Author Archives: Igomama

Śnieżka na Śnieżce

67966127_421741448687237_4539929888143966208_n

Dziś na blogu, dla odmiany, opowieść o Śnieżce.
Ale nie tej z „Baśni” braci Grimm. Moja Śnieżka nie mieszka z siedmioma krasnoludkami, a do lasu chodzi jedynie na spacery, no może na grzyby.
I na szczęście nie musi strzec się złej królowej i obawiać zatrutego jabłka.
Moja Śnieżka jest jednak równie dobra jak ta baśniowa.
Ma delikatną, jasną cerę, blond włosy niczym nitki lnu i właśnie przez wzgląd na swą karnację została nazwana Śnieżką.
Ten przydomek wymyślił jej mąż, a mój brat.
Tak, Śnieżka to moja bratowa.

Czytaj dalej

Opublikowano Polska, wiatrakowa codzienność, wiatrakowe zwiedzanie | Otagowano , , , , , | 21 Komentarzy

Wrześniowy rytm

oops

Wrzesień… Brat bliźniak stycznia.
Dwujajowy, bo podobieństwo dotyczy tylko środka, esencji.
Zewnętrzna otoczka jest całkiem inna, ma formę niedojrzałego kasztana lub śliwki węgierki o twardej skórce, połyskującej w leniwych promieniach słońca. Wrzesień rozciąga się i balansuje między nowym a starym.
Jeszcze chciałby beztrosko pluskać się w jeziorze, jeszcze chciałby zanurzyć stopy w rozgrzanym piasku, jeszcze chciałby zlizywać roztapiające się lody, jeszcze…. Tyle tych jeszcze!
A przecież już nie można.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | 27 Komentarzy

Halo, wróciliśmy!

69691065_592317311298394_2148426380436570112_n

– Hej ho! Hej ho! Czy jest tu kto? Czy ktoś jeszcze mnie pamięta? Małego, słodkiego Okruszka? – Wytężam wzrok, rozglądam się przykładnie w lewo, w prawo i jeszcze raz w lewo, ale… nikogo nie widzę. Na blogu cisza i pustka.
Nasi drodzy Czytelnicy zapewne są jeszcze na wakacjach (szczęściarze! my już daaawno wróciliśmy). Rzecz jasna, gdy my „wakacjowaliśmy”, „wakacjował” również nasz blog. Słowa zapadły w sen (nie w zimowy, a w letni) i teraz nie można ich dobudzić.

Czytaj dalej

Opublikowano Z pamiętnika Okruszka | Otagowano , , , , | 12 Komentarzy

W objęciach samotności

67442950_489053835000728_3574446142223548416_n

Mało nas ostatnio na blogu, daliśmy się porwać wakacjom. A te nas rozdzieliły: Igotata nadal jest w Holandii (pracuje i pertraktuje z myszami), a dzieciaki i ja gościmy w Polsce, w domu moich rodziców. Każdy zdaje się być zadowolony.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | 23 Komentarze

Żegnaj podstawówko!

66001854_906200239713690_8504951349719334912_n

Tak, tak… to już.
W miniony wtorek nasza starsza córka skończyła holenderską szkołę podstawową. Podczas pięcioletniego pobytu w Holandii przyzwyczaiłam się, że tu rok szkolny kończy się bardzo zwyczajnie – bez apelu, galówki, kwiatów,ba!, nawet bez świadectw (dzieci otrzymują je wcześniej). Jak się domyślacie na zakończenie szkoły również nie oczekiwałam fajerwerków. Tymczasem… były! Wybuchły iskrami wzruszeń, sypnęły konfetti emocji wywołując ciarki na skórze.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowe zwyczaje | Otagowano , , | 21 Komentarzy

Jak mysz w pułapce

66115571_883497961994264_4179051836692496384_n

Ostatnio Igotata przejął kierownicę bloga, a ja skromniutko zasiadłam w fotelu pasażerskim. Przez szybę w oknie wypatruję wakacji. W polskiej szkole misyjnej już zakończyliśmy rok, a w holenderskiej – został tydzień nauki (do piątku dwunastego lipca włącznie).
Na kursie niderlandzkiego próbuję podołać przedwakacyjnym kartkówkom.
Nie zawsze mi się to udaje. W mojej pamięci pojawiły się dziury.
Wygryzły je myszy, te same, o których wspominał Okruszek.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | 19 Komentarzy

Tata w piżamie na rowerze

61508247_396787181046428_2780163812811079680_n

Ostatnio mama przeglądała notatki na naszym blogu.
Zajrzała do kalendarza i zmarszczyła czoło.
– O rety, już od miesiąca nic nie napisałam! – stwierdziła, ze zdumieniem kręcąc głową.
– A ja, mamusiu, a ja? – spytałam niecierpliwie.
– Ty? – Mama zajrzała do „Pamiętnika Okruszka” i zmrużyła oczy, by lepiej przyjrzeć się datom: – Ty jesteś jeszcze lepsza! Nie pisałaś ponad dwa miesiące!
„Ponad dwa miesiące? Ojej, to przecież straaasznie długo” – pomyślałam i ze wstydu schowałam twarz w dłoniach.

Czytaj dalej

Opublikowano Z pamiętnika Okruszka | Otagowano , , , , , | 16 Komentarzy

Co Minionkom do komunii?

