Tam zajrzysz do sypialni Mikołaja i wrzucisz prezenty przez komin

DSCN5523

Parę dni temu Mikołaj i jego czarnoskórzy pomocnicy pożegnali Holandię i wrócili do swojej prawdziwej ojczyzny, Hiszpanii.
Bynajmniej tak głosi oficjalna wersja. Ździebko pusto się bez nich zrobiło, brakuje gwaru i psikusów, a oczy tęsknią za intensywnymi barwami Piotrusiowych strojów. Przyzwyczailiśmy się do nich, polubiliśmy…
Nawet najmłodszy członek naszej rodziny, Okruszkiem zwany, w końcu przestał reagować panicznym strachem na widok Mikołaja i Czarnych Piotrków.
Stopniowo zaczął tolerować ich hałaśliwą obecność, może nawet odrobiną sympatii zapałał? A wiecie, co pomogło? Rozmowy, tłumaczenia? Nie!
Cud wyparcia lęku z Okruszkowego serca zdziałała wizyta w wiosce świętego Mikołaja!

Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii wiatrakowe zwyczaje | Otagowano , , , , | 10 komentarzy

Prawdziwie listopadowa kartka z „Pamiętnika Okruszka”

DSCN5516

Nie da się ukryć, ostatni wpis do dziennika iskrzył się od negatywnych emocji. Moje palce tańczyły gniewne tango na klawiaturze maminego komputera.
I wiecie? Mam nauczkę!
Przekonałam się, że złość nie jest dobrym doradcą i nie warto pod jej wpływem zobowiązywać się do czegokolwiek.

Chciałam przechytrzyć mamę i mimo, że zostały raptem dwa dni listopada, podjęłam się napisania kolejnej notatki. Tylko w swym rozżaleniu zupełnie zapomniałam o andrzejkach! A jako, że obietnic należy dotrzymywać, sama sobie zgotowałam andrzejkowe popołudnie: zamiast lania wosku pozostało mi lanie wody!

Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Z pamiętnika Okruszka | Otagowano , , , , , , | 22 komentarze

Październikowa czy listopadowa? Straciłam rachubę!

20171025_113854

Długo mnie tu nie było. Bardzo długo… Za długo!
I wcale nie zamierzam przepraszać za moją nieobecność.
Skądże znowu! Niedoczekanie.
To MNIE należą się przeprosiny.
I to wielkie przeprosiny!
A za wszystko winę ponosi… moja mama! Tak, to właśnie ona jest sprawczynią całego zamieszania i właśnie do niej żywię ogromny żal.

Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Z pamiętnika Okruszka | Otagowano , , , , , , | 6 komentarzy

Mikołaj, Czarne Piotrki kontra skrzydła Dorosłości

DSC_9235

Holenderski Listopad nie nosi szarego płaszcza. Przeciwnie.
Jego palto mieni się jaskrawymi barwami.
Holenderski listopad wkłada kalosze, a potem skacze po kałużach i wystukuje rytm obcasami w duecie z… pastorałem świętego Mikołaja!
Holenderski listopad, razem z liśćmi, rzuca w ludzi pepernoten – maleńkimi, okrągłymi pierniczkami.
Holenderski listopad przywdział na twarz uśmiech od ucha do ucha, broi, chichocze i łobuzuje.
Jak to możliwe? Czy to się w ogóle da? Jak to tak?
Czytelnicy, którzy są z nami na blogu nieco dłużej, pewnie domyślają się, w czym tkwi listopadowy sekret. Puszczam oczko

Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii wiatrakowa codzienność, wiatrakowe zwyczaje | Otagowano , , , , , , , , | 10 komentarzy

Staruszek Ponte de Lima

DSCN5121

Z pewną nieśmiałością przychodzę do Was z kolejnym wpisem z cyklu „Nasze jesienne portugalskie wakacje”. Wiem, wiem…
Na razie macie dość zabytków. Jesteście zmęczeni architekturą, przytłoczeni mnogością kościołów, nawet piękne płytki azulejos już Wam się opatrzyły. Rozumiem Wasze odczucia. Rozumiem doskonale i dlatego dziś będzie moja ostatnia portugalska notatka. Obiecuję!
 
