Archiwa kategorii: wiatrakowa codzienność

Ferie w kostce sera

85073541_1053295588373248_9221101214630936576_n

Nasze ferie zimowe dobiegają końca, jutro wpadniemy w sidła rutyny – szczerze mówiąc, nawet się z tego cieszę. Tydzień w domowych pieleszach w zupełności wystarczył. Pogoda nie dopisała, na przemian to wiało, to padało.
Nie wiem, co się dzieje z klimatem, ale z pewnością nic dobrego: ostatnio Holandię co tydzień odwiedza sztorm. Najpierw ściągnęła do nas Ciara, potem szalał Dennis, a wczoraj przywiało Ellen.
W taką pogodę nie ma to jak zostać w domu!

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , | 19 Komentarzy

Czy moja córka musi oglądać przedstawienie o lesbijkach (w katolickiej szkole)?

86703410_498711544161866_545949931697864704_n

Pisanie idzie mi jak po grudzie. Tytuł zakrzyczał sensacją, po czym palce znieruchomiały nad klawiaturą. Miały prawo, temat trudny.
Zazwyczaj delikatnie pląsają po klawiszach, a dziś chcą tupać.
Co robić, jak uderzać w klawisze, nie raniąc przy tym nikogo?
Moja starsza córka od września rozpoczęła naukę w szkole średniej.
Holenderski system nauczania znacznie różni się od polskiego, wszystko odbywa się wcześniej: do podstawówki idą czterolatki, a do szkoły średniej – dwunastolatki, jak moja Iskierka.
Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność, wiatrakowe zwyczaje | Otagowano , , , | 27 Komentarzy

Gdy licho mnie bierze

84356576_171486750806116_4765932106641571840_n

Nie jestem przesądna. Nie, wcale.
Uważam, że trzynastka może być tak samo szczęśliwa jak siódemka, a siódemka równie pechowa co trzynastka. Gdy słyszę, że nie wolno mi kłaść torebki na podłodze albo siadać na rogu stołu, to się uśmiecham.
Pieniędzy i tak noszę niewiele w portfelu, a na rogu przecież już mogę – jestem mężatką. Zatem nie, nie jestem przesądna.
Tylko czasem… nachodzą mnie wątpliwości.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , | 30 Komentarzy

Kornelka zamalowała raka

52480915_2056729407753700_7705312040742551552_o

Klik, klik. Drogi Czytelniku, jeśli wchodziłeś na nasz blog w ubiegłym roku, to pewnie nie raz widziałeś, z prawej strony ekranu, niewielką ramkę ze zdjęciem dziewczynki. Wielkie czarne oczęta i półuśmiech drżący nadzieją na pewno przyciągnęły Twoją uwagę. To Kornelka, pięcioletnia córka kuzyna Igotaty.
Mała księżniczka, której przyszło zmierzyć się z niebezpieczną chorobą.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , | 15 Komentarzy

Tuż przed pierwszą gwiazdką

81041036_2642321949221068_2259931307763040256_n

Planowałam zajrzeć tu wcześniej. Być, choć raz, perfekcyjną panią domu – taką, która kilka tygodni wcześniej upiekła pierniki, rano nalepiła setkę pierogów, uszek, a teraz właśnie ma chwilę przerwy, więc zasiadła do bloga z kubkiem aromatycznej herbaty w ręku. Spokojna, opanowana, bo i czym ma się denerwować, skoro wszystko trzyma pod kontrolą? Niestety, to nie ja.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , | 12 Komentarzy

Mikołajkowa niespodzianka

80041381_624810158056359_5867283810076327936_n

Chociaż Mikołaj (właściwie: Sinterklaas) odpłynął z powrotem do Hiszpanii (w asyście Piotrusiów i konia), a Holandię ogarnął wir świątecznych przygotowań (to znaczy: dekorowania domów i rezerwowania obiadów w restauracjach), to pozwólcie, że dziś cofnę się w czasie o, mniej więcej, dwa tygodnie i opowiem o mikołajkowych upominkach przygotowanych w szkołach (tak zwanych „surprizach”). Bohaterem wpisu będzie Groszek, nasz jedenastoletni syn.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność, wiatrakowe zwyczaje | Otagowano , , , , | 8 Komentarzy

Wendy

76717570_536055890272674_3927603053657587712_n

Aleksander pracuje z Igotatą. Poznałam go cztery lata temu na firmowej imprezie noworocznej. Rzucił mi się w oczy, bo jak przystało na typowego Holendra, wyróżniał się z tłumu wysokim wzrostem. Śmiał się często i głośno, a jego uśmiech sięgał oczu i to bynajmniej nie było zwyczajne: owszem, przeciętny Holender uśmiecha się uprzejmie, ale wylewnością nie grzeszy.
Na tamtej imprezie czułam się nieswojo, mało mówiłam.
Aleksandra to nie zraziło. Dzielnie dotrzymywał mi towarzystwa.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , | 16 Komentarzy

O czym szumią…?

