Zdali!

94b0f31c-c979-4bfe-8125-4c2b37e20945

11 czerwca 2026 – to szczególna data dla maturzystów w Holandii.
Tego dnia w końcu wszystko się wyjaśnia. Pytanie „zdałem czy nie zdałem?” doczekuje się odpowiedzi. Stan zawieszenia w odmętach niepewności wreszcie się kończy.
Hamak się zatrzymuje. Bo ileż można się bujać? Jednego dnia przechylać w stronę „zdałem!”, drugiego w „nie zdałem”, a niekiedy zawisnąć w okolicy „zdałem, ale zabraknie mi punktów na wymarzone studia”.
Co za huśtawka emocji!

Zdałam, nie zdałem, zdałem, nie zdałem…

Godz. 12.14 – Groszek odbiera telefon od mentorki. Zdał!

Już może odetchnąć, już może się cieszyć, świętować…
Zrzucić z szyi jarzmo niepewności.
Siostra spogląda na brata i jest w tym spojrzeniu radość, duma, ale też nutka zazdrości. Bo ona jeszcze nie wie! Bo jej hamak tak się buja, że można dostać zawrotu głowy!
Niby czuje, że zdała, ale co jeśli punktów okaże się za mało?
Iskierka w marzeniach już stała przed furtką uczelni w Kent, ba!, była tam na „dniach otwartych” i teraz stoi przed nią, już chwyta za klamkę i… co jeśli furtka pozostanie zamknięta?

Godz. 14.18 – Iskierka odbiera telefon od mentorki. Zdała! Dobrze zdała, w każdym razie  wystarczająco, by studiować „kreatywne pisanie i literaturę angielską” u jej źródeł. Tak jak sama wymarzyła.

Mamy prawo zawiesić dziś na fasadzie domu dwie flagi i plecaki, w zgodzie z holenderską tradycją. Wzruszam się.

A więc się dzieje. Moim małym dzieciom urosły skrzydła.
Najstarsze pisklę wzbija się do lotu i – jak wszystko pójdzie dobrze –  za trzy miesiące wyfrunie za morze.

A syn? Średnie pisklę ? Wciąż szuka pomysłu na siebie, swojej drogi.
Nie ponaglam go. Czasem warto poczekać. Czasem ten stan „szukania siebie” musi trochę potrwać, tak się zdarza.
Syn sam dochodzi do tego, że chce się uczyć dalej.
Waha się, czy robić poziom VWO (najwyższy, odpowiednik polskiej matury), otwierający wrota uniwersytetów, czy wybrać wyższą szkołę przygotowującą jednocześnie do zawodu?

WhatsApp Image 2026-06-11 at 18.12.26

Bo w Holandii uniwersytety i szkoły wyższe to nie to samo!
Matura jest tutaj pojęciem niejednoznacznym, zróżnicowanym na trzy poziomy: MAVO, HAVO i VWO.
Można od razu zdecydować się na poziom najwyższy VWO i zdawać maturę raz (raz a dobrze!), a można zacząć od poziomu najniższego MAVO i potem wspiąć się na kolejny szczebelek HAVO i na nim poprzestać lub… wspiąć się na VWO. Można ale nie trzeba. Wiem, brzmi skomplikowanie.

W każdy razie chodzi o to, że w Holandii są różne ścieżki edukacji, dostosowane do indywidulanego rozwoju ucznia. Czasem nauka trwa dłużej, czasem krócej, ale ważne, by każdy szedł w zgodzie z sobą.

Nasi wierni czytelnicy być może pamiętają, że Iskierka i Groszek już dwa lata temu zdawali egzaminy maturalne. Wieszaliśmy wówczas flagi i plecaki na fasadzie domu. Braliśmy udział w uroczystości zakończenia szkoły.
No i owszem, to był koniec – etapu. Bo nasze dzieci stwierdziły, że jednak zostają w szkole, by wspiąć się na kolejny szczebelek.  To była ich decyzja.
A ja? Obserwuję. Towarzyszę. Dmucham w wiotkie skrzydła.
Z pełną świadomością, że oni i tak zrobią, wzlecą… po swojemu.

1878dfa2-4005-439e-ba97-884d1d848fb9 owsze

Ten wpis został opublikowany w kategorii wiatrakowa codzienność, wiatrakowe zwyczaje i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

1 Response to Zdali!

  1. Alodia1949's awatar Alodia1949 pisze:

    Skomplikowane te szczeble edukacji ale może bardziej przyjazne uczniom. W każdym razie – gratulacje!

    Polubienie

Dodaj komentarz