O miast wypompowywaniu

DSCN6325

Życie na emigracji niesie ze sobą pewne wyzwania. Jedno z nich to zapewnienie pociechom godziwej edukacji w posługiwaniu się ojczystym językiem. Igomama już dawno zauważyła, że lekcje w polskiej szkole, mimo swych oczywistych zalet, jako jedyne źródło takiej edukacji nie wystarczą. I tak zrodził się pomysł wypracowań a ostatnio – listów. Wnuki listy piszą i choć czasem poczta listy te gubi, to wysiłek włożony w napisanie listu w las nie idzie…

Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Groszek, Holandia, Iskierka | Otagowano , , , | 12 komentarzy

Luty z Okruszkiem

DSCN6312

Nie, nie, nie! Tylko nie myślcie sobie, że będę przepraszać za spóźnienie.
I co z tego, że marzec rozgościł się na dobre, a ja wspominam luty?
Tak ma być! To zabieg zamierzony.
Czy ja ponoszę winę za to, że luty jest taki krótki?
Na dodatek miałam ferie, toteż wypadało spędzić nieco czasu z rodzeństwem, dać im przyjemność zabawy ze słodką siostrzyczką, no i trochę odpocząć też trzeba było, zwłaszcza od komputera…

Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Okruszek, Z pamiętnika Okruszka | Otagowano , , , , , | 19 komentarzy

Holenderski Luwr, czyli Rijksmuseum w Amsterdamie

DSCN9662

Holandia to dziwny kraj. Jest mały, a przecież bywa wielki.
Ma znikomą liczbę bogactw naturalnych, a jednak szczyci się obfitością w wielu dziedzinach. Ot, nie szukając daleko, holenderscy sportowcy właśnie przywieźli 20 medali z olimpiady w Korei. Tulipany wyhodowane na niderlandzkiej ziemi cieszą się sławą zarówno w odległych Chinach, jak i w Stanach Zjednoczonych. Tak samo wiatraki…
A przecież jest jeszcze malarstwo, jakże wyjątkowe i znamienite!
Płaski i monotonny krajobraz Holandii uwieczniony na płótnach flamandzkich artystów – paradoksalnie – przestaje być jednostajny; już nie nudzi, lecz wprawia w zachwyt!

Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Holandia | Otagowano , , , , , , | 21 komentarzy

O Polce skazanej w Irlandii

foto_marta_1_pop-1000x400_t

Dziś odsunę na bok wiatraki. Schowam w cień pola równo udekorowane sznurami kanałów. Nie pokażę zdjęć tulipanów, zresztą, jeszcze nie urosły.
Nie podzielę się kawałkiem swojej codzienności.
O blaskach i cieniach macierzyństwa też nie opowiem.
Dziś zrobię wyjątek, pozwolicie? Dla Marty, ale nie tylko…
Na chwilę opuszczę holenderskie ziemie przenosząc się na Zielonę Wyspę.
Do kraju, gdzie piękne krajobrazy wymalowane są odcieniami trawy i liści.
Do kraju, w którym – jeśli wierzyć stereotypom – piwo leje się w rytmie celtyckiej muzyki. Do Irlandii.

Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | 8 komentarzy

Panie Baronie, pycha poprzedza upadek…

61b8c8a00d3f8aad793bc3608b94e8c4

Po raz pierwszy spotkaliśmy się w czerwcu ubiegłego roku.
Nie możesz mnie pamiętać, Panie Baronie.
Jeszcze wtedy nie odważyłam się zawrzeć z tobą bliższej znajomości.
Trzymałam się na uboczu. Z bezpiecznej odległości oglądałam twoją fabrykę. Żelazna konstrukcja przykuwała wzrok swoimi powyginanymi metalowymi ramionami. Ogromna winda łączyła niebo z ziemią.
W moim sercu podziw mieszał się z lękiem.
W tamtym momencie wystarczyła mi obserwacja.
Zresztą Ty nie szukałeś mego towarzystwa.
Przeciwnie – nie mogłeś opędzić się od wielbicieli.

Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Holandia | Otagowano , , , , , | 17 komentarzy

Lawina słów atakuje!

