Szukaj na blogu
Kalendarz
Kwiecień 2026 Pon W Śr Czw Pt S N 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 Najnowsze komentarze
- jotka o Wypadek, matura i szklane powidoki – „Dobra dziewczyna” Michała Pawła Urbaniaka
- Wypadek, matura i szklane powidoki – „Dobra dziewczyna” Michała Pawła Urbaniaka | Dzieciaki i wiatraki o Od motyla do Michała, mojego pisarskiego guru
- Igomama o EDK – noc, w której spotkałam Anioła
- pszczolkamaja o EDK – noc, w której spotkałam Anioła
- Igomama o EDK – noc, w której spotkałam Anioła
Najpopularnieszje…
Blogoteka
40thousandkm
Aksinia – kawa & puzderka
Anna Kobieta Zwyczajna
Bajeczki Stokrotki- Dzieło Leonarda da Vinci...
- "Twórczość jako sens istnienia w XXI wieku"
- Wracam do domu...
- Takie kształty w Parku Zdrojowym w Nałęczowie
- Kilka słów o owadach...
- O tym jak zgubiłam się w Toledo
- Dzisiaj będzie o ptakach
- Trzy miasta w Hiszpanii
- Szkuta z Czerska czyli jeszcze o Nadwiślańskim Urzeczu
- Bociany w Segovii
Belgia nasz dom- Stocznia w Baasrode Dendermonde, czyli muzeum żeglugi
- Co to jest kijk- en doedag w VDAB?
- Niemcy dosłali właściwą ładowarkę, a w żonkilach pojawiły się psy
- Problemów ciąg dalszy
- Cieplej i jaśniej...?
- Nie dość że kiepsko jest, to jeszcze się auto popsuło
- Prasówka luty 2026
- Dwa kroki w przód, by tkwić w miejscu
- Zgubione dni
- W złą stronę to zmierza... ale na razie jest znośnie.
bezpukania.eu
Cichy zakątek poezji
distantcruise
Drugie życie bloggera
entliczek-pentliczek- Gabriela Kotas
hubedi
Kobieta po 30- Dlaczego z wiekiem coraz trudniej nawiązywać przyjaźnie?
- Czy zarabianie pieniędzy zwalnia z obowiązków domowych?
- Social aging: dlaczego kobiety po 30 czują, że świat traktuje je jak starsze, niż są?
- Czym jest praca emocjonalna?
- Dlaczego kobieca rywalizacja jest tak źle postrzegana?
- Czy można ujędrnić skórę twarzy domowymi sposobami?
- Czy kobiety są zmęczone byciem „silne”? O niewidzialnym ciężarze, który nosimy codziennie
- Czy kobiety bardziej dbają o wygląd domu?
- Randki po 30: dlaczego przyciągamy ludzi, którzy nie chcą się angażować?
- „Metoda 5 minut” na zatrzymanie czasu. Dlaczego pielęgnowanie wspomnień to najtańsza i najskuteczniejsza forma dbania o dobrostan?
kot na gałęzi
Listy i [inne] brewerie
Lustro- Zagajnik zagaił zagadką.
- Krety mieszkają na Krecie, a Cypr porastają cyprysy.
- Barbara gra baraż z grabarzem Barabaszem.
- Franek ma franka dla francy z Francji.
- Ekstrakt o zbyt krótkich nóżkach.
- Deszcze i dreszcze, leszcze i kleszcze, co jeszcze?
- Kościelny z Kościeliska kości ścieli dla liska.
- Neo Noe.
- Po kaszy z kasztanów i kaszance kaszlę z Anką w kasztelu. Anka w kasztelu, to już kasztelanka, czy ledwie kasztanka?
- Ekstrakt o fałszywej skromności.
Może od poniedziałku będzie normalnie
mr Andrzej Włodarczyk- Wszyscy czują, że coś się psuje. Tylko jeszcze nikt nie chce tego nazwać
- Nie uwierzysz, co odkryto w laboratoriach nad Twoim zachowaniem
- Spacer z telefonem, który zmienia spojrzenie na świat
- Kochaj życie, powtórki nie będzie
- Invictus
- Jak nie dać się przelecieć diabłu (2023) – wstęp do apokalipsy, śmiechu i refleksji
- Tabu w Polsce: o czym się milczy, a o czym powinno się mówić
- Ekskluzywna Partnerka (18+)
- Sny o tajemniczej dziewczynie i ślubie z nią
- Gra mnie zawiodła, ale nie mogę przestać grać – i to jest dokładnie to, co mnie fascynuje
Mysz Galaktyczna
Na karuzeli życia
Nauka jazdy
nie tak znów kolorowo- Wreszcie "normalny" tydzien
- Powtorka z rozrywki, na szczescie skrocona
- Dlugi i ciezki tydzien
- Zaczynamy marzec inaczej niz bylo w planach
- W ostatni tydzien lutego, zima nie odpuszczala
- Mini "ferie" i krotki tydzien
- W koncu odwilz
- Przeskok w drugi miesiac roku
- Ostatni tydzien stycznia i grafikowe niespodzianki
- Cisza przed burza, czyli spokojny tydzien przed (doslownym) sztormem
Nie tylko kartki
nieodkrytapl- Alicja Sinicka „Laurka” – recenzja.
