Tag Archives: życie na emigracji

Radosnego Dnia Kobiet!

Zdjęcie WhatsApp 2025-03-09 o 18.50.49_f7a90537

Dzień Kobiet zakwitł tulipanami. Nie trzeba lecieć do Maroka, słońce przeniosło się nad Holandię! Wczoraj w szkole polonijnej dzieciaki przyszły wyletnione: T-shirty z krótkimi rękawami, gołe łydki, a na oparciach krzeseł gdzieniegdzie wisi puchowa kurtka. Różnorodność jak na lotnisku. Właśnie, na lotnisku… Wróciły wspomnienia: dokładnie rok temu, 8 marca, wczesnym rankiem znalazłam się na Schipholu, by lecieć do Porto na pielgrzymkę do Santiago de Compostela. Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , , | 11 Komentarzy

Dziesięć lat emigracji

Birthday_Candles

To już dziesięć lat. Kiedy to zleciało? Dziesięć lat mieszkania na obcej ziemi, daleko od rodziny, przyjaciół, typowo polskich krajobrazów i architektury. Lata posługiwania się obcym językiem niemal wszędzie poza domem: w pracy, w sklepie, w urzędzie, nierzadko również w kościele. Lata, gdy święta są za krótkie, by odwiedzić rodziców czy teściów i pozostaje w zasadzie tylko czas wakacji letnich, gdy odwiedzamy najbliższych.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | 21 Komentarzy

Okruszek już w szkolnym rytmie

Zdjęcie WhatsApp 2023-09-25 o 20.29.19

Cześć, tu ja, Wyrośnięty Okruszek. Dawno mnie nie było na blogu, więc czas się przypomnieć. I nieco odciążyć mamę od pisania. Bo ona ma teraz swoje „papiery do szkoły polonijnej”. Cokolwiek to znaczy. Domyślam się, że to coś jak moja praca domowa.
A propos – dziś mama idzie do mojej szkoły na zebranie. Ale to akurat nie obowiązek, tylko przyjemność. Przecież moja pani, juf Marije, jest najlepsza na świecie!
Czytaj dalej

Opublikowano Z pamiętnika Okruszka | Otagowano , , , , , | 6 Komentarzy

Powakacyjny spadek nastroju

Zdjęcie WhatsApp 2023-09-11 o 17.24.22

Kryzys chyba musi mnie lubić. Nie wiem czemu. Wcale tej sympatii nie chcę.
Najwyraźniej muszę posiadać jakąś skazę, słabość, wrażliwy punkt.
Kryzys działa metodycznie. Ma swoje sprawdzone techniki i pory, gdy wyrusza na łowy. Skubany! Wie, kiedy najwięcej ugra.
Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , | 8 Komentarzy

Epitafium dla Jacka Kaczmarskiego

Jacek_Kaczmarski

Tegoroczne wakacje kojarzyć mi się będą z trzema rzeczami. Po pierwsze, z  pracą na dwa etaty (regularna praca rano, pomoc w remoncie popołudniu). Po drugie z rzadkimi w Holandii upałami, przez które nocami ciężko było zasnąć a w ciągu dnia – pracować w czymś więcej niż szorty. Po trzecie zaś kojarzyć mi się będą ze swobodnym słuchaniem muzyki, bez wyrzutów sumienia, że zaburza to koncentrację na wyznaczonym zadaniu – wiercenie dziur w ścianach, zrywanie tapet, przycinanie listew nie angażuje części mózgu, które muzyka mogłaby zawłaszczyć. W dodatku hałaśliwa natura pracy sprawiała, że muzyka nijak nie mogłaby się stać przyczyną skarg sąsiadów – mieli lepsze ku temu powody.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , | 8 Komentarzy

Czerwcowa pobudka do życia

DSCN8081

Ostatnio na blogu mniej Holandii… I mnie samej też jakby mniej…
Włożyłam sukienkę w czerwone tulipany i… pobiegłam schować się za wiatrakami, odpocząć pod rozhuśtanymi skrzydłami. Ochłody zaznać? Spokoju? Niby wszystko jest w porządku. Niby nic nie szwankuje.
Dni toczą się starym rytmem jak młyńskie koła…
A jednak jakoś tak nijak. A jednak jakoś tak tęskno…
Znajomy sens gdzieś się zapodział.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , , , , | 22 Komentarze

Zupa od serca

DSCN6998

Siedziałam przy kuchennym stole (jednocześnie stanowiącym moje biurko) i coś pisałam. Byłam dość zaabsorbowana; najprawdopodobniej odrabiałam pracę domową z języka niderlandzkiego. Wtedy podeszłaś do mnie Ty, córeczko.
W ręku trzymałaś zabawkowy garnuszek, małą miseczkę i łyżeczkę.
– Mamusiu, przyniosłam ci zupkę! – zawołałaś, a ja zignorowałam twoją obecność. Prawdopodobnie mruknęłam „yhm”, nawet nie podnosząc wzroku znad kartki. Cóż, zadanie z holenderskiego naprawdę nie było łatwe, wymagało pełnej koncentracji…

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , , , | 16 Komentarzy

Nie mam ochoty… na zeszłoroczne kłopoty!

DSCN5929

Gdybyś dziś mnie zobaczył, zapewne byś się zdziwił.
Pomyślałbyś, że udzieliła mi się wszędobylska mania bycia „fit” i oto, w domowym zaciszu, wykonuję zestaw ćwiczeń fizycznych.
Na dodatek trening wygląda ciut dziwacznie:
obiema rękoma ściskam ubiegłoroczny terminarz.
Mocno, mocniej, jeszcze mocniej.
Przygniatam go do stołu najpierw jedną ręką, potem drugą. Na zmianę.
A gdy braknie mi sił, to w końcu staję na biednym kalendarzu.
I tak trwam w zwycięskiej pozie… I trwam… Trwam…

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , | 26 Komentarzy

(nie) Idealne życie na emigracji

DSCN7473

Kilka dni temu dostałam smsa od koleżanki z dawnych, szkolnych lat. Długo nie miałyśmy z sobą kontaktu, ale ostatnio ona natrafiła na naszą stronkę. Poczytała, pooglądała zdjęcia i postanowiła się odezwać. Pogratulowała nam „idealnego życia”…

Tych parę słów od dawnej znajomej, wystukanych na klawiaturze telefonu, skłoniło mnie do refleksji. Może by mnie i ucieszyło, gdyby nie ten cudzysłów…

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , | 8 Komentarzy