Archiwa kategorii: wiatrakowe zwyczaje

Mozaikowa wioska De Zilk

DSCN7236

Kwiecień się kończy, ale w Holandii nadal trwa „kwiatowe rozpasanie” jak to trafnie ujął jeden z miłych Czytelników bloga.
Daję sobie przyzwolenie na to kwiatowe szaleństwo i jeszcze dzisiaj biegnę do Was z naręczem kwiatów. Podsuwam Wam najpiękniejsze tulipany, hiacynty, żonkile. Do oglądania, do powąchania…
Urządzam ucztę z wiosennych kwiatów! Dołączycie?
Pozwólcie zaprosić się do malowniczej holenderskiej wioski de Zilk.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowe zwiedzanie, wiatrakowe zwyczaje | Otagowano , , , , , | 9 Komentarzy

Dlaczego do Holandii najlepiej przyjechać w kwietniu, czyli „bloemencorso” i nie tylko.

DSCN7142

Na wizytę w Holandii kwiecień zdaje się być miesiącem idealnym.
Holenderska wiosna potrafi nie tylko zachwycić. Ona wręcz zdumiewa i zaskakuje! Pola tulipanów, hiacyntów i żonkili tworzą różnobarwne mozaiki, które aż proszą się o podziwianie.
Największy na świecie wiosenny ogród „Keukenhof” właśnie teraz otwiera na oścież swe bramy zapraszając do kwiatowego raju.
Ponadto 27 – go kwietnia Holendrzy świętują królewskie urodziny.
W „Dzień Króla” kraj tulipanów wygląda jak po rozlaniu wiaderka z pomarańczową farbą. Wszędzie stoją stragany, na których sprzedają dorośli i dzieci – oczywiście w kapeluszach i ciuchach w kolorze dyniowym.
Za symbolicznego centa można wówczas nabyć całkiem wartościowe rzeczy.
Ale to jeszcze nie wszystko!

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowe zwiedzanie, wiatrakowe zwyczaje | Otagowano , , , , , | 12 Komentarzy

Serowi celebryci na targu w Alkmaar

DSCN6600

Czterdzieści kilometrów na północ od Amsterdamu znajduje się urocze, otoczone kanałami, miasto Alkmaar. Posada ono średniowieczną zabudowę, zabytkowe kościoły, wiatrak, interesujące muzea, liczne sklepy, ale… jego największym atutem, wabikiem przyciągającym rzesze turystów jest – bez wątpienia – ser!
Ser edamski i ser typu gouda.
Mleczny, jedwabiście miękki bądź też przyjemnie twardy i kruchy.
Ser młody, dojrzewający, stary i wieloletni. Każdy pyszny, każdy pożądany.
Dla koneserów i dla zwykłych zjadaczy chleba; dla dorosłych i dla dzieci. Szczęśliwy ser zaklęty w żółty krąg przypominający słońce.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowe zwyczaje | Otagowano , , , , | 14 Komentarzy

Gdy woda się nie przelewa…

DSCN6430

Z łazienki dochodzi odgłos wirowanego prania. Na stole stoi kubek ze świeżo zaparzoną herbatą. Kap! Kap! Kap! – kilka zabłąkanych kropel z hałasem spadło w otchłań umywalki. Parę metrów od domu ścielą się kanały.
Co prawda dzisiaj świeci słońce, ale być może już jutro zastąpi je deszcz…
Jedno jest pewne: w Holandii wody nie brakuje!
By zaspokoić pragnienie, wystarczy odkręcić kran. Kranówka jest czysta i pyszna, od razu zdatna do picia. Luksus, tak normalny, że aż spowszedniał i stał się zwyczajnym elementem codzienności.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowe zwyczaje | Otagowano , , , , , | 17 Komentarzy

„Surprise”, czyli zmora holenderskich rodziców

DSCN5626

Holenderscy rodzice dzieci w wieku szkolnym, trywialnie rzecz ujmując, generalnie mają labę. Serio. Bynajmniej w porównaniu z polskimi „staruszkami”, którzy latami, dzień w dzień, zmagają się z obowiązkami szkolnymi swoich pociech. W Holandii przez cały etap nauki w szkole podstawowej uczniowie nie otrzymują prac domowych, a co za tym idzie – rodzic nie musi po południami i wieczorami ślęczeć nad podręcznikami syna lub córki.
Nie próbuje zrozumieć poleceń z książek ani rozwiązywać skomplikowanych zadań matematycznych. Nie wymyśla wypracowań, nie przepytuje swej pociechy ze znajomości materiału przerabianego na przyrodzie, nie pisze, nie liczy…
Nie wchodzi ponownie w rolę ucznia, bo zwyczajnie – nie musi.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowe zwyczaje | Otagowano , , , | 20 Komentarzy

Tam zajrzysz do sypialni Mikołaja i wrzucisz prezenty przez komin

DSCN5523

Parę dni temu Mikołaj i jego czarnoskórzy pomocnicy pożegnali Holandię i wrócili do swojej prawdziwej ojczyzny, Hiszpanii.
Bynajmniej tak głosi oficjalna wersja. Ździebko pusto się bez nich zrobiło, brakuje gwaru i psikusów, a oczy tęsknią za intensywnymi barwami Piotrusiowych strojów. Przyzwyczailiśmy się do nich, polubiliśmy…
Nawet najmłodszy członek naszej rodziny, Okruszkiem zwany, w końcu przestał reagować panicznym strachem na widok Mikołaja i Czarnych Piotrków.
Stopniowo zaczął tolerować ich hałaśliwą obecność, może nawet odrobiną sympatii zapałał? A wiecie, co pomogło? Rozmowy, tłumaczenia? Nie!
Cud wyparcia lęku z Okruszkowego serca zdziałała wizyta w wiosce świętego Mikołaja!

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowe zwyczaje | Otagowano , , , , | 10 Komentarzy

Mikołaj, Czarne Piotrki kontra skrzydła Dorosłości

DSC_9235

Holenderski Listopad nie nosi szarego płaszcza. Przeciwnie.
Jego palto mieni się jaskrawymi barwami.
Holenderski listopad wkłada kalosze, a potem skacze po kałużach i wystukuje rytm obcasami w duecie z… pastorałem świętego Mikołaja!
Holenderski listopad, razem z liśćmi, rzuca w ludzi pepernoten – maleńkimi, okrągłymi pierniczkami.
Holenderski listopad przywdział na twarz uśmiech od ucha do ucha, broi, chichocze i łobuzuje.
Jak to możliwe? Czy to się w ogóle da? Jak to tak?
Czytelnicy, którzy są z nami na blogu nieco dłużej, pewnie domyślają się, w czym tkwi listopadowy sekret. Puszczam oczko

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność, wiatrakowe zwyczaje | Otagowano , , , , , , , , | 10 Komentarzy