Author Archives: Igomama

Bezsenna noc

Zdjęcie WhatsApp 2025-05-22 o 17.40.14_58d9a87e

Wróciliśmy! Za nami mnóstwo spotkań, rozmów, wrażeń, emocji.
Chciałoby się im jeszcze trochę przyjrzeć, poobracać w palcach jak koraliki komunijnego różańca, ale nie ma czasu, trzeba wsiadać do holenderskiej barki i przemierzać kanały codzienności. A w Holandii trochę jest tych kanałów.
Barka się chybocze, wiosłuję nierówno, tylko jedną ręką, w drugiej trzymam prezent. Opakowany w celofan, obwiązany różową wstążką. Dobrze wiem, co jest w środku, sama pakowałam.
Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , | 7 Komentarzy

Nie ogarniam maja

Zdjęcie WhatsApp 2025-05-15 o 22.36.54_4724b61a

„Wróciłam z majówki zadowolona: w głowie śpiewają słowiki, bateria podładowana, wszystko jest: witalność, energia, wola działania. Wola pisania też w pełnej gotowości, zwłaszcza że przybyło miejsc do opisywania, a galerię wypełniają świeżuchne zdjęcia. Trzeba je tylko przejrzeć, uporządkować, usunąć nieudane, prześwietlone, podwójne, bo dużo tych zdjęć, za dużo, telefonem pstryka się znacznie więcej niż potrzeba, sami wiecie jak jest…” Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , , | 8 Komentarzy

Majówka zalecana na smuteczki

Zdjęcie WhatsApp 2025-05-04 o 17.46.39_7dc78ffe

„I wtedy przyszedł maj, zamieszał w moim sercu, zgubiłam cały żal, poczułam co to szczęście…”
Maj to miesiąc czarodziej, bez dwóch zdań. Co roku owija mnie sobie wokół małego palca, czy raczej wokół wiotkich wierzbowych gałązek, strzelistych tulipanów, winogronowych kiści bzu i leśnych konwalii, umoczonych w rosie.
Chyba nie przez przypadek „majówka” przypada właśnie w maju, prawda?
Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , , | 12 Komentarzy

Jeszcze w Wielkanocnym duchu

Zdjęcie WhatsApp 2025-04-26 o 08.35.25_d38c7257

Wielkanoc przyszła do nas nocą, podczas wigilii paschalnej. Trzymaliśmy w dłoniach świece, ich bursztynowe płomyki pląsały, okręcały się wokół knotów, w źrenicach odbijał się blask. Ołtarz – historyczny portal, cofał nas w czasie – czytania i psalmy układały się naprzemiennie, zgodnie, jakby zawarły wcześniej jakiś pakt porozumienia. Słowa hipnotyzowały. Działo się wiele, działo się wciąż, aż stanęliśmy przy grobie Pańskim. Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność, wiatrakowe zwyczaje | Otagowano , , , | 6 Komentarzy

Wielkanoc tuż, tuż…

Zdjęcie WhatsApp 2025-04-19 o 20.05.15_d2ad1f7a

Wielkanoc już zbliża się do drzwi, ale na razie, w chwili gdy piszę te słowa, jeszcze mamy Wielką Sobotę – dzień ciszy i oczekiwania. Dzień długi, przez konieczność ciszy właśnie, a jednocześnie krótki, bo wciąż coś czeka do zrobienia. Sprzątanie było wcześniej, ale znów się naniosło, bo jakżeby inaczej? Ale dziś to przede wszystkim gotowanie.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność, wiatrakowe zwyczaje | Otagowano , , , , | 8 Komentarzy

Holenderskie cuda z kwiatów, Bloemencorso 2025

Zdjęcie WhatsApp 2025-04-15 o 19.49.12_70c66f37

Odliczanie do Wielkanocy czas zacząć. W tym przedświątecznym tygodniu chciałabym się wyciszyć, odciąć od nieustannego zalewu wiadomości, zwłaszcza smutnych. Dlatego dzisiejszy wpis będzie lekki i wiosenny. Mam dla Was coś typowo holenderskiego! Świeżutkie Bloemencorso, pachnące hiacyntami, kolorowe do zawrotu głowy, fantazyjne w kształtach, no po prostu bajeczne! Czytaj dalej

Opublikowano Holandia, wiatrakowe zwiedzanie | Otagowano , , , , | 3 Komentarze

Jeszcze trochę humoru primaaprilisowego

Zdjęcie WhatsApp 2025-04-06 o 19.47.37_fcd215b6

Holendrzy uwielbiają żarty primaaprilisowe, a że mają smykałkę do handlu, potrafią wykorzystać humor w marketingu. Wiadomo, „grapje” (żarcik) będzie przekazywany z ust do ust, a wraz z nim powielana nazwa marki. I o to chodzi! By wskoczyć „na języki”. Ale mniejsza o reklamę, niektóre dowcipy z holenderskiego podwórka są naprawdę zabawne. Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność, wiatrakowe zwyczaje | Otagowano , , , , , | 17 Komentarzy

Znów ciepły dom

Zdjęcie WhatsApp 2025-03-26 o 17.07.09_2db67294

Mamy już sprawny piec, co za ulga, zwłaszcza że na dworze się ochłodziło. Zupełnie jakby słonko zdecydowało się zamknąć swój kram.
– Kochani, na mnie już pora – powiedziało, po czym strzepnęło swe promienie i zgrabnie je złożyło. – Cały tydzień wam towarzyszyłem, w okna dmuchałem, ale teraz pędzę do innych, nara, cześć!
Tu słonko chwyciło walizkę i poleciało w inne rejony.
Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , | 8 Komentarzy

