Szukaj na blogu
Kalendarz
Najnowsze komentarze
- Anna Kobieta Zwyczajna o Gdy ciężko w balans
- hubediblog o Gdy ciężko w balans
- Ultra o Gdy ciężko w balans
- pszczolkamaja o Gdy ciężko w balans
- Igomama o Gdy ciężko w balans
Najpopularnieszje…
Blogoteka
40thousandkm
Aksinia – kawa & puzderka
Bajeczki Stokrotki- FASIANGY
- Niedźwiedź z Madrytu
- W tak zwanym międzyczasie...
- Muzeum Prado - czyli prawdziwa sztuka - część druga
- Muzeum Prado .... czyli prawdziwa sztuka! - część pierwsza
- Pytanie i zagadka...
- Rosyjska twierdza, niderlandzko-włoski manieryzm i kowalia - z cyklu "Polska Nieznana"
- Lodowy temacik
- Już wszystko było...czyli trochę historii...
- Duch opiekuńczy Krakowa
Belgia nasz dom
bezpukania.eu- Krakowskie historie
- Niech żyją wszyscy fajni na tym świecie
- Przytulam ten krakowski świat
- Mnie to urzeka w moim mieście
- Dyrektor „Piwnicy pod Baranami” jak nikt inny potrafi przywołać nastrój krakowskiej bohemy
- Osobliwe leczenie chorych Krakowian
- Co trzeba wiedzieć o Centusiach
- Zatrzymać klimat dawnego Krakowa
- Z Krakowa wszędzie blisko
- Wpomnienia – te bliskie i te dalekie
Cichy zakątek poezji
distantcruise
Drugie życie bloggera
entliczek-pentliczek- Gabriela Kotas
hubedi
Kobieta po 30- Czy czerwony kolor odmładza po 30?
- Co to znaczy być ze sobą na dobre i na złe?
- Dlaczego jesteśmy rozczarowane własnym życiem?
- Jak dobrać odżywkę do włosów po 30? Przewodnik dla kobiet, które chcą mądrze dbać o swoje włosy
- Dlaczego kobiety boją się być asertywne?
- Czy rodzice powinni się interesować życiem dorosłego dziecka?
- Dlaczego wiążemy się z ludźmi, którzy wcale nie chcą stałego związku?
- Randki po 30 mogą Cię zaskoczyć. Wyglądają inaczej niż wcześniej
- Dlaczego warto odwiedzić Marrakesz? Poczuj magię „czerwonego miasta”
- Dlaczego praca zawodowa zmienia ludzi na gorsze?
Listy i [inne] brewerie
Lustro- Erotoman maniacko rotuje, by uroda urodziła.
- Krusz ganek i krużganek.
- Ekstrakt o świecie dwóch prędkości cz.39
- Spieczona pieczarka z pieca w pieczarze.
- Ekstrakt o świecie dwóch prędkości cz.38
- Orędzie – narzędzie do orania?
- Szyb bez szyb i za słona zasłona.
- Bakterie w baterii baterii.
- Nawiozłem nawozu na wozie wodza za wodze wiodąc.
- Łopata opata to zapłata za opłatek.
Może od poniedziałku będzie normalnie
mr Andrzej Włodarczyk- Hardcore Henry (2015): Film tak realistyczny, że poczujesz się bohaterem
- STARK Technologia
- Jestem prawdziwym kinomaniakiem
- Robot Towarzysz: kiedy samotność staje się luksusem, a technologia ciałem
- Kontrowersja wraca!
- Dlaczego ten dzień naprawdę przeraża ludzi na całym świecie?
- Wieczna róża w szkle: symbol miłości, który trwa wiecznie
- Dom dobry (2025)
- Posłowie dostają podwyżki, ale nie wszyscy są zadowoleni
- Wściekle szybcy (2015)
Mysz Galaktyczna
Na karuzeli życia
Nauka jazdy
nie tak znów kolorowo- W koncu odwilz
- Przeskok w drugi miesiac roku
- Ostatni tydzien stycznia i grafikowe niespodzianki
- Cisza przed burza, czyli spokojny tydzien przed (doslownym) sztormem
- Krotko o tym co tuz przed wyjazdem i wracamy do szalonej codziennosci
- W krainie (lodu) sniegu, czyli nasze polskie ferie ;)
- Pojawiam sie i znikam :D
- Wesolych Swiat!
