Szukaj na blogu
Kalendarz
Kwiecień 2026 Pon W Śr Czw Pt S N 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 Najnowsze komentarze
Najpopularnieszje…
Blogoteka
40thousandkm- Kitesurfing With a View – Bloubergstrand, South Africa
- On the Beach II (Bloubergstrand, South Africa)
- “Blue Mountain Beach” – Bloubergstrand, South Africa
- Sunset Roofs
- From Above: Cape Town and Around
- Color in Black and White (LAPC #390)
- Eid Mubarak!
- Pink (One Word Sunday)
- In The Shadows (LAPC #387)
- Dubai, UAE
Aksinia – kawa & puzderka
Anna Kobieta Zwyczajna
Bajeczki Stokrotki
Belgia nasz dom- Stocznia w Baasrode Dendermonde, czyli muzeum żeglugi
- Co to jest kijk- en doedag w VDAB?
- Niemcy dosłali właściwą ładowarkę, a w żonkilach pojawiły się psy
- Problemów ciąg dalszy
- Cieplej i jaśniej...?
- Nie dość że kiepsko jest, to jeszcze się auto popsuło
- Prasówka luty 2026
- Dwa kroki w przód, by tkwić w miejscu
- Zgubione dni
- W złą stronę to zmierza... ale na razie jest znośnie.
bezpukania.eu
Cichy zakątek poezji
distantcruise
Drugie życie bloggera
entliczek-pentliczek- Gabriela Kotas
hubedi
Kobieta po 30- Dlaczego z wiekiem coraz trudniej nawiązywać przyjaźnie?
- Czy zarabianie pieniędzy zwalnia z obowiązków domowych?
- Social aging: dlaczego kobiety po 30 czują, że świat traktuje je jak starsze, niż są?
- Czym jest praca emocjonalna?
- Dlaczego kobieca rywalizacja jest tak źle postrzegana?
- Czy można ujędrnić skórę twarzy domowymi sposobami?
- Czy kobiety są zmęczone byciem „silne”? O niewidzialnym ciężarze, który nosimy codziennie
- Czy kobiety bardziej dbają o wygląd domu?
- Randki po 30: dlaczego przyciągamy ludzi, którzy nie chcą się angażować?
- „Metoda 5 minut” na zatrzymanie czasu. Dlaczego pielęgnowanie wspomnień to najtańsza i najskuteczniejsza forma dbania o dobrostan?
kot na gałęzi
Listy i [inne] brewerie
Lustro- Zagajnik zagaił zagadką.
- Krety mieszkają na Krecie, a Cypr porastają cyprysy.
- Barbara gra baraż z grabarzem Barabaszem.
- Franek ma franka dla francy z Francji.
- Ekstrakt o zbyt krótkich nóżkach.
- Deszcze i dreszcze, leszcze i kleszcze, co jeszcze?
- Kościelny z Kościeliska kości ścieli dla liska.
- Neo Noe.
- Po kaszy z kasztanów i kaszance kaszlę z Anką w kasztelu. Anka w kasztelu, to już kasztelanka, czy ledwie kasztanka?
- Ekstrakt o fałszywej skromności.
Może od poniedziałku będzie normalnie
mr Andrzej Włodarczyk- Wszyscy czują, że coś się psuje. Tylko jeszcze nikt nie chce tego nazwać
- Nie uwierzysz, co odkryto w laboratoriach nad Twoim zachowaniem
- Spacer z telefonem, który zmienia spojrzenie na świat
- Kochaj życie, powtórki nie będzie
- Invictus
- Jak nie dać się przelecieć diabłu (2023) – wstęp do apokalipsy, śmiechu i refleksji
- Tabu w Polsce: o czym się milczy, a o czym powinno się mówić
- Ekskluzywna Partnerka (18+)
- Sny o tajemniczej dziewczynie i ślubie z nią
- Gra mnie zawiodła, ale nie mogę przestać grać – i to jest dokładnie to, co mnie fascynuje
Mysz Galaktyczna
Na karuzeli życia
Nauka jazdy
nie tak znów kolorowo- Wreszcie "normalny" tydzien
- Powtorka z rozrywki, na szczescie skrocona
- Dlugi i ciezki tydzien
- Zaczynamy marzec inaczej niz bylo w planach
- W ostatni tydzien lutego, zima nie odpuszczala
- Mini "ferie" i krotki tydzien
- W koncu odwilz
- Przeskok w drugi miesiac roku
- Ostatni tydzien stycznia i grafikowe niespodzianki
- Cisza przed burza, czyli spokojny tydzien przed (doslownym) sztormem
Nie tylko kartki
nieodkrytapl- Alicja Sinicka „Laurka” – recenzja.
