Lejda – miasto kluczy, wierszy i studentów

DSCN6836

W kwietniu Holandia przeobraża się w kwiatowy raj, z tej przyczyny mniej czasu spędzam przed komputerem. Zamiast pisać i czytać, biegam z aparatem w poszukiwaniu tulipanowych i hiacyntowych dywanów. Cierpliwości…
Obiecuję, że wkrótce nasycę Wasze oczy cudami z kwiatów.
Dziś jednak chciałam pokazać Wam Lejdę. To piękne holenderskie miasto odwiedziliśmy w towarzystwie moich rodziców jakieś trzy tygodnie temu, zanim do Europy dotarło… lato (stąd grube kurtki na zdjęciach).

Dlaczego warto wybrać się do Lejdy? Z kilku powodów.

Tu urodził się i mieszkał do 26 roku życia Rembrandt, jeden z najsławniejszych światowych malarzy. Tu znajduje się najstarszy holenderski uniwersytet, ogród botaniczny, teatr… Tu studiowali i mieszkali członkowie holenderskiej rodziny królewskiej…
Zresztą po kolei.

Miasto Kluczy

DSCN6864

Lejda leży w gminie Południowa Holandia (20 km na północ od Hagi, 40 km na południe od Amsterdamu) w objęciach dwóch rzek – Starego i Nowego Renu, niedaleko od Morza Północnego.
W herbie miasta umieszczono dwa czerwone klucze na białym tle. Klucze stanowią własność świętego Piotra, patrona Lejdy. Gdy nastąpi koniec świata, otworzy on nimi niebiańskie bramy…
Cóż, to nastąpi “kiedyś tam”, a obecnie „klucząc” po Lejdzie, co najwyżej można natknąć się na wizerunek kluczy, zresztą z tego powodu Lejda dostała ksywkę „Sleutelstad” („Miasto Kluczy”).

DSCN6855

Twierdza De Burcht

DSCN6857

Początki Lejdy sięgają okresu średniowiecza, co uwidacznia się w zabudowie miasta: wąskie uliczki poprzetykane są licznymi nitkami kanałów, nad którymi wznoszą się przytulone do siebie kamienice.
Najstarszym budynkiem jest trzynastowieczna twierdza De Burcht usytuowana w historycznym sercu miasta. Tę kamienną fortecę zbudowano na sztucznie usypanym 9-metrowym wzgórzu. Zgodnie z zaleceniami przewodnika wspięliśmy się na cytadelę i spojrzeliśmy z góry na panoramę miasta, ale wysokość była niewielka i widok jakoś specjalnie nas nie zachwycił.

DSCN6862

W pobliżu znajdują się dwa największe lejdejskie kościoły: Hooglandse Kerk i Pieterskerk.

 

HooglandseKerk

DSCN6850

Hooglandsekerk (kościół św. Ludwika) nietrudno zauważyć. Jest olbrzymi, monumentalny! Do czasu reformacji był on największą świątynią w Europie.
W jego wnętrzu znajdowały się aż 24 ołtarze poświęcone ponad pięćdziesięciu świętym. Potem jednak majestatyczny kościół został zniszczony przez kalwinów i obecnie stoi zamknięty. Dostępny do oglądania – jedynie z zewnątrz.

DSCN6854

Pieterskerk, czyli kościół św. Piotra

DSCN6887

Skoro patronem Lejdy jest święty Piotr, to wiadoma sprawa, że jedna z lejdejskich świątyń musi nosić jego imię. Nie inaczej!
Oczywiście nie omieszkaliśmy zajrzeć do gotyckiego kościoła świętego Piotra, który jak to w Holandii bywa, obecnie pełni funkcję domu kultury (odbywają się tu koncerty i wystawy sztuki). W tejże świątyni spoczywa (słuchając muzyki) kilku zacnych lejdejczyków np. malarz Jan Steen czy angielski pielgrzym John Robinson, uważany za jednego z prekursorów odkrycia Stanów Zjednoczonych.

DSCN6880

Uniwersytet

DSCN6893

Lejda ma powód do chluby i dumy, bowiem jest w posiadaniu najstarszego holenderskiego Uniwersytetu, który został podarowany miastu w 1575 roku przez Wilhelma I Orańskiego w dowód uznania dla mieszkańców za bohaterski opór w czasie ataku Hiszpanów.
Tutaj onego czasu wykładał Albert Einstein; tutaj kształciło się wielu wybitnych naukowców (w tym także Polaków: astronom Jan Heweliusz, lekarze rodu Radziwiłłów czy króla Jana III Sobieskiego), 13 noblistów, holenderscy królowie.
Stąd wywodzi się wiele wynalazków z dziedziny fizyki, astronomii np. butelka lejdejska. Uniwersytet w Lejdzie cieszy się wysoką renomą i prestiżem również współcześnie.

DSCN6891

Ogród Botaniczny Hortus Botanicus

HortusBotanicus

Z Uniwersytetem sąsiaduje najstarszy europejski ogród botaniczny Hortus Botanicus, założony w 1587 r. na potrzeby studentów medycyny i farmacji.
Ogród zawiera bogatą kolekcję roślin z różnych zakątków świata.
Naszą uwagę przykuły stareńkie egzotyczne drzewa rodem ze świata baśni.
Wyobraźnię dzieciaków pobudziły też rośliny mięsożerne i rośliny „mrowiska” (żyjące w symbiozie z mrówkami). Chyba nikogo nie zdziwi, że to właśnie w Hortus zakwitły pierwsze w Holandii tulipany!

