Szukaj na blogu
Kalendarz
Sierpień 2026 Pon W Śr Czw Pt S N 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 Najnowsze komentarze
- pszczolkamaja o Split, Trogir – dwadzieścia lat później
- Iwona Zmyslona o Split, Trogir – dwadzieścia lat później
- Igomama o Kiedy zamykają się szkolne rozdziały – wzrusz i duma x3
- Igomama o Nasza pielgrzymka na Bałkany, więcej niż widoki
- hubediblog o Kiedy zamykają się szkolne rozdziały – wzrusz i duma x3
Najpopularnieszje…
Blogoteka
40thousandkm
Aksinia – kawa & puzderka
Anna Kobieta Zwyczajna
Bajeczki Stokrotki
Belgia nasz dom- Wreszcie udało się załatwić ten staż
- Ta jedna zwykła wakacyjna niedziela
- Rak niszczy nie tylko ciało, ale też ducha a nawet rodzinę
- Dużo się dzieje, gdy nic się nie dzieje
- Szkoła alternatywna, czyli jak ustawić życie dziecku. Wywiad z Młodym.
- Wreszcie poleciałam balonem!
- Kolejny rok szkolny dobiegł końca
- Upał trwa. Jest fajnie.
- Czas upałów, burz i złości na wszystkich i wszystko
- Wszystko opornie idzie nawet gdy jestem starsza o rok
bezpukania.eu- Bez ogródek z bezogródka
- Patrz, tu był obóz KL Plaszow
- W świecie arystokracji – Łańcut
- I tylko Chuck Norris potrafił
- Sabat czarownic na Świętym Krzyżu
- Spokojny dzień w ogrodach Kapiasa
- Osobista podróż do ogródka
- W Brzoskwini czas płynie przyjemnie
- Siedemdziesiątka krakowskiej Piwnicy pod Baranami
- Odważna i mądra księżna
Cichy zakątek poezji
distantcruise
Drugie życie bloggera
entliczek-pentliczek- Gabriela Kotas
hubedi
Kobieta po 30- 3 sygnały mowy ciała, które większość interpretuje błędnie
- Czy sztuka flirtowania dziś całkowicie umarła?
- Dlaczego tak wiele osób w ogóle nie wypoczywa podczas urlopu?
- Dlaczego lojalność bywa tak problematyczna?
- Anhedonia – stan, w którym nic nie sprawia przyjemności
- Jak dorośli stają się uzależnieni od smartfonów?
- Czy szefową można lubić?
- Czy kobiety celują tylko w 10 procent najatrakcyjniejszych mężczyzn?
- Dlaczego często jesteśmy milsi dla obcych, a nie bliskich?
- Czy naprawdę można przytyć od siedzenia? Kompletny poradnik dla kobiet 30+
kot na gałęzi
Listy i [inne] brewerie
Lustro- Ekstrakt o sile woli – niejednej.
- Poleciało ledwie letnie lato.
- Wróżę podróże pod róże w rurze.
- Przepis na szczęście?
- Czyste trzysta szóstego oszusta.
- Pięćset pięt się pęta w pętlach.
- Jak raz rozpadało się w rozpadlinie i opadło na padlinę.
- Kres określonego okresu kreślenia.
- A co!
- Di-agnostyk, to podwójny agnostyk, czy tylko pojedynczy analityk?
Może od poniedziałku będzie normalnie
mr Andrzej Włodarczyk- Wróciłem po przerwie
- Rezygnacja
- Buy Coffee
- Samotność w Polsce nie jest tym, czym myślisz. To coś znacznie bardziej niepokojącego
- Program Partnerski Onetu
- Ocena bloga przez sztuczną inteligencję, czy można jej zaufać?
- Sztuczna inteligencja: rewolucja technologiczna czy zagrożenie dla ludzkości?
