Droga życia – Camino de Santiago

Zdjęcie WhatsApp 2024-03-19 o 19.04.57_1400dc6e

I już! Wróciłam z camino. Buty się sprawdziły.
Nie obtarły stóp, doprowadziły do celu. Twardymi podeszwami stemplowałam drogi szutrowe, kamienne, asfaltowe. Wzdłuż lasów i pól. Szłam po chodniku, po skałach, po trawie, po błocie, a nawet i po wodzie, gdy ścieżka zmieniała się w rwący potok.
Plecak, ledwie dwudziestolitrowy a przecież zmieścił wszystko, co było mi niezbędne.
Czytaj dalej

Opublikowano Hiszpania | Otagowano , , , , , | 12 Komentarzy

Posłuchałam Dzikiej Dziewczynki

Zdjęcie WhatsApp 2024-03-07 o 19.13.56_f4ea8454

Jutro ruszam w drogę. Choć jeszcze to do mnie nie dociera.
Denerwuję się, stres wręcz się we mnie rozpycha łokciami.
Posłucham nawoływania mojej Dzikiej Dziewczynki.
To określenie z „Czułej PrzewodniczkiNatalii De Barbaro.
Koleżanka podarowała mi tę książkę. Czytałam ją dawno temu, ale wciąż pamiętam ścisk w gardle podczas lektury.
Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , , , , | 14 Komentarzy

Gdy lęki wyłażą z kokonu, bo „Chłopki” patrzą

Zdjęcie WhatsApp 2024-03-04 o 17.25.19_16dba547

Dużo się u nas dzieje, choć przecież nic szczególnego. Jednak gdy pięć osób mieszka pod jednym dachem, wiadomo, dziać się musi. I to „dzianie się” czasami mnie przygniata! Niby dzieci większe, powinno być łatwiej, tymczasem mam wrażenie, że jest wprost przeciwnie.
I nie wiem, czy to życie stało się bardziej wymagające, czy to mnie z wiekiem brakuje sił i cierpliwości?
Czytaj dalej

Opublikowano książki, wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , , | 8 Komentarzy

Co słychać, Okruszku?

Zdjęcie WhatsApp 2024-02-27 o 17.01.04_5c7655dd

Hej, hej! Tu Okruszek, a nawet Okruszka, gdyby ktoś miał wątpliwości. Smile
Odkąd chodzę do szkoły, mój czas wolny skurczył się jak sweter w praniu. Z tego powodu niestety porzuciłam mój wirtualny „Pamiętnik”, a jeśli już piszę to tylko od święta. Choć akurat teraz lepiej pasowałoby powiedzieć: między świętami. Były walentynki, nadchodzi Wielkanoc.
Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność, Z pamiętnika Okruszka | Otagowano , , , , | 8 Komentarzy

Tupu tup wiosenka, a my mamy ferie

Zdjęcie WhatsApp 2024-02-21 o 13.29.23_442d39f8

Nie było mnie ostatnio w blogowym świecie, bo ferie mamy. A wtedy świat realny bardziej domaga się mojej obecności. Tym razem nigdzie nie wyjechaliśmy (nie zawsze można i nie zawsze się da). Starsze dzieci nawet się cieszą z takiego stanu rzeczy, tylko Okruszek jest niepocieszony, tęskni za ciepełkiem, za letnimi sukienkami i wszystkim co kolorowe i zielone.
Cóż, jak się nie ma co się lubi, trzeba zaakceptować, co się ma.
Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , | 4 Komentarze

Walentynki w Tiel

Zdjęcie WhatsApp 2024-02-14 o 22.00.36_93c09683

Poranek przywitał nas walentynkową niespodzianką od Okruszka.
W pomysłowej kieszonce z kartki kryły się czekoladki. Rysunek – kwiaty i kufel piwa z pianką – jednoznacznie wskazywały adresatów. Nasza najmłodsza córcia uruchomiła też całą produkcję serduszek dla kolegów i koleżanek z klasy. Wstała już o szóstej rano z tego podekscytowania, że niesie do szkoły tyle miłości. Smile
Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność, wiatrakowe zwiedzanie | Otagowano , , , , , , | 9 Komentarzy

Imprezowiczki z nas, że ho ho!

Zdjęcie WhatsApp 2024-02-06 o 17.56.19_89bb0244

Za nami intensywny weekend, bogaty w imprezy. Najpierw w piątek obchodziła urodziny nauczycielka Okruszka, ukochana, „najlepsza z wszystkich” juf Marije. W Polsce przeważnie urodziny nauczyciela ograniczają się do zacisza pokoju nauczycielskiego i ciasteczek na stole. W Holandii to by nie przeszło.
Może dlatego, że Holendrzy nie znają imienin, tak wielkie znaczenie przywiązują do urodzin.
Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność, wiatrakowe zwyczaje | Otagowano , , , , | 7 Komentarzy

Ostatni moment na Zimową Stację w Utrechcie

Zdjęcie WhatsApp 2024-02-01 o 20.53.55_e5d6b017

Rozebraliśmy choinkę. Nie obyło się bez Okruszkowych protestów, ale nie, nie będziemy trzymać w domu Bożego Narodzenia do lata. Niech dekoracje odpoczną w pudełkach. I tak holenderscy sąsiedzi się dziwowali, że u nas tak długo choinka stoi, bo w Holandii bożonarodzeniowe rekwizyty powinny być na widoku maksymalnie do Trzech Króli.
No właśnie, muszę się pośpieszyć, bo piszę tę notatkę jeszcze w świątecznej charakteryzacji.
Czytaj dalej

Opublikowano Holandia | Otagowano , , , , , , | 16 Komentarzy

Odłączenie od słońca boli, zwłaszcza dziecko!

