Archiwum autora: Igomama

Styczniowe (nie)postanowienia

271185003_636737437588215_3482520324687641550_n

Styczeń przybył. Młody, dumny, wyprostowany.
Stoi na lekko ugiętych nogach, bada stopami ziemię, jakby chciał się w niej osadzić. Frak na nim czysty, odświętny.
Rozgląda się Styczeń po świecie spojrzeniem jasnym i przejrzystym.
W oczach ciekawość właściwa młodym i iskierki rozbawienia – te dobre, z pogody ducha, nie z sarkazmu.
Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , | 18 Komentarzy

Życzenia między świętami

269782099_4829106920487414_1666358862672736887_n

Drodzy Czytelnicy, mam nadzieję, że święta upłynęły Wam… po waszemu, czyli tak jak lubicie. W niektórych sercach narodziło się Dzieciątko, ufnie wyciągające rączki. Wielu doświadczyło miłych spotkań z rodziną, z bliskimi.
Ale pewnie były też spotkania mniej miłe. Złociły się choinki. Albo i nie złociły. Stoły były zastawione potrawami. Albo potraw zabrakło, przypaliły się, nie dogotowały. Bo ze świętami, wiadomo, bywa różnie.
Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność, wiatrakowe zwyczaje | Otagowano , , , , , | 20 Komentarzy

Ciężko zabrać się za pisanie

269006542_945277516384611_8412965179678192280_n

Odchudzony kalendarz powiewa ostatnią kartką, blogi wypełniają się świątecznymi tematami, a mnie zaległości dopadają jak wyrzuty sumienia.
Blogowe zaległości, z którymi dobrze byłoby się uporać przed nowym rokiem.
Tymczasem ciężko mi się zmobilizować do pisania.
Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , , | 18 Komentarzy

Był Mikołaj!

263307932_594259698301523_5870052159841901491_n

Ależ to był superowy weekend! Odwiedził nas Mikołaj, i Piotrusie.
Aż wyjęłam z kąta mój zakurzony „Pamiętnik Okruszka”, by Wam wszystko opowiedzieć. Miałam trochę stracha, że Mikołaj nie da rady przyjechać, bo ponoć w Holandii ciągle fruwają wirusy w koronach.
Fruwają, fruwają i ani myślą odlecieć.
A powinny – najlepiej od razu na bezludną wyspę, by nikomu nie zatruwać życia.
Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność, Z pamiętnika Okruszka | Otagowano , , , | 16 Komentarzy

Spacer po Amsterdamie z “kaowcem”

260500064_2687228564906474_3547921489480492908_n

François, nasz nauczyciel niderlandzkiego zaprosił nas, kursantów, na spacer po Amsterdamie. Wcześniej podczas zajęć opowiadaliśmy o swoim hobby, a teraz przyszła kolej na poznanie hobby nauczyciela.
Umówiliśmy się w poniedziałek, w Vondelparku w Amsterdamie – to jedno z ulubionych miejsc François`a.
Czytaj dalej

Opublikowano Holandia | Otagowano , , , , , , , | 14 Komentarzy

Ludzie złapani w pułapkę

257543825_1102920840246627_7420936879450266620_n

Obiecałam Wam jeszcze dwie urokliwe holenderskie miejscówki.
Czeka wpis o spotkaniu z pisarką. Kilka ciekawych książek prosi się o recenzję. Tak, tematów na bloga nie brakuje. W Dniu Świętego Marcina dzieci chodziły z lampionami i „wyśpiewywały” słodycze. No i jest jeszcze Covid.
Mamy w Holandii częściowy lockdown i mamy…. Mikołaja z Piotrusiami.
Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | 22 Komentarze

Volendam (nawet przewodnik może się pomylić) ;)

253727697_440315627433385_6504305244859860021_n

Obiecałam pokazać Wam trzy miejscówki w Holandii, które odwiedziłam z dziećmi podczas jesiennych ferii. Jedną z nich jest Volendam.
Ta nazwa obijała mi się o uszy, odkąd zamieszkaliśmy w wiatrakowym kraju: a
to ktoś ze znajomych tam pojechał, a to polecali Volendam na jakimś forum podróżniczym; ktoś dodał zdjęcia stamtąd i te zdjęcia wyglądały niczego sobie.
Czytaj dalej

Opublikowano Holandia | Otagowano , , , , | 15 Komentarzy

Holenderski stroopwafel na poprawę humoru

249512857_3015800412065919_753061559617218446_n

Dziś słodki wpis, bajecznie cukrowy. O smaku karmelu i zapachu miodu.
W sam raz na gorsze dni, na przekór złym wiadomościom.
W głównej roli występuje stroopwafel, król holenderskich słodyczy.
Generalnie jest to ciastko; a konkretnie okrągły wafelek, dwuwarstwowy, przekładany karmelowym syropem (syrop to właśnie owo: „stroop”).
Czytaj dalej