- Polska jednym z najtrudniejszych krajów do prowadzenia biznesu
- Nie zmieniłem się tylko przestałem się mieścić w starej wersji siebie
- Anne Hathaway
Mysz Galaktyczna
Na karuzeli życia
Nauka jazdy
nie tak znów kolorowo- Ostatni tydzien lipca
- Tym razem bez inspekcji, a post glownie Kokusiowy
- Kolejna inspekcja, wiec tydzien smignal niewiadomo kiedy
- Po (kolejnym) dlugim weekendzie, w miare spokojny tydzien
- Kolejny przyspieszony post
- Dlugi weekend, a po nim dluuugi tydzien
- Krotszy tydzien z waznym, rodzinnym wydarzeniem
- Praca, praca, a poza tym upal i nudy
- Przeskakujemy z maja w czerwiec w nieco spokojniejszym stylu
- Dlugi weekend i kolejny wyjazdowy tydzien
Nie tylko kartki
nieodkrytapl- Monika Janiszewska, Renata Korolczuk „Nie trzaskaj drzwiami” – recenzja.
- Manon Garcia „Żyć z mężczyznami. Refleksje wokół sprawy Gisèle Pelicot” – recenzja.
- Dr Susan Forward „Matki, które nie potrafią kochać” – recenzja.
- Mikołaj Podolski „Kryminalne Trójmiasto” – recenzja.
- Małgorzata Oliwia Sobczak „Fiolet” – recenzja.
- Shari Franke „Dom mojej matki” – recenzja.
- Marta Matyszczak „Jeśli dziś sobota, to mamy morderstwo” – recenzja.
- Jarosław Szczyżowski „Nocny łowca” – recenzja.
- Angela Marsons „Zabawa w śmierć” – recenzja.
- Harlan Coben „Pomyśl dwa razy” – recenzja.
Pani od biblioteki
Pasja Pisania- Lektura na weekend – Spotkać się z Hemingwayem
- Lektura na weekend – Człowiek-legenda
- Wyjście z lasu – ROZWIĄZANIE KONKURSU!
- Lektura na weekend – Wyzwania kontra siła
- Podglądaj, podsłuchuj i pisz
- Szumi las
- Lektura na weekend – Kim jest współczesna Persefona?
- O korzyściach płynących z pisania pamiętnika
- W lesie – KONKURS!
- Lektura na weekend – (Nie)Idealne życie
Polki na Obczyźnie- Błąd: kanał prawdopodobnie nie działa. Spróbuj ponownie później.
Przystanek Wrocław
Saol ar Ceilteach
spacerem przez życie
Świebora migruje
Tajwan i nieznana Japonia- Golden Week - Japoński Złoty Tydzień
- Hakuba w marcu 2026
- Tajwańskie Święto Zmarłych - Qingming 清明節
- Historia kultury popularnej w Japonii – E. Taylor Atkins
- Buddyjska świątynia Kōsanji (高山寺)
- Dzień Kultury (文化の日)
- Jesień w Iwatake Mountain Resort
- Dzień Gór (山の日)
- Sadako i 1000 żurawi
- Recenzja: "Tajwan – wyspa w oku cyklonu"
Traszka na rowerze
Wiem, że nic nie wiem
Wrzosy
Żeńska Komórka
Category Archives: Włochy
Witaj codzienności!
Człowiek szybko przyzwyczaja się do dobrego.
Powrót z wakacji uwiera jak kamień w bucie, bynajmniej w moim przypadku.
Na urlopie zaprogramowałam się na tryb „Beztroska i brak obowiązków”, teraz trzeba wrócić do starej wersji typu: „Witaj codzienności”, a to nie jest łatwe.
Oczy przyzwyczaiły się do toskańskich krajobrazów: zalesionych wzgórz, gajów oliwnych, rozległych winnic, piaskowożółtych domów z zielonymi okiennicami i dachami w kolorze rdzy.
W tym zestawieniu Holandia wypada płasko, prosto, przewidywalnie.
