Author Archives: Igomama

Wendy

76717570_536055890272674_3927603053657587712_n

Aleksander pracuje z Igotatą. Poznałam go cztery lata temu na firmowej imprezie noworocznej. Rzucił mi się w oczy, bo jak przystało na typowego Holendra, wyróżniał się z tłumu wysokim wzrostem. Śmiał się często i głośno, a jego uśmiech sięgał oczu i to bynajmniej nie było zwyczajne: owszem, przeciętny Holender uśmiecha się uprzejmie, ale wylewnością nie grzeszy.
Na tamtej imprezie czułam się nieswojo, mało mówiłam.
Aleksandra to nie zraziło. Dzielnie dotrzymywał mi towarzystwa.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , | 16 Komentarzy

Spotkanie z pisarzami

73169933_2172006109768443_4178023007341510656_n

Gdy pisałam poprzednią notkę w pamiętniku, doznałam olśnienia.
Przypomniało mi się, że mam Wam do opowiedzenia pewną sytuację, która wydarzyła się w październiku. A jako że październik właśnie szykuje się do ucieczki, muszę się pośpieszyć. Próbuję go dogonić, zanim ucieknie.
Październik gubi kolorowe liście, a ja ślizgam się na nich i o mało nie upadam.

Czytaj dalej

Opublikowano Z pamiętnika Okruszka | Otagowano , , , | 16 Komentarzy

Odlot Okruszka

75557419_533343360827186_532938143591038976_n

Siedzę sobie grzecznie przy stole i rysuję księżniczki w pięknych, długich sukniach, gdy wtem podchodzi do mnie mama. Ma zmęczoną twarz, w jej oczach czai się prośba. Na pewno czegoś ode mnie chce. Pytanie, czego. Niech zgadnę.
Mam posprzątać pokój? Schować ubrania do szafy?
W moim przypadku to niewykonalne! Tak samo jak moje księżniczki, przebieram się kilka razy dziennie. Cóż, taka już jestem – uwielbiam się stroić.

Czytaj dalej

Opublikowano Z pamiętnika Okruszka | Otagowano , , , | 10 Komentarzy

Paryż bez lukru

74609464_2755663387777555_8481555236928880640_n

W tym tygodniu unosiłam się parę centymetrów nad ziemią, w rytmie piosenek Edith Piath. Dlaczego? Bo miniony weekend spędziliśmy w Paryżu.
Igotata prowadził tam prezentacje informatyczne, a ja z dziećmi zabrałam się przy okazji, od nas to pięć godzin jazdy samochodem. Dzieciaki po raz pierwszy zobaczyły stolicę Francji, a dla mnie była to podróż sentymentalna.

Czytaj dalej

Opublikowano Francja, wiatrakowe zwiedzanie | Otagowano , , , | 19 Komentarzy

O czym szumią…?

72179289_388392412102590_3847259978079404032_n

W pobliżu naszego domu rośnie wiele drzew, tak wysokich, że prawie sięgających nieba. Ich widok zaraża spokojem. Delikatnie poruszające się na wietrze gałęzie kołyszą zmęczone myśli. Te drzewa są jak nasi dobrzy znajomi.
Albo chociaż jak niemi świadkowie naszego życia, obserwujący codzienność niczym film w technice 3D.
Drzewa patrzą, jak opuszczam rankiem dom, zamykając za sobą drzwi.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | 28 Komentarzy

Śnieżka na Śnieżce

67966127_421741448687237_4539929888143966208_n

Dziś na blogu, dla odmiany, opowieść o Śnieżce.
Ale nie tej z „Baśni” braci Grimm. Moja Śnieżka nie mieszka z siedmioma krasnoludkami, a do lasu chodzi jedynie na spacery, no może na grzyby.
I na szczęście nie musi strzec się złej królowej i obawiać zatrutego jabłka.
Moja Śnieżka jest jednak równie dobra jak ta baśniowa.
Ma delikatną, jasną cerę, blond włosy niczym nitki lnu i właśnie przez wzgląd na swą karnację została nazwana Śnieżką.
Ten przydomek wymyślił jej mąż, a mój brat.
Tak, Śnieżka to moja bratowa.

Czytaj dalej

Opublikowano Polska, wiatrakowa codzienność, wiatrakowe zwiedzanie | Otagowano , , , , , | 21 Komentarzy

Wrześniowy rytm

oops

Wrzesień… Brat bliźniak stycznia.
Dwujajowy, bo podobieństwo dotyczy tylko środka, esencji.
Zewnętrzna otoczka jest całkiem inna, ma formę niedojrzałego kasztana lub śliwki węgierki o twardej skórce, połyskującej w leniwych promieniach słońca. Wrzesień rozciąga się i balansuje między nowym a starym.
Jeszcze chciałby beztrosko pluskać się w jeziorze, jeszcze chciałby zanurzyć stopy w rozgrzanym piasku, jeszcze chciałby zlizywać roztapiające się lody, jeszcze…. Tyle tych jeszcze!
A przecież już nie można.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | 27 Komentarzy

Halo, wróciliśmy!

