Z Nowym Rokiem uważniejszym wzrokiem

Zdjęcie WhatsApp 2024-01-06 o 17.50.29_2d578a05

Nowy Rok już się usadowił. Osiadł. Szybko zmienił status z gościa na znajomego (choć takiego jeszcze mało znanego). Po gwarnym sylwestrze (na domówce w gronie siedemnastu osób), po salwach petard i fajerwerków (te w Holandii zdają się nie mieć końca!) pierwszy dzień roku 2024 objawił się nam ciszą.
Gdyby cisza miała kolor, byłaby to biel. Biel to śnieg, ale jako że w Holandii śniegu w tym sezonie jeszcze nie uświadczyliśmy, bardziej odpowiednia będzie biel kartki – kartki, gotowej na nowe zapiski.

Pierwszego stycznia usiedliśmy z rodziną przy stole.

Zdjęcie WhatsApp 2024-01-05 o 15.12.02_119ea848

Wyjęliśmy z czeluści szafy puszkę z planami na rok 2023.
Choć wiedziałam, że nie osiągnęłam swojego głównego postanowienia, to i tak poczułam ogrom szczęścia. Miłość wręcz mnie otuliła, przenikała przez materię świątecznej bluzki, wypełniała każdy por skóry.
Bo mieć rodzinę, bo móc witać Nowy Rok z mężem i dziećmi, w dodatku we własnym domu (nie szkodzi, że na dzieścia lat kredytu) i w bezpiecznym kraju – to przecież TAK WIELE! Luksus, za który dziękuję na co dzień – zbyt rzadko.

Zdjęcie WhatsApp 2024-01-05 o 15.12.40_10f72f53

Wyławialiśmy z puszki zwinięte karteluszki, każdy rozpoznawał własne po kolorze i piśmie. Odwijaliśmy „sreberka” i odczytywaliśmy zapisane marzenia.
Niektóre nawet pamiętaliśmy, inne zgubiliśmy w labiryncie codzienności i teraz do nas wracały, budząc różnorodne emocje.
Czytaliśmy w ciszy i na głos, jak kto chciał.
Czytaliśmy i a to uśmiech przepoławiał twarz, a to oczy szerzej się otwierały („Że co? Ja to napisałem/am?!”); niekiedy zawstydzenie czy rozczarowanie nakazywały spuścić wzrok. Ale tylko na moment!
Przecież tyle dobrego jednak nam się udało!
Karteczki ze zrealizowanymi postanowieniami odkładaliśmy na środek stołu.
Cieszyliśmy się, że są. Po prostu.

W 2023 r. Okruszek przystąpił do Pierwszej Komunii Świętej.

Zdjęcie WhatsApp 2024-01-05 o 18.10.04_5b14e32b

Gościliśmy rodzinę z Polski.

Zdjęcie WhatsApp 2024-01-06 o 17.46.47_577be5d2

W sierpniu Igotata i ja obchodziliśmy dwudziestą rocznicę ślubu.
Uczciliśmy ją w Sopocie.

Zdjęcie WhatsApp 2024-01-05 o 18.26.37_92b6400c

Starsze dzieci poprawiły oceny w szkole.
Kot wyzdrowiał i w końcu ma gęstą sierść.

Zdjęcie WhatsApp 2024-01-05 o 15.11.08_f438429f

Lecieliśmy samolotem i to nie raz.
Całą rodziną odwiedziliśmy Londyn (w marcu) i Teneryfę (koniec października).

Zdjęcie WhatsApp 2024-01-05 o 18.03.35_2863722b  jZdjęcie WhatsApp 2024-01-05 o 18.06.00_4fdd2b7f

Widzieliśmy zmianę warty przy Pałacu Buckingham, Muzeum Sherlocka Holmesa, Big Bena i jeszcze wiele, wiele ciekawych miejsc.

Zdjęcie WhatsApp 2024-01-05 o 17.55.08_491aed22

Zdjęcie WhatsApp 2024-01-05 o 18.20.53_ebe56e02

A na Teneryfie – wulkan Teide i klify Giganty.

Zdjęcie WhatsApp 2024-01-05 o 18.19.42_92ab4e8a

Z Igotatą udało nam się wyskoczyć tylko we dwoje do Pragi (przy okazji jego pracy).

Zdjęcie WhatsApp 2024-01-06 o 17.52.40_e8062b1a

Całkiem przypadkowo (choć ponoć nie ma przypadków) dostałam w prezencie bilet na spektakularną wystawę obrazów Vermeera w Rijksmuseum w Amsterdamie.

Zdjęcie WhatsApp 2024-01-06 o 17.56.11_20c6ed03

Cóż to była uczta dla oczu!
Malarskie perełki widziałam też w Galerii Narodowej w Londynie, o czym na blogu niestety nie zdążyłam wspomnieć.