Toskańskie dzienniki – Acquario di Livorno
Wspominałem o naszej pierwszej wizycie w Livorno, gdy w zasadzie nadbrzeże i atrakcje tam usytuowane przemknęły nam przed oczami, widziane jedynie przez szyby samochodowe, w czasie krótkiej rundki honorowej po tej okolicy. Ostatniego dnia naszego pobytu w Toskanii postanowiliśmy wrócić w to miejsce – prognozy obiecywały deszczowy dzień, wybraliśmy więc atrakcję „pod daszkiem” – Oceanarium.
Opublikowano Włochy
Otagowano Acquario di Livorno, Livorno, Oceanarium, Toskania, toskańskie dzienniki, wakacje z dziećmi we Włoszech, zakup wina we Włoszech
24 Komentarze
Toskańskie dzienniki – Parco di Pinocchio
Jednym z ostatnich akcentów naszych toskańskich wakacji była wizyta w miejscu, gdzie ożywa legenda drewnianej figurki, która zamieniła się w żywego chłopca. W miejscowości Collodi, w której urodziła się matka autora Pinokia i której to nazwy Carlo Lorenzini używał jako pseudonimu artystycznego, mieści się Park Pinokia: stworzony z myślą o dzieciach, ale przez bardzo artystyczne podejście również dorośli mogą czerpać przyjemność z wizyty w tym miejscu.
Toskańskie dzienniki – Volterra i San Gimignano
Dzień po Pizzie przyszła pora na kolejne miejsca, których zwiedzania przed wyjazdem nie braliśmy pod uwagę. Dwie miejscowości, które znajdują się na tyle blisko siebie, że warto zwiedzić je tego samego dnia. Obie polecono nam na pamiętnym, sobotnim grillowaniu. Odległość od obu nie była zatrważająca, postanowiliśmy więc na własnej skórze przekonać się, czy warto do nich się wybrać.
Opublikowano Włochy
Otagowano San Gimignano, Toskania, toskańskie dzienniki, Volterra, wakacje z dziećmi we Włoszech
6 Komentarzy
Toskańskie dzienniki – Piza
W przeciwieństwie do Vinci, o którym pisałem wczoraj, Piza była od początku na naszej liście miejsc, które koniecznie chcieliśmy odwiedzić. Nocowaliśmy tak blisko tego miasta, że grzechem byłoby do niego nie zawędrować. Gdy więc nasi przyjaciele spacerowali ulicami wiecznego miasta – my próbowaliśmy „przepchnąć” krzywą wieżę i nacieszyć oczy całą resztą atrakcji, które znaleźć można na Polu Cudów.
Opublikowano Włochy
Otagowano Krzywa Wieża w Pizie, Piza, Toskania, toskańskie dzienniki
4 Komentarze
Toskańskie dzienniki – Vinci
Przed wyjazdem do Toskanii próbowaliśmy stworzyć listę miejsc, które koniecznie chcielibyśmy zobaczyć. Żadna z nich nie zawierała miejscowości, do której udaliśmy się z naszymi przyjaciółmi oraz ich dzieciarnią. Dlaczego? Z tej prostej przyczyny, że nazwa tej miejscowości bez kontekstu mówi raczej niewiele: Vinci. Wystarczy jednak wspomnieć o najsłynniejszym człowieku, który urodził się w tym mieście, a już przed oczami widzimy: Igomama „Damę z gronostajem”, „Mona Lisę”, czy „Ostatnią wieczerzę”; ja zaś projekty maszyn latających, rozmaite przemyślne mechanizmy i nowinki oraz pomysły wyprzedzające myśl techniczną o setki lat. Któż bowiem nie słyszał o Leonardo da Vinci?
