Od motyla do Michała, mojego pisarskiego guru

IMG_0130

Ostatnio wybrałam się z Okruszkiem do ogrodu zoologicznego i między innymi zaszłyśmy do Pawilonu Motyli. Ja się zachwyciłam, Okruszek – mniej. Moja wyobraźnia, w gąszczu tropikalnej roślinności, uwolniła się z postronka i hasała po palczastych liściach, zjeżdżała po giętkich łodygach, a z kwiatów w kolorze fuksji projektowała suknie dla wróżek. Tymczasem Okruszek z nosem na kwitnę i „mamo, tu jest za gorąco!” zerkał w stronę wyjścia. Czytaj dalej

Opublikowano książki | Otagowano , , , , | 6 Komentarzy

Czy warto odwiedzić Zoo Artis w Amsterdamie?

IMG_0114

W miniony weekend w Holandii pogoda nas porozpieszczała, być może na osłodę sezonu szkolnego, bo u nas już trzeci tydzień nauki…
Sobotę spędziliśmy w szkole polonijnej, toteż ze słonkiem się rozminęliśmy, ale za to w niedzielę… w niedzielę nadrobiliśmy! Bo niedziela, moi mili, upłynęła nam w zoo. Zaliczyliśmy cały, calutki dzień na świeżym powietrzu, wśród przyrody, pod baldachimami rozłożystych drzew; oglądaliśmy małpy bujające się na ogonach, lwy morskie baraszkujące w wodzie, a motyle trzepotały nam skrzydłami tuż przy twarzy. Działo się. Czytaj dalej

Opublikowano Holandia, wiatrakowe zwiedzanie | Otagowano , , , , , | 12 Komentarzy

Tydzień w Karkonoszach: góry, wodospady i my

PXL_20250812_104441679

„Cudze chwalicie, swego nie znacie”. To przecież o nas. 😉
Nasza piątka mieszka w Holandii, więc jakoś tak naturalnie na blogu skierowaliśmy reflektory na kraj Rembrandta, przynajmniej takie było założenie, bo później życie je zweryfikowało. Okazało się, że jeśli w Holandii mieszkasz, to już jej nie zwiedzasz, raz: nie masz na to czasu, dwa: wierzysz, że czas znajdzie się zawsze, czyli… nie dziś, potem. Czytaj dalej

Opublikowano Polska, wiatrakowe zwiedzanie | Otagowano , , , , , , | 9 Komentarzy

Emigracja po wakacjach

PXL_20250811_172104948

Ach, te powroty z wakacji! Wiem, wiem, większość powtarza: „wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej” i „nie ma to jak spać we własnym łóżku!”, ale gdy się żyje na emigracji i gdy się raz w roku przyjedzie do Polski na wakacje i spotka z całą rodziną i przyjaciółmi – to potem powrót do domu ma smak słodko – gorzki. Powrót do domu. Dom, do domu. Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | 16 Komentarzy

Po miłość, jak z Romea i Julii, do Gdańska

Zdjęcie WhatsApp 2025-08-04 o 22.05.59_d11684a0

Wczoraj byłam w Gdańsku. Na jeden dzień, jedną kawę, jeden spektakl, jeden spacer, długi spacer. A wszystko z tej przyczyny, że Igotata zaczął urlop (w końcu!) i mógł do Polski przylecieć. Gdańskie lotnisko jest nam najbliżej, choć wcale nie blisko. Czytaj dalej

Opublikowano Polska | Otagowano , , , | 12 Komentarzy

Piotrkowska – ulica legenda

WhatsApp Image 2025-07-28 at 11.11.37_4b43ae18

Dziś jeszcze o Łodzi. Łodzi, która okazała się piękna, kolorowa i na pewno warta pobytu. Moja babcia dobrze znała Łódź. Mieszkała w niej w młodości. A że miała dar opowiadania, chętnie snuła różne historie, również z Łodzią w tle. Ileż to razy, za dzieciaka, słyszałam o ulicy Piotrkowskiej!
Piotrkowska ścieliła się w mej wyobraźni jak niekończący się dywan, na którym ktoś poustawiał cały świat. Czytaj dalej

Opublikowano Polska | Otagowano , , , | 16 Komentarzy

Łódzkie MuraLove

WhatsApp Image 2025-07-23 at 21.42.53_eb0e4d71

Latem nasza emigracja pauzuje. Na chwilę rozstajemy się z Holandią, z charkotem słów, niderlandzkimi napisami, żółtym serem, kibbelingiem, gąbczastym chlebem. Przyjeżdżamy do Polski i jesteśmy „u siebie”. „U siebie” pozwala sobą żonglować. Z końcem sierpnia, gdy wrócimy z wakacji – „u siebie” wróci z nami. I będzie tam, gdzie tło wyścielają makatki polderów i kanałów.
Tymczasem nacieszamy się Polską. Wsmarowujemy polskość w skórę jak krem przeciwsłoneczny (który notabene jak dotąd stoi bezużyteczny, gdzie to słońce?! ja się pytam). Czytaj dalej

Opublikowano Polska | Otagowano , , , , | 8 Komentarzy

Jedną nogą na wakacjach

Zdjęcie WhatsApp 2025-07-05 o 17.28.34_ceef8974

W Polsce dzieci już cieszą się wakacjami, a w Holandii odliczają dni do upragnionej wolności. Został jeszcze tydzień. Caaały tydzień. Tylko tydzień. Zleci i to migiem. W zasadzie już stoimy jedną nogą na wakacjach, a tą drugą – dotykamy wakacji czubkiem sandałów. Wwiercamy się podeszwami w piasek, a potem wytrząsamy grzechoczące ziarenka. Rozgarniamy dłońmi łobuzerskie kosmyki trawy i zgadujemy, co się za nimi kryje. A kryje się niby nic szczególnego, a przecież wszystko szczególne i ukochane, wystarczy że polskie i w Polsce.  Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , | 11 Komentarzy