Zdjęcie WhatsApp 2024-01-05 o 17.58.11_ea2191a6

Byłam na spotkaniu autorskim z Michałem Rusinkiem, z Martyną Wojciechowską, na koncercie Kwiatu Jabłoni (i tu z kolei ucztowały uszy Winking smile) A, i w końcu zadbaliśmy o nasz ogród!
Zasypaliśmy oczko wodne, więc koniec z niespodziewanymi kąpielami kotów, dzieci i szczeniaków odwiedzających nas znajomych. Winking smile

Jak na jeden rok, całkiem sporo dobrego.
Jeszcze latem dzieciaki zaliczyły obozy wypoczynkowe w Polsce.
Iskierka nawet dwa, bo jeden zwykły nad jeziorem z przyjaciółką (choć teraz chyba już nie ma „zwykłych” kolonii, wszędzie wysyp atrakcji), a drugi – literacki – sama.
Jak określiła – kosztowało ją to wyjście ze strefy komfortu i przełamanie wielu lęków, ale ostatecznie obóz przyniósł same korzyści. Było wspaniale!
Iskierka szlifowała swoje pióro aż do połysku, robiła ro, co jej sprawia największą radość, w dodatku w towarzystwie rówieśników o podobnych zainteresowaniach, co nie jest takie powszechne (znacie nastolatka który chciałby latem jechać na obóz, by codziennie pisać? Na przykład dla naszego Groszka to raczej byłaby kara!).

Marzenia, których nie spełniliśmy, odłożyliśmy na bok jako bezterminowe albo do przemyślenia. Bo czy na pewno są nasze? Warte naszej uwagi, czasu, energii? Czy naprawdę potrzebujemy się w nie angażować? Może tylko tak się nam wydaje. Może to cudze pragnienia, które przez pomyłkę przybłąkały się do nas i nie umiemy ich odkleić i puścić wolno?

Życzymy sobie uważności i właściwego rozeznania.

Zdjęcie WhatsApp 2024-01-05 o 15.10.38_082c69a4

Wiecie, tak w ogóle to ja cały czas myślałam, że jestem dość uważna.
Wydawało mi się, że świat sączę dokładnie i w dodatku przez kilka soczewek.
A jednak tak nie było.
Pomyliłam się! Przegapiłam w minionym roku coś bardzo ważnego!
Złe włamało się jak złodziej, po cichu, ukradkiem, gdy się go zupełnie nie spodziewaliśmy. Sad smile Narobiło sporo hałasu, zamieszania i strachu.
Były momenty w tym roku, gdy miałam wrażenia, że ziemia usuwa mi się spod stóp i wnet się przewrócę. A jak się przewrócę, to już nie wstanę! Nie będę mieć sił.
Nie będę znać sposobu, by rozprostować kolana, otrzepać spodnie i ruszyć dalej.

Zdjęcie WhatsApp 2024-01-05 o 18.27.10_96b77a8c

Bałam się o kogoś najbliższego. Codziennie się obwiniałam, najbardziej – właśnie o brak czujności. To trwało z miesiąc, może dwa czy trzy. Wolę nie pamiętać, nie nurzać się w tym. Bo już zaszyłam tę ranę.
Na szczęście zdążyłam.
Uspokoiło się, choć nie ma gwarancji, że nitka się nie zerwie, szew nie puści i wszystko szlag trafi. Nie chciałabym znów przegapić pierwszych symptomów.
Dlatego obiecałam sobie na ten rok uważność.
Patrzeć i słuchać. Przede wszystkim.
Nastroić się na moją rodzinę, na potrzeby dojrzewających dzieci (co nie jest łatwe!), a przy tym nie zapominać również o śpiewie własnej duszy.
Chciałabym wręcz zawekować to uczucie miłości i szczęścia, które towarzyszyło mi w pierwszym dniu roku.

Kochani Czytelnicy, zapełnijcie pięknie kartki nowego roku, tym, co Wam w duszy gra. Swoim, nie cudzym.
Tym z głębi, a nie tylko po wierzchu.
Pozdrawiam Was noworocznie. Smile
Zdjęcie WhatsApp 2024-01-05 o 18.23.47_809977d6

Ten wpis został opublikowany w kategorii wiatrakowa codzienność i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

10 Responses to Z Nowym Rokiem uważniejszym wzrokiem

  1. Ultra's awatar Ultra pisze:

    Bardzo pracowity i pełen wrażeń był miniony rok. Ważne, że wszyscy razem, ze wsparciem, z pomocą i troską o siebie, gdyż wtedy łatwiej znosić przeciwności losu. Oby ten rok przyniósł kolejne wspaniałe doznania, wiele radości i zadowolenia z życia.
    Zasyłam serdeczności

    Polubione przez 1 osoba

    • Igomama's awatar Igomama pisze:

      Bardzo, bardzo dziękuję, Ultro. 🙂
      I masz rację, jak jest rodzina, bliscy, przyjaciele to łatwiej znosić wszelkie przeciwności losu. Bo wsparcie, troska, miłość dają nam siłę i energię, gdy nam ich braknie.
      Ale oby nie brakło w tym nowym roku tak Tobie, jak i nam wszystkim.
      Dużo dobra i pogody ducha, zwłaszcza w te mroźne dni dla Ciebie, Ultro. 🙂