Wycieczka klasowa do obrazów Fransa Halsa

Zdjęcie WhatsApp 2025-03-23 o 19.42.12_7deb4c07

W pierwszy dzień wiosny klasa Okruszka wybrała się na wycieczkę. Nie, żadne topienie Marzanny, mimo że to akurat byłoby gdzie, bo w Holandii kanałów jest przecież w bród. Podejrzewam jednak, że Holendrzy nie znają Marzanny. Klasa Okruszka odwiedziła Muzeum Fransa Halsa w Haarlemie, a ja towarzyszyłam dzieciom jako opiekunka. Czytaj dalej

Opublikowano Holandia, wiatrakowe zwiedzanie | Otagowano , , , , | 21 Komentarzy

Dać się ponieść wielbłądowi i marzeniom

WhatsApp Image 2025-03-18 at 18.20.22_2f707537

Gdyby ktoś przypadkiem pytał, co u nas, śpieszę z odpowiedzią: zimno, głośno i bez ciepłej wody. Wysiadło nam ogrzewanie. Usterka okazała się poważna, piec stary, specjaliści radzą wymienić. Póki co grzejemy się farelką. A głośno jest, bo sąsiad za ścianą zaczął remont. Oczywiście wszystko przypadło na tydzień, w którym Igotata przebywa za wielką wodą, jakżeby inaczej. Winking smile
Szczelnie owijam się kocem i tym chętniej uciekam myślami do Maroka.

Czytaj dalej

Opublikowano Maroko | Otagowano , , , | 9 Komentarzy

Odkrywamy sekrety starego Marrakeszu

Zdjęcie WhatsApp 2025-03-13 o 20.32.25_35ac6647

Dziś zanurzymy się w labiryncie medyny, najstarszej części Marrakeszu, wpisanej od czterdziestu lat na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.
Wąskie uliczki to zachwycą nas, to poplączą się i wyprowadzą w ponure zaułki, takie, w których nikt nie chciałby się znaleźć po zmroku. Stoiska kupieckie będą piąć się po naszej lewej i prawej stronie jak żywopłot, orientalne towary będą wodzić na pokuszenie, mamiąc paletą barw i zapachów. Alert: od natężenia bodźców i niezwykłości scenerii może zakręcić się w głowie.

Czytaj dalej

Opublikowano Maroko | Otagowano , , , , | 10 Komentarzy

Radosnego Dnia Kobiet!

Zdjęcie WhatsApp 2025-03-09 o 18.50.49_f7a90537

Dzień Kobiet zakwitł tulipanami. Nie trzeba lecieć do Maroka, słońce przeniosło się nad Holandię! Wczoraj w szkole polonijnej dzieciaki przyszły wyletnione: T-shirty z krótkimi rękawami, gołe łydki, a na oparciach krzeseł gdzieniegdzie wisi puchowa kurtka. Różnorodność jak na lotnisku. Właśnie, na lotnisku… Wróciły wspomnienia: dokładnie rok temu, 8 marca, wczesnym rankiem znalazłam się na Schipholu, by lecieć do Porto na pielgrzymkę do Santiago de Compostela. Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , , | 11 Komentarzy

Impresje z Maroka

Zdjęcie WhatsApp 2025-03-04 o 20.58.31_44ba2085

Zadziwiliście mnie ilością komentarzy pod poprzednim wpisem. Nie spodziewałam się, że ktokolwiek (poza bratową) jeszcze do mnie zajrzy, tymczasem taki odzew! I jednogłośnie twierdzicie, że warto pisać, że pisanie ma moc terapeutyczną, porządkuje myśli, dokumentuje zdarzenia, upamiętnia chwile – te bardziej i mniej znaczące. W każdym razie ma sens. Skoro tak, to odkurzam klawiaturę i zasiadam do pisania. Czytaj dalej

Opublikowano Maroko | Otagowano , , , , , | 10 Komentarzy

Wpis bez tytułu

Zdjęcie WhatsApp 2025-02-26 o 14.48.48_97ce8509

Nie było mnie tu przez półtora miesiąca. Długo. Na tyle długo, że nie wiem, od czego zacząć ten wpis: od wyjaśnień czy od niewyjaśnień? Chwycić się chronologii (dla porządku) i jeszcze w styczeń wstąpić, połatać zaległości grubym ściegiem czy zostawić, odpuścić, a światu pokazać świeże? Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , | 35 Komentarzy

Nowy Rok, nowe rozdanie

Zdjęcie WhatsApp 2025-01-09 o 21.41.43_e486710f

Nowy Rok już na salonach. Tylko ja się spóźniam. Drzemię w bezpiecznej gawrze, nasycona świętowaniem. Nowy mnie onieśmiela, a jednocześnie ciekawi. Dlatego czasem odkrywam rąbek puchatego koca, wstaję i po cichu, w miękkich skarpetach, skradam się do drzwi. Przykładam ucho do framugi, a tam… atakują mnie dźwięki. Nie fajerwerki, te dawno umilkły – ludzkie głosy, gwarne jak na targowisku. Nawołują, pytają, obiecują, nakazują, proszą, negocjują. Głosy stanowcze, głosy niepewne i te podszyte lękiem. Co tam się dzieje?! Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | 15 Komentarzy