Author Archives: Igomama

Mikołaj, Czarne Piotrki kontra skrzydła Dorosłości

DSC_9235

Holenderski Listopad nie nosi szarego płaszcza. Przeciwnie.
Jego palto mieni się jaskrawymi barwami.
Holenderski listopad wkłada kalosze, a potem skacze po kałużach i wystukuje rytm obcasami w duecie z… pastorałem świętego Mikołaja!
Holenderski listopad, razem z liśćmi, rzuca w ludzi pepernoten – maleńkimi, okrągłymi pierniczkami.
Holenderski listopad przywdział na twarz uśmiech od ucha do ucha, broi, chichocze i łobuzuje.
Jak to możliwe? Czy to się w ogóle da? Jak to tak?
Czytelnicy, którzy są z nami na blogu nieco dłużej, pewnie domyślają się, w czym tkwi listopadowy sekret. Puszczam oczko

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność, wiatrakowe zwyczaje | Otagowano , , , , , , , , | 10 Komentarzy

Staruszek Ponte de Lima

DSCN5121

Z pewną nieśmiałością przychodzę do Was z kolejnym wpisem z cyklu „Nasze jesienne portugalskie wakacje”. Wiem, wiem…
Na razie macie dość zabytków. Jesteście zmęczeni architekturą, przytłoczeni mnogością kościołów, nawet piękne płytki azulejos już Wam się opatrzyły. Rozumiem Wasze odczucia. Rozumiem doskonale i dlatego dziś będzie moja ostatnia portugalska notatka. Obiecuję!
 
Dotychczas poznaliście tętniące życiem Porto i rozmodloną Bragę.
Nadszedł czas na spokojne, stareńkie Ponte de Lima.
Po intensywnym zwiedzaniu stawiam na relaks i odpoczynek.

Czytaj dalej

Opublikowano Portugalia | Otagowano , , , , , | 16 Komentarzy

Braga modli się…

DSCN4752

Czas spłatał mi psikusa.
Utknęłam w Portugalii i nie mogę przestać o niej myśleć. Dziś przedstawię Wam Bragę – jedno z najstarszych miast chrześcijańskich na świecie, położone niedaleko od Porto.
Znane portugalskie przysłowie (przytaczane niemal w każdym przewodniku) zakłada, że „Braga się modli, Coimbra studiuje, Lizbona się bawi, a Porto pracuje”.
Maksyma ta nie powstała bezpodstawnie.
W Bradze znajduje się ok. 35 świątyń chrześcijańskich.
Kościoły, klasztory, kapliczki, krzyże wyłaniają się z każdej uliczki, z każdego zakamarka.

Czytaj dalej

Opublikowano Portugalia | Otagowano , , , , , , , | 10 Komentarzy

Porto w 2 dni

DSCN4720

Mija już tydzień od naszych portugalskich wakacji.
Holenderska codzienność zdążyła nas wessać niczym wir w rzece.
Jesień smaga policzki chłodnym wiatrem, listopadowy deszcz rosi włosy…
Ja chcę znów do Portugalii!
Pragnę nadal spacerować malowniczymi uliczkami Porto…

„Moje” Porto wciąż noszę pod powiekami, „moje” Porto wynurza się z fotografii, „moje” Porto nie pozwala o sobie zapomnieć.

Zapraszam Was dziś na krótką fotorelację z naszej dwudniowej wizyty w tym największym mieście północnej Portugalii, malowniczo położonym na wzgórzu, nad rzeką Duero (czyli Złotą).

Czytaj dalej

Opublikowano Portugalia | Otagowano , , , , , , , , | 19 Komentarzy

Biały Ptaku leć do Porto…

DSCN4348

Moje dzieci marzyły o bezpośrednim spotkaniu z Białym Ptakiem już od dawna jednak wciąż brakowało ku temu to okazji, to czasu, to sposobności.
Biały Ptak musiał zatem poczekać na nas aż do drugiej połowy października, kiedy to w Holandii zaczęły się… tygodniowe jesienne wakacje.