Zdjęcie WhatsApp 2024-01-28 o 16.48.48_b1923588

Nasz Okruszek w końcu wylogował się z lata. Długo mu się z tym zeszło. A w czym rzecz? Właściwie rzeczy są dwie: warkoczyk i bransoletka.
Warkoczyk został zapleciony Okruszkowi latem w trakcie kolonii nad Bałtykiem. Był w kolorze blue – jak Bałtyk i jak błękitna wstążka nieba. Latem w Polsce sporo dziewczynek nosi we włosach właśnie takie kolorowe warkoczyki. Można nawet powiedzieć, że są one nieodłącznym atrybutem wakacji.
Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , , | 17 Komentarzy

Hulanki nocnego wiatru

Zdjęcie WhatsApp 2024-01-24 o 17.06.01_3beddb6d

W nocy rozszalał się wiatr. I to jak! Spać nie dało.
W dodatku nasza sypialnia znajduje się na poddaszu, więc wszelkie odgłosy z zewnątrz słychać ze zdwojoną siłą. A wiatr wirował w szatańskim transie.
Wył do komina, złowieszcze nuty wlatywały przez otwory wentylacyjne i dudniły w labiryncie rur. Kuliłam się pod kołdrą. Wciskałam uszy w poduszkę. Niech to się wreszcie skończy!
Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , | 14 Komentarzy

Zmora rodziców, czyli e-papieros u nastolatka

Zdjęcie WhatsApp 2024-01-22 o 16.57.33_05639e30

Wybaczcie, trwa Święto Dziadków – lepiej byłoby się napić herbaty z cynamonem, zjeść wirtualny jabłecznik i pogawędzić o czymś lekkim i przyjemnym. Tymczasem u mnie temat wagi ciężkiej.
Dlaczego? Bo właśnie w szkole średniej mojej córki odbyło się wyjątkowe spotkanie dla wszystkich rodziców.
Temat: „Palenie i wapowanie wśród młodzieży”.
Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , , , | 15 Komentarzy

Zimowy blues

Zdjęcie WhatsApp 2024-01-16 o 17.00.28_32e63b31

Dopadło mnie wczoraj przygnębienie. Kalendarz bezczelnie pokazał połowę stycznia. Jak to? A więc już minęły dwa tygodnie nowego roku? Niezaprzeczalnie. Czas zatrzymał się w sylwestra, zadrżał w fajerwerkowym spektaklu, ale wnet się ocknął i podjął bieg. Przeskakuje z dnia na dzień, tygodnia na tydzień. Nic go nie powstrzyma. Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , , | 10 Komentarzy

Styczniowy świat Avercampa

Zdjęcie WhatsApp 2024-01-11 o 10.41.57_ba57e8cb

Całkiem niedawno pisałam na blogu, że zimy w Holandii są łagodne. Na plusie, bez czapek, na rowerze. To teraz mam za swoje! Zima zaśmiała mi się w twarz. I obniżyła temperaturę: Proszę, minus! Zjawił się mróz, nie jakiś znowu wielki, ale jednak. Okrył kanały lodową powłoczką, na razie cieniutka ona jak andrut (i według prognoz nie zdąży stwardnieć). Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , | 12 Komentarzy

Z Nowym Rokiem uważniejszym wzrokiem

Zdjęcie WhatsApp 2024-01-06 o 17.50.29_2d578a05

Nowy Rok już się usadowił. Osiadł. Szybko zmienił status z gościa na znajomego (choć takiego jeszcze mało znanego). Po gwarnym sylwestrze (na domówce w gronie siedemnastu osób), po salwach petard i fajerwerków (te w Holandii zdają się nie mieć końca!) pierwszy dzień roku 2024 objawił się nam ciszą.
Gdyby cisza miała kolor, byłaby to biel. Biel to śnieg, ale jako że w Holandii śniegu w tym sezonie jeszcze nie uświadczyliśmy, bardziej odpowiednia będzie biel kartki – kartki, gotowej na nowe zapiski. Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , , | 10 Komentarzy

Zimowy raj w Amsterdamie (z małą rysą)

Zdjęcie WhatsApp 2023-12-29 o 15.35.53_2f44096a

Odkąd mieszkamy w Holandii, odzwyczaiłam się od zim, zapamiętanych z dzieciństwa. Od skrzypiącego i oblepiającego buty śniegu, od lodu soplami zwisającego z dachów, od mrozu szczypiącego uszy i wpychającego się pod nogawki… Holenderskie zimy są łagodne, bezśnieżne, bezmroźne. W pierwszych latach/ zimach emigracji wręcz odetchnęłam z ulgą. W końcu nie zmarznę! Nie muszę wkładać rajstop pod spodnie. Nie potrzebuję czapki. W grudniu mogę jeździć na rowerze. A z upływem czasem… zatęskniłam. Czytaj dalej

Opublikowano Holandia, wiatrakowe zwiedzanie | Otagowano , , , , , | 12 Komentarzy