Szukaj na blogu
Kalendarz
listopad 2026 P W Ś C P S N 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 Najnowsze komentarze
Najpopularnieszje…
Blogoteka
40thousandkm
Aksinia – kawa & puzderka
Anna Kobieta Zwyczajna
Bajeczki Stokrotki
Belgia nasz dom
bezpukania.eu
Cichy zakątek poezji
distantcruise
Drugie życie bloggera
entliczek-pentliczek- Gabriela Kotas
hubedi
Kobieta po 30
kot na gałęzi
Listy i [inne] brewerie
Lustro
Może od poniedziałku będzie normalnie
mr Andrzej Włodarczyk
Mysz Galaktyczna
Na karuzeli życia
Nauka jazdy
nie tak znów kolorowo
Nie tylko kartki
nieodkrytapl
Pani od biblioteki
Pasja Pisania
Przystanek Wrocław
Saol ar Ceilteach
spacerem przez życie
Świebora migruje
Tajwan i nieznana Japonia
Traszka na rowerze
Wiem, że nic nie wiem
Wrzosy
Żeńska Komórka
Archiwum kategorii: Kultura
Promienny uśmiech i dobra książka – spotkanie z Joanną Jagiełło
Odkąd mieszkam na emigracji, mój wewnętrzny radar wyłapuje z otoczenia najmniejsze drgnienia polskości. A tych, o dziwo (i całe szczęście!), w Holandii nie brakuje. Nie tak dawno opowiadałam o wykładzie dr Ewy Woydyłło, potem o projekcji „Lalki” Kawalskiego w tutejszych kinach.
Natomiast w minioną sobotę Polska Szkoła w Oss zorganizowała spotkanie autorskie z pisarką Joanną Jagiełło. Jako że wydarzenie miało charakter otwarty, skorzystałam z życzliwości gospodarzy i wybrałam się na nie z dwunastoletnią córką.
Zaszufladkowano do kategorii książki, Kultura, wiatrakowa codzienność
Otagowano pisarka Joanna Jagiełło w Polskiej Szkole w Oss w Holandii, polskie książki dla dzieci i młodzieży, spotkanie autorskie z Joanną Jagiełło w Holandii, wartościowa literatura dla dzieci i młodzieży - Joanna Jagiełło
Dodaj komentarz
Musical „Koty” w Holandii, czyli gdy sztuka wychodzi z ram
Mleko się wylało. Świeże, gorące jak premiera. Kici, kici! Miau. Już biegną. Tańczą na miękkich, rozkołysanych łapkach. Gibkie ruchy, gracja, synchroniczny szał kocich ciał. Tylko… czy na pewno kocich? Sterczące uszka, puszyste ogony i kostiumy jak spod pędzla Rembrandta. Koty to czy galeria postaci z obrazów? A może jedno i drugie? Udany eksperyment czy… karykatura? Ja jestem zachwycona, ale na razie cii.
Wolny wybieg – Dezerter w Hadze
Wróciłem do Hagi, tym razem z Groszkiem, by wreszcie zobaczyć na żywo zespół, którego słucham stale od ponad trzydziestu lat. Jakże inna to była podróż niż ta do Dublina z Igomamą na Metallicę… Tam tłumy nieprzebrane, tu garstka zapaleńców. Tam wielki stadion, tu niewielki klub. Tam od zespołu oddzielał nas tłum, barierki, kilka pięter – tu z członkami zespołu można sobie było zrobić fotkę.
Zaszufladkowano do kategorii muzyka
Otagowano Dezerter w Hadze, Koncert Dezertera, Koncert Punk-Rockowy, Koncert z Groszkiem
2 komentarze
„Lalka”, moja ukochana lektura w kinie!
Wczoraj przeniosłam się do dawnej Warszawy. Koła dorożek stukały po miejskim bruku, w świetle gazowych latarni wirowały płatki śniegu, a po chodnikach przechadzali się eleganccy panowie w kapeluszach i surdutach. Panie czesały się w loki, nosiły długie suknie i peleryny. Gościłam w pałacowym wnętrzu, wypełnionym rozmowami i akordami fortepianu, siedziałam w zielonej werandzie, której ściany ozdabiały obrazy w złotych ramach.
