Hotel z duszą

WhatsApp Image 2022-09-06 at 21.30.48

Trafiło się ślepej kurze ziarno. Wyjazd do Szwecji był mocno spontaniczny, ale pewne decyzje były spontaniczne “bardziej”. Jak choćby wybór kwatery na naszą drugą noc pobytu w Szwecji – dopiero rano podjęliśmy decyzję, gdzie nas cztery koła poniosą, toteż wcześniejsza rezerwacja odpadała. A wiadomo – jak na ostatnią chwilę, to i wybór ograniczony. Zazwyczaj staramy się wybierać tańsze noclegi lub kwatery „u ludzi”, nie obca nam jest wspólna z innymi łazienka lub tzw. „zielona” (drewniana z okienkiem w kształcę serduszka Winking smile). Tym razem rezerwacja była „last minute”, a my pozwoliliśmy sobie na jedną noc w małym hotelu. Spodziewaliśmy się czystości i komfortu, zastaliśmy znacznie więcej: magię!

Z zewnątrz nic nie zapowiadało cudów. Ot, typowy hotelowy budynek z obrotowymi drzwiami. Jednak po przekroczeniu progu czuliśmy się jak przeniesieni do początku dwudziestego wieku. W recepcji zgromadzono akcesoria przywodzące na myśl minioną epoką, gdy w modzie były rozmaite trofea przywożone przez kolonizatorów do “starego kraju”, mające wprawić w zachwyt tych, którym nie dane było polować na zebry wśród afrykańskich sawann.

IMG_20220801_092959

Obsługa również wpasowywała się w ten pasiasto-cętkowany klimat – panie z recepcji miały na sobie długie spódnice z lamparcim deseniem.
Na ścianie wisiało mnóstwo zdjęć i plakatów ze starych filmów, mój wzrok od razu przykuła fotografia ze sceną z brytyjskiej komedii „Fawlty Towers”.

IMG_20220801_075151

Na szczęście ani obsługa nie zachowywała się jak Basil, ani kelnerzy w niczym nie przypominali Manuela. Winking smile

Jeszcze nie zdążyliśmy ochłonąć po wrażeniach z samej tylko recepcji, a już hotel odpalił kolejne “działa”: w korytarzach na podłogach miękkie dywany, na ścianach masa luster – pewnie by optycznie powiększyć wnętrza – a w przejściu pomiędzy głównym holem i częścią sypialnianą – leżanka (lub jak mawiają fachowcy pokroju Igomamy – szezlong), z biblioteczką tuż obok (by umilić gościom czekanie).

IMG_20220801_075115

Idąc w kierunku naszego pokoju zwróciłem uwagę, że oprócz numeru, ma on też nazwę: „Stilla”, znaczy spokojny, cichy.

WhatsApp Image 2022-09-06 at 20.51.10

I faktycznie taki był. Stonowany w kolorach, ozdobiony kwiatowymi ornamentami i piórami pozwalał na pełne odprężenie, zatrzymanie się.

IMG_20220801_081419

Ale czy to oznacza, że pozostałe pokoje noszą inne nazwy?

IMG_20220801_081504

Po zakwaterowaniu (i podpięciu IgoElektroWozu do darmowego źródełka) ruszyliśmy w miasto. Miasteczko Trosa również nie rozczarowało.
Co prawda wieczorem tłumy otaczały nas ze wszystkich stron, przywodząc na myśl polskie, nadmorskie kurorty, ale na szczęście rano było już spokojniej.

IMG_20220801_101835

W Trosie morze wcina się śmiało w ląd wąskimi kanałami, nad którymi przerzucono kilka mostków. Drewniane domki na parterze zdają się odsuwać od wody, by na wyższym piętrze sięgać ku niej werandami.

WhatsApp Image 2022-09-06 at 20.53.33

Zamiast chodnika – ścieżynka usypana z kamieni. Widok, do którego zdążyliśmy w czasie tego wyjazdu przywyknąć – nie wiemy, czy to klimat, czy skąpstwo, ale tego rodzaju prowizoryczne ścieżki widywaliśmy w Szwecji (poza Sztokholmem) dość często. A w centrum zabytkowy budynek, w którym obecnie mieści się informacja turystyczna i biblioteka.

WhatsApp Image 2022-09-06 at 20.52.04

Turystyczna natura miasteczka potwierdzona jest mnogością punktów gastronomicznych – na naszym pierwszym noclegu w Nykoping wieczorem wszystko było pozamykane, a tu co i rusz mijaliśmy restaurację, bar, kawiarnię, letnie ogródki pełne gwaru.

Restaurang

Po powrocie ze spaceru, syci (zarówno w metaforycznym jak i dosłownym sensie), postanowiliśmy zajrzeć do przyhotelowego ogrodu, bo ten hotel miał dodatkowo własny ogródek. Smile
I znów, nie pozostało nam nic jak tylko się zachwycać. Oprócz typowych ogrodowych mebli – mnóstwo „kącików relaksacyjnych”, jak choćby łoże z baldachimem.

