Witaj codzienności!

60734117_2532068983504897_5629489883421605888_n

Człowiek szybko przyzwyczaja się do dobrego.
Powrót z wakacji uwiera jak kamień w bucie, przynajmniej w moim przypadku.
Na urlopie zaprogramowałam się na tryb „Beztroska i brak obowiązków”, teraz trzeba wrócić do starej wersji typu: „Witaj codzienności”, a to nie jest łatwe.
Oczy przyzwyczaiły się do toskańskich krajobrazów: zalesionych wzgórz, gajów oliwnych, rozległych winnic, piaskowożółtych domów z zielonymi okiennicami i dachami w kolorze rdzy.
W tym zestawieniu Holandia wypada płasko, prosto, przewidywalnie.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność, Włochy | Otagowano , , , | 20 Komentarzy

Toskańskie dzienniki – Acquario di Livorno

ef7f2c1b-8747-43ec-b4dd-394c1bcbcacb

Wspominałem o naszej pierwszej wizycie w Livorno, gdy w zasadzie nadbrzeże i atrakcje tam usytuowane przemknęły nam przed oczami, widziane jedynie przez szyby samochodowe, w czasie krótkiej rundki honorowej po tej okolicy. Ostatniego dnia naszego pobytu w Toskanii postanowiliśmy wrócić w to miejsce – prognozy obiecywały deszczowy dzień, wybraliśmy więc atrakcję „pod daszkiem” – Oceanarium.

Czytaj dalej

Opublikowano Włochy | Otagowano , , , , , , | 24 Komentarze

Toskańskie dzienniki – Parco di Pinocchio

15d591d3-c7f0-4140-a7ce-75b7cb13a2a2

Jednym z ostatnich akcentów naszych toskańskich wakacji była wizyta w miejscu, gdzie ożywa legenda drewnianej figurki, która zamieniła się w żywego chłopca. W miejscowości Collodi, w której urodziła się matka autora Pinokia i której to nazwy Carlo Lorenzini używał jako pseudonimu artystycznego, mieści się Park Pinokia: stworzony z myślą o dzieciach, ale przez bardzo artystyczne podejście również dorośli mogą czerpać przyjemność z wizyty w tym miejscu.

Czytaj dalej

Opublikowano Włochy | Otagowano , , , | 14 Komentarzy

Toskańskie dzienniki – Volterra i San Gimignano

9b0d984c-fa5f-4a13-b2a6-596c6d92ac0d

Dzień po Pizzie przyszła pora na kolejne miejsca, których zwiedzania przed wyjazdem nie braliśmy pod uwagę. Dwie miejscowości, które znajdują się na tyle blisko siebie, że warto zwiedzić je tego samego dnia. Obie polecono nam na pamiętnym, sobotnim grillowaniu. Odległość od obu nie była zatrważająca, postanowiliśmy więc na własnej skórze przekonać się, czy warto do nich się wybrać.

Czytaj dalej

Opublikowano Włochy | Otagowano , , , , | 6 Komentarzy

Toskańskie dzienniki – Piza

ad4d9bc0-629d-46a9-86fa-ef28042cfaf5

W przeciwieństwie do Vinci, o którym pisałem wczoraj, Piza była od początku na naszej liście miejsc, które koniecznie chcieliśmy odwiedzić. Nocowaliśmy tak blisko tego miasta, że grzechem byłoby do niego nie zawędrować. Gdy więc nasi przyjaciele spacerowali ulicami wiecznego miasta – my próbowaliśmy „przepchnąć” krzywą wieżę i nacieszyć oczy całą resztą atrakcji, które znaleźć można na Polu Cudów.

Czytaj dalej

Opublikowano Włochy | Otagowano , , , | 4 Komentarze

Toskańskie dzienniki – Vinci

bec7b9fc-77d2-4016-be0e-5a464f82ec04

Przed wyjazdem do Toskanii próbowaliśmy stworzyć listę miejsc, które koniecznie chcielibyśmy zobaczyć. Żadna z nich nie zawierała miejscowości, do której udaliśmy się z naszymi przyjaciółmi oraz ich dzieciarnią. Dlaczego? Z tej prostej przyczyny, że nazwa tej miejscowości bez kontekstu mówi raczej niewiele: Vinci. Wystarczy jednak wspomnieć o najsłynniejszym człowieku, który urodził się w tym mieście, a już przed oczami widzimy: Igomama „Damę z gronostajem”, „Mona Lisę”, czy „Ostatnią wieczerzę”; ja zaś projekty maszyn latających, rozmaite przemyślne mechanizmy i nowinki oraz pomysły wyprzedzające myśl techniczną o setki lat. Któż bowiem nie słyszał o Leonardo da Vinci?

Czytaj dalej

Opublikowano Włochy | Otagowano , , , | 6 Komentarzy

Toskańskie dzienniki – z wizytą u Lampo

c76348d1-6b63-4b61-9e22-08437c73141d

Wakacje dobiegły końca – wróciliśmy do naszego domku po długich godzinach jazdy przez Szwajcarię, Niemcy i Holandię. Mój umysł nadal mknie po autostradzie, mimo to próbuję wrócić myślami do niedzieli sprzed tygodnia, gdy również mknęliśmy po drogach, ale zdecydowanie mniej zadbanych, węższych, bardziej krętych i co tu dużo ukrywać – o wiele przyjemniejszych dla kierowcy. Nasz cel wówczas? Campiglia Marittima.

