Author Archives: igotata

“Hello Darkness…” – Guinness Storehouse w Dublinie

PXL_20260621_081501481

Niedzielny poranek. Za kilka godzin zabrzmi “Whiskey In The Jar”, ja póki co szykuję się na wizytę w świątyni innego trunku, z którego słynie Dublin. Inna melodia gra mi w duszy. “Sound of Silence”, lecz nie oryginał, cover zespołu Disturbed. Witaj, ciemności, moja stara przyjaciółko. Witaj, świątyni, w której Ciemność do niedawna powstawała!

Czytaj dalej

Opublikowano Irlandia | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Strażnicy mostu – opowieść o Mostarze

PXL_20260418_132942578

Most przerzucony przez dolinę rzeki Neretwy, która rozcina ziemię niby głęboka rana. Nie da się w prosty sposób przeprawić na drugą. Jedyna opcja to most. Najpierw drewniany, później kamienny, przez wiele lat bezcenny. Nic dziwnego, że jego strażnicy mieli olbrzymie znaczenie i że miasto, które powstało wokół, nosi nazwę od tychże strażników, Mostari. Mostar był jednym z dwu miast, które odwiedziliśmy w Bośni i Hercegowinie w celach czysto turystycznych.

Czytaj dalej

Opublikowano Bośnia i Hercegowina | Otagowano , , , , , , | 8 Komentarzy

This War of Hers

13ac265e-5620-4441-a3a2-2e6b6d31b301

Na moment wracam jeszcze do Sarajewa. Do pani Agnieszki, która sama siebie określiła jako dziecko wojny. Do dramatów, nad którymi nie da się tak po prostu przejść do porządku dziennego. Jej słowa, jej krótka historia z czasów oblężenia Sarajewa zostanie już ze mną na zawsze. Sarajewo to miasto usiane Różami. To miasto, w którymi budynki i chodniki noszą ślady kul, granatów, pocisków większego kalibru. To miasto poranione.

Czytaj dalej

Opublikowano Bośnia i Hercegowina | Otagowano , , , , | 7 Komentarzy

Sarajewo – miasto zabliźnione

ae4e907a-1064-43bd-9441-dc10b617c779

W czasie naszej pielgrzymki do Chorwacji oraz Bośni i Hercegowiny odwiedziliśmy wiele miejsc, gdzie łatwo było odnaleźć Boga: piękna przyroda, miejsce na zadumę, pełne ciszy i odosobnienia. Było jednak jedno miejsce, o którym Bóg na pozór zapomniał. Po prawdzie nie było nam tam po drodze, ale marzeniem księdza Krzysztofa było wrócić do Sarajewa z przewodnikiem, by w lepiej poznać jego historię: tę odległą, zabliźnioną ale i tę bardzo świeżą, z ranami, które choć chwilowo nie krwawią, to są wciąż jeszcze bardzo świeże.

Czytaj dalej

Opublikowano Bośnia i Hercegowina | Otagowano , , , , | 7 Komentarzy

Po niewłaściwej stronie

PXL_20260411_090306524

Iskierka od kilku lat marzyła o studiach z kreatywnego pisania w Wielkiej Brytanii. Najpierw przeszkodą był dyplom liceum, który okazał się bezużyteczny po drugiej stronie kanału La Manche. Wiek też nie dawał nam przekonania, że wyjazd za granicę byłby dobrym pomysłem. Dziś pozostała tylko jedna bariera – egzaminy końcowe (trzymajcie kciuki!) Uczelnie już wybrane, proces rekrutacji zakończony, warunkowe zgody uzyskane. Jedna z uczelni zaprosiła ją na dzień otwarty, na który wybraliśmy się tylko we dwoje, bo Igomama miała już od dawna inne plany, których nijak nie dało się przełożyć i nie mogła do nas dołączyć. Rodzeństwa nie zapraszaliśmy – przez naszą nieobecność musieli towarzyszyć i pomagać mamie.

Czytaj dalej

Opublikowano Wielka Brytania | Otagowano , , , , , | 7 Komentarzy

Gra wyobraźni

WhatsApp Image 2026-02-01 at 22.20.21

Spoglądam na zawieszony na drzewie kryształ. Nie widzę w nim jednak własnego odbicia. Widzę moją siostrę w ostatnich chwilach jej życia. To przez nią zostałem psychiatrą. Przez nią, i przez to co zaraz uczyni. Nagle czuję mrok, który spowija jej umysł, nasz umysł, mój umysł? Kości zostały rzucone, wynik zadowalający, więc w ostatniej chwili zdaję sobie sprawę, że to jednak nie ja pragnę odejść. Odsuwam swój ręczny nożyk od nadgarstka. “Tracisz punkt zdrowia psychicznego” – informuje mnie Maurizio. Ot, kolejny zwyczajny piątek w naszym (głównie) męskim gronie.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , | 5 Komentarzy

Musical w języku obcym znaczy: Moulin Rouge

PXL_20251228_174007245.MP

W Holandii do teatru raczej nie chodzimy. Wiadomo, bariera językowa. Co prawda oboje z Igomamą Kali chcieć, Kali rozumieć po niderlandzku, na teatr to jednak zdecydowanie za mało. Ostatnio zrobiliśmy jednak wyjątek: Igomama wypatrzyła musical, który kusił tym, że piosenki będą po angielsku: Moulin Rouge.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , | 4 Komentarze

