Monthly Archives: Grudzień 2023

Zimowy raj w Amsterdamie (z małą rysą)

Zdjęcie WhatsApp 2023-12-29 o 15.35.53_2f44096a

Odkąd mieszkamy w Holandii, odzwyczaiłam się od zim, zapamiętanych z dzieciństwa. Od skrzypiącego i oblepiającego buty śniegu, od lodu soplami zwisającego z dachów, od mrozu szczypiącego uszy i wpychającego się pod nogawki… Holenderskie zimy są łagodne, bezśnieżne, bezmroźne. W pierwszych latach/ zimach emigracji wręcz odetchnęłam z ulgą. W końcu nie zmarznę! Nie muszę wkładać rajstop pod spodnie. Nie potrzebuję czapki. W grudniu mogę jeździć na rowerze. A z upływem czasem… zatęskniłam. Czytaj dalej

Opublikowano Holandia, wiatrakowe zwiedzanie | Otagowano , , , , , | 12 Komentarzy

W przedświątecznym niedoczasie

Zdjęcie WhatsApp 2023-12-19 o 20.54.39_39369f64

Kochani, jak się macie przed świętami? Wasze zegary też w grudniu szybciej odmierzają czas? A może to wcale nie wina zegarów, tylko krótszego dnia, który zdecydowanie wcześniej zaciąga nad światem kotary?
Jeszcze tyle miałabym do opowiadania na blogu (o tym że Okruszek zdał końcowy egzamin z pływania, o spotkaniu z Michałem Rusinkiem, że Igotata miał urodziny, że byliśmy na firmowej imprezie na tysiąc osób, że…)!
No i przecież na deser zostawiłam kilka zjawiskowych widoków z Teneryfy.
Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , | 4 Komentarze

Zadość mikołajowej tradycji w Holandii

Zdjęcie WhatsApp 2023-12-10 o 19.31.24_e2d5aee4

Żadne to odkrycie, że czas z natury leci szybko, ale z końcem roku to już w ogóle galopuje. Widać to na przykładzie Świętego Mikołaja. Chociaż Sinterklaas i Piotrusie spędzili w Holandii całe trzy tygodnie, chociaż zdążyli obejść wszystkie domy, rozdać prezenty i jeszcze wrócić do Hiszpanii – to na blogu nawet nie zdążyłam o tym wspomnieć. A tak być nie powinno, muszę się poprawić. Winking smile Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowe zwyczaje | Otagowano , , , , , , | 4 Komentarze

Dla Iwony Zmyślonej i Szarabajki

Zdjęcie WhatsApp 2023-12-07 o 21.14.46_4c2680ab

Długo nie wrzuciłam tu nic nowego. Czytelnicy mają prawo być rozczarowani.
Sama nie czuję się dobrze z tą opieszałością i ciągłymi opóźnieniami.
Mam temat, zapalam się, a potem życie ze swoimi sprawami odciąga mnie od biurka i… temat umyka, hyc.
Nie umiem dobrze zarządzać czasem. Rozpraszam się.
Zaległości blogowe narastają i narastają, warstwa po warstwie, aż obijam się o ich ostre kanty.

Jednak bywa i tak, że owszem, jest czas i wena, tylko… tylko słów zabraknie. Próżno ich szukać w głowie. Nie chcą spłynąć z klawiatury.
A bez słów pisać nie sposób.
Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | 2 Komentarze