      Polubienie

  2. jotka's awatar jotka pisze:

    Piękne podsumowanie!
    Tak, życzmy sobie uważności i życzliwości, byśmy niczego istotnego nie przegapili!
    Dobrego roku dla całej waszej rodzinki:-)

    Polubione przez 1 osoba

    • Igomama's awatar Igomama pisze:

      Dziękuję, Joteczko.
      Ty akurat jesteś wspaniałym obserwatorem ludzi, otoczenia, wydarzeń, więc niczego ważnego nie przegapisz. Mnie się zdarzyło.
      Ale też prawda jest taka, że łatwiej widzieć coś złego za miedzą, niż na własnym podwórku. Dobrego roku!

      Polubienie

  3. rusinowa's awatar rusinowa pisze:

    Niezwykle interesujący i pełen wydarzeń mieliście poprzedni rok.
    Życzę udanego nowego roku.
    Wszystkiego Najwspanialszego i dużo zdrowia.
    Stokrotka

    Polubione przez 1 osoba

    • Igomama's awatar Igomama pisze:

      Stokrotko, pięknie dziękuję za życzenia i miły komentarz.
      Zdrówka dla Ciebie, wzmocnienia sił po covidzie, jeszcze wielu wycieczek i oczywiście energii do pisania bloga, a jeszcze lepiej – kolejnej książki. 🙂
      Pozdrawiam bardzo serdecznie.

      Polubienie

  4. Celt Peadar's awatar Celt Peadar pisze:

    Wspaniałe podsumowanie! Mój tegoroczny Sylwester był chyba najbardziej „bezpłciowym” od lat. Petardami walili od samego rana. Mama w pracy całą dobę, a ja i Tata musieliśmy całą dobę Buddy’ego uspokajać, bo tak się bał 😦 Może kolejny Sylwek będzie choć trochę fajniejszy, chociaż Buddy będzie się bał tak samo.

    Piękny zeszły rok mieliście! A z tym Sopotem, kurcze, że się nie zgraliśmy wtedy! 😀 Okruszek rośnie zdecydowanie zbyt szybko… Swoją I Komunię pamiętam do dzisiaj. Wypadła w Stanach akurat.

    Oby Nowy Rok przyniósł Tobie i Twojej Cudownej Rodzinie kolejne spełnione marzenia i wspaniałe wspomnienia 🙂 Chętnie będę dzielić je z Wami, jak zawsze ❤

    Polubione przez 1 osoba

    • Igomama's awatar Igomama pisze:

      Ojejku, rozczuliłeś mnie, Celcie.
      Dziękuję za tak piękne życzenia i w ogóle za chęć towarzyszenia nam.
      Minęliśmy się w tym Sopocie, ale ja tam jeszcze wciąż czułam Twą obecność. 😉
      No i mam kartkę z Trójmiasta. 😉

      Współczuję Tobie i Buddy`emu sylwestrowego stresu.
      W Holandii też byłoby mu ciężko, bo tu też jest zwyczaj walenia petardami niemal całą dobę. A że pojedyncze strzały słychać co rusz zaraz po Bożym Narodzeniu, to te zwierzaki chyba się przyzwyczajają, bo nie mają innego wyjścia biedaki.
      Jeszcze takie domowe ukochańce jak Buddy mają wsparcie kochającego pana, ale dzikie zwierzęta, ptaki, zające, myszy nie mają żadnej pomocy – dla nich to musi być dramat.

      Wspaniałego roku, Celcie dla Ciebie i Twojej Rodziny, samych miłych niespodzianek, dobrych ludzi, ciekawych inspiracji do tworzenia Twojego celtyckiego świata. I oczywiście nieustającej pasji.

      Polubione przez 1 osoba

  5. czipss's awatar czipss pisze:

    Igomamo, az usiadlam z wrazenia! jakie wspaniale podsumowanie, ile cudownych chwil. Az mnie zmotywowalas, zeby zaczac prowadzic kronike rodzinna… ciekawe, czy mi sie uda. Piekne macie rytualy w rodzinie, mozna pozazdroscic:*

    Polubione przez 1 osoba

    • Igomama's awatar Igomama pisze:

      Kochany Czipssie, zazdrościć nie trzeba, za to można się zainspirować, ale też nic na siłę. Nie wszystko każdemu pasuje. Ja też nie zmuszam dzieci do wrzucania karteczek z marzeniami (Igotata nie pisał), ale na wszelki wypadek im je przygotowałam. Chcą, to pomyślą i napiszą. I jednak napisali.
      A teraz mieli zabawę.

      Spokojności i radości Czipssie dla Ciebie i Rodzinki na cały ten rok.

      Polubienie

Dodaj odpowiedź do rusinowa Anuluj pisanie odpowiedzi