800px-Avalanche_on_Everest

Chociaż nie było mnie kilka dni na blogu, to pewnie nawet nie zauważyliście mojej nieobecności, ponieważ wpisy pojawiały się w miarę regularnie.
Wyręczył mnie Igotata, Okruszek też nie zawiódł i w samą porę przybył z podsumowującą notką. Mogłam skupić się na pracy w polskiej szkole, na nauce języka niderlandzkiego, na robótkach domowych, a przede wszystkim ofiarować czas i uwagę własnym dzieciom. I tak jest dobrze, bo – przynajmniej w moim przypadku – blog stanowi dodatek do życia, a nie odwrotnie.

Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , , , , | 18 komentarzy

Styczeń z Okruszkiem

DSCN5965

Pierwszy miesiąc Nowego Roku przyniósł mi moc atrakcji.
Z nadmiaru zajęć, nawet nie zdążyłam się z Wami wcześniej przywitać.
Prawda, jakie niedopatrzenie z mojej strony? Już się poprawiam!
Zanim styczeń odejdzie w zapomnienie, zawołam do Was gromko:
Witajcie Kochani! Co słychać dobrego? Udało się Wam wywiązać z noworocznych postanowień czy też, tak jak moja mama, stoicie w miejscu, kręcicie się w kółko i… narzekacie?
Na wszystko: brak czasu, brak weny, zmęczenie, niewyspanie.
Zawsze przecież coś się znajdzie; dla chcącego, nic trudnego.

Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Z pamiętnika Okruszka | Otagowano , , , , , | 19 komentarzy

Uwielbiam poniedziałki!

z9191558Z,-Nie-lubie-poniedzialku-

Igotata to tytuł, który noszę z dumą. Każda litera ma swą wagę: waga trzech pierwszych rośnie z dnia na dzień, pozostałe cztery zaś to zobowiązanie na całe życie. Ale bywają dni, gdy marzy mi się nie być ani I, ani G, ani O. Że o reszcie zestawu nie wspomnę. Dziś jest jeden z tych dni. Nie zrozumcie mnie jednak źle: to nie manifest człowieka nieszczęśliwego, to nie akt kapitulacji, to jedynie przekonanie, że każdy z rodziców (a może to tylko ja tak mam…?) od czasu do czasu pragnie zakrzyknąć „uwielbiam poniedziałki”!

Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , | 12 komentarzy

Nie za zimno na Efteling w styczniu?

1024x576-gezin-bij-vreugdevuur-tijdens-winter-efteling

Jeśli przeczytaliście poprzednią notatkę, to z pewnością już wiecie, że dwa styczniowe dni udało nam się spędzić w słynnym holenderskim parku rozrywki Efteling. Zapewne pamiętacie, iż nocowaliśmy w pokoju rodem z baśni „Jaś i Małgosia”. Pierniki na ścianach, naleśniki w roli puf i… czarownica, zaglądająca przez okno. Na dodatek próbująca rzucić na nas jakieś zaklęcie…
Jeżeli nie zajrzeliście do poprzedniego wpisu, nie martwcie się, w razie potrzeby, przypomnę pewne fakty.
Zatem usiądźcie wygodnie, odprężcie się i posłuchajcie.

Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Holandia | Otagowano , , , , , | 16 komentarzy

W gościnie u Jasia, Małgosi… i czarownicy

DSCN6037

Zazwyczaj oglądam świat przez różowe okulary.
Jednak, od dobrych kilku tygodni, moje patrzałki straciły swe właściwości. Otoczenie stało się… szare (i tak dobrze, że nie czarne!).
Próbowałam uwięzić kłopoty w zeszłorocznym terminarzu.
Nie do końca poskutkowało. Owszem, szarość zaczęła się delikatnie zabarwiać, ale – jak na mój gust – zbyt delikatnie, za wolno…
Przecierałam wyblakłe szybki chusteczkami, ale poprawy nie było.
Aż pewnego dnia moje dzieci rzuciły mi w twarz hasłem „Efteling”.

Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Holandia | Otagowano , , , , , , | 20 komentarzy

Nie mam ochoty… na zeszłoroczne kłopoty!