- Nowy rozdzial w ksiazce zwanej "Zyciem"
- Tydzien pelen wrazen mniejszych i wiekszych :)
Nie tylko kartki
nieodkrytapl- Romy Hausmann „Córeczka” – recenzja.
- Prywata.
- Harlan Coben „Tęsknię za tobą” – recenzja.
- Dominika Buczak „Parasolki” – recenzja.
- Stephenie Meyer „Przed świtem” – recenzja.
- Harlan Coben „W domu” – recenzja.
- Harlan Coben „Tylko jedno spojrzenie” – recenzja.
- Lisa Gardner „Wszędzie cię widzę” – recenzja.
- Katarzyna Bielecka & Dariusz Mrozek „Miłość i kasa” – recenzja.
- Monika Prześlakowska „Niebezpieczna sieć. True crime” – recenzja.
Pani od biblioteki
Pasja Pisania- Z farmy do literatury – pierwsza książka Grażyny Tarasińskiej
- Wyjmij scyzoryk
- Lektura na weekend – I będę cię kochać aż do… zbrodni
- Z pisarskiej półki – Między pierwszą powieścią a zbrodnią
- Zabawy ze scyzorykiem – KONKURS!
- Lektura na weekend – Świat bez książek
- Z pisarskiej półki – Co się działo wieczorami?
- Między gepardami, żółwiami i ślimakami
- Lektura na weekend – Róża bez kolców
- Czujesz tremę przed premierą swojej powieści?
Polki na Obczyźnie- Błąd: kanał prawdopodobnie nie działa. Spróbuj ponownie później.
Przystanek Wrocław
Saol ar Ceilteach- 19 lat szczęścia: Urodziny Bloga.
- Dzień Śpiewu w Języku Walijskim.
- „Six Nations” – „celtyckie” święto rugby.
- „Habemus Mamam”, czyli o nowej Arcybiskupce Canterbury.
- Irlandzkie eliminacje do „celtyckiej Eurowizji”.
- Odkrycie z Norfolk :)
- Styczeń na Wyspach.
- Plany Polankowe na 2026 rok…
- Prawda „nowego początku”…
- 2025/2026. Wdzięczność.
spacerem przez życie- Rzeczy ważne i ważniejsze
- Dziękuję, że Jesteś💖
- Masz już 6 lat💙
- Zimowe przemyślenia, refleksje, a także recenzje książek
- Noworoczny post, recenzje książek
- To już rok!
- Niech te święta otulą nas spokojem!
- Adwent- czas oczekiwania, spokoju, refleksji
- Zdrówko, nasze kochane!
- Czy zrozumiesz...a także propozycje lektur na jesień
Tajwan i nieznana Japonia- Historia kultury popularnej w Japonii – E. Taylor Atkins
- Buddyjska świątynia Kōsanji (高山寺)
- Dzień Kultury (文化の日)
- Jesień w Iwatake Mountain Resort
- Dzień Gór (山の日)
- Sadako i 1000 żurawi
- Recenzja: "Tajwan – wyspa w oku cyklonu"
- Shisa - ni to lew ni pies
- Święto Smoczych Łodzi 端午節 - legenda i zwyczaje
- Dzień Morza 海の日
Traszka na rowerze
Wiem, że nic nie wiem
Wrzosy
Żeńska Komórka
Author Archives: Igomama
Porcelanowa
Dziś, gdy jesienny chłód wpełza pod rękawy i nogawki, naszła mnie ochota, by otulić myśli, rozgrzać nastrój. Zatęskniłam za słońcem, za beztroską letnich dni. Zachciało mi się popatrzeć na morze, na tę wielką przestrzeń, rozkołysaną falami, zmieniającą kolor w zależności od pory dnia i pogody.
Granatową, turkusową, a dziś to pewnie szarą.
W połowie sierpnia, właśnie nad Bałtykiem, świętowaliśmy z Igotatą 20. rocznicę ślubu. Czytaj dalej
Kocia awantura
Po nostalgicznej notce, czas poluzować atmosferę. Przyda się odrobina uśmiechu.
Do spuszczania napięcia, wiadomo, najlepsze są dzieci lub zwierzęta. A jako że moje dzieciaki już kręcą nosem na umieszczanie ich na blogu, pozostają mi zwierzęta – konkretnie koty, bo tylko te mam. ![]()
Koty nie marudzą i nic sobie nie robią z internetów.