Stał w gotowości na lotnisku Schiphol w Amsterdamie.
Obiecywał smak przygody. Wzbudzał lekki dreszcz. Strachu czy ekscytacji?
Władczy, dumny, odważny… Fascynujący!

Czytaj dalej

Opublikowano Portugalia | Otagowano , , , , , , , | 10 Komentarzy

Kaszubskie dożynki we wdzydzkim skansenie

  DSCN3722

Liście spadają z drzew, chwilę wirują w jesiennym tańcu, po czym wdzięcznie lądują na miękkiej trawie. Wiatr delikatnymi dmuchnięciami rozsiewa wspomnienia. O lecie, o wakacyjnych przygodach i podróżach.
Nie zapomniał i o mnie. Przywołał sierpniowe obrazy.
Przywiał melodię dożynkowej piosenki „Stoi byliczka na odłogu”.
Znów się zatrzymałam… Ubrana w letnią sukienkę zamknęłam oczy i skierowałam twarz w stronę słońca, pozwalając złocistym promieniom muskać swoją skórę.
Aż tu nagle słyszę wokół siebie gwar, hałas, śmiech…

Czytaj dalej

Opublikowano Polska | Otagowano , , , , , , , | 10 Komentarzy

Jak zmieniłam perspektywę, czyli „witaj na pokładzie!”

DSCN8566

Odkąd zamieszkaliśmy w Holandii, co drugą sobotę miesiąca, całą rodziną jeździmy do polskiej szkoły misyjnej w Amsterdamie.
Zatem sobota równa się szkoła.
Koniec, kropka, taki schemat obowiązuje od trzech lat.
Nasze starszaki mają tam zajęcia z języka polskiego i religii, uczą się również elementów geografii i historii Polski.
W tym czasie mąż, ja i najmłodsza pociecha spędzamy czas w holu,czekamy w kantynie, a niekiedy idziemy do sklepu lub na plac zabaw. Ja zresztą zawsze zabieram z sobą książkę i jeśli tylko mam okazję, to wolne chwile przeznaczam na lekturę.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , , , | 25 Komentarzy

To już 3 lata, czyli blogowa uczta

DSCN4245

Dawno mnie tu nie było. Na szczęście w zastępstwie przybył Igotata, Okruszek nie zawiódł, ba – nawet Iskierka wtrąciła swoje trzy grosze, i dzięki temu blog nadal żył, a wręcz miał się całkiem dobrze ocieplony obecnością moich bliskich.
A ja w tym czasie mogłam sobie pozwolić na chwilę przerwy, zatrzymania, na czas spędzony inaczej, ale w zgodzie z sobą. Było mi to potrzebne…
Jednak w międzyczasie Wordpress na okrągło przypominał mi o urodzinach.
Tych blogowych.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , , | 35 Komentarzy

Wrześniowa kartka z „Pamiętnika Okruszka”

DSCN4230

Jupi! Po długich wakacjach w Polsce w końcu wróciłam do domu!
W samą porę, gdyż od imion babć, cioć i wujków zaczynało mi się kręcić w głowie. W ogóle latem często czułam się jak na karuzeli: zmieniały się krajobrazy, miejsca i ludzie wokół nas.

Ba, nawet pogoda, co i rusz, się zmieniała – tym samym przypominając mi Holandię i wzmagając moją tęsknotę za domem, za paniami i dziećmi z „peuterspeelzaal”…
I za świętym spokojem przede wszystkim!

