Szukaj na blogu
Kalendarz
Kwiecień 2026 Pon W Śr Czw Pt S N 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 Najnowsze komentarze
- Traszka o Wypadek, matura i szklane powidoki – „Dobra dziewczyna” Michała Pawła Urbaniaka
- Alodia1949 o Wypadek, matura i szklane powidoki – „Dobra dziewczyna” Michała Pawła Urbaniaka
- Igomama o Wypadek, matura i szklane powidoki – „Dobra dziewczyna” Michała Pawła Urbaniaka
- jotka o Wypadek, matura i szklane powidoki – „Dobra dziewczyna” Michała Pawła Urbaniaka
- Wypadek, matura i szklane powidoki – „Dobra dziewczyna” Michała Pawła Urbaniaka | Dzieciaki i wiatraki o Od motyla do Michała, mojego pisarskiego guru
Najpopularnieszje…
Blogoteka
40thousandkm- Vine Hills of Durbanville
- White Hydrangea III
- Kitesurfing With a View – Bloubergstrand, South Africa
- On the Beach II (Bloubergstrand, South Africa)
- “Blue Mountain Beach” – Bloubergstrand, South Africa
- Sunset Roofs
- Color in Black and White (LAPC #390)
- Eid Mubarak!
- Pink (One Word Sunday)
- In The Shadows (LAPC #387)
Aksinia – kawa & puzderka
Anna Kobieta Zwyczajna
Bajeczki Stokrotki- Dzieło Leonarda da Vinci...
- "Twórczość jako sens istnienia w XXI wieku"
- Wracam do domu...
- Takie kształty w Parku Zdrojowym w Nałęczowie
- Kilka słów o owadach...
- O tym jak zgubiłam się w Toledo
- Dzisiaj będzie o ptakach
- Trzy miasta w Hiszpanii
- Szkuta z Czerska czyli jeszcze o Nadwiślańskim Urzeczu
- Bociany w Segovii
Belgia nasz dom- Stocznia w Baasrode Dendermonde, czyli muzeum żeglugi
- Co to jest kijk- en doedag w VDAB?
- Niemcy dosłali właściwą ładowarkę, a w żonkilach pojawiły się psy
- Problemów ciąg dalszy
- Cieplej i jaśniej...?
- Nie dość że kiepsko jest, to jeszcze się auto popsuło
- Prasówka luty 2026
- Dwa kroki w przód, by tkwić w miejscu
- Zgubione dni
- W złą stronę to zmierza... ale na razie jest znośnie.
bezpukania.eu
Cichy zakątek poezji
distantcruise
Drugie życie bloggera
entliczek-pentliczek- Gabriela Kotas
hubedi
Kobieta po 30- Dlaczego z wiekiem coraz trudniej nawiązywać przyjaźnie?
- Czy zarabianie pieniędzy zwalnia z obowiązków domowych?
- Social aging: dlaczego kobiety po 30 czują, że świat traktuje je jak starsze, niż są?
- Czym jest praca emocjonalna?
- Dlaczego kobieca rywalizacja jest tak źle postrzegana?
- Czy można ujędrnić skórę twarzy domowymi sposobami?
- Czy kobiety są zmęczone byciem „silne”? O niewidzialnym ciężarze, który nosimy codziennie
- Czy kobiety bardziej dbają o wygląd domu?
- Randki po 30: dlaczego przyciągamy ludzi, którzy nie chcą się angażować?
- „Metoda 5 minut” na zatrzymanie czasu. Dlaczego pielęgnowanie wspomnień to najtańsza i najskuteczniejsza forma dbania o dobrostan?
kot na gałęzi
Listy i [inne] brewerie
Lustro- Zręcznie i ręcznie dłonie na łonie, bo łapy są do łapania.
- Zagajnik zagaił zagadką.
- Krety mieszkają na Krecie, a Cypr porastają cyprysy.
- Barbara gra baraż z grabarzem Barabaszem.
- Franek ma franka dla francy z Francji.
- Ekstrakt o zbyt krótkich nóżkach.
- Deszcze i dreszcze, leszcze i kleszcze, co jeszcze?
- Kościelny z Kościeliska kości ścieli dla liska.
- Neo Noe.
- Po kaszy z kasztanów i kaszance kaszlę z Anką w kasztelu. Anka w kasztelu, to już kasztelanka, czy ledwie kasztanka?