Ich zainteresowanie komputerem zawęża się do klawiatury, po której lubią dreptać, w dodatku z gracją godną nadmorskiej promenady. Czytaj dalej
Opublikowano wiatrakowa codzienność
Otagowano jak kot z kotem, kocia anegdota, kocia przygoda, kocie zachowania, relacje między kotami
11 Komentarzy
Rozłąka na pół roku
Celebrowanie przez Igotatę dziesięciolecia pracy w holenderskiej firmie i jego tekst o emigracji, o tym co jest, czego nie ma, co mogłoby być – przeniosły mnie w czasie.
Nie mogłam spać, obudziłam się nad ranem.
I poczułam się zupełnie jak wtedy, w październiku 2013 roku, gdy on wyjechał, ja zostałam.
Nie, nie wyjechał, on przecież poleciał. Rozentuzjazmowany, na skrzydłach nowych wyzwań, łakomy wrażeń, gotowy tymi skrzydłami zagarniać kolejne doświadczenia. I to nie sarkazm, nie, nie! Czytaj dalej
Okruszek już w szkolnym rytmie
Cześć, tu ja, Wyrośnięty Okruszek. Dawno mnie nie było na blogu, więc czas się przypomnieć. I nieco odciążyć mamę od pisania. Bo ona ma teraz swoje „papiery do szkoły polonijnej”. Cokolwiek to znaczy. Domyślam się, że to coś jak moja praca domowa.
A propos – dziś mama idzie do mojej szkoły na zebranie. Ale to akurat nie obowiązek, tylko przyjemność. Przecież moja pani, juf Marije, jest najlepsza na świecie! Czytaj dalej
Zrób sobie postój w Magdeburgu
Jadąc z Holandii do Polski (i vice versa) mamy do pokonania ponad tysiąc kilometrów. Nasi bliscy mieszkają z dala od lotniska, toteż podróżujemy samochodem. Długa trasa stała się bardziej znośna, odkąd zdecydowaliśmy się na nocleg, mniej więcej w połowie drogi. Sześć godzin w aucie podzielone na dwa dni, to zupełnie inny kaliber niż dwanaście godzin na raz. Wyszukujemy najtańszych opcji noclegu na booking, tuż przy autostradzie, bo chodzi o to, by przytulić głowę do poduszki, zmienić pozycję z siedzącej na leżącą, a rano zjeść kanapkę i od razu ruszyć dalej. Czytaj dalej
Powakacyjny spadek nastroju
Kryzys chyba musi mnie lubić. Nie wiem czemu. Wcale tej sympatii nie chcę.
Najwyraźniej muszę posiadać jakąś skazę, słabość, wrażliwy punkt.
Kryzys działa metodycznie. Ma swoje sprawdzone techniki i pory, gdy wyrusza na łowy. Skubany! Wie, kiedy najwięcej ugra. Czytaj dalej
Niemożliwe nie istnieje – Pol`and`Rock Festival
Gdy dzieci przebywały na koloniach, matka zaszalała. Najpierw delektowała się ciszą, która spadła na dom jak spadochron, a gdy się nią nacieszyła – pojechała na Pol`and`Rock Festival, inaczej Woodstock lub Najpiękniejszy Festiwal Świata.
No dobra, przyznaję się, Igomama zaliczyła tylko jeden dzień festiwalu.
Za mało, by mianować się pełnoprawnym uczestnikiem, wystarczająco, by poczuć atmosferę przyjaźni i rock`n`rolla, a nawet się w niej zanurzyć – też dosłownie: czego dowodem są buty, ubłocone, przemoczone do najgłębszej warstwy.
Chodźmy na Hradczany
W końcu i my doczekaliśmy się wakacji. Wcześniej wyobrażaliśmy sobie, że upalne lato porwie nas, wchłonie w siebie, tymczasem aura (jak dotąd) przybiera raczej kształt jesieni. Trójca naszych pociech (nie święta) właśnie przebywa na koloniach. Igotata, po tygodniowej objazdówce po rodzinie, wrócił do Holandii, natomiast ja cofnęłam się do lat młodości – odpoczywam w domu rodzinnym i nadrabiam spotkania z koleżankami ze szkolnej ławy.
