Archiwum autora: Igomama

Nauczycielem być

IMG_2391

Nie chciałam zabierać głosu w sprawie strajku nauczycieli.
Strajk w Polsce, ja w Holandii, telewizji nie posiadam, toteż dostęp do informacji mam ograniczony. Zresztą rozsądniej jest słuchać niż mówić.
A jednak tak się składa, że znam pracę nauczyciela od kulis.
Przed wyjazdem do Holandii, przez dziesięć lat pracowałam w szkole.
Większość moich polskich przyjaciółek to nauczycielki.
Dlatego dziś, gdy one strajkują, nie mogę milczeć – sercem jestem z nimi.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

Kacze życie u Okruszka

56993979_2316163028667196_297238468759650304_n

Nie rozumiem, czemu moja mama tak się skarży w internetach.
Że nie ma komu bloga prowadzić, że wszyscy jesteśmy zajęci: ona, tata…
I ja niby też. A to nie do końca jest prawda.
Owszem, rano chodzę do szkoły, popołudnia spędzam zwykle na podwórku, ale bez przesady – na „Pamiętnik” jeszcze czas znajdę.
Zwłaszcza, gdy tak wiele się dzieje… Wtedy aż rozpiera mnie ochota, by pisać.
Kiedyś moje zapiski będą pamiątką dla całej rodziny.

Czytaj dalej

Opublikowano Z pamiętnika Okruszka | Otagowano , , , , | 19 Komentarzy

Uczta słowem malowana

56182481_1692535880849621_3568056759895457792_n

Tydzień dobiega końca, wypadałoby wrzucić na blog nowy artykuł. Puszczam oczko
Tymczasem nikt z nas nie miał czasu na pisanie. Pogoda piękna, więc Okruszek wolał brykać po podwórku niż uzupełniać swój Pamiętnik, Igotata był (i w dalszym ciągu jest) zawalony robotą, a mnie też sporo spraw absorbuje (jeden wolontariat w polskiej szkole, drugi w fundacji Home – Start, intensywna nauka języka niderlandzkiego, dzieci, dom…).

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | 14 Komentarzy

Przeczytaj i podaj dalej, czyli share week

56349192_323065071901918_2645004915742605312_n

W Holandii króluje wiosna: tulipany zaczynają kwitnąć na potęgę, wiatraki kręcą się pod dyktando marcowego wiatru, a kanały tymczasowo zmieniają się w ptasie legowiska. Dużo się dzieje, ale ja dziś nie o wiośnie i nie o Holandii.
Dzieciakom, macierzyństwu i codzienności tym razem również dam spokój.
Bo dziś robię wyjątek i kłaniam się innym blogerom.
Nie żeby jakoś uniżenie, powiedzmy, że z uśmiechem i przyjacielskim przybiciem piątki. A wszystko przez Aksinię, która pewnie od razu zastrzegłaby:
– To nie ja, to nie ja! To Tucholski!

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | 17 Komentarzy

Wiosennie u Okruszka

55498743_2145892135445997_3342821721341165568_n

Hura, przyszła wiosna! Wreszcie. Bardzo się cieszę, bo to moja ulubiona pora roku: mam wtedy urodziny. Już od dobrych kilku miesięcy pytam mamę:
– Kiedy będą moje urodziny?
– Wiosną, kochanie.
– A kiedy będzie wiosna?
– Jak zrobi się ciepło i zakwitną kwiaty.
– A kiedy zakwitną kwiaty?
– Już niedługo.
„Już niedługo” to dziwne słowo. Wydaje się, że znaczy „krótko”, ale to zmyłka. Trzeba czekać.

Czytaj dalej

Opublikowano Z pamiętnika Okruszka | Otagowano , , , , | 30 Komentarzy

Rzeczy z duszą, czyli japońskie wabi – sabi po holendersku

54434417_298608604147060_4963119608593645568_n

Już dwa tygodnie minęły od naszej przeprowadzki, a my wciąż nie oswoiliśmy nowego domu. Tak jak pisaliście w komentarzach – potrzeba czasu.
Czasu, by nazbierać wspomnień, obrosnąć w dobre wydarzenia, obłowić się w emocje. No i czasu na umeblowanie się. Wiadoma sprawa – piętrzące się pudła nie wprowadzają domowej atmosfery, wprost przeciwnie – potęgują wrażenie tymczasowości i bylejakości.
Skorzystaliśmy z okazji, że wczorajsza sobota była wolna od zajęć w polskiej szkole i sprawiliśmy sobie małą wycieczkę – objazdówkę po okolicznych „kringloopach.” Tak, wiem: jeśli nie mieszkacie w Holandii, ta nazwa nic wam nie powie.
Mnie, do niedawna, też nic nie mówiła, jednak po wczorajszym maratonie po tych przybytkach, stwierdziłam, że kringloopy są świetną inicjatywą, na pewno wartą opisania na blogu.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowe zwyczaje | Otagowano , , , , , | 14 Komentarzy

Oswajając nowe

53683240_403509783528020_5917366092275122176_n

Siedzę na składanym krześle przy plastikowym stole, tuż przy oknie. Południowe słońce wpada w gościnę, zalewa światłem monitor, rozmywa litery.
Dawno nie pisałam. A jeśli wena została w starym mieszkaniu?
Zaszyła się w jakimś kącie?
Zasnęła znużona szumem odkurzacza, a potem nie umiała znaleźć drogi?
Nowy rok rzucił w nas stosem pudeł. W kartony trzeba było upchnąć zabawki, ubrania, naczynia, książki i mnóstwo „przydasiów” uzbieranych przez pięć lat.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , | 20 Komentarzy