Może od poniedziałku będzie normalnie
mr Andrzej Włodarczyk- Gry komputerowe – zabawa, presja i mózg, który wciąż się zmienia
- Miliony, które są czyjeś, choć nikt nie czuje się winny
- Wszyscy czują, że coś się psuje. Tylko jeszcze nikt nie chce tego nazwać
- Nie uwierzysz, co odkryto w laboratoriach nad Twoim zachowaniem
- Spacer z telefonem, który zmienia spojrzenie na świat
- Kochaj życie, powtórki nie będzie
- Invictus
- Jak nie dać się przelecieć diabłu (2023) – wstęp do apokalipsy, śmiechu i refleksji
- Tabu w Polsce: o czym się milczy, a o czym powinno się mówić
- Ekskluzywna Partnerka (18+)
Mysz Galaktyczna
Na karuzeli życia
Nauka jazdy
nie tak znów kolorowo- Szybkim krokiem do Wielkanocy
- Wreszcie "normalny" tydzien
- Powtorka z rozrywki, na szczescie skrocona
- Dlugi i ciezki tydzien
- Zaczynamy marzec inaczej niz bylo w planach
- W ostatni tydzien lutego, zima nie odpuszczala
- Mini "ferie" i krotki tydzien
- W koncu odwilz
- Przeskok w drugi miesiac roku
- Ostatni tydzien stycznia i grafikowe niespodzianki
Nie tylko kartki
nieodkrytapl- Alicja Sinicka „Laurka” – recenzja.
- Joanna Opiat-Bojarska „Kryształowi. Początek” – recenzja przedpremierowa.
- Magdalena Majcher „Rechtorka” – recenzja.
- Justyna Jelińska „Martwa cisza” – recenzja.
- Romy Hausmann „Córeczka” – recenzja.
- Prywata.
- Harlan Coben „Tęsknię za tobą” – recenzja.
- Dominika Buczak „Parasolki” – recenzja.
- Stephenie Meyer „Przed świtem” – recenzja.
- Harlan Coben „W domu” – recenzja.
Pani od biblioteki
Pasja Pisania- Pierwszy wielki sukces George Sand
- Rozbłyski – ROZWIĄZANIE KONKURSU!
- Lektura na weekend – Historia lubi się powtarzać
- Gorzka prawda – nowa powieść Małgorzaty Podstawnej już w księgarniach!
- Skąd ten błysk?
- Lektura na weekend – Od filmiku do zbrodni
- Co kryją kartki pamiętnika? Trzecia powieść Marii Weroniki Józefackiej
- Błysk natchnienia – KONKURS!
- Lektura na weekend – Emily na pisarskich ścieżkach
- Jane Austen pisze historię Anglii na nowo
Polki na Obczyźnie- Błąd: kanał prawdopodobnie nie działa. Spróbuj ponownie później.
Przystanek Wrocław
Saol ar Ceilteach- Świąteczne życzenia i data Wielkanocy :)
- Ingres nowej Arcybiskup Canterbury.
- Muzyczny Krąg #2. „All The Stars”.
- „Najniebezpieczniejszy człowiek w Ameryce”.
- Na Dzień św. Patryka…
- Matematyczna doskonałość kartki papieru.
- Dzień Kobiet :)
- Andrzej Mountbatten-Windsor aresztowany.
- Rok świętego Franciszka z Asyżu.
- 19 lat szczęścia: Urodziny Bloga.
spacerem przez życie
Tajwan i nieznana Japonia- Historia kultury popularnej w Japonii – E. Taylor Atkins
- Buddyjska świątynia Kōsanji (高山寺)
- Dzień Kultury (文化の日)
- Jesień w Iwatake Mountain Resort
- Dzień Gór (山の日)
- Sadako i 1000 żurawi
- Recenzja: "Tajwan – wyspa w oku cyklonu"
- Shisa - ni to lew ni pies
- Święto Smoczych Łodzi 端午節 - legenda i zwyczaje
- Dzień Morza 海の日
Traszka na rowerze
Wiem, że nic nie wiem
Wrzosy
Żeńska Komórka
Author Archives: Igomama
B jak bieżące
Gdy nie ma nas dłużej na blogu, znaczy się życie nas wciąga. To realne, analogowe. A ono czasem potrafi przygnieść!
Jednak jako że nie chcę na blogu w kłopoty, nastawiam kompas na pozytywy:
g jak goście, k jak kwiaty i A jak Antwerpia czy też a jak aktualności.