Zaszufladkowano do kategorii książki, wiatrakowa codzienność
Otagowano "Lalka" w kinie w Holandii, moje wrażenie z filmu "Lalka" reż. Macieja Kawalskiego, recenzja filmowa, Warszawa śladami "Lalki"
8 komentarzy
Nie dajcie się zwieść pozorom – „4UGratis” Michała Pawła Urbaniaka
Czekałam na tę historię! „4UGratis” – najnowsza powieść Michała Pawła Urbaniaka. Nie sądźcie książki po okładce, bo możecie się srodze pomylić. Nadmuchane serduszko, jedwabiste płatki róż, dwie idealne pary, zastygłe w czułych objęciach. Śnieżnobiałe uśmiechy, muśnięcia dłoni. Okładka „4Ugratis” spokojnie mogłaby zawisnąć przy wejściu do kina, jako afisz komedii romantycznej. A tu zimno, zimno! Nic z tych rzeczy, moi mili.
Zaszufladkowano do kategorii książki
Otagowano polecam twórczość Michała Pawła Urbaniaka, polska literatura piękna, recenzja książki Michała Pawła Urbaniaka "4UGratis", uniwersum Instagrama i świat pozorów w "4UGratis
4 komentarze
Gratis uśmiech w poniedziałek od Michała Pawła Urbaniaka
Miniony tydzień zafundował mi slalom emocji. Obok radości ze zdanych egzaminów moich maturzystów, miałam sporo stresu. Ale… ale za to dzisiaj, w poniedziałkowy poranek, spotkała mnie przemiła niespodzianka. Udane wejście w nowy tydzień: mój tekst został wyróżniony w konkursie Pasji Pisania. Czytaj dalej
Zaszufladkowano do kategorii książki, wiatrakowa codzienność
Otagowano 4youGratis Michała Pawła Urbaniaka, konkursy Pasji Pisania, miły początek tygodnia, ćwiczenie kreatywnego pisania
8 komentarzy
„Choć nie dmuchali w moje żagle, odpłynąłem” – Kortez w Hadze
Tak, tak! Kortez koncertował w Hadze. Piątek, 29 maja – jak mogłam nie być? No, jak? Uwielbiam! Za głęboką wrażliwość. Za bycie sobą. Za talent, w dodatku kosmiczny. Za rzewną nutę, wibrującą jeszcze długo w powietrzu. I za teksty oczywiście!
Melancholijne ballady Korteza bezbłędnie znajdują drogę do emocji. A tam wnikają w najwęższe szczeliny. I tak sobie w nich osiadają. Czytaj dalej
Zaszufladkowano do kategorii muzyka, wiatrakowa codzienność
Otagowano Amare w Hadze, koncert Korteza w Holandii, Kortez w Hadze, za co lubię muzykę Korteza
10 komentarzy
„Masło” – książka, która wchodzi pod skórę
Wpadła mi ostatnio w czytnik na Legimi książka, która nie pozwala o sobie zapomnieć. Pasowałoby określenie: wślizgnęła się. Wślizgnęła się i aksamitną, mleczną mazią wyścieliła mi umysł, jak przystało na „Masło”. Niech tytuł Was nie zwiedzie, to nie książka kucharska!
„Masło” Asako Yuzuki wymyka się szufladkom gatunku.
Na „Lubimy czytać” widnieje jako kryminał, sensacja, thriller – dla mnie to raczej „literatura piękna” albo „literatura nieodkładalna”.
Czytaj dalej
Zaszufladkowano do kategorii książki
Otagowano czyli "Masło", japońska literatura o przyjaźni, literatura nagradzana, polecam powieść "Masło" Asako Yuzuki, recenzja książki "Masło" Asaki Yuzuki, zbrodni i kobietach
11 komentarzy
Dziennik, który śpiewał – musical o Anne Frank
Tydzień temu w Holandii powiewały flagi narodowe. Obelisk na Placu Dam w Amsterdamie opłynął w kwiaty. O dwudziestej kraj ucichł na dwie minuty. Urwane rozmowy, porzucone zajęcia, stop – klatka i spojrzenie wstecz, by oddać hołd osobom poległym w wojnach i konfliktach zbrojonych.
