Category Archives: wiatrakowa codzienność

Uśmiechnij się z Okruszkiem

IMG_20211228_113039

Ostatnio szukałam jakiegoś pliku w opasłych czeluściach laptopa. Oczywiście go nie znalazłam. Oczywiście znalazłam coś innego. Winking smile Przypadkiem parę innych dokumentów i starych tekstów, o których dawno zapomniałam. Ba, nawet nie wiedziałam, że je napisałam! Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , | 11 Komentarzy

Uskrzydleni po „Jeziorze Łabędzim”

efe6a70d-6910-417b-b549-24aea5780123

Z oddali można by je wziąć za papierowe łódeczki origami, bujające się na falach. Z bliska widać, że to ptaki. Ptaki królewskie. Wyłaniają się łodygi szyj, smukłe głowy zwrócone w tym samym kierunku. Wachlarze skrzydeł zamiatają taflę, zostawiając na wodzie ulotny, ażurowy wzór. Puchowa miękkość piór. Biel, która aż razi w oczy. Pióra skrzą się diamentowym blaskiem. Łabędzie. Symbol elegancji, harmonii, miłości i wierności aż po grób. Czytaj dalej

Opublikowano Holandia, wiatrakowa codzienność, wiatrakowe zwiedzanie | Otagowano , , , | 11 Komentarzy

Miotły odpalajcie i na sabat przybywajcie!

Zdjęcie WhatsApp 2025-11-02 o 19.28.11_94862160

Nie wiem, z czego to wynika: czy na emigracji jest większa potrzeba spotkań towarzyskich, czy po prostu w mojej okolicy mieszkają wyjątkowe, szalone dziewczyny (przypominam: bycie dziewczyną to stan umysłu, nie kwestia wieku), w każdym razie regularnie spotkamy się na babskich imprezach. Smile
Być może pamiętacie nasze czerwcowe wianki, gdy skakałyśmy przez ognisko w białych sukienkach? Dla odmiany, w miniony piątek, włożyłyśmy kiecki czarne jak listopadowa noc. Zebrałyśmy się bowiem na sabacie czarownic. Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , , | 8 Komentarzy

Powrót do szkolnej ławy

80lecie-logo-duze-cien-350x213

Wreszcie się udało: kilka zlotów szkolnych było od czasu, gdy opuściłem mury mojego liceum. Do tej pory zawsze znajdowało się coś, co mnie przed przyjazdem powstrzymywało: obowiązki, dystans, niepewność tego, co (lub raczej – kogo) tam zastanę. Wreszcie w tym roku wszystko ułożyło się po mojej myśli. I choć dystans się nie zmniejszył, pojechałem.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | 16 Komentarzy

Ujesienniam się po holendersku

Zdjęcie WhatsApp 2025-10-05 o 17.24.59_f170fca6

Skoro zimą zimujemy, to jesienią jesienniejemy… Albo się ujesienniamy, prawda?
Wczoraj w szkole polonijnej wstąpiła do nas na lekcję Pani Jesień z koszykiem swoich skarbów. A w nim: pękate kasztany, smukłe żołędzie, soczyste jabłka i dynie ozdobne. I tak nam jesienią zapachniało. Kasztany wybijały rytm. Liście fruwały po klasie, gdy dzieci na dmuchały im w skrzydła. Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | 19 Komentarzy

Na emigracji bywa się kosmitką

Zdjęcie WhatsApp 2025-09-28 o 15.13.36_34076053

Wrzesień zrobił swoją robotę i pomału może odejść. Pochował wakacyjne walizki, pootwierał szkolne wrota, na biurkach porozrzucał książki i zeszyty.
Nasze dzieci wróciły do szkół, każde do swojej, każde – na ostatni rok. Okruszek będzie kończył podstawówkę (w Holandii do szkoły średniej idzie się w wieku dwunastu lat), Groszek i Iskierka – swoje licea.
My, rodzice, zaliczyliśmy już zebrania szkolne. Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , , , | 14 Komentarzy

Emigracja po wakacjach

PXL_20250811_172104948

Ach, te powroty z wakacji! Wiem, wiem, większość powtarza: „wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej” i „nie ma to jak spać we własnym łóżku!”, ale gdy się żyje na emigracji i gdy się raz w roku przyjedzie do Polski na wakacje i spotka z całą rodziną i przyjaciółmi – to potem powrót do domu ma smak słodko – gorzki. Powrót do domu. Dom, do domu. Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | 16 Komentarzy

Jedną nogą na wakacjach

Zdjęcie WhatsApp 2025-07-05 o 17.28.34_ceef8974

W Polsce dzieci już cieszą się wakacjami, a w Holandii odliczają dni do upragnionej wolności. Został jeszcze tydzień. Caaały tydzień. Tylko tydzień. Zleci i to migiem. W zasadzie już stoimy jedną nogą na wakacjach, a tą drugą – dotykamy wakacji czubkiem sandałów. Wwiercamy się podeszwami w piasek, a potem wytrząsamy grzechoczące ziarenka. Rozgarniamy dłońmi łobuzerskie kosmyki trawy i zgadujemy, co się za nimi kryje. A kryje się niby nic szczególnego, a przecież wszystko szczególne i ukochane, wystarczy że polskie i w Polsce. Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , | 11 Komentarzy