- Joanna Opiat-Bojarska „Kryształowi. Początek” – recenzja przedpremierowa.
- Magdalena Majcher „Rechtorka” – recenzja.
- Justyna Jelińska „Martwa cisza” – recenzja.
- Romy Hausmann „Córeczka” – recenzja.
- Prywata.
- Harlan Coben „Tęsknię za tobą” – recenzja.
- Dominika Buczak „Parasolki” – recenzja.
- Stephenie Meyer „Przed świtem” – recenzja.
- Harlan Coben „W domu” – recenzja.
Pani od biblioteki
Pasja Pisania- Pierwszy wielki sukces George Sand
- Rozbłyski – ROZWIĄZANIE KONKURSU!
- Lektura na weekend – Historia lubi się powtarzać
- Gorzka prawda – nowa powieść Małgorzaty Podstawnej już w księgarniach!
- Skąd ten błysk?
- Lektura na weekend – Od filmiku do zbrodni
- Co kryją kartki pamiętnika? Trzecia powieść Marii Weroniki Józefackiej
- Błysk natchnienia – KONKURS!
- Lektura na weekend – Emily na pisarskich ścieżkach
- Jane Austen pisze historię Anglii na nowo
Polki na Obczyźnie- Błąd: kanał prawdopodobnie nie działa. Spróbuj ponownie później.
Przystanek Wrocław
Saol ar Ceilteach- Świąteczne życzenia i data Wielkanocy :)
- Ingres nowej Arcybiskup Canterbury.
- Muzyczny Krąg #2. „All The Stars”.
- „Najniebezpieczniejszy człowiek w Ameryce”.
- Na Dzień św. Patryka…
- Matematyczna doskonałość kartki papieru.
- Dzień Kobiet :)
- Andrzej Mountbatten-Windsor aresztowany.
- Rok świętego Franciszka z Asyżu.
- 19 lat szczęścia: Urodziny Bloga.
spacerem przez życie
Tajwan i nieznana Japonia- Historia kultury popularnej w Japonii – E. Taylor Atkins
- Buddyjska świątynia Kōsanji (高山寺)
- Dzień Kultury (文化の日)
- Jesień w Iwatake Mountain Resort
- Dzień Gór (山の日)
- Sadako i 1000 żurawi
- Recenzja: "Tajwan – wyspa w oku cyklonu"
- Shisa - ni to lew ni pies
- Święto Smoczych Łodzi 端午節 - legenda i zwyczaje
- Dzień Morza 海の日
Traszka na rowerze
Wiem, że nic nie wiem
Wrzosy
Żeńska Komórka
Author Archives: igotata
Gra wyobraźni
Spoglądam na zawieszony na drzewie kryształ. Nie widzę w nim jednak własnego odbicia. Widzę moją siostrę w ostatnich chwilach jej życia. To przez nią zostałem psychiatrą. Przez nią, i przez to co zaraz uczyni. Nagle czuję mrok, który spowija jej umysł, nasz umysł, mój umysł? Kości zostały rzucone, wynik zadowalający, więc w ostatniej chwili zdaję sobie sprawę, że to jednak nie ja pragnę odejść. Odsuwam swój ręczny nożyk od nadgarstka. “Tracisz punkt zdrowia psychicznego” – informuje mnie Maurizio. Ot, kolejny zwyczajny piątek w naszym (głównie) męskim gronie.
Opublikowano wiatrakowa codzienność
Otagowano Dungeons & Dragons, gry fabularne, Zew Cthulhu
5 Komentarzy
Musical w języku obcym znaczy: Moulin Rouge
W Holandii do teatru raczej nie chodzimy. Wiadomo, bariera językowa. Co prawda oboje z Igomamą Kali chcieć, Kali rozumieć po niderlandzku, na teatr to jednak zdecydowanie za mało. Ostatnio zrobiliśmy jednak wyjątek: Igomama wypatrzyła musical, który kusił tym, że piosenki będą po angielsku: Moulin Rouge.
