Archiwum autora: Igomama

Szczyt macierzyństwa do zdobycia

100101297_729050441178574_2545531415877910528_n

Dzień Mamy” puszcza dziś do mnie oko z kalendarza:
– Witaj! No, hej! Jak się czujesz, mamusiu? Może byś tak coś skrobnęła na bloga? Na przykład o macierzyństwie?
Przygryzam wargi. Może faktycznie coś napisać? Jestem mamą. Wypadałoby. Ale co? Jestem mamą, powinnam wiedzieć. Tymczasem… nie wiem.
Po prostu są tematy tak szerokie i złożone, że trudno się do nich odnieść.
Bo z nimi jest jak z wodą w rzece: kryształowa toń miesza się z brudem i w korycie płynie mętna ciecz. Niedookreślona, ani ładna, ani brzydka.
Trudna do scharakteryzowania.
Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | 9 Komentarzy

Mam 6 lat, jak Ala!

97979718_560402684861093_8573912933761810432_n

Liczyłam dni w kalendarzu, liczyłam…
Skreślałam noce przespane, skreślałam (te nieprzespane z emocji, też).
No i w końcu się doczekałam! Nadszedł ten upragniony dzień, najpiękniejszy w całym roku. Cudny, zielony, majowy. Już nie muszę zazdrościć Ali z Elementarza. Wiecie, tej co wciąż się chwali, że ma kota i sześć lat.
Ja co prawda kota nie mam (choć chciałabym), ale za to też mam sześć lat.
Już od trzech dni.
Czytaj dalej

Opublikowano Z pamiętnika Okruszka | Otagowano , , , , , , | 13 Komentarzy

4 i 5 maja – patriotyczny zwrot ku przeszłości

95857782_233380341092181_3262874405524471808_n

Kochani Czytelnicy, jeśli zaglądacie tu dla dzieciaków, to jeszcze musicie uzbroić się w cierpliwość, ponieważ dziś kolejny post z kategorii wiatraków. Tak się złożyło, że wiosna w Holandii flagami łopocze, a ja jakoś w tym roku nie mogłam przejść obojętnie wobec tego łopotania.
Przystanęłam, popatrzyłam, zamyśliłam się. Może się starzeję, a może to przeciągająca się kwarantanna skłania do większej uważności?
Ale do rzeczy.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowe zwyczaje | Otagowano , , , , | 22 Komentarze

Dzień Króla #zostań w domu

95031231_278324553198989_2131735957135687680_n

Dawno temu, za górami, za lasami żyli sobie król i królowa…
A wcale że nie! Nie: dawno, lecz obecnie, nie: daleko, lecz blisko i nie: żyli, bo nadal żyją – w dodatku w pięknym pałacu z okazałym ogrodem.
Są szczęśliwi, kochają “poddanych”, a “poddani” odwdzięczają się sympatią i przywiązaniem. Król i królowa mają trzy blondwłose córki, które jeżdżą konno i grają w hokeja. Choć brzmi bajkowo, to bynajmniej nie bajka.
Mowa oczywiście o holenderskiej rodzinie królewskiej: o królu Wilhelmie – Aleksandrze, królowej Maximie i ich trzech córkach: Katarzynie Amalii, Alexii i Arianie.
Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowe zwyczaje | Otagowano , , , | 22 Komentarze

Trzy gorące książkowe premiery (auć, parzy!)

94262088_237637514248661_5188250047514411008_n

Na regałach z książkami cudowny chaos, zamieszanie, szepty podszyte ekscytacją. Kartki furkoczą opowieściami, wypuszczając litery w przestrzeń, okładki klaszczą. Święto, święto, mamy święto!
I wcale nie potrzeba nam szampana i puszystego tortu udekorowanego bitą śmietaną. Jeszcze mogłybyśmy się pobrudzić, karteczki zmoczyć, stroniczki posklejać, a wtedy nikt nie poznałby historii, które mamy do zaoferowania.
Szkoda by było.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , , | 15 Komentarzy

E – pamiętnik Okruszka

p>94103113_228521111920669_2673668019942588416_n

Ja i moja mamusia musimy być bardzo ważne, bo choć tutaj (na blogu), nazywamy się Okruszkiem i Igomamą, to nasze prawdziwe imiona zaczynają się na literę e. A litera E jest teraz w modzie. Daję słowo!
Wciąż ją słyszę dookoła: e-życie, e–szkoła, e–maile, etecera.
Mama czytała mi kiedyś wierszyk o abecadle, które spadło z pieca. Hukło o ziemię i wnet wszystkie litery rozsypały się i połamały. Najwyraźniej e musiało przyczaić się gdzieś w kącie, a potem uciec (hopsasa!) przyczepić się do innych wyrazów.
Czytaj dalej

Opublikowano Z pamiętnika Okruszka | Otagowano , , , , , , | 13 Komentarzy

Gdy palce puchną od siedzenia w domu

92496421_221521305592797_4815138816807403520_n

Za oknem kwitnie zieleń. Kalendarz, wyczyszczony z zajęć i spotkań, bieli się pustką. Znika nawyk codziennego sprawdzania planów.
Planów nie ma, przynajmniej na razie. Dni zlewają się z sobą w wielką burą plamę niczym farby na palecie. Który to już tydzień kwarantanny?
Trzeci, czwarty…? Straciłam rachubę. Na początku skrupulatnie sprawdzałam dane na temat liczby zakażeń koronawirusem.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | 22 Komentarze