DSCN5929

Gdybyś dziś mnie zobaczył, zapewne byś się zdziwił.
Pomyślałbyś, że udzieliła mi się wszędobylska mania bycia „fit” i oto, w domowym zaciszu, wykonuję zestaw ćwiczeń fizycznych.
Na dodatek trening wygląda ciut dziwacznie:
obiema rękoma ściskam ubiegłoroczny terminarz.
Mocno, mocniej, jeszcze mocniej.
Przygniatam go do stołu najpierw jedną ręką, potem drugą. Na zmianę.
A gdy braknie mi sił, to w końcu staję na biednym kalendarzu.
I tak trwam w zwycięskiej pozie… I trwam… Trwam…

Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , | 26 komentarzy

Wsiąść do pociągu noworocznego

DSCN5917

Czekałam na ten Nowy Rok z niecierpliwością małego dziecka.
Pod koniec grudnia niemalże tupałam nogami pytając: „No, kiedy wreszcie nadejdziesz? Mam tyle planów, marzeń, pragnień. Przyjdź i daj mi okazję je zrealizować. Przyjdź i obudź mnie. Przyjdź, pokładam w tobie wielkie nadzieje.” Zawczasu przygotowałam sobie nowe kalendarze, organizery, agendy.
Wszystko czekało. Zapewniało o stanie gotowości.
Obecna! Przygotowana!

Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , , | 35 komentarzy

Grudniowa, mocno sylwestrowa, kartka z „Pamiętnika Okruszka”

DSCN5813

Dobry wieczór, Drodzy Czytelnicy!
Witam się z Wami wyjątkowo uroczyście, bo czynię to po raz ostatni w tym roku.
Dziś piszę, a jutro… jutro baluję!
Liczę na to, że znów urządzimy w naszym domu „kinderparty”.
Będą balony, przekąski, tańce, konkursy i zabawy.
Włożę piękną sukienkę, rozpuszczę włosy, których nie powstydziłaby się Roszpunka i będę szaleć, śmiać się i bawić aż do północy.
I absolutnie nie pozwolę sobie wmówić (głosem mojej mamy), że „dla trzylatków Nowy Rok przychodzi o 21”. Co to, to nie!
Tym razem nie dam się przechytrzyć.
Ale tymczasem… tymczasem to ja muszę szybko wyzdrowieć!

Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Z pamiętnika Okruszka | Otagowano , , , , , , | 17 komentarzy

Tylko nie mów: „Święta, święta i po świętach!”

DSCN5798

Boże Narodzenie anno domini 2017 już za nami!
Dziś dzień jak co dzień: Igotata poszedł rano do pracy, lekko zaspał, więc wróci później. Dzieci mają poświąteczne ferie, istna rozpusta, niemal dwa tygodnie laby.
Właśnie bawią się nowymi zabawkami.
Idealna pora, by oznajmić:
„Święta, święta i po świętach!”.
Formuła znana wszystkim.
Oklepana, zużyta niczym wytarty chodnik w korytarzu…

Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , , | 16 komentarzy

„Surprise”, czyli zmora holenderskich rodziców

DSCN5626

Holenderscy rodzice dzieci w wieku szkolnym generalnie mają labę. Serio. Bynajmniej w porównaniu z polskimi „staruszkami”, którzy latami, dzień w dzień, zmagają się z obowiązkami szkolnymi swoich pociech. W Holandii przez cały etap nauki w szkole podstawowej uczniowie nie otrzymują prac domowych, a co za tym idzie – rodzic nie musi popołudniami i wieczorami ślęczeć nad podręcznikami syna lub córki.
Nie próbuje zrozumieć poleceń z książek ani rozwiązywać skomplikowanych zadań matematycznych. Nie wymyśla wypracowań, nie przepytuje swej pociechy ze znajomości materiału przerabianego na przyrodzie, nie pisze, nie liczy…
Nie wchodzi ponownie w rolę ucznia, bo zwyczajnie – nie musi.

Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii wiatrakowe zwyczaje | Otagowano , , , | 20 komentarzy