4 maja – Dodenherdenking, Dzień Pamięci Poległych i 5 maja – Bevrijdingsdag ,Święto Wyzwolenia Holandii spod jarzma okupacji. Pamiętamy.
Wybraliśmy się z Igotatą na dwa wydarzenia kulturalne w tematyce wojennej: operę „Pasażerka” i musical „Je Anne” na podstawie pamiętnika nastoletniej Anne Frank. Czytaj dalej
Zaszufladkowano do kategorii muzyka, wiatrakowa codzienność
Otagowano Dni Pamięci Poległych w Holandii 4 maja, holenderski musical o Anne Frank, losy Anne Frank, recenzja z wizyty w Teatrze Stadsschouwburg w Haarlemie "Je Anne"
10 komentarzy
Wypadek, matura i szklane powidoki – „Dobra dziewczyna” Michała Pawła Urbaniaka
Przyleciał do mnie błękitny motyl. Przycupnął na kamieniu, zamigotał skrzydełkami, cieniutkimi jak bibuła. Popłynęła opowieść. Łagodna, deli…. Nie! Ani łagodna, ani delikatna. Nic z tych rzeczy!
Popłynęła historia drażniąca i niewygodna, motyl przemienił się w osę i użądlił. Może nawet w szerszenia, większe żądło wnika głębiej, bardziej boli.
A czemu ja dziś w takim owadzim klimacie? Wielkanoc za pasem, powinnam wypuścić na ekran żółciutkie, puchowe kurczaczki, kury posadzić na grzędach, niech jajka znoszą na pisanki. Baranka wypadałoby popasać w koszyku ze święconką. Wy też pewnie przygotowujecie się do świąt.
Będziemy świętować, ale… nie pomijajmy czytania. Czytaj dalej
Gdy halny się gniewa i mąci spokój
Ferie spędziliśmy w domu. Tak ostatnio napisałam. A już po chwili przez głowę przeleciała mi myśl: „Zaraz, zaraz. Ale to nieprawda! Przecież byłaś w Zakopanem. Zapomniałaś? Te spektakularne widoki, ostre górskie zbocza, krzyż na Giewoncie, zaśnieżone szczyty gór, które z daleka wyglądają jak umoczone w bitej śmietanie. Pamiętasz?” Czytaj dalej
Zaszufladkowano do kategorii książki, wiatrakowa codzienność
Otagowano Dzień Pisarza i Pisarki, książki Marii Gąsienicy - Zawadzkiej, niespokojne czasy, recenzja książki "Ciemiężyca", recenzja książki "Gniew halnego"
6 komentarzy
Musical w języku obcym znaczy: Moulin Rouge
W Holandii do teatru raczej nie chodzimy. Wiadomo, bariera językowa. Co prawda oboje z Igomamą Kali chcieć, Kali rozumieć po niderlandzku, na teatr to jednak zdecydowanie za mało. Ostatnio zrobiliśmy jednak wyjątek: Igomama wypatrzyła musical, który kusił tym, że piosenki będą po angielsku: Moulin Rouge.
Zaszufladkowano do kategorii muzyka, wiatrakowa codzienność
Otagowano Moulin Rouge, Teatr Beatrix w Utrechcie, teatr w Holandii
4 komentarze
Muzyczna wycieczka do Śródziemia
Władcę Pierścieni czytałem po raz pierwszy wiele lat temu, jeszcze w liceum. Kilka lat później z przyjemnością zanurzyłem się w kinowej adaptacji tej historii. I choć znam fanów Tolkiena, którzy uważają tę ekranizację za swoistego potworka, to dla mnie była to wyjątkowa uczta. A w ramach prezentu urodzinowego Igomama zafundowała mi powrót muzyczny do tej historii.
Zaszufladkowano do kategorii muzyka, wiatrakowa codzienność
Otagowano Koncert muzyki filmowej, Narodowy Chór Ukrainy Dumka, Orkiestra ze Lwowa, Władca Pierścieni
11 komentarzy