72179289_388392412102590_3847259978079404032_n

W pobliżu naszego domu rośnie wiele drzew, tak wysokich, że prawie sięgających nieba. Ich widok zaraża spokojem. Delikatnie poruszające się na wietrze gałęzie kołyszą zmęczone myśli. Te drzewa są jak nasi dobrzy znajomi.
Albo chociaż jak niemi świadkowie naszego życia, obserwujący codzienność niczym film w technice 3D.
Drzewa patrzą, jak opuszczam rankiem dom, zamykając za sobą drzwi.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | 28 Komentarzy

Epitafium dla Jacka Kaczmarskiego

Jacek_Kaczmarski

Tegoroczne wakacje kojarzyć mi się będą z trzema rzeczami. Po pierwsze, z  pracą na dwa etaty (regularna praca rano, pomoc w remoncie popołudniu). Po drugie z rzadkimi w Holandii upałami, przez które nocami ciężko było zasnąć a w ciągu dnia – pracować w czymś więcej niż szorty. Po trzecie zaś kojarzyć mi się będą ze swobodnym słuchaniem muzyki, bez wyrzutów sumienia, że zaburza to koncentrację na wyznaczonym zadaniu – wiercenie dziur w ścianach, zrywanie tapet, przycinanie listew nie angażuje części mózgu, które muzyka mogłaby zawłaszczyć. W dodatku hałaśliwa natura pracy sprawiała, że muzyka nijak nie mogłaby się stać przyczyną skarg sąsiadów – mieli lepsze ku temu powody.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , | 8 Komentarzy

Śnieżka na Śnieżce

67966127_421741448687237_4539929888143966208_n

Dziś na blogu, dla odmiany, opowieść o Śnieżce.
Ale nie tej z „Baśni” braci Grimm. Moja Śnieżka nie mieszka z siedmioma krasnoludkami, a do lasu chodzi jedynie na spacery, no może na grzyby.
I na szczęście nie musi strzec się złej królowej i obawiać zatrutego jabłka.
Moja Śnieżka jest jednak równie dobra jak ta baśniowa.
Ma delikatną, jasną cerę, blond włosy niczym nitki lnu i właśnie przez wzgląd na swą karnację została nazwana Śnieżką.
Ten przydomek wymyślił jej mąż, a mój brat.
Tak, Śnieżka to moja bratowa.

Czytaj dalej

Opublikowano Polska, wiatrakowa codzienność, wiatrakowe zwiedzanie | Otagowano , , , , , | 21 Komentarzy

Wrześniowy rytm

oops

Wrzesień… Brat bliźniak stycznia.
Dwujajowy, bo podobieństwo dotyczy tylko środka, esencji.
Zewnętrzna otoczka jest całkiem inna, ma formę niedojrzałego kasztana lub śliwki węgierki o twardej skórce, połyskującej w leniwych promieniach słońca. Wrzesień rozciąga się i balansuje między nowym a starym.
Jeszcze chciałby beztrosko pluskać się w jeziorze, jeszcze chciałby zanurzyć stopy w rozgrzanym piasku, jeszcze chciałby zlizywać roztapiające się lody, jeszcze…. Tyle tych jeszcze!
A przecież już nie można.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | 27 Komentarzy

W objęciach samotności

67442950_489053835000728_3574446142223548416_n

Mało nas ostatnio na blogu, daliśmy się porwać wakacjom. A te nas rozdzieliły: Igotata nadal jest w Holandii (pracuje i pertraktuje z myszami), a dzieciaki i ja gościmy w Polsce, w domu moich rodziców. Każdy zdaje się być zadowolony.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | 23 Komentarze

Jak mysz w pułapce

66115571_883497961994264_4179051836692496384_n

Ostatnio Igotata przejął kierownicę bloga, a ja skromniutko zasiadłam w fotelu pasażerskim. Przez szybę w oknie wypatruję wakacji. W polskiej szkole misyjnej już zakończyliśmy rok, a w holenderskiej – został tydzień nauki (do piątku dwunastego lipca włącznie).
Na kursie niderlandzkiego próbuję podołać przedwakacyjnym kartkówkom.
Nie zawsze mi się to udaje. W mojej pamięci pojawiły się dziury.
Wygryzły je myszy, te same, o których wspominał Okruszek.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | 19 Komentarzy

Tanecznym krokiem

4b0fae47-1c95-4922-b0c0-26b2f5a4df88

Sobotni poranek. Jak co tydzień jedziemy z Okruszkiem na jej lekcję baletu. Jak zwykle – prawie spóźnieni. O dziwo parking jest nadal pusty. W pierwszej chwili zrzucam to na karb pogody: słońce praży, więc pewnie rodzice zdecydowali się na rower. Sam zrobiłbym podobnie, ale auto mimo wszystko szybsze. W końcu przychodzi olśnienie. Przecież dziś zajęcia zaczynają się później! Choć raz jesteśmy przed czasem! A to przecież nie jedyna rzecz, która różni dzisiejsze zajęcia od wszystkich poprzednich…

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | 10 Komentarzy

Witaj codzienności!

60734117_2532068983504897_5629489883421605888_n

Człowiek szybko przyzwyczaja się do dobrego.
Powrót z wakacji uwiera jak kamień w bucie, bynajmniej w moim przypadku.
Na urlopie zaprogramowałam się na tryb „Beztroska i brak obowiązków”, teraz trzeba wrócić do starej wersji typu: „Witaj codzienności”, a to nie jest łatwe.
Oczy przyzwyczaiły się do toskańskich krajobrazów: zalesionych wzgórz, gajów oliwnych, rozległych winnic, piaskowożółtych domów z zielonymi okiennicami i dachami w kolorze rdzy.
W tym zestawieniu Holandia wypada płasko, prosto, przewidywalnie.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność, wiatrakowe zwiedzanie, Włochy | Otagowano , , , | 20 Komentarzy