Szukaj na blogu
Kalendarz
Styczeń 2026 Pon W Śr Czw Pt S N 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 Najnowsze komentarze
Najpopularnieszje…
Blogoteka
40thousandkm
Aksinia – kawa & puzderka
Bajeczki Stokrotki- Pustynia, lament i renesansowy ratusz - z cyklu "Polska Nieznana"
- O tych, którzy kochali władzę i mężczyzn
- Pięknych, Zdrowych, Rodzinnych...
- Na pocieszenie...
- Historia polskiej nietrzeźwości - część druga
- Historia polskiej nietrzeźwości
- Uroczy łódzki szlak
- Najwięksi ludobójcy świata...
- Na ławie oskarżonych...
- 42 kilometry i 195 metrów czyli maraton
Belgia nasz dom- Kościół. Byłam. Widziałam. Odeszłam. Niesmak pozostał.
- nasz grudzień na co dzień i od święta
- Kim jest BOB i dlaczego nie pije on alkoholu?
- Kury, wydobycie portu, dodatkowy kurs
- Pospolity tydzień listopadowo zimowy
- Rozmowa w trójkącie zamiast wywiadówki i wyprawa na safari
- Lekarz, kawiarnia i kino
- Jesienne spacery i przemyślenia
- Noc ciemności, niebieskie włosy i ruch na świeżym powietrzu
- Coudenbergpaleis, zwiedzanie pałacu, którego nie ma
bezpukania.eu
Cichy zakątek poezji
distantcruise
Drugie życie bloggera
entliczek-pentliczek- Gabriela Kotas
hubedi
Kobieta po 30- Dlaczego praca zawodowa zmienia ludzi na gorsze?
- 10 rzeczy, które kobiety rozumieją dopiero po skończeniu 30 lat
- Jak się zazwyczaj kończy romans w pracy?
- Futro damskie – nie tylko od święta
- Dlaczego kobiety muszą mieć długie włosy?
- Jak złagodzić drapanie i swędzenie w gardle?
- Czym jest tokofobia?
- Anyż na…zmarszczki i kaszel. Znasz te przepisy?
- Czy z rodziną trzeba się dogadywać za wszelką cenę?
- Skąd bierze się popularność swatek?
Listy i [inne] brewerie
Lustro
mariposaflower- Błąd: kanał prawdopodobnie nie działa. Spróbuj ponownie później.
Może od poniedziałku będzie normalnie
mr Andrzej Włodarczyk- Błąd: kanał prawdopodobnie nie działa. Spróbuj ponownie później.
Mysz Galaktyczna
Na karuzeli życia
nie tak znów kolorowo- Wesolych Swiat!
- Nowy rozdzial w ksiazce zwanej "Zyciem"
- Tydzien pelen wrazen mniejszych i wiekszych :)
- Kolejna szczesliwa trzynastka w domu, czyli urodziny Kokusia :)
- Wkraczamy w grudzien
- Thanksgiving i ostatni tydzien listopada
- Jeszcze pare dni do Indyka
- Rutyna i chroniczne niedospanie
- Zaczal sie listopad
- Koniec szkolnego plywania
Nie tylko kartki
nieodkrytapl- Harlan Coben „Tylko jedno spojrzenie” – recenzja.
- Lisa Gardner „Wszędzie cię widzę” – recenzja.
- Katarzyna Bielecka & Dariusz Mrozek „Miłość i kasa” – recenzja.
- Monika Prześlakowska „Niebezpieczna sieć. True crime” – recenzja.
- Angela Marsons „Zaginione” – recenzja.
- Wisława Szymborska „Posłuchaj, jak mi prędko bije twoje serce” – recenzja.
- Jakub Bączykowski „Jeszcze kiedyś zatańczę w deszczu” – recenzja.
- Małgorzata Oliwia Sobczak „Zieleń” – recenzja.
- Stephenie Meyer „Zaćmienie” – recenzja.
- Wojciech Chmielarz & Jakub Ćwiek „Najmilsi” – recenzja.