Selfie z Kopenhagi

PXL_20250627_075152714

Różnie to bywa z naszymi podróżami. Na ogół zwiedzamy razem, całą rodziną. Czasem uda nam się “urwać” gdzieś tylko we dwoje, z Igomamą. Jeszcze rzadziej Igomama zwiedza sama. Ostatnio jednak, po zakończonej konferencji, która odbywała się w Malmö, zdecydowałem się sam poszwendać po sąsiadującej z tym miastem Kopenhadze.

Czytaj dalej

Opublikowano Dania | Otagowano , , , | 6 Komentarzy

Na głowie kwietny ma wianek i tańczy boso na polanie

 WhatsApp Image 2025-06-25 at 17.12.15_cce4c64b

Wokół nas dzieje się wielka historia: spotkanie w Hadze, lot w kosmos, o wojnach nie wspominam, bo utonęłabym w morzu łez. A przecież dziś przychodzę z notką lekką, swawolną, rozdokazywaną jak dzieci u progu wakacji. Przybijam piątkę z latem, tańczę wokół ogniska, śmieję się, wiję wianki i patrzę w rozgwieżdżone niebo, z uśmiechem i nadzieją mimo wszystko. Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , , | 7 Komentarzy

Weekend w Gdyni przepołowił mi serce

Zdjęcie WhatsApp 2025-06-18 o 19.41.55_8fd2aa5f

Dziś, jak małe latawce, lecą do Was kadry z Gdyni, bo właśnie tam spędziłam miniony weekend. Wybrałam się na kameralne warsztaty, o których marzyłam już jakiś czas temu, jednak poprzednie terminy dublowały się z polonijną szkołą, w której uczę polskiego. Nie żeby teraz było inaczej, daty znów się zbiegły. Niestety. A jednak… a jednak tym razem coś się zmieniło we mnie. Czytaj dalej

Opublikowano Polska | Otagowano , , , , , | 15 Komentarzy

Kwiat Jabłoni w Hadze

Kwiat-Jabłoni-02

Okruszek od zawsze lubił śpiewać. Zdania co do jej umiejętności są nieco podzielone: jej rodzeństwo niezmiennie ją ucisza. Igomama i ja wręcz przeciwnie, zachęcamy. Dlatego ilekroć śmigamy gdzieś razem autem tylko we dwoje to zawsze towarzyszy nam muzyka, której możemy wtórować. Mamy swoich faworytów: Kwiat Jabłoni, Kaczmarskiego, Happysad. Ostatnio głównie Happysad właśnie. Ale wczoraj zakwitliśmy oboje w klubie Paard, w Hadze.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , | 9 Komentarzy

Monschau – niemieckie miasto jak z Instagrama

Zdjęcie WhatsApp 2025-05-31 o 17.01.04_d4125849

Dziś cofnę się w czasie do majówki, do urokliwego Monschau i chwil spędzonych z przyjaciółmi. Kąciki ust bezwiednie unoszą mi się do uśmiechu na wspomnienia. Krótki wypad, dwie rodziny, piękna miejscowość, typowo spacerowa, z szumiącą rzeką, okolona lasami i łagodnymi wzgórzami. Do tego słońce przez cały czas naszego pobytu, luz blues i plecak pełen wolnego czasu. Naprawdę było idealnie (a jakiekolwiek drobne spięcia już dawno poszły w niepamięć, o ile w ogóle były). Czytaj dalej

Opublikowano Niemcy | Otagowano , , , , , , | 13 Komentarzy

Miłe spotkania na Targach Książki w Warszawie

Zdjęcie WhatsApp 2025-05-27 o 21.52.25_dceac655

Niekiedy życie, w nagłym przypływie humoru, obdarowuje nas jakimś bonusem. Nas obdarowało Targami Książki w Warszawie. Nie planowaliśmy na nich być, a… byliśmy. W biegu, w deszczu, krótko, z uczuciem niedosytu, ale jednak udało się nam choć przez chwilę zabłądzić w labiryncie stoisk, zapatrzyć się na okładki książek, eksponowane na witrynach jak barwne mozaiki. Udało nam się zanurkować w tej cudownej książkowej toni, gdzie rzędy liter układają się w zarysy fal. Mole książkowe wiedzą w czym rzecz. Winking smile Czytaj dalej

Opublikowano Polska, wiatrakowa codzienność, wiatrakowe zwiedzanie | Otagowano , , , , , , | 7 Komentarzy

Bezsenna noc

Zdjęcie WhatsApp 2025-05-22 o 17.40.14_58d9a87e

Wróciliśmy! Za nami mnóstwo spotkań, rozmów, wrażeń, emocji.
Chciałoby się im jeszcze trochę przyjrzeć, poobracać w palcach jak koraliki komunijnego różańca, ale nie ma czasu, trzeba wsiadać do holenderskiej barki i przemierzać kanały codzienności. A w Holandii trochę jest tych kanałów.
Barka się chybocze, wiosłuję nierówno, tylko jedną ręką, w drugiej trzymam prezent. Opakowany w celofan, obwiązany różową wstążką. Dobrze wiem, co jest w środku, sama pakowałam.
Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , | 7 Komentarzy