Archiwa kategorii: wiatrakowa codzienność

Powielkanocna codzienność

e53d3cc1-0f6c-4260-b6f9-00437d458d8d

Święta wielkanocne zagarnęły nas pod swe skrzydła, otuliły i uniosły do nieba – choć na chwilę. Takie małe oderwanie od codzienności dobrze nam zrobiło. Dzieci zajęły się robieniem pisanek i ozdabianiem mazurków. Ja przeszukiwałam książki kucharskie w poszukiwaniu prostszych, a równie smacznych wersji pieczeni, pasztetu, sałatki, farszu do jajek… Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , | 13 Komentarzy

Na chwilę przed Wielkanocą

168607153_442620146807275_2356899005241020442_n

Pisanki przygotowane, dom posprzątany (w miarę), ciasta upieczone (i udekorowane przez córki). Lodówka, zwykle dość przewiewna, dziś się wypełniła i z tej sytości lekko posapuje, co biorę za objaw zadowolenia, broń Boże, przemęczenia.
Życzenia spływają na telefon i komputer niekończącą się strugą, czasem plączą się w kanałach komunikacji, tworząc korek. Próbuję każdemu podziękować, nikogo nie pominąć, ale w obecnych czasach to niemożliwe
. Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | 18 Komentarzy

Do zobaczenia w niebie, Babciu!

166485550_4504885622860213_1734424995183117515_n

Jeszcze nie zdążyłam oswoić śmierci cioci, gdy z marcowego nieba, jak grom, spadła wiadomość o utracie kolejnej bliskiej osoby, Babci Krysi.
Choć zdawaliśmy sobie sprawę, że Babcia jest w sędziwym wieku, to jej uśmiech, pogodne usposobienie, energia i żywotność zaprzeczały metryce i skutecznie usypiały naszą czujność.
Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , , | 19 Komentarzy

Co pyrkocze w marcowym garnuszku?

160913160_431333178123743_1527517966299078104_n

Wybaczcie, rzadziej piszę. W Holandii trwa lockdown, więc nowych tematów brakuje, a stare zużyły się i wyliniały. Bo ileż można o tym samym? Zamknęliśmy się w domu jak w marcowym garncu.
Dni wystukują znajomy, prosty rytm. Ta powtarzalność ma zalety, daje poczucie bezpieczeństwa (oczywiście bezpieczeństwa na miarę pandemicznej rzeczywistości), a jednocześnie nuży, wiąże ręce sznurem bezsilności i marazmu.
Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , , , | 25 Komentarzy

Wiosna przybiegła i już!

154371689_3509153875863327_1725202025723600332_n

W Holandii wiosna przyszła w jeden dzień. Poszliśmy spać zimą, wstaliśmy wiosną. Wszystko podziało się za szybko. Jeszcze chcieliśmy nacieszyć się jazdą na sankach, ale nie zdążyliśmy, bo w nocy ziemia wessała śnieg.
Przeżuwała go żarłocznie, z wyraźną przyjemnością, oblizując się i mlaszcząc. Mokre płatki śniegowe zmiękczyły ziemiste serce i proszę – ta od razu sypnęła kwieciem. A może to nie ziemia?
Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , | 22 Komentarze

Bez pożegnania

single-white-rose-4224617_1280

Ciociu, nie wolno robić takich niespodzianek. Odchodzić nagle.
W kwiecie wieku. Bez uprzedzenia, bez pożegnania. W dodatku w walentynki. Walentynki są zarezerwowane dla miłości – nie dla rozstań.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | 15 Komentarzy

Sanki, łyżwy mknijcie w dal

150384494_261709875324912_7855610238965116459_n

Zima gościła w Holandii przez osiem dni. Wiem, w zestawieniu z Polską to tyle co nic. Jednak porównując z tutejszymi poprzednimi zimami, tegoroczna miała królewski rozmach. Sypnęła płatkami śnieżnymi z kieszeni, wytrząsnęła je z kaptura, ba, nawet z fartucha. Jednym dotknięciem rękawiczki zmieniła wodę w lód w kanałach. A na koniec, już tylko dla zabawy, zawiesiła na samochodach, rynnach i gałęziach smukłe sople. Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność, wiatrakowe zwyczaje | Otagowano , , , , , | 16 Komentarzy

Ha, śnieg – mamy i my!

