Halo, halo, czy mamy na pokładzie wielbicieli twórczości Van Gogha? Mniemam, że tak.
Mam dla was wspaniałą wiadomość. Otóż NIE MUSICIE jechać do Holandii celem kontemplowania dzieł mistrza! W Polsce znajduje się wioska inspirująca się jego obrazami. Wioska w klimacie Vincenta. Mowa oczywiście o Brzózkach, w powiecie Nakło, niedaleko Bydgoszczy. Zresztą wy już pewnie o niej słyszeliście. Od co najmniej roku wszystkie wróble ćwierkają o Brzózkach, a Instagramy i inne Fejsy przeżywają zalew zdjęć tutejszych murali.
Toteż i my tam byli, i murale obfocili. Bo jakżeby inaczej? Mało nam Van Gogha w Holandii. ![]()
Brzózki to sympatyczna miejscówka, w sam raz na przystanek podczas wakacyjnych podróży. Wsi spokojna, wsi wesoła, wsi zadbana, wsi artystyczna, wsi kreatywna, wsi z pomysłem.
Mieszkańcy bez wątpienia mają pomysł na swoją życiową przystań.
Chcą mieszkać ładnie, chcą mieszkać kolorowo i tak mieszkają.
Konsekwentnie upiększają swoją domy, obejścia, ulice; pielęgnują ogrody i w rezultacie tych wspólnych działań cała wieś pięknieje.
Największym wyróżnikiem Brzózek są oczywiście murale przedstawiające obrazy Van Gogha.
Zwykła wieś zamieniła się w galerię pod chmurką. Domy – w miejsce szarych, nijakich ścian – prezentują impresjonistyczne outfity: tutaj Noc gwieździsta, tam Pokój w Arles, Droga z cyprysem, Taras kawiarenki nocą, Wierzby o zachodzie słońca…
Jest i Pole pszenicy z krukami – obraz, który niepokoi – ostatni, przedśmiertny, ujmuje mrok umysłu wrażliwego Vincenta.
I tak sobie spacerujemy między domami – obrazami. Oddychamy świeżym powietrzem, zerkamy na ukwiecone posesje, podziwiamy drewniane rzeźby przedstawicieli tutejszych profesji: grzybiarka, kowal, bartnik, rybak… Co rusz wpada nam w oko jakiś oryginalny detal, fajna ozdóbka. Po spacerku – kto chętny może napić się kawy w stylowej altance z widokiem na obrazy Van Gogha. Połączenie: natura – sztuka, plus uśmiech mieszkańców – działa CUDA!
W dalszą trasę jedziemy napełnieni dobrą energią.



























Wow, tak blisko mnie, a ja o tym nie słyszałam. Dzięki za opisanie, z chęcią się tam wybiorę 🙂
O, wspaniale! To w takim razie cieszę się, że mogłam coś podpowiedzieć. 🙂
Jak niedaleko, to warto się wybrać, nawet z pieskiem przy okazji spaceru.
Też nie wiedziałam, a mam blisko, niesamowite!
Oj, to świetnie, Joteczko.
Wy lubicie podróżować i wędrować, więc możecie uwzględnić Brzózki przy okazji jakiejś wyprawy. To niewielka wieś, ale murali pewnie będzie przybywać. 🙂