Szukaj na blogu
Kalendarz
Lipiec 2026 Pon W Śr Czw Pt S N 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 Najnowsze komentarze
Najpopularnieszje…
Blogoteka
40thousandkm
Aksinia – kawa & puzderka
Anna Kobieta Zwyczajna
Bajeczki Stokrotki
Belgia nasz dom- Upał trwa. Jest fajnie.
- Czas upałów, burz i złości na wszystkich i wszystko
- Wszystko opornie idzie nawet gdy jestem starsza o rok
- Zmęczył mnie ten tydzień
- Tragiczny wypadek w sąsiedniej wsi
- Nic ciekawego, ale będę zostawać vlogerem haha
- Moje ulubione zabawy i zabawki z dzieciństwa
- Karmiłam małe kuny
- Pierwszomajowa kąpiel w morzu
- Wolontariat w schronisku dla dzikich zwierząt
bezpukania.eu
Cichy zakątek poezji
distantcruise
Drugie życie bloggera
entliczek-pentliczek- Gabriela Kotas
hubedi
Kobieta po 30- Czy szefową można lubić?
- Czy kobiety celują tylko w 10 procent najatrakcyjniejszych mężczyzn?
- Dlaczego często jesteśmy milsi dla obcych, a nie bliskich?
- Czy naprawdę można przytyć od siedzenia? Kompletny poradnik dla kobiet 30+
- Dlaczego kobiety są „strażniczkami patriarchatu”?
- Dlaczego kobietom tak trudno stawiać granice?
- Brązowe sneakersy: trend, który definiuje urban style w 2026 roku
- Czy starsze dzieci powinny zajmować się młodszym rodzeństwem?
- Zdrowa przyjemność zamiast zakazów – jak marki zmieniają podejście do słodyczy
- Czy przed ślubem trzeba się wyszaleć?
kot na gałęzi
Listy i [inne] brewerie
Lustro- Za szybką babka żabki, w kapkę szybkiej kawki sypie papkę sypkiej babki.
- Sokół kołuje wokół soku.
- Korzeń w korcu się ukorzył.
- Ekstrakt dedukcyjny.
- Rajdy dla frajdy i wyścigi niedościgłych ścigaczy.
- Wciąż w ciąży obrażona żona.
- Graty na raty.
- Ekstrakt z ukrytym motywem działania.
- Na karku noszę Karkonosze, pienię się w Pieninach, jak bies z Czadu w Bieszczadach, lub Tatar w Tatrach.
- Alpaki w Alpach i kał Kazia na Kaukazie.
Może od poniedziałku będzie normalnie
mr Andrzej Włodarczyk- Rezygnacja
- Buy Coffee
- Samotność w Polsce nie jest tym, czym myślisz. To coś znacznie bardziej niepokojącego
- Program Partnerski Onetu
- Ocena bloga przez sztuczną inteligencję, czy można jej zaufać?
- Sztuczna inteligencja: rewolucja technologiczna czy zagrożenie dla ludzkości?
- Polska jednym z najtrudniejszych krajów do prowadzenia biznesu
- Nie zmieniłem się tylko przestałem się mieścić w starej wersji siebie
- Anne Hathaway
- Wielkie referendum w Krakowie
Mysz Galaktyczna
Na karuzeli życia
Nauka jazdy
nie tak znów kolorowo- Kolejny przyspieszony post
- Dlugi weekend, a po nim dluuugi tydzien
- Krotszy tydzien z waznym, rodzinnym wydarzeniem
- Praca, praca, a poza tym upal i nudy
- Przeskakujemy z maja w czerwiec w nieco spokojniejszym stylu
- Dlugi weekend i kolejny wyjazdowy tydzien
- Krotkie lato w maju
- Powrot rutyny
- Wreszcie do domu!
- 15-nastka Bi
Nie tylko kartki
nieodkrytapl- Mikołaj Podolski „Kryminalne Trójmiasto” – recenzja.
- Małgorzata Oliwia Sobczak „Fiolet” – recenzja.
- Shari Franke „Dom mojej matki” – recenzja.
- Marta Matyszczak „Jeśli dziś sobota, to mamy morderstwo” – recenzja.
- Jarosław Szczyżowski „Nocny łowca” – recenzja.
- Angela Marsons „Zabawa w śmierć” – recenzja.
- Harlan Coben „Pomyśl dwa razy” – recenzja.
- Jakub Bączykowski „To nie jest rozmowa na telefon” – recenzja.
- Katarzyna Wierzbicka „Wakacje pełne magii” – recenzja.
- Alicja Sinicka „Laurka” – recenzja.
Pani od biblioteki
Pasja Pisania- Lektura na weekend – (Nie)Idealne życie
- Drugi ogórek i przeklęta pusta kartka
- Z pisarskiej półki – Zakochana pisarka
- Lektura na weekend – Pamiętna letnia noc
- Pisarskie wakacje
- „Pani Łez” Joanny Stogi już w księgarniach
- Lektura na weekend – Dwóch ojców jednego świata
- Książka gratis – ROZWIĄZANIE KONKURSU!
- Lektura na weekend – Pogadamy o falbankach?
- Co odkryje Adam? Premiera książki Moniki Orlińskiej
Polki na Obczyźnie- Błąd: kanał prawdopodobnie nie działa. Spróbuj ponownie później.
Przystanek Wrocław
Saol ar Ceilteach- Irlandczycy w bitwie nad Sommą. Część 1.
- Sącz i trochę Historii :)
- Zwyczajny-nadzwyczajny Dzień :)
- Narodziny i wczesne lata Elżbiety II.
- Zamieszki w Irlandii Północnej…
- Zawirowania polityczne w Wielkiej Brytanii.