DSCN6939

Muzea

Lejda szczyci się znakomitymi muzeami. Naprawdę. Wyobraźcie sobie, że w Muzeum Starożytności Rijksmuseum van Oudheden znajdują się nie tylko sarkofagi z mumiami egipskimi, ale przede wszystkim autentyczna świątynia z Taffeh!
Została ona zbudowana ponad 2 tysiące lat temu i ofiarowana Holendrom przez prezydenta Egiptu w dowód wdzięczności za pomoc w walce z powodzią na Nilu.
Aż 17 lat zajęła rozbiórka świątyni, jej transport i ponowne złożenie!

IMG-20180403-WA0007

Z dziećmi warto wybrać się do Naturalis – jednego z największych muzeów historii naturalnej na świecie. Posiada ono autentyczne szkielety dinozaurów, wypchane zwierzęta, skamieliny, minerały. Niestety od kilku lat pozostaje w remoncie, ponoć ma być w całości udostępnione zwiedzającym w 2019 r. Na pewno się wybierzemy!

Poezja na ścianie

DSCN6942

Na koniec zachowałam poetycką perełkę. Ciekawostką Lejdy jest, zapoczątkowany w 1992 r. i trwający do dziś, projekt „Wiersze na Murze”. Ściany ponad stu budynków w mieście są ozdobione wierszami w różnych językach świata.
Można nawet zaopatrzyć się w specjalny przewodnik Muurgedichten i pobawić się w tropiciela poezji. My właśnie tak zrobiliśmy!
Pośród wierszy niderlandzkich, angielskich, rosyjskich, japońskich i innych – z radością i wzruszeniem – dostrzegliśmy trzy polskie utwory: Tadeusza Różewicza, Wisławy Szymborskiej i Adama Mickiewicza.

PoezjaNaScianie

A wiecie, że to nie był jedyny polski akcent w Lejdzie?
Ongiś miasto posiadało wiele sierocińców, z których najsłynniejszy był Dom Sierot Świętego Ducha. Na murze tegoż przybytku niespodziewanie odkryłam myśl Janusza Korczaka, którą przetłumaczyłam następująco: „Dzieci nie stają się ludźmi w przyszłości, ale są nimi dzisiaj”.

DSCN6846

I niechaj ta piękna myśl zwieńczy naszą wycieczkę po Lejdzie!
Choć wierzcie mi, mam świadomość, że tematu nie wyczerpałam, a w tym partnerskim mieście naszego rodzimego Torunia (i brytyjskiego Oxfordu) jeszcze jest sporo do zobaczenia…

DSCN6844

Ten wpis został opublikowany w kategorii wiatrakowe zwiedzanie i oznaczony tagami , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na „Lejda – miasto kluczy, wierszy i studentów

  1. jotka pisze:

    Fantastyczna wycieczka, a ile ciekawostek! Można powiedzieć, że atrakcje w pigułce, wszystko, co lubię! gdy przeczytałam Lejda, od razu skojarzenie z moim ulubionym malarzem:-)
    Oj, nachęcisz mnie na Holandię tek, że może się wybiorę 🙂
    uściski dla wszystkich 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  2. oko pisze:

    ostatnio udało mi się przeczytać, że Oxford szuka miasta partnerskiego w Polsce i wybrał Wrocław, jako najbardziej zbliżony.

    Polubione przez 1 osoba

  3. szarabajka pisze:

    I w Polsce można znaleźć poezję na murach, choć niekoniecznie klasyczną 😉

    Zaintrygowała mnie natomiast ta płaskorzeźba na murze Uniwersytetu (jeśli dobrze zrozumiałam), gdzie trzech uczonych przygląda się postaciom poniżej: straszą i kopią dziecko!! Mam nadzieję, że źle widzę.

    A tak w ogóle to pięknie opowiadasz. Prawie jak Okruszek 😉

    Polubienie

    • Igomama pisze:

      „Prawie jak Okruszek” 😉 – no, kochana jesteś po prostu! 😉
      Uwielbiam Twoje poczucie humoru! Dociekliwość – również. 😉

      Co do płaskorzeźby – rzeczywiście wygląda to tak, jak Ty to zobaczyłaś. 🙂
      Aczkolwiek, ja odebrałam tę scenę jako mobilizowanie mniej ambitnego żaka do nauki.
      Teraz widzę kopniak (bo mi otworzyłaś oczy), a wcześniej zakrawało mi to na gonitwę i niefortunną pozycję nóg. 😉

      Jaki w istocie był zamysł autora rzeźby? Niestety, nic mi na ten temat nie wiadomo.

      Polubienie

  4. Celt Peadar pisze:

    Ale mnie ucieszyliście tą wycieczką, słowo daję! Miasto i kościół św. Piotra, aż się wzruszyłem 🙂 I ten Naturalis i poezja na murach…zawsze się zastanawiałem też, skąd ta nazwa „lejdejska”. Ucieszyłaś mnie tym bardziej, że prapoczątki Lejdy mają korzenie celtyckie 😀 W całej Europie Celtowie zakładali osady ku czci ich boga Słońca, wojny i sztuk wszelakich – Lugha. Lejden, Legnica na Dolnym Śląsku, czy Lugdunum (obecne Lyon we Francji).

    Dzięki bardzo za ten post 😉

    Polubione przez 1 osoba

    • Igomama pisze:

      A ja dziękuję za ten bardzo kształcący komentarz. 🙂
      Faktycznie, zbierając informacje o Lejdzie (Leiden), mój wzrok zahaczył gdzieś o te „celtyckie korzenie”, które zresztą od razu skojarzyły mi się z Tobą. 🙂
      Dziękuję za (jak zawsze) życzliwe słowo i ciekawe wiadomości.

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s