A że dziś deszcz bębni o szyby i na zwykły spacer jakoś mnie nie ciągnie, otulam się kocem i wyruszam na przechadzkę wspomnieniową, do czerwcowej Pragi. Czytaj dalej
Opublikowano Czechy
Otagowano Atrakcje Pragi, Kościół Świętego Wita, Zamek na Hradczanach, Zamek w Pradze, Złota Uliczka w Pradze
8 Komentarzy
Ostatnia prosta do wakacji
Ostatni tydzień przed wakacjami to czas domykania różnych spraw. Naraz okazuje się, że jest ich całkiem sporo, w dodatku lista nie chce się skrócić.
I dom coś przeczuwa, bo próbuje nas uwięzić w swych objęciach.
Kot też czuje, że co się święci, a przecież jeszcze walizek z szafy nie wyjęłam. Celowo. Nie chcę mu stresu dokładać. Jego egzema to aż nadto. Zresztą zwierzęta i tak swoje wiedzą. Czytaj dalej
Największe atrakcje Pragi i trzej święci
W oczekiwaniu na wakacje, które w tym roku zaczynają się w Holandii Północnej późno (21 lipca!), pozwólcie, że powspominam jeszcze naszą wizytę w Pradze. Dziś pokażę Wam praskie „klasyki”, czyli atrakcje z pierwszych stron przewodników. Mało oryginalnie? Zatem, żeby było mniej sztampowo, podążymy śladem trzech ważnych czeskich świętych. Czytaj dalej
Opublikowano Czechy
Otagowano atrakcje turystyczne Pragi w Czechach, czeski kubizm, Dom Czarnej Madonny, Kaplica Betlejemska w Pradze, legenda o świętym Janie Nepomucenie i psie, Most Karola w Pradze, najważniejsze zabytki Pragi, Plac Wacława w Pradze, pomniki Wacława na koniu, Rynek Staromiejski w Pradze, zegar astronomiczny, zwiedzamy stolicę Czech, święty Jan Hus w Pradze, święty Wacław w Pradze
4 Komentarze
Klasowa wycieczka do Muzeum Cobry bez kobry
W tym roku szkolnym w Holandii na wakacje musimy się naczekać, bo te zaczynają się dopiero 22 lipca. Za to pogoda czekać nie chce, jest słońce i gorąc.
Całe szczęście atmosfera w szkole bardziej na luzie.
Mniej nauki, za to więcej zabaw, ganiania po podwórku, wycieczki.
Iskierka poleciała wczoraj z klasą do Rzymu. Dziś mają w planie zwiedzanie zabytków archeologicznych: Koloseum, Forum Romanum – niestety wszystko w upale 38 stopni Czytaj dalej
Wściekła Poly
W środowy poranek Holandią wstrząsnęła burza Poly. Wojowniczka.
Najsilniejsza letnia burza od ośmiu lat. W krajobraz Niderlandów groźne nawałnice częściej wpisują się w sezon jesienno – zimowy niż letni.
Z kolei letnie zawieruchy są bardziej brzemienne w skutkach: drzewa poubierane w liście, łapią wiatr jak spadochron i łatwiej je złamać. Czytaj dalej
Czeska Praga jak cebula
W ubiegłym tygodniu życie uśmiechnęło się do nas uśmiechem sięgającym słońca, szerokim jak Most Karola i rozległym jak sady nad Wełtawą.
Tak poniosło nas do Pragi! Igotata uczestniczył tam w konferencji, a że dziadkowie zgodzili się przyjechać do dzieci, ja również mogłam się z nim zabrać. On słuchał i przemawia, ja schadzałam hlavní město Praha. Czytaj dalej
Patent na upał: ogród i książka
Uff, jak gorąco! W Holandii tropiki. Temperatury poszybowały w górę niemal do ekstremalnych liczb. Nie pamiętam, kiedy padał deszcz.
W ten weekend powietrze było tak ciężkie, że dałoby się je kroić nożem. Najlepiej w duże kostki. Takie od serca, które można by wsunąć do zamrażalnika, chwilę potrzymać, a potem wyjąć i zbudować z nich igloo.
W ogródku. Małe lodowe, lekko oszronione, przejmująco zimne – igloo. Czytaj dalej
Nasz Okruszek już po I Komunii
Biel. Czysta, niczym nie zmącona. Delikatna jak płatki stokrotki.
Całkiem poważna, a przecież podszyta radością. Odświętne alby, urocze wianki we włosach, a w dłoniach świece – dumne, wycelowane w samo niebo, rozpalone. Tylko nie wiem, co rozpalone bardziej: świece czy dziecięce serca?
A może serca rodziców?
Powietrze w kościele drży od emocji i pieśni. Czytaj dalej