Pani od biblioteki
Pasja Pisania- Twoje książki roku 2025
- Ocaleni raz jeszcze
- Lektura na weekend – Wywiady z wampirami
- Wesołych Świąt!
- Lektura na weekend – „Nina przeciwko światu”
- Twój pisarski rok 2026
- Statek dopłynął do portu – ROZWIĄZANIE KONKURSU!
- Lektura na weekend – Czwartkowe obiady przy Mengstraße
- Balladyna w obronie „Trędowatej”
- Parostatkiem w piękny rejs
Polki na Obczyźnie- Złoto w Turcji – więcej niż ozdoba
- Prawosławna wigilia i Boże Narodzenie w Serbii
- Święta, których nie ma
- Gwiazdka w Kenii
- Kartki bożonarodzeniowe
- Efekt Bilbao, czyli jak muzeum zmieniło świat
- Życie w Alpach Japońskich
- Nowoczesność na wdechu (pełnym pyłu)
- Flandria oczami ludowych opowieści
- Nie czytaj internetów
Przystanek Wrocław
Saol ar Ceilteach
spacerem przez życie- To już rok!
- Niech te święta otulą nas spokojem!
- Adwent- czas oczekiwania, spokoju, refleksji
- Zdrówko, nasze kochane!
- Czy zrozumiesz...a także propozycje lektur na jesień
- Sentymentalna jesień z ciekawymi lekturami
- Z podróży przywozimy piękne wspomnienia
- Miły, nieskończony widok morza
- Czas na powrót do szkoły, recenzje książek
- Nasze wspomnienia są w nas
Tajwan i nieznana Japonia- Historia kultury popularnej w Japonii – E. Taylor Atkins
- Buddyjska świątynia Kōsanji (高山寺)
- Dzień Kultury (文化の日)
- Jesień w Iwatake Mountain Resort
- Dzień Gór (山の日)
- Sadako i 1000 żurawi
- Recenzja: "Tajwan – wyspa w oku cyklonu"
- Shisa - ni to lew ni pies
- Święto Smoczych Łodzi 端午節 - legenda i zwyczaje
- Dzień Morza 海の日
Traszka na rowerze
Wiem, że nic nie wiem
Wrzosy
Żeńska Komórka
Category Archives: Groszek
Rewolucja w liceum Groszka
Miałam jeszcze jeden pomysł na wpis o Islandii. Już ostatni, spinający w całość największe „hiciory”, które widzieliśmy: wodospady, gejzery, geotermalne spa. Jednak w obliczu obecnej powodzi, wobec ogromu nieszczęść, niezliczonych łez rozpaczy poszkodowanych osób – całkowicie przeszła mi ochota na pisanie o… wodzie! A tym bardziej na eksponowanie zdjęć z wodą radosną, tryskającą z ziemi, roztańczoną, falującą, pluskającą, gorącą… No, nie. Czytaj dalej
O miast wypompowywaniu
Życie na emigracji niesie ze sobą pewne wyzwania. Jedno z nich to zapewnienie pociechom godziwej edukacji w posługiwaniu się ojczystym językiem. Igomama już dawno zauważyła, że lekcje w polskiej szkole, mimo swych oczywistych zalet, jako jedyne źródło takiej edukacji nie wystarczą. I tak zrodził się pomysł wypracowań a ostatnio – listów. Wnuki listy piszą i choć czasem poczta listy te gubi, to wysiłek włożony w napisanie listu w las nie idzie…
Opublikowano Groszek, Holandia, Iskierka
Otagowano muzea techniczne, Muzeum Cruquius, największa maszyna parowa na świecie, zwiedzanie Holandii z dziećmi
12 Komentarzy
Podróż do wnętrza Ziemi
Wakacje powoli zmieniają się w kolekcję mglistych wspomnień. Jedno z tych wspomnień odstaje od reszty. O większości z nich usłyszycie od Igomamy bądź od Okruszka. To jedno nie było ich udziałem, więc zaszczyt opisania wycieczki do kopalni soli w Kłodawie przypadł mnie, Igotacie. Cóż – desperackie okoliczności wymagają desperackich kroków, lepszy rydz niż nic, lepszy wróbel w garści… Zapraszam więc, wraz z Iskierką i Groszkiem, do windy. Następny przystanek – sześćset metrów niżej.
