Szukaj na blogu
Kalendarz
Najnowsze komentarze
Najpopularnieszje…
Blogoteka
40thousandkm
Aksinia – kawa & puzderka
Bajeczki Stokrotki- Pustynia, lament i renesansowy ratusz - z cyklu "Polska Nieznana"
- O tych, którzy kochali władzę i mężczyzn
- Pięknych, Zdrowych, Rodzinnych...
- Na pocieszenie...
- Historia polskiej nietrzeźwości - część druga
- Historia polskiej nietrzeźwości
- Uroczy łódzki szlak
- Najwięksi ludobójcy świata...
- Na ławie oskarżonych...
- 42 kilometry i 195 metrów czyli maraton
Belgia nasz dom- Podsumowanie 2025
- Kościół. Byłam. Widziałam. Odeszłam. Niesmak pozostał.
- nasz grudzień na co dzień i od święta
- Kim jest BOB i dlaczego nie pije on alkoholu?
- Kury, wydobycie portu, dodatkowy kurs
- Pospolity tydzień listopadowo zimowy
- Rozmowa w trójkącie zamiast wywiadówki i wyprawa na safari
- Lekarz, kawiarnia i kino
- Jesienne spacery i przemyślenia
- Noc ciemności, niebieskie włosy i ruch na świeżym powietrzu
bezpukania.eu
Cichy zakątek poezji
distantcruise
Drugie życie bloggera
entliczek-pentliczek- Gabriela Kotas
hubedi
Kobieta po 30- Dlaczego warto odwiedzić Marrakesz? Poczuj magię „czerwonego miasta”
- Dlaczego praca zawodowa zmienia ludzi na gorsze?
- 10 rzeczy, które kobiety rozumieją dopiero po skończeniu 30 lat
- Jak się zazwyczaj kończy romans w pracy?
- Futro damskie – nie tylko od święta
- Dlaczego kobiety muszą mieć długie włosy?
- Jak złagodzić drapanie i swędzenie w gardle?
- Czym jest tokofobia?
- Anyż na…zmarszczki i kaszel. Znasz te przepisy?
- Czy z rodziną trzeba się dogadywać za wszelką cenę?
Listy i [inne] brewerie
Lustro
mariposaflower- Błąd: kanał prawdopodobnie nie działa. Spróbuj ponownie później.
Może od poniedziałku będzie normalnie
mr Andrzej Włodarczyk- Błąd: kanał prawdopodobnie nie działa. Spróbuj ponownie później.
Mysz Galaktyczna
Na karuzeli życia
nie tak znów kolorowo- Wesolych Swiat!
- Nowy rozdzial w ksiazce zwanej "Zyciem"
- Tydzien pelen wrazen mniejszych i wiekszych :)
- Kolejna szczesliwa trzynastka w domu, czyli urodziny Kokusia :)
- Wkraczamy w grudzien
- Thanksgiving i ostatni tydzien listopada
- Jeszcze pare dni do Indyka
- Rutyna i chroniczne niedospanie
- Zaczal sie listopad
- Koniec szkolnego plywania
Nie tylko kartki
nieodkrytapl- Harlan Coben „Tylko jedno spojrzenie” – recenzja.
- Lisa Gardner „Wszędzie cię widzę” – recenzja.
- Katarzyna Bielecka & Dariusz Mrozek „Miłość i kasa” – recenzja.
- Monika Prześlakowska „Niebezpieczna sieć. True crime” – recenzja.
- Angela Marsons „Zaginione” – recenzja.
- Wisława Szymborska „Posłuchaj, jak mi prędko bije twoje serce” – recenzja.
- Jakub Bączykowski „Jeszcze kiedyś zatańczę w deszczu” – recenzja.
- Małgorzata Oliwia Sobczak „Zieleń” – recenzja.
- Stephenie Meyer „Zaćmienie” – recenzja.