Opublikowano wiatrakowa codzienność
Otagowano Moulin Rouge, Teatr Beatrix w Utrechcie, teatr w Holandii
4 Komentarze
Muzyczna wycieczka do Śródziemia
Władcę Pierścieni czytałem po raz pierwszy wiele lat temu, jeszcze w liceum. Kilka lat później z przyjemnością zanurzyłem się w kinowej adaptacji tej historii. I choć znam fanów Tolkiena, którzy uważają tę ekranizację za swoistego potworka, to dla mnie była to wyjątkowa uczta. A w ramach prezentu urodzinowego Igomama zafundowała mi powrót muzyczny do tej historii.
Opublikowano wiatrakowa codzienność
Otagowano Koncert muzyki filmowej, Narodowy Chór Ukrainy Dumka, Orkiestra ze Lwowa, Władca Pierścieni
11 Komentarzy
Dwadzieścia pięć tysięcy kroków
Leżenie plackiem na plaży to dla mnie żadne wakacje. Na szczęście, Majorka oferuje zdecydowanie więcej niż tylko plaże. I choć towarzystwo się zmieniało, ja chodziłem. Igomama miała dodatkowe obowiązki, Iskierkę pokonało słonko, Okruszek chodzić lubi tylko po płaskim i tylko Groszek dotrzymywałem mi kroku przez większość czasu (wyłączając romantyczne spacery z Igomamą, na które nie był zaproszony). Dziś zapraszam i Was na spacer po Majorce.
Powrót do szkolnej ławy
Wreszcie się udało: kilka zlotów szkolnych było od czasu, gdy opuściłem mury mojego liceum. Do tej pory zawsze znajdowało się coś, co mnie przed przyjazdem powstrzymywało: obowiązki, dystans, niepewność tego, co (lub raczej – kogo) tam zastanę. Wreszcie w tym roku wszystko ułożyło się po mojej myśli. I choć dystans się nie zmniejszył, pojechałem.
Opublikowano wiatrakowa codzienność
Otagowano 80-lecie Dubois, liceum, spotkanie po latach, zlot klasowy
16 Komentarzy
Na Śnieżkę, na skróty
Kilka lat temu Igomama zdobywała Śnieżkę w towarzystwie swojej bratowej (Śnieżki) i jej przyjaciółek. W tym roku planowała wrócić tam w towarzystwie reszty Igorodziny. Niestety, z planu nic nie wyszło: kontuzja kostki skutecznie wyłączyła ją z tak wymagających tras. A że Okruszek, w odróżnieniu od reszty naszej ekipy, nie złapał “bakcyla” wędrówek po górskich szlakach, ostatecznie na najwyższy szczyt w okolicy wyruszyliśmy we trójkę: Iskierka, Groszek i ja. Z jednej strony zależało nam na tym, by dotrzeć na szczyt. Z drugiej: by w tym dniu spędzić też choć trochę czasu z resztą rodzinki, która została w Szklarskiej Porębie. Na szczyt dotarliśmy więc “na skróty”, zdecydowanie szybciej niż ekipa Igomamy te kilka lat wcześniej.
Selfie z Kopenhagi
Różnie to bywa z naszymi podróżami. Na ogół zwiedzamy razem, całą rodziną. Czasem uda nam się “urwać” gdzieś tylko we dwoje, z Igomamą. Jeszcze rzadziej Igomama zwiedza sama. Ostatnio jednak, po zakończonej konferencji, która odbywała się w Malmö, zdecydowałem się sam poszwendać po sąsiadującej z tym miastem Kopenhadze.
Opublikowano Dania
Otagowano atrakcja Kopenhagi, Kopenhaga, Kopenhaga na weekend, zwiedzanie Kopenhagi
6 Komentarzy
Kwiat Jabłoni w Hadze
Okruszek od zawsze lubił śpiewać. Zdania co do jej umiejętności są nieco podzielone: jej rodzeństwo niezmiennie ją ucisza. Igomama i ja wręcz przeciwnie, zachęcamy. Dlatego ilekroć śmigamy gdzieś razem autem tylko we dwoje to zawsze towarzyszy nam muzyka, której możemy wtórować. Mamy swoich faworytów: Kwiat Jabłoni, Kaczmarskiego, Happysad. Ostatnio głównie Happysad właśnie. Ale wczoraj zakwitliśmy oboje w klubie Paard, w Hadze.