Dotychczas poznaliście tętniące życiem Porto i rozmodloną Bragę.
Nadszedł czas na spokojne, stareńkie Ponte de Lima.
Po intensywnym zwiedzaniu stawiam na relaks i odpoczynek.

Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Portugalia | Otagowano , , , , , | 16 komentarzy

Braga modli się…

DSCN4752

Czas spłatał mi psikusa.
Utknęłam w Portugalii i nie mogę przestać o niej myśleć.
Dziś przedstawię Wam Bragę – jedno z najstarszych miast chrześcijańskich na świecie, położone niedaleko od Porto.
Znane portugalskie przysłowie (przytaczane niemal w każdym przewodniku) zakłada, że „Braga się modli, Coimbra studiuje, Lizbona się bawi, a Porto pracuje”.
Maksyma ta nie powstała bezpodstawnie.
W Bradze znajduje się ok. 35 świątyń chrześcijańskich.
Kościoły, klasztory, kapliczki, krzyże wyłaniają się z każdej uliczki, z każdego zakamarka.

Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Portugalia | Otagowano , , , , , , , | 10 komentarzy

Porto w 2 dni

DSCN4720

Mija już tydzień od naszych portugalskich wakacji.
Holenderska codzienność zdążyła nas wessać niczym wir w rzece.
Jesień smaga policzki chłodnym wiatrem, listopadowy deszcz rosi włosy – tak bardzo chciałabym nadal spacerować malowniczymi uliczkami Porto!
To miasto nie pozwala o sobie zapomnieć. Wciąż je noszę pod powiekami. Na okrągło wynurza się z fotografii.

Zapraszam Was dziś na krótką fotorelację z naszej dwudniowej wizyty w tym największym mieście północnej Portugalii, malowniczo położonym na wzgórzu, nad rzeką Duero (czyli Złotą).

Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Portugalia | Otagowano , , , , , , , , | 19 komentarzy

Biały Ptaku leć do Porto…

DSCN4348

Moje dzieci marzyły o bezpośrednim spotkaniu z Białym Ptakiem już od dawna jednak wciąż brakowało ku temu to okazji, to czasu, to sposobności.
Biały Ptak musiał zatem poczekać na nas aż do drugiej połowy października, kiedy to w Holandii zaczęły się… tygodniowe jesienne wakacje.

Stał w gotowości na lotnisku Schiphol w Amsterdamie.
Obiecywał smak przygody. Wzbudzał lekki dreszcz. Strachu czy ekscytacji?
Władczy, dumny, odważny… Fascynujący!

Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Portugalia | Otagowano , , , , , , , | 10 komentarzy

Kaszubskie dożynki we wdzydzkim skansenie

  DSCN3722

Liście spadają z drzew, chwilę wirują w jesiennym tańcu, po czym wdzięcznie lądują na miękkiej trawie. Wiatr delikatnymi dmuchnięciami rozsiewa wspomnienia. O lecie, o wakacyjnych przygodach i podróżach.
Nie zapomniał i o mnie. Przywołał sierpniowe obrazy.
Przywiał melodię dożynkowej piosenki „Stoi byliczka na odłogu”.
Znów się zatrzymałam… Ubrana w letnią sukienkę zamknęłam oczy i skierowałam twarz w stronę słońca, pozwalając złocistym promieniom muskać swoją skórę.
Aż tu nagle słyszę wokół siebie gwar, hałas, śmiech…

Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Polska | Otagowano , , , , , , , | 10 komentarzy

Jak zmieniłam perspektywę, czyli „witaj na pokładzie!”

DSCN8566

Odkąd zamieszkaliśmy w Holandii, co drugą sobotę miesiąca, całą rodziną jeździmy do polskiej szkoły misyjnej w Amsterdamie.
Zatem sobota równa się szkoła.
Koniec, kropka, taki schemat obowiązuje od trzech lat.
Nasze starszaki mają tam zajęcia z języka polskiego i religii, uczą się również elementów geografii i historii Polski.
W tym czasie mąż, ja i najmłodsza pociecha spędzamy czas w holu,czekamy w kantynie, a niekiedy idziemy do sklepu lub na plac zabaw. Ja zresztą zawsze zabieram z sobą książkę i jeśli tylko mam okazję, to wolne chwile przeznaczam na lekturę.

Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , , , | 25 komentarzy

To już 3 lata, czyli blogowa uczta

DSCN4245

Dawno mnie tu nie było. Na szczęście w zastępstwie przybył Igotata, Okruszek nie zawiódł, ba – nawet Iskierka wtrąciła swoje trzy grosze, i dzięki temu blog nadal żył, a wręcz miał się całkiem dobrze ocieplony obecnością moich bliskich.
A ja w tym czasie mogłam sobie pozwolić na chwilę przerwy, zatrzymania, na czas spędzony inaczej, ale w zgodzie z sobą. Było mi to potrzebne…
Jednak w międzyczasie WordPress na okrągło przypominał mi o urodzinach.
Tych blogowych.

Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , , | 35 komentarzy

Wrześniowa kartka z „Pamiętnika Okruszka”

DSCN4230

Jupi! Po długich wakacjach w Polsce w końcu wróciłam do domu!
W samą porę, gdyż od imion babć, cioć i wujków zaczynało mi się kręcić w głowie. W ogóle latem często czułam się jak na karuzeli: zmieniały się krajobrazy, miejsca i ludzie wokół nas.

Ba, nawet pogoda, co i rusz, się zmieniała – tym samym przypominając mi Holandię i wzmagając moją tęsknotę za domem, za paniami i dziećmi z „peuterspeelzaal”…
I za świętym spokojem przede wszystkim!

Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Z pamiętnika Okruszka | Otagowano , , , , , , , | 4 komentarze

Pierny smak i legend trzos

DSCN3313

Minął miesiąc od wakacji, cóż więc lepszego niż ożywić wspomnienia, przeganiając tym samym szarugę za oknem?
Jesień tu ani złota, ani polska… A ledwie miesiąc temu przemykaliśmy od cienia do cienia, bo lejący się z nieba żar wyciskał ze wszystkich ostatnie poty.
Co gorsza, slalom miał miejsce nie wśród drzew i krzewów a w malowniczych uliczkach jednego z najpiękniejszych miast w Polsce – Torunia.
To kolejna wycieczka, którą postanowiliśmy urozmaicić nasz pobyt pod Włocławkiem. I choć obiecywałem, że pozostałe wspomnienia będą autorstwa Igomamy i Okruszka – dziś do klawiatury dopchała się jedynie Iskierka i Igotata.
Mamy więc kolejny debiut!
Zapraszamy na podróż do miasta piernikami pachnącego…

Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Iskierka, Polska | Otagowano , , , , | 18 komentarzy

Podróż do wnętrza Ziemi

DSCN3510

Wakacje powoli zmieniają się w kolekcję mglistych wspomnień. Jedno z tych wspomnień odstaje od reszty. O większości z nich usłyszycie od Igomamy bądź od Okruszka. To jedno nie było ich udziałem, więc zaszczyt opisania wycieczki do kopalni soli w Kłodawie przypadł mnie, Igotacie. Cóż – desperackie okoliczności wymagają desperackich kroków, lepszy rydz niż nic, lepszy wróbel w garści… Zapraszam więc, wraz z Iskierką i Groszkiem, do windy. Następny przystanek – sześćset metrów niżej.

Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Groszek, Iskierka, Polska | Otagowano , , , | 10 komentarzy

Narzeczona Chopina i ośla ławka, czyli skansen w Kłóbce

DSCN3267

W tym roku jesień wyjątkowo szybko zagląda w okna naszego holenderskiego domu. Na dodatek bawi się deszczem – na przemian spryskuje szyby delikatnymi kropelkami bądź dla odmiany polewa je obfitymi strugami wody. „Nie tak prędko, jesieni, nie tak prędko – próbuję pertraktować. – W ubiegłym roku, pod koniec września, jeszcze kąpaliśmy się w jeziorze…”
Ale jesień zdaje się nie przejmować moimi słowami. Robi swoje.

Czytaj dalej →

Zaszufladkowano do kategorii Polska | Otagowano , , , , , , | 14 komentarzy