IMG_20220801_075321

Lub zadaszona kanapa, na której można zarówno położyć się jak i usiąść, dając wytchnienie nogom na stojących obok podnóżkach.

IMG_20220801_092602

Jeśli kto nie lubi leżeć lub odpoczywać statycznie – może zadowoli się bujaniem na ni to kładce, ni huśtawce, zawieszonej tuż nad gruntem?

IMG_20220801_075248

Do tego stylowe rzeźby, potęgujące wrażenie, że nie jest to zwykły ogród, lecz ze świata magicznego.

IMG_20220801_075258

Śniadanie też było wyjątkowe, w dodatku w cenie noclegu.
Co prawda wcześniej musieliśmy sprecyzować godzinę, o której zejdziemy na posiłek i wypełnić „listę życzeń” (zaznaczyć krzyżykiem czy wolimy ser czy wędlinę, jajko na miękko lub na twardo, a może jajecznicę?).
Kto oczekiwał „szwedzkiego stołu”, mógł poczuć się zawiedziony, ale my – bynajmniej. Cieszyliśmy się z samego faktu, że to nie my musimy szykować śniadania domownikom, tylko dla odmiany ktoś dba o nas.
I znów urzekły nas drobne, ale urocze detale jak choćby dobór talerzyków śniadaniowych: dla pań delikatny, bielusi, z kwietnym akcentem a dla panów – ciemny, stanowczy, męski.

IMG_20220801_082341

Gdy szliśmy korytarzem tuż przed wymeldowaniem się, akurat zaczęła się pora sprzątania – dzięki czemu mieliśmy okazję rzucić okiem na wnętrza opustoszałych pokoi, których drzwi były otwarte na oścież. Potwierdziło się to, czego się spodziewaliśmy, gdy zorientowaliśmy się, że nasz pokój oprócz numeru ma nazwę: w hotelu z duszą pokoje są jak dzieci – każdy ma swoje imię, każdy ma odrębną osobowość.

missodettew-e1623495965967-1024x682

Inne barwy, inne meble, inne wyposażenie decyduje o jego charakterze.

rum1w-e1609098515613-2048x1363

Wyjeżdżaliśmy syci. Śniadanie i wrażenia dla nas, prąd dla Igowozu.
Jeśli tu kiedyś jakimś cudem wrócimy, będziemy pamiętać, by przy rezerwacji poprosić o inny pokój i w ten sposób poznać kolejne z dzieci hotelu z duszą.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Szwecja i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

14 odpowiedzi na „Hotel z duszą

  1. Idzie Wiosna pisze:

    z duszą… szczęście, że nie z duchami… co nie zmienia faktu, że zdjęcia urokliwe.

    Polubione przez 2 ludzi

  2. jotka pisze:

    Takie miejsca do dodatkowa atrakcja każdego wyjazdu.
    Zapamiętuje się łatwiej hotele, pensjonaty z duszą i docenia dbałość właścicieli o szczegóły. Obejrzałam kilka odcinków serialu o podobnych hotelach, ciekawa byłaby podróż ze zwiedzaniem takich miejsc właśnie.

    Polubione przez 2 ludzi

  3. rusinowa pisze:

    To rzeczywiście niezwykły hotel. Wyobrażam sobie że zadowolona była cała rodzina.
    No i fajnie go opisałaś.
    Serdecznosci.
    Stokrotka

    Polubione przez 2 ludzi

  4. Magdalena pisze:

    Sawanna i zebry w Szwecji? No kto by pomyślał 🙂 Bardzo ciekawe miejsce, jak i mnie kiedyś w te rejony poniesie to mam nadzieję, że tam trafię. Ten szezlong i ta zastawa oraz obrotowe drzwi, to coś co już mnie kusi. Bardzo fajne te szwedzkie wpisy. Przy okazji dodam, że ten o wyborze samochodu – oczekiwania kontra rzeczywistość – jest mocno rozweselający 🙂
    Pozdrawiam 🙂

    Polubione przez 2 ludzi

  5. Ula H. pisze:

    Ale klimat !? Widać, że trafił się Wam prawdziwy hotel z duszą ! W dodatku nie tylko umeblowanie było niezwykłe, ale i doskonała dbałość o gości. Chyba niewiele jest takich miejsc. Pozazdrościć ! Piękna wycieczka !!! Pozdrawiam :))

    Polubione przez 2 ludzi

  6. Ultra pisze:

    Świetnie relacjonujesz pobyt w urokliwym hotelu. Sama mam ochotę tam jechać, by zobaczyć, zdjęcia potwierdzają, że przeżycia były w Szwecji bezcenne. Kąciki wypoczynkowe robią wrażenie, więc jak deszcz nie pada, można poleżeć 🙂
    Zasyłam serdeczności

    Polubione przez 2 ludzi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s