Więc tak: odwiedzili nas rodzice Igotaty z siedmioletnią Marysią. Spotkanie po dziesięciu miesiącach rozłąki ucieszyło jak prezent urodzinowy, nie pierwszy lepszy – tylko taki z dawna wymarzony. Czytaj dalej
Hura, plecaki w górę!
Zdali! Dziękuję za pamięć, za trzymanie kciuków, za słowa otuchy, gdy nerwy zwijały się w postronki (oczywiście najbardziej moje, bo przecież nie dzieci, tfu!, młodzieży). W tym roku uczniowie szkół średnich w Holandii dzień 12 czerwca podkreślili w kalendarzu na czerwono i powtarzali jak mantrę: 12 juni, 12 juni, 12 juni…. Czytaj dalej
Aktualności: piknik, urodziny, rocznica
Poniedziałek. Kolejny tydzień otwiera wrota. A tam… pachnie deszczem!
Ciężkie krople rozbijają się o chodnik. Niebo opasało się szarym materiałem, słońce znikło. Nie szkodzi, to minie! Słońca będziemy mieć jeszcze aż nadto w wakacje, teraz niech popada. Niech woda oczyści świat z brudu. Wypoleruje myśli, odnowi witalność. Czytaj dalej
Opublikowano wiatrakowa codzienność
Otagowano codzienne życie na emigracji, życie rodziny na emigracji w Holandii
2 Komentarze
Słowa, które łączą – Profesor Bralczyk w Holandii
Nie wiem, czy to tylko moje odczucie, czy jakaś szersza norma, ale mieszkając na emigracji wzrasta chęć i potrzeba uczestniczenia w wydarzeniach społeczno – kulturalnych związanych z Polską. No, przynajmniej u mnie.
Dlatego cieszę się, że holenderska Polonia tętni życiem i sporo się na tym polu dzieje. Na tyle, że czasem wręcz ZAPOMINAM, że od dziesięciu lat nie mieszkam w Polsce. Serio! Czytaj dalej
Dzień Mamy z podarkami
Za mną bardzo intensywny weekend. Między innymi wybrałam się do Brabancji na spotkanie z profesorem Bralczykiem. Wydarzenie warte opisania, dlatego wrócę do niego. Obiecuję. Bardzo bym nie chciała, by przeszło bez echa przygniecione stertą codziennych spraw, jak to się stało z moim październikowym spotkaniem z Michałem Rusinkiem czy z jeszcze wcześniejszym wieczorem autorskim z pisarką Agnieszką Zakrzewską.
Jednak wczoraj był Dzień Matki i to on domaga się palmy pierwszeństwa. Czytaj dalej
Opublikowano wiatrakowa codzienność, wiatrakowe zwyczaje
Otagowano drobiazgo od dzieci na Dzień Matki, Dzień Matki w Holandii, mamy świętują
10 Komentarzy
Niebywałe, nasz Okruszek ma 10 lat!
Pamiętam jak dziś: siedem lat temu napisałam post „Dekada macierzyństwa”. Dedykowany Iskierce, naszej najstarszej córci w jej dziesiąte urodziny. Co tam wypisywałam? Nie wiem i wiedzieć nie chcę, do swoich starych wpisów nie wracam, zbytnio mnie peszą. Czytaj dalej
Może morze pomoże?
Wracam do Was po majówkowej przerwie. Przerwie, którą sobie zrobiłam od pisania, a właściwie to przerwa sama się zrobiła, bo jej nie planowałam, ale widocznie była potrzebna. Życie mnie zawołało, ot i cały sekret.
Teraz wróciłam i stoję u progu tego tygodnia, z torbą wypełnioną emocjami.
Niosę w niej radość i wzruszenie: w środę Okruszek obchodzi urodziny, już dziesięć lat jest z nami. To są te dobre uczucia. Resztę torby wypycha lęk i stres. Czytaj dalej
Król przemknął mi koło nosa
Wczoraj, 27 kwietnia, holenderski monarcha Wilhelm Aleksander skończył 57 lat. Wspólnie z królem świętował cały kraj. Tradycyjnie, czyli na pomarańczowo (niderl. oranje), jako że właśnie ten kolor jest historycznie związany z królewską dynastią Oranje – Nassau. Jak wiemy, a raczej jak się domyślamy – bycie królem pociąga za sobą różnorodne konsekwencje i nawet jeśli za dzieciaka wierzyliśmy, że król może robić co mu się żywnie podoba – to już jako dorośli wiemy, że to mit, który można włożyć między bajki w baśniozbiorze. Czytaj dalej
Książki świętują i super!