- Wojciech Chmielarz & Jakub Ćwiek „Najmilsi” – recenzja.
Pani od biblioteki
Pasja Pisania- Twoje książki roku 2025
- Ocaleni raz jeszcze
- Lektura na weekend – Wywiady z wampirami
- Wesołych Świąt!
- Lektura na weekend – „Nina przeciwko światu”
- Twój pisarski rok 2026
- Statek dopłynął do portu – ROZWIĄZANIE KONKURSU!
- Lektura na weekend – Czwartkowe obiady przy Mengstraße
- Balladyna w obronie „Trędowatej”
- Parostatkiem w piękny rejs
Polki na Obczyźnie- Złoto w Turcji – więcej niż ozdoba
- Prawosławna wigilia i Boże Narodzenie w Serbii
- Święta, których nie ma
- Gwiazdka w Kenii
- Kartki bożonarodzeniowe
- Efekt Bilbao, czyli jak muzeum zmieniło świat
- Życie w Alpach Japońskich
- Nowoczesność na wdechu (pełnym pyłu)
- Flandria oczami ludowych opowieści
- Nie czytaj internetów
Przystanek Wrocław
Saol ar Ceilteach
spacerem przez życie- To już rok!
- Niech te święta otulą nas spokojem!
- Adwent- czas oczekiwania, spokoju, refleksji
- Zdrówko, nasze kochane!
- Czy zrozumiesz...a także propozycje lektur na jesień
- Sentymentalna jesień z ciekawymi lekturami
- Z podróży przywozimy piękne wspomnienia
- Miły, nieskończony widok morza
- Czas na powrót do szkoły, recenzje książek
- Nasze wspomnienia są w nas
Tajwan i nieznana Japonia- Historia kultury popularnej w Japonii – E. Taylor Atkins
- Buddyjska świątynia Kōsanji (高山寺)
- Dzień Kultury (文化の日)
- Jesień w Iwatake Mountain Resort
- Dzień Gór (山の日)
- Sadako i 1000 żurawi
- Recenzja: "Tajwan – wyspa w oku cyklonu"
- Shisa - ni to lew ni pies
- Święto Smoczych Łodzi 端午節 - legenda i zwyczaje
- Dzień Morza 海の日
Traszka na rowerze
Wiem, że nic nie wiem
Wrzosy
Żeńska Komórka
Monthly Archives: Luty 2017
Lutowa kartka z „Pamiętnika Okruszka”
Uff, właśnie wygrałam i poproszę o oklaski! O co dokładnie chodzi?
Ano pokonałam mamę w wyścigu: „Kto pierwszy do komputera?”
Ona znowu chciała Was zamęczać notatkami o zwiedzaniu oraz zanudzać zdjęciami zabytków i malowideł. Ludzie, ileż można! Matka ostatnio straciła umiar…
Zupełnie jakby nie zdawała sobie sprawy z tego, że nikt nie chce czytać o jej spacerkach, wojażach, katedrach i pomnikach.
Ma klapki na oczach, czy co?
Czytelnicy czekają wyłącznie na wpisy Okruszka!
Opublikowano Z pamiętnika Okruszka
Otagowano bal karnawałowy, faworki, Karnawał, król, rodzeństwo, rodzina na emigracji w Holandii, rozwój dziecka, Tłusty Czwartek, zima w Holandii, zmiany
5 Komentarzy
Antwerpia jak na dłoni
Kto z Was ma ochotę na spacer po Antwerpii?
Herbatka zrobiona, pączek zjedzony?
Kto gotowy? Zapraszam.
Antwerpia znajduje się w północnej Belgii nad rzeką Skaldą i jest drugim największym miastem portowym w Europie.
Ale Antwerpia to nie tylko port…
To znacznie więcej – to miasto Rubensa, ortodoksyjnych Żydów, diamentów, licznych zabytków… Zaraz przekonacie się sami.
