Kryzys chyba musi mnie lubić. Nie wiem czemu. Wcale tej sympatii nie chcę.
Najwyraźniej muszę posiadać jakąś skazę, słabość, wrażliwy punkt.
Kryzys działa metodycznie. Ma swoje sprawdzone techniki i pory, gdy wyrusza na łowy. Skubany! Wie, kiedy najwięcej ugra.
Mnie regularnie kąsa dwa razy w roku – w styczniu wprasza się na moje urodziny, a we wrześniu skrzykuje w mojej głowie imprezę, taką z okazji zakończenia wakacji.
Wtedy zwykle mnie nie ma na blogu. Bo i po co miałabym być?
Co mądrego mogłabym napisać? Co krzepiącego? No niewiele.
Więc wychodzę z założenia, że lepiej pomilczeć.
Przeczekać.
Okrzepnąć i potem ponownie się zakorzenić w miejscu, w którym jestem.
I nie kaprysić. Nie rozkminiać.
Nie wchodzić w krąg pytań egzystencjalnych typu: po czemu ta emigracja, czy ona na pewno nam konieczna do szczęścia?
Wakacje spędziłam z dziećmi w Polsce.
Jak co roku odwiedzaliśmy rodzinę, przyjaciół, chrześniaków.
Nie miejsca, bardziej ludzi.
Wróciliśmy do Holandii, bo zaczęły się szkoły dzieciaków, też nasza polonijna sobotnia ruszyła z kopyta. Zatem jest co robić.
Wydawałoby się, że skoro dzieci starsze, to i bardziej samodzielne.
Owszem, ale nie znaczy to, że problemy zmalały.
Przeciwnie, te puszczają pędy jak bluszcz. Potrafią przygnieść.
A swoją drogą po wakacjach wszystko zarosło.
Nasz ogródek oblekł się w chwasty, dom w pajęczyny, dzieci… – już wiecie.
Muszę posprzątać. Wszystko na powrót poukładać.
Oby się udało.
Powolutku, bez napinania, bez stresu… Wszystko zdąży na czas się ułożyć na nowo i może jeszcze lepiej. Uwierz mi, znam większe nieszczęścia niż zakurzenie, zachwaszczenie, a emigracja głównie dla lepszej przyszłości dzieci i Waszej na starość.
Jesteś dzielna, pracowita, zaradna, zdolna. Mam nadzieję, że o tym wiesz.
Serdeczności
PolubieniePolubione przez 2 ludzi
Dziękuję za wsparcie, Ultro. Jesteś niezawodna i kochana.
Te zakurzenia i zachwaszczenia to akurat rzeczy najłatwiejsze do odwrócenia, wystarczy zakasać rękawy. ;(
Serdeczności dla Ciebie.
Ps. Ultro, zdradzisz, co u Ciebie? Czy jest lepiej?
Martwię się, bo widzę, że jeszcze nie wróciłaś do pisania. 😦
PolubieniePolubienie
Teraz jestem na emeryturze, ale zawsze po wakacjach dostawało się jak obuchem w łeb, ale to minie.
Wrzesień ciepły, dzieciaki cudowne, dasz rade pokonać wszystko, a nawet jeśli nie, to tragedii nie będzie.
Jak powiedział ktoś mądry – urodziłaś się, by być sobą, a niekoniecznie perfekcyjną!
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Dziękuję, Joteczko.
Ha, obuchem w głowę – coś w tym faktycznie jest. 🙂
„Cudowne” dzieciaki czasem dają porządnie popalić i daleko im wtedy do cudowności. Jeszcze całe szczęście, że jak dotąd, nie zdarzyło się, by równocześnie ‚rozrabiali’ (w sensie ‚generowania problemów’).
Ach, niekiedy trzeba mieć nadludzkie siły do tego całego rodzicielstwa.
Z wnukami chyba jest inaczej, więcej spokoju i dystansu. 🙂
Ciesz się emeryturą, spokojnym życiem i wnusiem oczywiście. 🙂
PolubieniePolubienie
Łączę się z Tobą w bólu, Igomamusiu 😦 Mnie faraon Kryzys pokąsał straszliwie odkąd znad morza wróciłem – i kąsa do tej pory 😦 Minął miesiąc od powrotu znad morza, a mnie już się tęskni…
Do tego jeszcze zmarł jeden z blogowych Przyjaciół i zarazem jeden z pierwszych moich Czytelników 😦
A z wnukami a’propos Twojej odpowiedzi do Jotki – dokładnie to samo mówiła moja Busia: do wnuków ma się większej cierpliwości, bo z dzieciakami już się przeżyło to i owo, więc jest i więcej cierpliwości i więcej spokoju i grubszy „pancerz” 😉
Ściskam Was mocno i trzymam kciuki, żeby problemy szybko minęły!
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Kochany jesteś. 🙂
Dobroć bije z każdego Twojego słowa.
Bardzo, bardzo Ci współczuję straty blogowego Przyjaciela i wiernego czytelnika. 😦
To pokazuje, że życie cały czas jest w przepływie, człowiek również, kolebie się na falach w maleńkiej łupince. Jest taki delikatny i kruchy. Przemijalny.
Na szczęście zostają wspomnienia. Zmarli drugie życie w nas, w naszych myślach i uczuciach.
Cieszę się, że miałeś super wakacje.
Jeszcze raz dziękuję (w imieniu całej rodzinki) za widokówkę z Trójmiasta. 🙂
Uściski ogromne. 🙂
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Dziękuję Ci bardzo! I cieszę się, że karteczka się Wam podoba 😉
Wakacje faktycznie były super – i superkrótkie 😛 Nie mogę przestać tęsknić…
Dzisiaj jeszcze okazało się, że zmarła jedna bliska sercu przyjaciółka też 😦 Jak się darzy to się darzy…
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Ojej, bardzo współczuję. 😦
Najszczersze kondolencje.
Dużo, dużo siły, Celciku.
PolubieniePolubione przez 1 osoba