- Joanna Opiat-Bojarska „Kryształowi. Początek” – recenzja przedpremierowa.
- Magdalena Majcher „Rechtorka” – recenzja.
- Justyna Jelińska „Martwa cisza” – recenzja.
- Romy Hausmann „Córeczka” – recenzja.
- Prywata.
- Harlan Coben „Tęsknię za tobą” – recenzja.
- Dominika Buczak „Parasolki” – recenzja.
- Stephenie Meyer „Przed świtem” – recenzja.
- Harlan Coben „W domu” – recenzja.
Pani od biblioteki
Pasja Pisania- Pierwszy wielki sukces George Sand
- Rozbłyski – ROZWIĄZANIE KONKURSU!
- Lektura na weekend – Historia lubi się powtarzać
- Gorzka prawda – nowa powieść Małgorzaty Podstawnej już w księgarniach!
- Skąd ten błysk?
- Lektura na weekend – Od filmiku do zbrodni
- Co kryją kartki pamiętnika? Trzecia powieść Marii Weroniki Józefackiej
- Błysk natchnienia – KONKURS!
- Lektura na weekend – Emily na pisarskich ścieżkach
- Jane Austen pisze historię Anglii na nowo
Polki na Obczyźnie- Błąd: kanał prawdopodobnie nie działa. Spróbuj ponownie później.
Przystanek Wrocław
Saol ar Ceilteach- Ingres nowej Arcybiskup Canterbury.
- Muzyczny Krąg #2. „All The Stars”.
- „Najniebezpieczniejszy człowiek w Ameryce”.
- Na Dzień św. Patryka…
- Matematyczna doskonałość kartki papieru.
- Dzień Kobiet :)
- Andrzej Mountbatten-Windsor aresztowany.
- Rok świętego Franciszka z Asyżu.
- 19 lat szczęścia: Urodziny Bloga.
- Dzień Śpiewu w Języku Walijskim.
spacerem przez życie
Tajwan i nieznana Japonia- Historia kultury popularnej w Japonii – E. Taylor Atkins
- Buddyjska świątynia Kōsanji (高山寺)
- Dzień Kultury (文化の日)
- Jesień w Iwatake Mountain Resort
- Dzień Gór (山の日)
- Sadako i 1000 żurawi
- Recenzja: "Tajwan – wyspa w oku cyklonu"
- Shisa - ni to lew ni pies
- Święto Smoczych Łodzi 端午節 - legenda i zwyczaje
- Dzień Morza 海の日
Traszka na rowerze
Wiem, że nic nie wiem
Wrzosy
Żeńska Komórka
Category Archives: wiatrakowa codzienność
Kocia awantura
Po nostalgicznej notce, czas poluzować atmosferę. Przyda się odrobina uśmiechu.
Do spuszczania napięcia, wiadomo, najlepsze są dzieci lub zwierzęta. A jako że moje dzieciaki już kręcą nosem na umieszczanie ich na blogu, pozostają mi zwierzęta – konkretnie koty, bo tylko te mam. ![]()
Koty nie marudzą i nic sobie nie robią z internetów.
Ich zainteresowanie komputerem zawęża się do klawiatury, po której lubią dreptać, w dodatku z gracją godną nadmorskiej promenady. Czytaj dalej
Opublikowano wiatrakowa codzienność
Otagowano jak kot z kotem, kocia anegdota, kocia przygoda, kocie zachowania, relacje między kotami
11 Komentarzy
Rozłąka na pół roku
Celebrowanie przez Igotatę dziesięciolecia pracy w holenderskiej firmie i jego tekst o emigracji, o tym co jest, czego nie ma, co mogłoby być – przeniosły mnie w czasie.
