Archiwa tagu: blog o Holandii

Susza w krainie deszczowców

Przewodniki i książki o Holandii z lekka się zarumieniły. Wstyd to czy opalenizna? Pewnie jedno i drugie! Spąsowiały, bo zdały sobie sprawę, że serwują nieprawdziwe informacje. No tak! W większości materiałów o Niderlandach znajdują się ostrzeżenia przed deszczem: „w Holandii … Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność, wiatrakowe zwiedzanie | Otagowano , , , , , | 13 Komentarzy

Haarlem, starszy i spokojniejszy brat Amsterdamu

DSCN8278

Ostatnio na wiatrakowym blogu, brakowało Holandii, zatem czas nadrobić zaległości i naprawić zaniedbania.
Dziś w tle pojawi się wiatrak, zakwitną kwiaty, a woda w rzece stanie się lustrem dla słońca. Podążymy śladami Einsteina, obejrzymy rysunki Michała Anioła… Zagubimy się w labiryncie średniowiecznych uliczek, zajrzymy do kościoła, w którym z sufitu zwisają modele statków, a może też do drugiego, z kadziami piwa w miejscu ołtarza…
Halo, ktoś zainteresowany? Jeśli tak, to proszę za mną!
Odwiedzimy dziś Haarlem, stolicę prowincji Holandia Północna.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowe zwiedzanie | Otagowano , , , , , , , , , | 10 Komentarzy

Czerwcowa pobudka do życia

DSCN8081

Ostatnio na blogu mniej Holandii… I mnie samej też jakby mniej…
Włożyłam sukienkę w czerwone tulipany i… pobiegłam schować się za wiatrakami, odpocząć pod rozhuśtanymi skrzydłami. Ochłody zaznać? Spokoju? Niby wszystko jest w porządku. Niby nic nie szwankuje.
Dni toczą się starym rytmem jak młyńskie koła…
A jednak jakoś tak nijak. A jednak jakoś tak tęskno…
Znajomy sens gdzieś się zapodział.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , , , , | 22 Komentarze

Mozaikowa wioska De Zilk

DSCN7236

Kwiecień się kończy, ale w Holandii nadal trwa „kwiatowe rozpasanie” jak to trafnie ujął jeden z miłych Czytelników bloga.
Daję sobie przyzwolenie na to kwiatowe szaleństwo i jeszcze dzisiaj biegnę do Was z naręczem kwiatów. Podsuwam Wam najpiękniejsze tulipany, hiacynty, żonkile. Do oglądania, do powąchania…
Urządzam ucztę z wiosennych kwiatów! Dołączycie?
Pozwólcie zaprosić się do malowniczej holenderskiej wioski de Zilk.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowe zwiedzanie, wiatrakowe zwyczaje | Otagowano , , , , , | 9 Komentarzy

Holenderski Luwr, czyli Rijksmuseum w Amsterdamie

DSCN9662

Holandia to dziwny kraj. Jest mały, a przecież bywa wielki.
Ma znikomą liczbę bogactw naturalnych, a jednak szczyci się obfitością w wielu dziedzinach. Ot, nie szukając daleko, holenderscy sportowcy właśnie przywieźli 20 medali z olimpiady w Korei. Tulipany wyhodowane na niderlandzkiej ziemi cieszą się sławą zarówno w odległych Chinach, jak i w Stanach Zjednoczonych. Tak samo wiatraki…
A przecież jest jeszcze malarstwo, jakże wyjątkowe i znamienite!
Płaski i monotonny krajobraz Holandii uwieczniony na płótnach flamandzkich artystów – paradoksalnie – przestaje być jednostajny; już nie nudzi, lecz wprawia w zachwyt!

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowe zwiedzanie | Otagowano , , , , , , | 21 Komentarzy

Panie Baronie, pycha poprzedza upadek…

61b8c8a00d3f8aad793bc3608b94e8c4

Po raz pierwszy spotkaliśmy się w czerwcu ubiegłego roku.
Nie możesz mnie pamiętać, Panie Baronie.
Jeszcze wtedy nie odważyłam się zawrzeć z tobą bliższej znajomości.
Trzymałam się na uboczu. Z bezpiecznej odległości oglądałam twoją fabrykę. Żelazna konstrukcja przykuwała wzrok swoimi powyginanymi metalowymi ramionami. Ogromna winda łączyła niebo z ziemią.
W moim sercu podziw mieszał się z lękiem.
W tamtym momencie wystarczyła mi obserwacja.
Zresztą Ty nie szukałeś mego towarzystwa.
Przeciwnie – nie mogłeś opędzić się od wielbicieli.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowe zwiedzanie | Otagowano , , , , | 17 Komentarzy

W gościnie u Jasia, Małgosi… i czarownicy

DSCN6037

Zazwyczaj oglądam świat przez różowe okulary.
Jednak, od dobrych kilku tygodni, moje patrzałki straciły swe właściwości. Otoczenie stało się… szare (i tak dobrze, że nie czarne!).
Próbowałam uwięzić kłopoty w zeszłorocznym terminarzu.
Nie do końca poskutkowało. Owszem, szarość zaczęła się delikatnie zabarwiać, ale – jak na mój gust – zbyt delikatnie, za wolno…
Przecierałam wyblakłe szybki chusteczkami, ale poprawy nie było.
Aż pewnego dnia moje dzieci rzuciły mi w twarz hasłem „Efteling”.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowe zwiedzanie | Otagowano , , , , , , | 20 Komentarzy