwie siąpi, jedynie koło południa walił wielkimi kroplami o ziemię aż ta się otworzyła i piła, piła na zapas.
Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , | 20 Komentarzy

Szczyt macierzyństwa do zdobycia

100101297_729050441178574_2545531415877910528_n

Dzień Mamy” puszcza dziś do mnie oko z kalendarza:
– Witaj! No, hej! Jak się czujesz, mamusiu? Może byś tak coś skrobnęła na bloga? Na przykład o macierzyństwie?
Przygryzam wargi. Może faktycznie coś napisać? Jestem mamą. Wypadałoby. Ale co? Jestem mamą, powinnam wiedzieć. Tymczasem… nie wiem.
Po prostu są tematy tak szerokie i złożone, że trudno się do nich odnieść.
Bo z nimi jest jak z wodą w rzece: kryształowa toń miesza się z brudem i w korycie płynie mętna ciecz. Niedookreślona, ani ładna, ani brzydka.
Trudna do scharakteryzowania.
Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | 10 Komentarzy

Trzy gorące książkowe premiery (auć, parzy!)

94262088_237637514248661_5188250047514411008_n

Na regałach z książkami cudowny chaos, zamieszanie, szepty podszyte ekscytacją. Kartki furkoczą opowieściami, wypuszczając litery w przestrzeń, okładki klaszczą. Święto, święto, mamy święto!
I wcale nie potrzeba nam szampana i puszystego tortu udekorowanego bitą śmietaną. Jeszcze mogłybyśmy się pobrudzić, karteczki zmoczyć, stroniczki posklejać, a wtedy nikt nie poznałby historii, które mamy do zaoferowania.
Szkoda by było.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , , | 15 Komentarzy

Gdy palce puchną od siedzenia w domu

92496421_221521305592797_4815138816807403520_n

Za oknem kwitnie zieleń. Kalendarz, wyczyszczony z zajęć i spotkań, bieli się pustką. Znika nawyk codziennego sprawdzania planów.
Planów nie ma, przynajmniej na razie. Dni zlewają się z sobą w wielką burą plamę niczym farby na palecie. Który to już tydzień kwarantanny?
Trzeci, czwarty…? Straciłam rachubę. Na początku skrupulatnie sprawdzałam dane na temat liczby zakażeń koronawirusem.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | 22 Komentarze

Cztery książki warte polecenia

91583458_522002225416404_4776082235348484096_n

Właśnie wślizgnęliśmy się w trzeci tydzień kwarantanny i czy nam się to podoba, czy nie, wypada przyzwyczaić się do funkcjonowania w obwodzie zamkniętym. Ludzka natura okazuje się przewrotna: gdy MUSIMY zostać w domu, niczego innego nie pragniemy bardziej niż WYJŚCIA na dwór (lub: na pole).
Nie wiesz, jak przeciwdziałać domowej klaustrofobii?
Podpowiem Ci.
Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , , , | 24 Komentarze

Czy praca z domu to raj na ziemi?

90805005_229139328141876_8395239463864762368_n

Zamknięte szkoły, kościoły, restauracje, kina. Praca z domu dla każdego, kto może sobie na to pozwolić. Jak widać współczesna cywilizacja nie wymaga niczego wielkiego, by zatrząść się w posadach. Mnie też pogoniono do domu, zanim jeszcze zaczęły się obostrzenia oficjalne. Pewnego dnia wszyscy dostaliśmy wybór: jeśli koniecznie musimy zostać, to możemy nadal pracować z biura. Jeśli nasze obowiązki możemy wykonywać z domu – to państwu już dziękujemy.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , | 13 Komentarzy

Zrelaksuj się w kinie, kobieto!

90713539_213007409937108_2262830286133788672_n

Historia, którą chcę Wam dziś opowiedzieć, wydarzyła się w środę jedenastego marca. Kilka dni później koronawirus rozczapierzył palce i chwycił nas za kołnierze, kaptury i metki ubrań. Uniósł niczym szmaciane lalki i unieruchomił w czterech ścianach. Ale w tamtą środę, jedenastego marca, toczyło się normalne życie, przynajmniej w Niderlandach: dzieci chodziły do szkoły, ludzie biegali po centrach handlowych, przesiadywali w kawiarniach.
Dotąd moje środy wyglądały podobnie.
Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , | 17 Komentarzy

Koronawirus w Holandii, czyli gdy mały pokazuje język dużym

90385877_680498456088429_1796873222675759104_n

Koronawirus rozsiadł się na tronie Europy niczym król i, jak na potężnego władcę przystało, zdominował Internet i telewizję, rozmowy i myśli.
A może nawet sny. Zgaduję, że większość z Was czuje się zmęczona i przytłoczona lawiną informacji o nowym wirusie (który zdążył stracić posmak nowości). Ja również.
Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | 19 Komentarzy

Ferie w kostce sera

85073541_1053295588373248_9221101214630936576_n

Nasze ferie zimowe dobiegają końca, jutro wpadniemy w sidła rutyny – szczerze mówiąc, nawet się z tego cieszę. Tydzień w domowych pieleszach w zupełności wystarczył. Pogoda nie dopisała, na przemian to wiało, to padało.
Nie wiem, co się dzieje z klimatem, ale z pewnością nic dobrego: ostatnio Holandię co tydzień odwiedza sztorm. Najpierw ściągnęła do nas Ciara, potem szalał Dennis, a wczoraj przywiało Ellen.
W taką pogodę nie ma to jak zostać w domu!

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , | 19 Komentarzy

Czy moja córka musi oglądać przedstawienie o lesbijkach (w katolickiej szkole)?

86703410_498711544161866_545949931697864704_n

Pisanie idzie mi jak po grudzie. Tytuł zakrzyczał sensacją, po czym palce znieruchomiały nad klawiaturą. Miały prawo, temat trudny.
Zazwyczaj delikatnie pląsają po klawiszach, a dziś chcą tupać.
Co robić, jak uderzać w klawisze, nie raniąc przy tym nikogo?
Moja starsza córka od września rozpoczęła naukę w szkole średniej.
Holenderski system nauczania znacznie różni się od polskiego, wszystko odbywa się wcześniej: do podstawówki idą czterolatki, a do szkoły średniej – dwunastolatki, jak moja Iskierka.
Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność, wiatrakowe zwyczaje | Otagowano , , , | 27 Komentarzy