Nie mogłam spać, obudziłam się nad ranem.
I poczułam się zupełnie jak wtedy, w październiku 2013 roku, gdy on wyjechał, ja zostałam.
Nie, nie wyjechał, on przecież poleciał. Rozentuzjazmowany, na skrzydłach nowych wyzwań, łakomy wrażeń, gotowy tymi skrzydłami zagarniać kolejne doświadczenia. I to nie sarkazm, nie, nie! Czytaj dalej
Dziesięć lat emigracji
To już dziesięć lat. Kiedy to zleciało? Dziesięć lat mieszkania na obcej ziemi, daleko od rodziny, przyjaciół, typowo polskich krajobrazów i architektury. Lata posługiwania się obcym językiem niemal wszędzie poza domem: w pracy, w sklepie, w urzędzie, nierzadko również w kościele. Lata, gdy święta są za krótkie, by odwiedzić rodziców czy teściów i pozostaje w zasadzie tylko czas wakacji letnich, gdy odwiedzamy najbliższych.
Opublikowano wiatrakowa codzienność
Otagowano dziesiąta rocznica, praca za granicą, przeprowadzka do Holandii, życie na emigracji
21 Komentarzy
Powakacyjny spadek nastroju
Kryzys chyba musi mnie lubić. Nie wiem czemu. Wcale tej sympatii nie chcę.
Najwyraźniej muszę posiadać jakąś skazę, słabość, wrażliwy punkt.
Kryzys działa metodycznie. Ma swoje sprawdzone techniki i pory, gdy wyrusza na łowy. Skubany! Wie, kiedy najwięcej ugra. Czytaj dalej
Niemożliwe nie istnieje – Pol`and`Rock Festival
Gdy dzieci przebywały na koloniach, matka zaszalała. Najpierw delektowała się ciszą, która spadła na dom jak spadochron, a gdy się nią nacieszyła – pojechała na Pol`and`Rock Festival, inaczej Woodstock lub Najpiękniejszy Festiwal Świata.
No dobra, przyznaję się, Igomama zaliczyła tylko jeden dzień festiwalu.
Za mało, by mianować się pełnoprawnym uczestnikiem, wystarczająco, by poczuć atmosferę przyjaźni i rock`n`rolla, a nawet się w niej zanurzyć – też dosłownie: czego dowodem są buty, ubłocone, przemoczone do najgłębszej warstwy.
Ostatnia prosta do wakacji
Ostatni tydzień przed wakacjami to czas domykania różnych spraw. Naraz okazuje się, że jest ich całkiem sporo, w dodatku lista nie chce się skrócić.
I dom coś przeczuwa, bo próbuje nas uwięzić w swych objęciach.
Kot też czuje, że co się święci, a przecież jeszcze walizek z szafy nie wyjęłam. Celowo. Nie chcę mu stresu dokładać. Jego egzema to aż nadto. Zresztą zwierzęta i tak swoje wiedzą. Czytaj dalej
Wściekła Poly
W środowy poranek Holandią wstrząsnęła burza Poly. Wojowniczka.
Najsilniejsza letnia burza od ośmiu lat. W krajobraz Niderlandów groźne nawałnice częściej wpisują się w sezon jesienno – zimowy niż letni.
Z kolei letnie zawieruchy są bardziej brzemienne w skutkach: drzewa poubierane w liście, łapią wiatr jak spadochron i łatwiej je złamać. Czytaj dalej
Patent na upał: ogród i książka
Uff, jak gorąco! W Holandii tropiki. Temperatury poszybowały w górę niemal do ekstremalnych liczb. Nie pamiętam, kiedy padał deszcz.
W ten weekend powietrze było tak ciężkie, że dałoby się je kroić nożem. Najlepiej w duże kostki. Takie od serca, które można by wsunąć do zamrażalnika, chwilę potrzymać, a potem wyjąć i zbudować z nich igloo.