Opublikowano wiatrakowa codzienność
Otagowano koncert Kwiatu Jabłoni, koncert Kwiatu Jabłoni w Hadze, na koncercie z Okruszkiem
9 Komentarzy
Igotata na delegacji
Hej, dziś ja, Igotata, poczułem chęć, by przejąć blogową pałeczkę i podzielić się moim pobytem „w delegacji”. Choć pracy było po sufit i w sumie niewiele zdołałem zobaczyć, to i tak cieszę się, że miałem okazję odwiedzić nasze partnerskie biuro „za wielką wodą”, w Chicago. Czytaj dalej
Opublikowano wiatrakowa codzienność
Otagowano Chicago Blackhawks, mecz HNL, odwiedziny w Chicago, podróż samolotem, praca w delegacji
14 Komentarzy
Dziesięć lat emigracji
To już dziesięć lat. Kiedy to zleciało? Dziesięć lat mieszkania na obcej ziemi, daleko od rodziny, przyjaciół, typowo polskich krajobrazów i architektury. Lata posługiwania się obcym językiem niemal wszędzie poza domem: w pracy, w sklepie, w urzędzie, nierzadko również w kościele. Lata, gdy święta są za krótkie, by odwiedzić rodziców czy teściów i pozostaje w zasadzie tylko czas wakacji letnich, gdy odwiedzamy najbliższych.
Opublikowano wiatrakowa codzienność
Otagowano dziesiąta rocznica, praca za granicą, przeprowadzka do Holandii, życie na emigracji
21 Komentarzy
Co się stało z naszą klasą?
Mawiają – do trzech razy sztuka. Trzech zlotów mojej licealnej klasy było trzeba, bym wreszcie na któryś z nich dotarł. W przeszłości zawsze było coś ważniejszego, bieżącego, rodzinnego, co uniemożliwiało mi przybycie – ostatnio baletowy występ Okruszka. W tym roku jednak postanowiłem połączyć przyjemne z pożytecznym, by koledzy ze szkolnej ławy nie wykreślili ostatecznie mego nazwiska z listy obecności. Czytaj dalej
Opublikowano wiatrakowa codzienność
Otagowano liceum, spotkanie po latach, zlot klasowy
6 Komentarzy
Hotel z duszą
Trafiło się ślepej kurze ziarno. Wyjazd do Szwecji był mocno spontaniczny, ale pewne decyzje były spontaniczne “bardziej”. Jak choćby wybór kwatery na naszą drugą noc pobytu w Szwecji – dopiero rano podjęliśmy decyzję, gdzie nas cztery koła poniosą, toteż wcześniejsza rezerwacja odpadała. A wiadomo – jak na ostatnią chwilę, to i wybór ograniczony. Zazwyczaj staramy się wybierać tańsze noclegi lub kwatery „u ludzi”, nie obca nam jest wspólna z innymi łazienka lub tzw. „zielona” (drewniana z okienkiem w kształcę serduszka
). Tym razem rezerwacja była „last minute”, a my pozwoliliśmy sobie na jedną noc w małym hotelu. Spodziewaliśmy się czystości i komfortu, zastaliśmy znacznie więcej: magię! Czytaj dalej
Opublikowano Szwecja
Otagowano hotel z duszą, niezwykły hotel, Trosa, wakacje w Szwecji
15 Komentarzy
Szwedzka przygoda Igorodziców – natura
Wiele rzeczy zachwyciło nas w czasie naszej podróży do Szwecji. Przede wszystkim przyroda i to na niej skupię się dzisiaj. Jak wspominałem – “wakacjowaliśmy” się w okolicach Sztokholmu. Okazało się, że natura w tej części Szwecji może być wyjątkowo zachwycająca, o czym przekonywaliśmy się od pierwszego, do ostatniego dnia naszych wakacji. Czytaj dalej
Opublikowano Szwecja
Otagowano parki narodowe Szwecji, wakacje w Szwecji, wakacje we dwoje
4 Komentarze
Igowóz w wersji elektrycznej
Dzisiejszy post to post dwóch zawodów. Najpierw dla Was – drodzy czytelnicy. Obiecano Wam Igomamę, która swym zwyczajem poezję snuć będzie prozą o Wiedniu i jej tygodniu z dala od pociech. Niestety, wakacje póki co Igomamy nie rozpieszczają: rozrywana przez znajomych z Polski, członków rodziny i całą trójcę zrzuconą na jej barki nie ma czasu (lub sił) by zasiąść i pisać. Czas może znalazłby się w ostatnim tygodniu, gdy pociechy udało się wysłać do obozów, ale… Czytaj dalej
Opublikowano Szwecja
Otagowano auto elektryczne w Szewcji, kolejna podróż poślubna, Szwecja we dwoje. wakacje we Szwecji, zwiedzanie Szwecji
5 Komentarzy