147261949_446643836586124_4079993967232089085_n

Czaił się od kilku dni. Wypełniał powietrze, choć jeszcze nie było go widać.
Tylko mówiono o nim. Przepowiadano jego nadejście jakby był prorokiem.
Albo celebrytą. O tak, celebrytą! O celebrytach mówi się znacznie częściej, więcej i głośniej niż o prorokach. Najpierw usłyszał o nim Okruszek, w czwartek na lekcji zdalnej, potem ponownie w piątek. W Holandii ma spaść śnieg!
I nie jakiś tam mikrośnieg, ale gigaśnieg, śnieg z prawdziwego zdarzenia.
Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | 12 Komentarzy

Dni rosną na chlebowym zakwasie

142479375_218491016617902_859215631271094062_n

W sobotę rozebraliśmy choinkę i w pokoju od razu zrobiło się jaśniej, miejsca naraz przybyło i powietrza. Dzwonki, serduszka, aniołki umieściliśmy w pudełku na ozdoby bożonarodzeniowe. Niech śpią. Dla słodszych snów dno pudełka wyścieliłam czapkami mikołajowymi. Będzie miękko aniołom, skrzydełek nie zgniotą. Dzwonki się nie pokruszą, słomiane serca nie złamią. Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , , | 18 Komentarzy

Lockdown w Holandii z dystansu biurka

hfl7nl_amsterdam-protests_625x300_24_January_21

Weekend spędziłam za biurkiem, w odosobnieniu i ciszy. Odgłosy zamieszek trwających w Holandii szczęśliwie tu nie dotarły. O stłuczonych szybach w Eindhoven, koktajlach Mołotowa w Limburgii, podpaleniu ulicy, na której wcześniej przeprowadzano testy na obecność koronawirusa, dowiedziałam się z Internetu. Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , , , | 16 Komentarzy

Więcej grudnia niż stycznia

134920813_399712704693223_4631189912084134113_n

Ano więcej grudnia niż stycznia, bo wciąż jeszcze przyzwyczajam się do nowego roku. Oswajam się z nim powoli. Może dlatego, że grudzień minął za szybko? Przebiegł przez krótkie dni, przeleciał przez ciemne wieczory i noce rozświetlone nie gwiazdami, a blaskiem choinkowych lampek i brokatem. Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , | 20 Komentarzy

Jednokierunkowe korytarze, czyli covid-biuro

1610126202329

Od wybuchu pandemii (w sumie to jeszcze zanim w Holandii zaczęto na poważnie wprowadzać jakieś ograniczenia) pracuję z domu. Przed wizytami w biurze broniłem się skutecznie gdzieś tak do końca października, odwiedzając w tym czasie firmę jedynie trzy razy. W tym czasie zaostrzono zasady odwiedzania biura. Bez ważnego testu wykonanego najdalej w ciągu tygodnia od wizyty – wstęp wzbroniony. A że z różnych względów jest wskazane, by choć jeden z nas mógł w razie czego pojawić się w biurze, po kilku tygodniach (gdy kolega uprzednio „zgłoszony na ochotnika” nabawił się przeziębienia) przyszła pora na mnie. Od tamtej pory w biurze bywam regularnie, raz w tygodniu.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , | 13 Komentarzy

Zamknięte Święta

132377165_3527534757295915_1328410074331463018_n

Gdyby w zeszłym roku ktoś powiedział: „Ciesz się normalnymi świętami, bo za rok takie nie będą”, nie uwierzyłabym. Gdyby ten sam ktoś dodatkowo pokazał mi zdjęcia ludzi w maskach, pomyślałabym, że to kiepski żart i fotomontaż.
Że może tak jest, ale gdzieś daleko. Albo że tak będzie w przyszłości.
Tej odległej; tej, o której jeszcze się nie myśli.
Przecież takie rzeczy to tylko w filmach i książkach! Popatrzysz chwilę i wyłączasz telewizor; poczytasz dla rozrywki, szybko zapomnisz.
Wrócisz do normalnego życia.
Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | 18 Komentarzy

Koty spadają trzynastego

125388911_831840730962723_6801968309074946800_n

Ten dzień łatwo zapamiętać. To był trzynasty, w dodatku piątek.
Z monitorów spadały czarne koty. Pac, pac. Miau, miau. Mnóstwo czarnych kotów. Z wąsami wzniesionymi czujnością, z wysokimi ogonami, sierścią lekko trzaskającą i oczami wodnistymi jak sadzawki.
Podczas lotu aksamitne łapki przez ułamek sekundy zastygały, po czym miękko lądowały na klawiaturach komputerów, na szafkach z telewizorami lub zwyczajnie, na podłodze.
Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , , | 25 Komentarzy

Wracam do nauki niderlandzkiego

Woman On Video Conference Vector

Zdarzają się Wam zaskakujące sytuacje i zbiegi okoliczności? Mnie czasem tak. Zazwyczaj są to jakieś błahostki, tylko raz było spektakularnie, gdy spotkałam w sklepie, w Holandii, kumpelkę z podstawówki, której nie widziałam dwadzieścia lat. Jednak to był wyjątek, zwykle chodzi o drobiazgi: o kimś pomyślę i ten ktoś właśnie pisze do mnie wiadomość. Albo weźmy choćby ostatni wpis, o spotkaniu z dziewczynami z kursu niderlandzkiego. Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność, wiatrakowe zwyczaje | Otagowano , , , , , | 22 Komentarze