61520187_2056159051344399_1449047628376440832_n

W minioną niedzielę spotkała nas niespodzianka – uczestniczyliśmy w Pierwszej Komunii Świętej Eloise, córki przyjaciół. Uroczystość miała miejsce w naszej miejscowości, w holenderskim kościele. Zaproszenie dostaliśmy trzy dni przed wydarzeniem, gdy już mieliśmy zupełnie inne plany. Mama Eloise, Denise, pochodzi z Brazylii, ma męża Holendra i dwoje dzieci: oprócz córki jest jeszcze Aaron – najlepszy przyjaciel Groszka.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowe zwyczaje | Otagowano , , | 25 Komentarzy

Witaj codzienności!

60734117_2532068983504897_5629489883421605888_n

Człowiek szybko przyzwyczaja się do dobrego.
Powrót z wakacji uwiera jak kamień w bucie, bynajmniej w moim przypadku.
Na urlopie zaprogramowałam się na tryb „Beztroska i brak obowiązków”, teraz trzeba wrócić do starej wersji typu: „Witaj codzienności”, a to nie jest łatwe.
Oczy przyzwyczaiły się do toskańskich krajobrazów: zalesionych wzgórz, gajów oliwnych, rozległych winnic, piaskowożółtych domów z zielonymi okiennicami i dachami w kolorze rdzy.
W tym zestawieniu Holandia wypada płasko, prosto, przewidywalnie.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność, Włochy | Otagowano , , , | 20 Komentarzy

Za smakiem espresso

58602861_355648751960945_4451338370823487488_n

Nie ma nas na blogu (i nie będzie jeszcze przez tydzień), więc pomyślałam, że należy się Wam wyjaśnienie. Pamiętacie naszych przyjaciół – Andreę i Maurizio? Tak, to ci, którzy zaprosili nas ongiś na ucztę (tę z ostrygami na przystawkę). Maurizio jest rodowitym Włochem, więc tegoroczne święta wielkanocne i ferie majowe spędza w swoim domu rodzinnym w Toskanii.

Czytaj dalej

Opublikowano Włochy | Otagowano , , , | 12 Komentarzy

Dywan życia przed Wielkanocą

55929318_271275043822973_713769886093934592_n

Czasem wyobrażam sobie, że Ktoś (Pan Bóg) siedzi przy ogromnym kołowrotku i przędzie dywan naszego życia. Jedne dni są utkane z jaskrawych nitek, inne z pastelowych, a pomiędzy nimi tkwią czarne pasemka: węższe, szersze – u każdego z nas inaczej.
Dywany swoich dzieci postrzegam jako piękne, delikatne, tęczowe.
Natomiast mój jest mniej kolorowy, ale za to mocniejszy, bardziej odporny na niekorzystne warunki.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | 14 Komentarzy

Nauczycielem być

IMG_2391

Nie chciałam zabierać głosu w sprawie strajku nauczycieli.
Strajk w Polsce, ja w Holandii, telewizji nie posiadam, toteż dostęp do informacji mam ograniczony. Zresztą rozsądniej jest słuchać niż mówić.
A jednak tak się składa, że znam pracę nauczyciela od kulis.
Przed wyjazdem do Holandii, przez dziesięć lat pracowałam w szkole.
Większość moich polskich przyjaciółek to nauczycielki.
Dlatego dziś, gdy one strajkują, nie mogę milczeć – sercem jestem z nimi.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | 11 Komentarzy

Kacze życie u Okruszka

56993979_2316163028667196_297238468759650304_n

Nie rozumiem, czemu moja mama tak się skarży w internetach.
Że nie ma komu bloga prowadzić, że wszyscy jesteśmy zajęci: ona, tata…
I ja niby też. A to nie do końca jest prawda.
Owszem, rano chodzę do szkoły, popołudnia spędzam zwykle na podwórku, ale bez przesady – na „Pamiętnik” jeszcze czas znajdę.
Zwłaszcza, gdy tak wiele się dzieje… Wtedy aż rozpiera mnie ochota, by pisać.
Kiedyś moje zapiski będą pamiątką dla całej rodziny.

Czytaj dalej

Opublikowano Z pamiętnika Okruszka | Otagowano , , , , | 25 Komentarzy

Uczta słowem malowana

56182481_1692535880849621_3568056759895457792_n

Tydzień dobiega końca, wypadałoby wrzucić na blog nowy artykuł. Puszczam oczko
Tymczasem nikt z nas nie miał czasu na pisanie. Pogoda piękna, więc Okruszek wolał brykać po podwórku niż uzupełniać swój Pamiętnik, Igotata był (i w dalszym ciągu jest) zawalony robotą, a mnie też sporo spraw absorbuje (jeden wolontariat w polskiej szkole, drugi w fundacji Home – Start, intensywna nauka języka niderlandzkiego, dzieci, dom…).

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | 14 Komentarzy

Przeczytaj i podaj dalej, czyli share week

56349192_323065071901918_2645004915742605312_n

W Holandii króluje wiosna: tulipany zaczynają kwitnąć na potęgę, wiatraki kręcą się pod dyktando marcowego wiatru, a kanały tymczasowo zmieniają się w ptasie legowiska. Dużo się dzieje, ale ja dziś nie o wiośnie i nie o Holandii.
Dzieciakom, macierzyństwu i codzienności tym razem również dam spokój.
Bo dziś robię wyjątek i kłaniam się innym blogerom.
Nie żeby jakoś uniżenie, powiedzmy, że z uśmiechem i przyjacielskim przybiciem piątki. A wszystko przez Aksinię, która pewnie od razu zastrzegłaby:
– To nie ja, to nie ja! To Tucholski!

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | 17 Komentarzy