Opublikowano Groszek, Iskierka, Polska
Otagowano czas wolny z dziećmi, kopalnia soli w Kłodawie, wakacje z dziećmi w Polsce, zwiedzanie Polski z dziećmi
10 Komentarzy
Jak Smerf Kanapowiec został Smerfem Sportowcem
Groszek jest chory. Na szczęście to nic poważnego, ot dopadło go zwyczajne jesienne przeziębienie…
Kaszle, jest osłabiony. Od czterech dni nie chodzi do szkoły. Siedzi w domu ze mną i Okruszkiem.
A że nie czuje się bardzo źle, więc bezczynność zaczyna go trochę nudzić.
Pyta kilka razy dziennie – „co ja mam robić?”. Drugie pytanie, zadawane w godzinach przedpołudniowych brzmi: „ile czasu zostało do powrotu Iskry?”
Zakończenie roku szkolnego w Holandii
W końcu nastały wakacje! Wyczekane, wymarzone… Polskie dzieci cieszą się nimi już od tygodnia.
Natomiast w Holandii Północnej, gdzie tymczasowo mieszkamy, rok szkolny zakończył się wczoraj (w piątek, 3 lipca).
W Polsce, byłam przyzwyczajona, do uroczystego obchodzenia zarówno pierwszego, jak i ostatniego dnia nauki, każdego roku. Tam dzieci ubierają się na galowo, a w szkołach są organizowane apele i akademie. Uczniowie wracają do domów ze świadectwami, a nauczyciele z bukietami kwiatów…
W Holandii jest inaczej…
Opublikowano Groszek, Iskierka, wiatrakowa codzienność
Otagowano flaga, Szkoła, świadectwo
Dodaj komentarz
Buitenspeeldag, czyli dzień zabaw na dworze… bez happy endu
Holendrzy przywiązują dużą wagę do aktywności fizycznej. Sport mają niemal we krwi.
Tu nawet małe dzieci umieją jeździć na rowerze i pływać. W szkole podstawowej uczniowie, każdego dnia dwukrotnie, wychodzą na dziedziniec i tam spędzają przerwę. Nie zraża ich nawet gorsza pogoda – wiatr i mżawka.
Toteż nie budzi specjalnego zdziwienia, że właśnie w Holandii, od 1994 r., jest obchodzony tzw.„ Nationale Buitenspeeldag”, co można przetłumaczyć, jako „ narodowy dzień zabaw na zewnątrz”. Czytaj dalej
Opublikowano Groszek, Iskierka, wiatrakowe zwyczaje
Otagowano Buitenspeeldag, sport, zdrowie
Dodaj komentarz
Avond4daagse, czyli czterodniowe marsze
Udało się! W cztery wieczory przeszliśmy 20 km. Dzieci dostały dyplomy i medale.
Są zmęczone, ale szczęśliwe… Możemy powiedzieć, że „na własnej skórze”( chociaż w tym wypadku raczej: na własnych nogach) doświadczyliśmy „avond4daagse” – kolejnej holenderskiej tradycji.
Ponoć w Królestwie Niderlandów zwyczaj wspólnych marszów zrodził się na początku XX wieku. Najpierw dotyczył służb wojskowych, ale z czasem rozpowszechnił się wśród zwykłych obywateli.
Niełatwe pierwsze kroki, czyli wątpliwości…
To był pracowity tydzień… Trzeba było odnaleźć się w nowym miejscu i załatwić wiele urzędowych spraw takich jak rejestracja, tymczasowy meldunek, ubezpieczenie, wizyta u położnych… Wszystkie te sprawy były dla mnie stresujące głównie z powodu bariery językowej. Niderlandzki to dla mnie na razie czarna magia, a mój angielski pozostawia sporo do życzenia. Brakuje mi odwagi, by go używać, bo mam świadomość popełnianych błędów.