W ogródku. Małe lodowe, lekko oszronione, przejmująco zimne – igloo. Czytaj dalej
Nasz Okruszek już po I Komunii
Biel. Czysta, niczym nie zmącona. Delikatna jak płatki stokrotki.
Całkiem poważna, a przecież podszyta radością. Odświętne alby, urocze wianki we włosach, a w dłoniach świece – dumne, wycelowane w samo niebo, rozpalone. Tylko nie wiem, co rozpalone bardziej: świece czy dziecięce serca?
A może serca rodziców?
Powietrze w kościele drży od emocji i pieśni. Czytaj dalej
W wielkanocnym nastroju
Okruszek przygotowuje się do Pierwszej Komunii Świętej, co poniekąd całą naszą rodzinę przyciąga do Boga, żywiej niż zazwyczaj. Od Wielkiego Czwartku codziennie jesteśmy w kościele, podchodzimy do ołtarza, wpatrujemy się w krzyż próbując w nim szukać źródła i odpowiedzi na nasze pytania, bolączki.
Co oczywiście nie znaczy, że moja wiara jest niezachwiana.
Przeciwnie – zdarzają się dni, gdy przychodzi słabość, a wątpliwości już nie podszeptują w mej głowie, lecz krzyczą. Czytaj dalej
Nasza emigracja kończy 9 lat
Deszcz kropi od wczesnego rana, bębni o ziemię, o ściany domów i dachy. Rozbija się o szyby i spływa po nich w dół. W dżdżystym akompaniamencie budzą się moje wspomnienia.
Obrazy wyłaniają się z katalogu „Rok 2014” w głowie, wypływają na powierzchnię jak fajerwerki, przez chwilę nawet błysną kolorem i zapachem, by za chwilę rozmyć się i spłynąć jak ten deszcz właśnie, wsiąknąć w nicość. Czytaj dalej
Wiosenne smutki i radości, ot samo życie
Wiosna przyszła z całym swoim dobrodziejstwem. Jeszcze subtelna, dziewczęco nieśmiała. Delikatnie rozświegotana, z zapowiedzią ciepłych, bujnych dni. Ziemia paruje od pracy. Dzieje się i będzie się działo.
Pierwszy dzień wiosny mnie zaskoczył.
– To już? – zdziwiłam się, gdy 21 marca z rana najpierw jedna koleżanka przesłała mi jakieś pierwszowiosenne powitanie, potem druga. Ano już. Czytaj dalej
Gdzie mój portfel?!
Dziś lekki wpis, powrót do zdarzenia sprzed dwóch tygodni, jak myślę – wartego wzmianki. W czwartek, podczas gotowania obiadu zabrakło mi jakiegoś składnika, więc musiałam szybko pójść do sklepu. Włożyłam buty, kurtkę. Sięgnęłam po torebkę. Odruchowo zerknęłam do środka, by upewnić się, że mam w niej portfel, ale… nie było. Czytaj dalej
Proza życia w bębnie pralki
Im dłużej nie wstawiam wpisu na blogu, tym potem trudniej zabrać mi się za pisanie. W międzyczasie proza życia podsuwa różne zdarzenia i sytuacje, które plączą się i kumulują – ciężko wybrać z tego stosu, co nadaje się do opisania. Zresztą tematy tzw. ważne szybko tracą na ważności, pilne – spokojnie mogą poczekać, a wszelkie inne – czy naprawdę są warte Twej uwagi, Czytelniku?
No więc właśnie. Czytaj dalej
Wyrośnięty Okruszek na tropach słońca
Naprawdę wyrosłam. Nawet Nowy Rok witałam już jak dorośli, o północy, tej prawdziwej, a nie jak w ubiegłych latach o „północy dla dzieci”, czyli o dwudziestej pierwszej. Zaliczyłam imprezą sylwestrową, nie w domu a w gościach i jadłam pączki, jak nakazuje holenderski zwyczaj.
Tańczyłam z tatą i oczywiście zachwycałam się fajerwerkami. Czytaj dalej