Na głowie kwietny ma wianek i tańczy boso na polanie

 WhatsApp Image 2025-06-25 at 17.12.15_cce4c64b

Wokół nas dzieje się wielka historia: spotkanie w Hadze, lot w Kosmos, o wojnach nie wspominam, bo utonęłabym w morzu łez. A przecież dziś przychodzę z notką lekką, swawolną, rozdokazywaną jak dzieci u progu wakacji. Przybijam piątkę z latem, tańczę wokół ogniska, śmieję się, wiję wianki i patrzę w rozgwieżdżone niebo, z uśmiechem i nadzieją, mimo wszystko. Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , , | 7 Komentarzy

Kwiat Jabłoni w Hadze

Kwiat-Jabłoni-02

Okruszek od zawsze lubił śpiewać. Zdania co do jej umiejętności są nieco podzielone: jej rodzeństwo niezmiennie ją ucisza. Igomama i ja wręcz przeciwnie, zachęcamy. Dlatego ilekroć śmigamy gdzieś razem autem tylko we dwoje to zawsze towarzyszy nam muzyka, której możemy wtórować. Mamy swoich faworytów: Kwiat Jabłoni, Kaczmarskiego, Happysad. Ostatnio głównie Happysad właśnie. Ale wczoraj zakwitliśmy oboje w klubie Paard, w Hadze.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , | 9 Komentarzy

Miłe spotkania na Targach Książki w Warszawie

Zdjęcie WhatsApp 2025-05-27 o 21.52.25_dceac655

Niekiedy życie, w nagłym przypływie humoru, obdarowuje nas jakimś bonusem. Nas obdarowało Targami Książki w Warszawie. Nie planowaliśmy na nich być, a… byliśmy. W biegu, w deszczu, krótko, z uczuciem niedosytu, ale jednak udało się nam choć przez chwilę zabłądzić w labiryncie stoisk, zapatrzyć na okładki książek, jak barwne mozaiki eksponowane na witrynach. Udało nam się zanurkować w tej cudownej książkowej toni, gdzie rzędy liter układają się w zarysy fal. Mole książkowe wiedzą w czym rzecz. Winking smile Czytaj dalej

Opublikowano Polska, wiatrakowa codzienność, wiatrakowe zwiedzanie | Otagowano , , , , , , | 7 Komentarzy

Bezsenna noc

Zdjęcie WhatsApp 2025-05-22 o 17.40.14_58d9a87e

Wróciliśmy! Za nami mnóstwo spotkań, rozmów, wrażeń, emocji.
Chciałoby się im jeszcze trochę przyjrzeć, poobracać w palcach jak koraliki komunijnego różańca, ale nie ma czasu, trzeba wsiadać do holenderskiej barki i przemierzać kanały codzienności. A w Holandii trochę jest tych kanałów.
Barka się chybocze, wiosłuję nierówno, tylko jedną ręką, w drugiej trzymam prezent. Opakowany w celofan, obwiązany różową wstążką. Dobrze wiem, co jest w środku, sama pakowałam.
Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , | 7 Komentarzy

Nie ogarniam maja

Zdjęcie WhatsApp 2025-05-15 o 22.36.54_4724b61a

„Wróciłam z majówki zadowolona: w głowie śpiewają słowiki, bateria podładowana, wszystko jest: witalność, energia, wola działania. Wola pisania też w pełnej gotowości, zwłaszcza że przybyło miejsc do opisywania, a galerię wypełniają świeżuchne zdjęcia. Trzeba je tylko przejrzeć, uporządkować, usunąć nieudane, prześwietlone, podwójne, bo dużo tych zdjęć, za dużo, telefonem pstryka się znacznie więcej niż potrzeba, sami wiecie jak jest…” Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , , | 8 Komentarzy

Majówka zalecana na smuteczki

Zdjęcie WhatsApp 2025-05-04 o 17.46.39_7dc78ffe

„I wtedy przyszedł maj, zamieszał w moim sercu, zgubiłam cały żal, poczułam co to szczęście…”
Maj to miesiąc czarodziej, bez dwóch zdań. Co roku owija mnie sobie wokół małego palca, czy raczej wokół wiotkich wierzbowych gałązek, strzelistych tulipanów, winogronowych kiści bzu i leśnych konwalii, umoczonych w rosie.
Chyba nie przez przypadek „majówka” przypada właśnie w maju, prawda?
Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , , | 12 Komentarzy

Jeszcze w Wielkanocnym duchu

Zdjęcie WhatsApp 2025-04-26 o 08.35.25_d38c7257

Wielkanoc przyszła do nas nocą, podczas wigilii paschalnej. Trzymaliśmy w dłoniach świece, ich bursztynowe płomyki pląsały, okręcały się wokół knotów, w źrenicach odbijał się blask. Ołtarz – historyczny portal, cofał nas w czasie – czytania i psalmy układały się naprzemiennie, zgodnie, jakby zawarły wcześniej jakiś pakt porozumienia. Słowa hipnotyzowały. Działo się wiele, działo się wciąż, aż stanęliśmy przy grobie Pańskim. Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność, wiatrakowe zwyczaje | Otagowano , , , | 6 Komentarzy