Opublikowano Włochy
Otagowano Leonardo da Vinci, toskańskie dzienniki, Vinci, wakacje z dziećmi we Włoszech
6 Komentarzy
Toskańskie dzienniki – z wizytą u Lampo
Wakacje dobiegły końca – wróciliśmy do naszego domku po długich godzinach jazdy przez Szwajcarię, Niemcy i Holandię. Mój umysł nadal mknie po autostradzie, mimo to próbuję wrócić myślami do niedzieli sprzed tygodnia, gdy również mknęliśmy po drogach, ale zdecydowanie mniej zadbanych, węższych, bardziej krętych i co tu dużo ukrywać – o wiele przyjemniejszych dla kierowcy. Nasz cel wówczas? Campiglia Marittima.
Opublikowano Włochy
Otagowano Lampo, Rocca San Silvestro, San Vincenzo, Toskania, toskańskie dzienniki, wakacje z dziećmi we Włoszech
6 Komentarzy
Toskańskie dzienniki – Lari
Za nami pierwszy etap podróży do domu. Nocujemy w przytulnym mieszkanku w samym sercu Szwajcarii. I choć za oknem sypie śnieg, to w mieszkanku jest tak ciepło, że nawet Igomama paraduje bez swetra. Mimo to Włochy żegnaliśmy z żalem, trudno nam było się rozstać z uroczą właścicielką, która tak chętnie udzielała nam wskazówek w czasie naszego pobytu. Tak jak wskazówka dana nam drugiego dnia, gdy słonko grzać zaczęło nieco intensywniej, gdzie znaleźć możemy najbliższą godną polecenia lodziarnię. Tego dnia po południu planowaliśmy udać się na grilla do rodziców Mauricia, ranek mieliśmy więc wolny. Tak właśnie trafiliśmy do malowniczego Lari.
Opublikowano Włochy
Otagowano grill po włosku, Lari, toskańskie dzienniki, zwiedzanie Włoch z dziećmi
8 Komentarzy
Toskańskie dzienniki – Livorno
Dziś ostatnia noc przed powrotem do Holandii. Dzieciaki już spakowane, rodzice dopijają ostatnią butelkę toskańskiego wina. Ostatnie dni majowych wakacji i w głowie już kolejna, dwudniowa przeprawa przez połowę Europy. Na szczęście prócz tego cała masa wspomnień z ostatniego tygodnia z okładem. Wrócimy do nich po kolei. Na dobry początek – w mojej ocenie najmniej okazałe z miast i miasteczek, które przyszło nam odwiedzić, Livorno.
Opublikowano Włochy
Otagowano Livorno, Toskania, toskańskie dzienniki, wakacje z dziećmi we Włoszech, włoska kuchnia
2 Komentarze
Toskańskie dzienniki – dotarliśmy!
Zwróciliście uwagę na zmianę czołówki? Miast wiatrakowo i pochmurnie, zrobiło się marmurowo i słonecznie. Przyczyna? Igorodzina „wakacjuje się” w słonecznej Toskanii. Dni płyną tu wartko, wakacje dobiegają końca a zwiedzania i konsumowania było tyle, że postanowiłem spisać to wszystko na szybko, już teraz, nim nazwy kościołów, miejscowości, potraw i innych atrakcji przemieszają się w głowie i utworzą uroczą, ale nieopisywalną mozaikę. Dziś o pierwszych wrażeniach po przyjeździe.
Opublikowano Włochy
Otagowano jazda samochodem we Włoszech, podróż, Toskania, toskańskie dzienniki, wakacje z dziećmi we Włoszech
2 Komentarze
Za smakiem espresso
Nie ma nas na blogu (i nie będzie jeszcze przez tydzień), więc pomyślałam, że należy się Wam wyjaśnienie. Pamiętacie naszych przyjaciół – Andreę i Maurizio? Tak, to ci, którzy zaprosili nas ongiś na ucztę (tę z ostrygami na przystawkę). Maurizio jest rodowitym Włochem, więc tegoroczne święta wielkanocne i ferie majowe spędza w swoim domu rodzinnym w Toskanii.