69691065_592317311298394_2148426380436570112_n

– Hej ho! Hej ho! Czy jest tu kto? Czy ktoś jeszcze mnie pamięta? Małego, słodkiego Okruszka? – Wytężam wzrok, rozglądam się przykładnie w lewo, w prawo i jeszcze raz w lewo, ale… nikogo nie widzę. Na blogu cisza i pustka.
Nasi drodzy Czytelnicy zapewne są jeszcze na wakacjach (szczęściarze! my już daaawno wróciliśmy). Rzecz jasna, gdy my „wakacjowaliśmy”, „wakacjował” również nasz blog. Słowa zapadły w sen (nie w zimowy, a w letni) i teraz nie można ich dobudzić.

Czytaj dalej

Opublikowano Z pamiętnika Okruszka | Otagowano , , , , | 12 Komentarzy

W objęciach samotności

67442950_489053835000728_3574446142223548416_n

Mało nas ostatnio na blogu, daliśmy się porwać wakacjom. A te nas rozdzieliły: Igotata nadal jest w Holandii (pracuje i pertraktuje z myszami), a dzieciaki i ja gościmy w Polsce, w domu moich rodziców. Każdy zdaje się być zadowolony.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | 23 Komentarze

Żegnaj podstawówko!

66001854_906200239713690_8504951349719334912_n

Tak, tak… to już.
W miniony wtorek nasza starsza córka skończyła holenderską szkołę podstawową. Podczas pięcioletniego pobytu w Holandii przyzwyczaiłam się, że tu rok szkolny kończy się bardzo zwyczajnie – bez apelu, galówki, kwiatów,ba!, nawet bez świadectw (dzieci otrzymują je wcześniej). Jak się domyślacie na zakończenie szkoły również nie oczekiwałam fajerwerków. Tymczasem… były! Wybuchły iskrami wzruszeń, sypnęły konfetti emocji wywołując ciarki na skórze.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowe zwyczaje | Otagowano , , | 21 Komentarzy

Jak mysz w pułapce

66115571_883497961994264_4179051836692496384_n

Ostatnio Igotata przejął kierownicę bloga, a ja skromniutko zasiadłam w fotelu pasażerskim. Przez szybę w oknie wypatruję wakacji. W polskiej szkole misyjnej już zakończyliśmy rok, a w holenderskiej – został tydzień nauki (do piątku dwunastego lipca włącznie).
Na kursie niderlandzkiego próbuję podołać przedwakacyjnym kartkówkom.
Nie zawsze mi się to udaje. W mojej pamięci pojawiły się dziury.
Wygryzły je myszy, te same, o których wspominał Okruszek.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | 19 Komentarzy

Tata w piżamie na rowerze

61508247_396787181046428_2780163812811079680_n

Ostatnio mama przeglądała notatki na naszym blogu.
Zajrzała do kalendarza i zmarszczyła czoło.
– O rety, już od miesiąca nic nie napisałam! – stwierdziła, ze zdumieniem kręcąc głową.
– A ja, mamusiu, a ja? – spytałam niecierpliwie.
– Ty? – Mama zajrzała do „Pamiętnika Okruszka” i zmrużyła oczy, by lepiej przyjrzeć się datom: – Ty jesteś jeszcze lepsza! Nie pisałaś ponad dwa miesiące!
„Ponad dwa miesiące? Ojej, to przecież straaasznie długo” – pomyślałam i ze wstydu schowałam twarz w dłoniach.

Czytaj dalej

Opublikowano Z pamiętnika Okruszka | Otagowano , , , , , | 16 Komentarzy

Co Minionkom do komunii?

61520187_2056159051344399_1449047628376440832_n

W minioną niedzielę spotkała nas niespodzianka – uczestniczyliśmy w Pierwszej Komunii Świętej Eloise, córki przyjaciół. Uroczystość miała miejsce w naszej miejscowości, w holenderskim kościele. Zaproszenie dostaliśmy trzy dni przed wydarzeniem, gdy już mieliśmy zupełnie inne plany. Mama Eloise, Denise, pochodzi z Brazylii, ma męża Holendra i dwoje dzieci: oprócz córki jest jeszcze Aaron – najlepszy przyjaciel Groszka.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowe zwyczaje | Otagowano , , | 25 Komentarzy

Witaj codzienności!

60734117_2532068983504897_5629489883421605888_n

Człowiek szybko przyzwyczaja się do dobrego.
Powrót z wakacji uwiera jak kamień w bucie, bynajmniej w moim przypadku.
Na urlopie zaprogramowałam się na tryb „Beztroska i brak obowiązków”, teraz trzeba wrócić do starej wersji typu: „Witaj codzienności”, a to nie jest łatwe.
Oczy przyzwyczaiły się do toskańskich krajobrazów: zalesionych wzgórz, gajów oliwnych, rozległych winnic, piaskowożółtych domów z zielonymi okiennicami i dachami w kolorze rdzy.
W tym zestawieniu Holandia wypada płasko, prosto, przewidywalnie.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność, Włochy | Otagowano , , , | 20 Komentarzy

Za smakiem espresso

58602861_355648751960945_4451338370823487488_n

Nie ma nas na blogu (i nie będzie jeszcze przez tydzień), więc pomyślałam, że należy się Wam wyjaśnienie. Pamiętacie naszych przyjaciół – Andreę i Maurizio? Tak, to ci, którzy zaprosili nas ongiś na ucztę (tę z ostrygami na przystawkę). Maurizio jest rodowitym Włochem, więc tegoroczne święta wielkanocne i ferie majowe spędza w swoim domu rodzinnym w Toskanii.

Czytaj dalej

Opublikowano Włochy | Otagowano , , , | 12 Komentarzy