Choć wiosną zwykle budzą mnie ptaki, wczoraj o świcie zamiast trzepotu skrzydeł dobiegł mnie trzepot kartek, zamiast świergotów i treli – szuranie i szepty. Przez okno wpadła smuga światła. Rozwinęła się jak muślinowa wstążka, zrzucając na podłogę srebrzyste konfetti.
Zadrżały regały. Stojące na nich książki wyprężyły grzbiety, strząsnęły z kartek resztki snu. Czytaj dalej
Opublikowano książki, wiatrakowa codzienność
Otagowano " - Joanna Stoga "Szalej" - Monika Drzazgowska, "Niebieska łódka", "Ruchome piaski" - Lucyna Leśniowska, "Słoń z Etretat, "Wdech i wydech" - Dominika Horodecka, "Za żywopłotem" - Maria Biernacka - Drabik, czytam i polecam ksiązki, Dzień Książki 23 kwietnia, kocham książki, polskie autorki, polskie debiuty książkowe
6 Komentarzy
Galicyjska kuchnia okiem pielgrzyma
Zgodnie z obietnicą dziś wstąpimy do baru posmakować smakołyków lokalnej kuchni. Jest ona bogata w warzywa, mięso i owoce morza.
Chleb galicyjski cieszy się uznaniem w całej Hiszpanii.
Pod chrupiącą skórką skrywa doskonały w smaku i konsystencji miąższ.
W porównaniu z holenderską „gąbką” – taki chleb to niebo w gębie. Czytaj dalej
Dlaczego Galicja (ta hiszpańska) nie łasi się do turystów?
Miesiąc temu wędrowałam do Santiago de Compostela. Z przypiętą do plecaka muszlą, kołyszącą się w rytmie kroków. Wsączyła się ta pielgrzymka w moje zmysły i tak sobie w nich trwa. Obrazem, dźwiękiem, zapachem, smakiem.
I choć moim celem nie było zwiedzanie, to w dzisiejszej notce podzielę się z Wami swoimi wrażeniami z Galicji od strony turystycznej. Czytaj dalej
O naszej nastoletniej córce, Iskierce
Dzisiejszy wpis wypełni Iskierka, nasza pierworodna. Za dwa miesiące – siedemnastolatka. Zwykle o niej nie pisuję. Iskierka nie przepada za pojawianiem się na blogu. Nie lubi też zdjęć. A ja to szanuję. Dlatego zawsze pytam: czy mogę? Czytaj dalej
Wielkanocna radość
Bywa i tak. Nie zdążyłam przygotować świątecznej notki z życzeniami. I zamiast przepraszać za to, dziękuję Wam za wyrozumiałość. Bo pewnie mnie rozumiecie. Może macie tak samo, nie zdążyliście wysłać życzeń. Albo upiec jeszcze jednej babki czy pasztetu. Czytaj dalej
Dzień w klasztorze zmienia perspektywę
Podczas naszego pielgrzymowania szlakiem Świętego Jakuba dwie noce i jeden dzień spędziłyśmy w klasztorze Oseira, u braci cystersów. Tysiącletnie mury tworzą zaporę między światem materialnym, pełnym neonów i blichtru, a światem duchowości.
Przeniosłam się w inny wymiar w pokoju z modlitewnikiem na biurku i Matką Bożą czuwającą ze ściany. Czytaj dalej
Droga życia – Camino de Santiago
I już! Wróciłam z camino. Buty się sprawdziły.
Nie obtarły stóp, doprowadziły do celu. Twardymi podeszwami stemplowałam drogi szutrowe, kamienne, asfaltowe. Wzdłuż lasów i pól. Szłam po chodniku, po skałach, po trawie, po błocie, a nawet i po wodzie, gdy ścieżka zmieniała się w rwący potok.
Plecak, ledwie dwudziestolitrowy a przecież zmieścił wszystko, co było mi niezbędne. Czytaj dalej
Opublikowano Hiszpania
Otagowano czego możesz się spodziewać na camino w Galicji, moje camino, muszla świętego Jakuba, refleksje na temat pieszej wędrówki camino do Santiago de Compostela, wrażenia z pielgrzymki do Santiago de Compostela w Hiszpanii, wyprawa szlakiem świętego Jakuba Via de la Plata w Hiszpanii
12 Komentarzy