Archiwa tagu: strata mamy i żony

Wendy

76717570_536055890272674_3927603053657587712_n

Aleksander pracuje z Igotatą. Poznałam go cztery lata temu na firmowej imprezie noworocznej. Rzucił mi się w oczy, bo jak przystało na typowego Holendra, wyróżniał się z tłumu wysokim wzrostem. Śmiał się często i głośno, a jego uśmiech sięgał oczu i to bynajmniej nie było zwyczajne: owszem, przeciętny Holender uśmiecha się uprzejmie, ale wylewnością nie grzeszy.
Na tamtej imprezie czułam się nieswojo, mało mówiłam.
Aleksandra to nie zraziło. Dzielnie dotrzymywał mi towarzystwa.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , | 14 Komentarzy