Czytaj dalej

Opublikowano Włochy | Otagowano , , , , , | 6 Komentarzy

Toskańskie dzienniki – Lari

423f6dce-6854-46b8-a7e6-8c70ada7991c

Za nami pierwszy etap podróży do domu. Nocujemy w przytulnym mieszkanku w samym sercu Szwajcarii. I choć za oknem sypie śnieg, to w mieszkanku jest tak ciepło, że nawet Igomama paraduje bez swetra. Mimo to Włochy żegnaliśmy z żalem, trudno nam było się rozstać z uroczą właścicielką, która tak chętnie udzielała nam wskazówek w czasie naszego pobytu. Tak jak wskazówka dana nam drugiego dnia, gdy słonko grzać zaczęło nieco intensywniej, gdzie znaleźć możemy najbliższą godną polecenia lodziarnię. Tego dnia po południu planowaliśmy udać się na grilla do rodziców Mauricia, ranek mieliśmy więc wolny. Tak właśnie trafiliśmy do malowniczego Lari.

Czytaj dalej

Opublikowano Włochy | Otagowano , , , | 8 Komentarzy

Toskańskie dzienniki – Livorno

113b4fa7-eb5d-46b1-bb26-d6248f687441

Dziś ostatnia noc przed powrotem do Holandii. Dzieciaki już spakowane, rodzice dopijają ostatnią butelkę toskańskiego wina. Ostatnie dni majowych wakacji i w głowie już kolejna, dwudniowa przeprawa przez połowę Europy. Na szczęście prócz tego cała masa wspomnień z ostatniego tygodnia z okładem. Wrócimy do nich po kolei. Na dobry początek – w mojej ocenie najmniej okazałe z miast i miasteczek, które przyszło nam odwiedzić, Livorno.

Czytaj dalej

Opublikowano Włochy | Otagowano , , , , | 2 Komentarze

Toskańskie dzienniki – dotarliśmy!

37e0d02c-3c8d-4dfd-8143-49bb1a845562

Zwróciliście uwagę na zmianę czołówki? Miast wiatrakowo i pochmurnie, zrobiło się marmurowo i słonecznie. Przyczyna? Igorodzina „wakacjuje się” w słonecznej Toskanii. Dni płyną tu wartko, wakacje dobiegają końca a zwiedzania i konsumowania było tyle, że postanowiłem spisać to wszystko na szybko, już teraz, nim nazwy kościołów, miejscowości, potraw i innych atrakcji przemieszają się w głowie i utworzą uroczą, ale nieopisywalną mozaikę. Dziś o pierwszych wrażeniach po przyjeździe.

Czytaj dalej

Opublikowano Włochy | Otagowano , , , , | 2 Komentarze

Za smakiem espresso

58602861_355648751960945_4451338370823487488_n

Nie ma nas na blogu (i nie będzie jeszcze przez tydzień), więc pomyślałam, że należy się Wam wyjaśnienie. Pamiętacie naszych przyjaciół – Andreę i Maurizio? Tak, to ci, którzy zaprosili nas ongiś na ucztę (tę z ostrygami na przystawkę). Maurizio jest rodowitym Włochem, więc tegoroczne święta wielkanocne i ferie majowe spędza w swoim domu rodzinnym w Toskanii.

Czytaj dalej

Opublikowano Włochy | Otagowano , , , | 12 Komentarzy

Dywan życia przed Wielkanocą

55929318_271275043822973_713769886093934592_n

Czasem wyobrażam sobie, że Ktoś (Pan Bóg) siedzi przy ogromnym kołowrotku i przędzie dywan naszego życia. Jedne dni są utkane z jaskrawych nitek, inne z pastelowych, a pomiędzy nimi tkwią czarne pasemka: węższe, szersze – u każdego z nas inaczej.
Dywany swoich dzieci postrzegam jako piękne, delikatne, tęczowe.
Natomiast mój jest mniej kolorowy, ale za to mocniejszy, bardziej odporny na niekorzystne warunki.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | 14 Komentarzy

Nauczycielem być

IMG_2391

Nie chciałam zabierać głosu w sprawie strajku nauczycieli.
Strajk w Polsce, ja w Holandii, telewizji nie posiadam, toteż dostęp do informacji mam ograniczony. Zresztą rozsądniej jest słuchać niż mówić.
A jednak tak się składa, że znam pracę nauczyciela od kulis.
Przed wyjazdem do Holandii, przez dziesięć lat pracowałam w szkole.
Większość moich polskich przyjaciółek to nauczycielki.
Dlatego dziś, gdy one strajkują, nie mogę milczeć – sercem jestem z nimi.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | 11 Komentarzy

Kacze życie u Okruszka

56993979_2316163028667196_297238468759650304_n

Nie rozumiem, czemu moja mama tak się skarży w internetach.
Że nie ma komu bloga prowadzić, że wszyscy jesteśmy zajęci: ona, tata…
I ja niby też. A to nie do końca jest prawda.
Owszem, rano chodzę do szkoły, popołudnia spędzam zwykle na podwórku, ale bez przesady – na „Pamiętnik” jeszcze czas znajdę.
Zwłaszcza, gdy tak wiele się dzieje… Wtedy aż rozpiera mnie ochota, by pisać.
Kiedyś moje zapiski będą pamiątką dla całej rodziny.

Czytaj dalej

Opublikowano Z pamiętnika Okruszka | Otagowano , , , , | 25 Komentarzy

Uczta słowem malowana

56182481_1692535880849621_3568056759895457792_n

Tydzień dobiega końca, wypadałoby wrzucić na blog nowy artykuł. Puszczam oczko
Tymczasem nikt z nas nie miał czasu na pisanie. Pogoda piękna, więc Okruszek wolał brykać po podwórku niż uzupełniać swój Pamiętnik, Igotata był (i w dalszym ciągu jest) zawalony robotą, a mnie też sporo spraw absorbuje (jeden wolontariat w polskiej szkole, drugi w fundacji Home – Start, intensywna nauka języka niderlandzkiego, dzieci, dom…).

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | 14 Komentarzy