Opublikowano Belgia
Otagowano Antwerpia, Belgia, Dom Rubensa, Dworzec Antwerpen Centraal, dłoń, katedra NMP w Antwerpii, legenda o powstaniu Antwerpii, Ratusz w Antwerpii, Rubens i jego dzieła, zabytki
10 Komentarzy
Belgia na weekend
Dziś u mnie nietypowo…
Inaczej, bo wcale nie po holendersku. Dlaczego?
Ano tak wyszło, że w miniony weekend zaszalałam.
Wyjechałam na całe trzy dni do Belgii. Bez dzieciaków. Bez męża. Dacie wiarę?
No i … I wszystko jest w porządku (może poza stanem mieszkania, ale mniejsza o drobiazgi)! Najważniejsze, że dzieciaki są uśmiechnięte i zdrowe, mąż – zadowolony, a mnie wypełnia pozytywna energia; przy okazji mam wiele nowych przeżyć, wspaniałych wspomnień, a zdjęć – to już w ogóle bez liku!
Najciekawszymi wrażeniami oczywiście podzielę się z Wami na blogu, gdy tylko pozwoli mi na to czas i wena.
Opublikowano Belgia
Otagowano Antwerpia, Belgia, Brugia, czekolada, emigracja, frytki, piwo, relacje Holendrów z Belgami, weekendowe zwiedzanie
14 Komentarzy
A w Holandii zima i bałwany
Odkąd zamieszkałam w Holandii, poczułam smak tęsknoty za prawdziwą zimą.
Tak, tak – ja, istota ciepłolubna – zaczęłam śnić o bielusieńkiej, puszystej, srebrzystej pani. W starych holenderskich książeczkach widywałam obrazki przedstawiające łyżwiarzy mknących po zamarzniętych kanałach. Marzyłam, by zobaczyć taki widok „na żywo”.
„To były dawne czasy – oznajmili nasi holenderscy sąsiedzi.
– Kiedyś w Holandii bywały naprawdę ostre zimy.
Co roku zakładało się łyżwy i szło nad kanały.
Teraz to już nie to samo.”
Opublikowano wiatrakowa codzienność
9 Komentarzy
Uwięzieni w piwnicy, czyli warsztaty z Eweliną Stępnicką
Jakoś tak się porobiło, że zimny miesiąc luty – niejako wbrew swej naturze – wypełnia moje serce żarem – i to bynajmniej nie za sprawą „święta zakochanych” (aczkolwiek to właśnie ubiegłoroczne Walentynki spędziłam na pięknych warsztatach pt. „Pokochaj siebie”). Natomiast w ubiegłą niedzielę (lutową niedzielę) miałam okazję uczestniczenia w spotkaniu na temat: „Jesteś cudem”, prowadzonym przez Ewelinę Stępnicką.
Opublikowano wiatrakowa codzienność
Otagowano Ewelina Stępnicka, Holandia, intuicja, motywacja, psychologia, rozwój osobisty, warsztaty
15 Komentarzy
Czy warto zabrać małe dziecko do teatru?
W ubiegłą niedzielę miało miejsce dość niezwykłe wydarzenie: wybrałam się z moją najmłodszą córeczką do teatru.
Można spytać: „No i co w tym nadzwyczajnego? Wielkie mi halo!”
Niby racja, a jednak…
Po pierwsze – moja dziewczynka ma niecałe trzy lata.
Po drugie – to była jej pierwsza wizyta w teatrze.
A czy w ogóle warto zabierać takiego szkraba na przedstawienia teatralne?
Czy ma to jakikolwiek sens?
Wybaczcie -nie udzielę Wam konkretnej odpowiedzi, ale w zamian… podzielę się naszą historią. Posłuchajcie…
Opublikowano Okruszek, wiatrakowa codzienność
Otagowano "Woezel en Pip", pierwszy wizyta dziecka w teatrze, przedstawienie teatralne, teatr
20 Komentarzy