Muzyczna wycieczka do Śródziemia

af86272e-caea-4b00-8d53-2ea664133247

Władcę Pierścieni czytałem po raz pierwszy wiele lat temu, jeszcze w liceum. Kilka lat później z przyjemnością zanurzyłem się w kinowej adaptacji tej historii. I choć znam fanów Tolkiena, którzy uważają tę ekranizację za swoistego potworka, to dla mnie była to wyjątkowa uczta. A w ramach prezentu urodzinowego Igomama zafundowała mi powrót muzyczny do tej historii.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | 11 Komentarzy

Metalowa lekcja historii

WhatsApp Image 2025-12-02 at 12.19.04

Jestem “fizolem” ze “ściśniętym” umysłem. Mimo to uwielbiam historię. Winię za to moich nauczycieli: zarówno w szkole podstawowej, jak i później, w liceum. Oprócz tego lubię ostrzejsze brzmienie, nie powinno więc dziwić, że od pierwszej nuty zakochałem się w zespole, który łączy oba te światy. A pod koniec grudnia udało mi się po raz pierwszy zobaczyć ich na żywo. I było tak pysznie, jak się spodziewałem.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , | 5 Komentarzy

Dwadzieścia pięć tysięcy kroków

PXL_20251023_105050422

Leżenie plackiem na plaży to dla mnie żadne wakacje. Na szczęście, Majorka oferuje zdecydowanie więcej niż tylko plaże. I choć towarzystwo się zmieniało, ja chodziłem. Igomama miała dodatkowe obowiązki, Iskierkę pokonało słonko, Okruszek chodzić lubi tylko po płaskim i tylko Groszek dotrzymywałem mi kroku przez większość czasu (wyłączając romantyczne spacery z Igomamą, na które nie był zaproszony). Dziś zapraszam i Was na spacer po Majorce.

Czytaj dalej

Opublikowano Hiszpania | Otagowano , , , , , , | 11 Komentarzy

Powrót do szkolnej ławy

80lecie-logo-duze-cien-350x213

Wreszcie się udało: kilka zlotów szkolnych było od czasu, gdy opuściłem mury mojego liceum. Do tej pory zawsze znajdowało się coś, co mnie przed przyjazdem powstrzymywało: obowiązki, dystans, niepewność tego, co (lub raczej – kogo) tam zastanę. Wreszcie w tym roku wszystko ułożyło się po mojej myśli. I choć dystans się nie zmniejszył, pojechałem.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | 16 Komentarzy

Na Śnieżkę, na skróty

PXL_20250816_102934887

Kilka lat temu Igomama zdobywała Śnieżkę w towarzystwie swojej bratowej (Śnieżki) i jej przyjaciółek. W tym roku planowała wrócić tam w towarzystwie reszty Igorodziny. Niestety, z planu nic nie wyszło: kontuzja kostki skutecznie wyłączyła ją z tak wymagających tras. A że Okruszek, w odróżnieniu od reszty naszej ekipy, nie złapał “bakcyla” wędrówek po górskich szlakach, ostatecznie na najwyższy szczyt w okolicy wyruszyliśmy we trójkę: Iskierka, Groszek i ja. Z jednej strony zależało nam na tym, by dotrzeć na szczyt. Z drugiej: by w tym dniu spędzić też choć trochę czasu z resztą rodzinki, która została w Szklarskiej Porębie. Na szczyt dotarliśmy więc “na skróty”, zdecydowanie szybciej niż ekipa Igomamy te kilka lat wcześniej.

Czytaj dalej

Opublikowano Polska | Otagowano , , | 12 Komentarzy

Selfie z Kopenhagi

PXL_20250627_075152714

Różnie to bywa z naszymi podróżami. Na ogół zwiedzamy razem, całą rodziną. Czasem uda nam się “urwać” gdzieś tylko we dwoje, z Igomamą. Jeszcze rzadziej Igomama zwiedza sama. Ostatnio jednak, po zakończonej konferencji, która odbywała się w Malmö, zdecydowałem się sam poszwendać po sąsiadującej z tym miastem Kopenhadze.

Czytaj dalej

Opublikowano Dania | Otagowano , , , | 6 Komentarzy

Kwiat Jabłoni w Hadze

Kwiat-Jabłoni-02

Okruszek od zawsze lubił śpiewać. Zdania co do jej umiejętności są nieco podzielone: jej rodzeństwo niezmiennie ją ucisza. Igomama i ja wręcz przeciwnie, zachęcamy. Dlatego ilekroć śmigamy gdzieś razem autem tylko we dwoje to zawsze towarzyszy nam muzyka, której możemy wtórować. Mamy swoich faworytów: Kwiat Jabłoni, Kaczmarskiego, Happysad. Ostatnio głównie Happysad właśnie. Ale wczoraj zakwitliśmy oboje w klubie Paard, w Hadze.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , | 9 Komentarzy

Igotata na delegacji

WhatsApp Image 2025-03-23 at 10.57.50_d1082bd3

Hej, dziś ja, Igotata, poczułem chęć, by przejąć blogową pałeczkę i podzielić się moim pobytem „w delegacji”. Choć pracy było po sufit i w sumie niewiele zdołałem zobaczyć, to i tak cieszę się, że miałem okazję odwiedzić nasze partnerskie biuro „za wielką wodą”, w Chicago. Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , | 14 Komentarzy