Czytaj dalej

Opublikowano Z pamiętnika Okruszka | Otagowano , , , , , , , | 4 Komentarze

Narzeczona Chopina i ośla ławka, czyli skansen w Kłóbce

DSCN3267

W tym roku jesień wyjątkowo szybko zagląda w okna naszego holenderskiego domu. Na dodatek bawi się deszczem – na przemian spryskuje szyby delikatnymi kropelkami bądź dla odmiany polewa je obfitymi strugami wody.Nie tak prędko, jesieni, nie tak prędko – próbuję pertraktować. – W ubiegłym roku, pod koniec września, jeszcze kąpaliśmy się w jeziorze…”
Ale jesień zdaje się nie przejmować moimi słowami. Robi swoje.

Czytaj dalej

Opublikowano Polska | Otagowano , , , , , , | 14 Komentarzy

Ławka spełnionych marzeń ;)

21733843_10211594552554084_1835676968_o

Rytm wrześniowych dni odmierza nam szkoła.
Ta – codzienna rejonowa podstawówka holenderska i ta sobotnia – polska szkoła misyjna w Amsterdamie.

Właśnie! W minioną sobotę przypadały pierwsze lekcje w języku polskim.
Wszystko odbywało się zwyczajnie, według planu, jak co roku.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , , , | 15 Komentarzy

Czy powrót do Holandii i na emigrację… boli?

DSCN4108

No i znowu jesteśmy w Holandii!
Po półtoramiesięcznym pobycie w Polsce, ponownie spaceruję wzdłuż kanałów.

Z przyzwyczajenia szukam tulipanów…
Oczywiście ich nie znajduję, to nie ta pora roku…
Za to wiatraki stoją niezmiennie, niezależnie od pogody, ale – w sumie – co mi po widoku skrzydlatych młynów?
Wakacyjny pociąg skończył bieg, trzeba przesiąść się do codziennej osobówki. Okazuje się, że przesiadka wcale nie jest taka prosta, łatwa i przyjemna jakby się mogło wydawać.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , , , | 17 Komentarzy

Sierpniowa kartka z „Pamiętnika Okruszka”

DSCN3992

Wakacje powoli mówią nam „do widzenia”…
Z kalendarza spadła ostatnia sierpniowa kartka.

W chwili obecnej jesteśmy jeszcze w Polsce, ale przed nami już piętrzą się stosy bagaży. Majaczy się widmo długiej powrotnej podróży.
Do Holandii. Do codziennych obowiązków.
Do szkoły, do mojego „peuterspeelzaal”, do tatusinej pracy, do…

Czytaj dalej

Opublikowano Z pamiętnika Okruszka | Otagowano , , , , , , , | 8 Komentarzy

Lipcowa kartka z „Pamiętnika Okruszka”

DSCN3270

Tak, tak…
Wiem, co powiecie: że się spóźniłam, że już jest sierpień, a ja jak gdyby nigdy nic „wyskakuję” z notatką z lipca no i że wcale nie jestem taka obowiązkowa i sumienna, na jaką się kreowałam.
Może to i racja, ale… Ale są WAKACJE!
Wa – ka – cje!
I w tym pięknym słowie zawiera się wszystko: brak kalendarza, zasięgu, okazji, sposobności, możliwości; tudzież brak komputerów i internetów… Uśmiech 

Czytaj dalej

Opublikowano Z pamiętnika Okruszka | Otagowano , , , , , | 5 Komentarzy

Karetą na wakacje

DSCN3132

W tym roku szkolnym przyszło nam trochę poczekać na wakacje, bo w Holandii termin rozpoczęcia i zakończenia szkoły wcale nie jest sprawą prostą i oczywistą.
Ten, mały pod względem powierzchni, kraj jest podzielony na trzy strefy, których mieszkańcy
w innym terminie cieszą się wolnymi dniami.
I tak – środkowa Holandia w tym roku wypoczywała już od 8 lipca, a tydzień później dołączyła część południowa. Jako że my zamieszkujemy region północny, toteż musieliśmy uzbroić się w cierpliwość i poczekać do dnia dzisiejszego, czyli do 21 lipca.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowe zwyczaje | Otagowano , , , , , , | 10 Komentarzy