Opublikowano Holandia, wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | 20 Komentarzy

W Centrum Vermeera w Delfcie

244448576_381465433462895_6118628091784162805_n

Delft to holenderskie miasto bogate w historię, zabytkowe kościoły, kamienice wynurzające się z kanałów, w biało-niebieską porcelanę, ale przede wszystkim to miasto Johannesa Vermeera, malarza o światowej sławie.
Tu się urodził, dorastał, kształcił, malował, przyjaźnił, kochał, smakował życia i tu zmarł, w wieku czterdziestu trzech lat. Czytaj dalej

Opublikowano Holandia | Otagowano , , , | 10 Komentarzy

Z czego słyną wieże w Delfcie?

244171828_1223486468062027_8864191474254477494_n

Odwiedziny gości na emigracji to święto, a po doświadczeniu pandemicznej izolacji – święto tym większe. Gdy przyjechał do nas mój brat ze Śnieżką, chcieliśmy, rzecz oczywista, by uszczknęli choć kawałek, kawalątek Holandii. Zresztą młodzi sami o to zadbali, eksplorując okolicę na rowerach. Czytaj dalej

Opublikowano Holandia | Otagowano , , , , , | 9 Komentarzy

Pod skrzydłami gołębicy

244358639_2940840066232179_7100089717644579877_n

Blog na chwilę otulił się ciszą. Przysnął. Za to dom bynajmniej nie odpoczywał.
I niebo było zajęte – zrzucało deszcz.
Pomiędzy warkoczami srebrnych kropel latała gołębica.
A blog odpoczywał, bo odwiedzili nas goście z Polski.
Przyjechał mój brat z żoną, bajkową Śnieżką, piękną i dobrą.
W zasadzie wizytę tę można określić jako niespodziewaną.
Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , | 17 Komentarzy

Niedziela nad morzem

242361303_1741728042693920_349106167177002962_n

Odkąd zaczął się rok szkolny nasze weekendy są jak wycięte z szablonu. Nudne. Lubimy zapraszać przyjaciół, lubimy zwiedzać, ale… No właśnie: ale.
Żeby kogoś zaprosić, trzeba najpierw posprzątać, zrobić zakupy, upichcić coś dobrego. Wiem, że Holendrzy podejmują gości przy kawie i jednym ciasteczku, ja tam jednak lubię „polski rozmach” na stole
. Czytaj dalej

Opublikowano Holandia | Otagowano , , , , | 21 Komentarzy

Przygoda pod psem (trochę straszna)

241952033_213056174188729_7989672756904684430_n

Dziś spontaniczny wpis z cyklu, co przynosi życie.
W ubiegłym tygodniu przyniosło ono nie byle co: powrót lata.
Mamy szczęście, bo mieszkamy w pobliżu dwóch jeziorek. Oba są niewielkie (jedno naturalne, drugie – sztuczne), ale grunt że można się kąpać.
W upalne dni dzieci wracają ze szkoły, jemy obiad, wkładamy stroje kąpielowe, wskakujemy na rowery i hajda nad wodę.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , | 20 Komentarzy

Hildesheim – różane miasto w Niemczech

241631990_458222941865247_4272051263402847057_n

Rok szkolny się rozkręcił. Mamy za sobą dwa tygodnie zajęć w szkole holenderskiej, w minioną sobotę ruszyła również nasza szkoła polonijna.
Mimo to jeszcze nie wpasowałam się w szkolny grafik, wakacje wciąż we mnie pulsują (choć z każdym dniem delikatniej).
Dotykam konturów lata, obracam w palcach koraliki wakacyjnych dni.
O czym by Wam tu dziś opowiedzieć? Co pokazać?
Czytaj dalej

Opublikowano Niemcy | Otagowano , , , , | 10 Komentarzy

Mozaiki z dalii

240814993_376736817361295_6824323801523400114_n

Sierpień się kończy, poranki i wieczory powoli oddychają jesiennym chłodem, więc mamy dziś dla Was coś specjalnego. Coś jeszcze bardzo letniego i bajecznie kolorowego. Coś, co zniewalająco pachnie, niestety na razie monitor zapachu nie przekazuje, toteż wrażenia węchowe muszę pozostawić Waszej wyobraźni. I dziś na blogu mniej słów, a więcej obrazów. Czytaj dalej

Opublikowano Holandia, wiatrakowe zwyczaje | Otagowano , , , , , | 14 Komentarzy