- Prywatne komnaty Królowej w Edynburgu otwarte.
- Szczawnickie zachwyty
- Dopisek do „końcówki…”.
- Krynicka końcówka maja :)
spacerem przez życie
Świebora migruje
Tajwan i nieznana Japonia- Golden Week - Japoński Złoty Tydzień
- Hakuba w marcu 2026
- Tajwańskie Święto Zmarłych - Qingming 清明節
- Historia kultury popularnej w Japonii – E. Taylor Atkins
- Buddyjska świątynia Kōsanji (高山寺)
- Dzień Kultury (文化の日)
- Jesień w Iwatake Mountain Resort
- Dzień Gór (山の日)
- Sadako i 1000 żurawi
- Recenzja: "Tajwan – wyspa w oku cyklonu"
Traszka na rowerze
Wiem, że nic nie wiem
Wrzosy
Żeńska Komórka
Author Archives: Igomama
Czeska Praga jak cebula
W ubiegłym tygodniu życie uśmiechnęło się do nas uśmiechem sięgającym słońca, szerokim jak Most Karola i rozległym jak sady nad Wełtawą.
Tak poniosło nas do Pragi! Igotata uczestniczył tam w konferencji, a że dziadkowie zgodzili się przyjechać do dzieci, ja również mogłam się z nim zabrać. On słuchał i przemawia, ja schadzałam hlavní město Praha. Czytaj dalej
Patent na upał: ogród i książka
Uff, jak gorąco! W Holandii tropiki. Temperatury poszybowały w górę niemal do ekstremalnych liczb. Nie pamiętam, kiedy padał deszcz.
W ten weekend powietrze było tak ciężkie, że dałoby się je kroić nożem. Najlepiej w duże kostki. Takie od serca, które można by wsunąć do zamrażalnika, chwilę potrzymać, a potem wyjąć i zbudować z nich igloo.
W ogródku. Małe lodowe, lekko oszronione, przejmująco zimne – igloo. Czytaj dalej
Nasz Okruszek już po I Komunii
Biel. Czysta, niczym nie zmącona. Delikatna jak płatki stokrotki.
Całkiem poważna, a przecież podszyta radością. Odświętne alby, urocze wianki we włosach, a w dłoniach świece – dumne, wycelowane w samo niebo, rozpalone. Tylko nie wiem, co rozpalone bardziej: świece czy dziecięce serca?
A może serca rodziców?
Powietrze w kościele drży od emocji i pieśni. Czytaj dalej
Czas na party u Vermeera
Miłośnicy sztuki na pewno to wiedzą: w Rijksmusem w Amsterdamie trwa właśnie wystawa obrazów Jana Vermeera, w zasadzie już się kończy.
To unikatowe wydarzenie przyciągnęło tysiące chętnych, bilety zostały definitywnie wyprzedane. Czy to dziwi? Vermeer jest malarzem światowej klasy, jego arcydzieła – rozsiane w Europie, Ameryce, Tokio – niezmiernie trudno jest wypożyczyć. Czytaj dalej
Amsterdam w rozkwicie
Drodzy Czytelnicy, jak mija majówka? Udało się wyjść w plener, nasycić płuca orzeźwiającym powietrzem, ukoić wzrok zielenią? Mam nadzieję, że tak.
Do nas przyjechali goście z Polski, kuzynka z mężem i czternastoletnim synem, bratnią duszą Groszka. Gdy bywamy latem w rodzinnych stronach, chłopcy są nierozłączni, a tym razem to T. miał okazję zobaczyć kawałek holenderskiej rzeczywistości Groszka. Czytaj dalej
Dzień Króla w Holandii – pomarańczowa fotorelacja
Jeśli mieszkasz w Holandii lub przyjechałeś tu z wizytą, zapamiętaj datę 27 kwietnia! To koronny dzień w holenderskim kalendarzu zwany Koningsdag (Dzień Króla), gdy król Wilhelm–Aleksander obchodzi urodziny.
Świętowanie Dnia Króla ma w miarę stały scenariusz. Monarcha z rodziną odwiedza co roku jedno miasto, w którym odbywa się wielka feta ku jego czci. Czytaj dalej
Kwiatowa parada w Holandii
O tym, że Holandia zasługuje na miano „kwiatowej kolebki” Europy, najlepiej przekonać się w kwietniu. Pola kwiatowe są w pełnym rozkwicie, więc jadąc samochodem mija się wielobarwne pasy tulipanów, hiacyntów, narcyzów. Jaki bajeczny widok musi być z góry!
Cóż, a ja ze wstydem muszę się przyznać, że choć mieszkam tak blisko “cebulkowego zagłębia”, w tym roku pola kwiatowe widziałam jedynie w Internecie.
Nie wiem doprawdy, co się z nami zadziało. Czytaj dalej
Giganty w Muzeum Historii Naturalnej w Londynie
Od naszego pobytu w Londynie zleciał ponad miesiąc (jak szybko!), a ja chciałabym jeszcze tak wiele Wam opowiedzieć i pokazać.
Pytanie, jak zawrzeć opis wielu atrakcji w niewielkiej ilości czasu, który mogę przeznaczyć na pisanie? Ktoś wie? Mogłabym zostawić, nie pisać.
Jednak to właśnie słowo pozwala pamiętać, a słowo splecione z obrazem – pamiętać tym bardziej. Dlatego piszę. Czytaj dalej
Wielkanocne impresje Wyrośniętego Okruszka
Hej i czołem, kurczaki pod stołem!
W wielkanocny poranek, talerz pełen pisanek.
Baranek głośno beczy, zajączek kica do dzieci.
Po świętach został jedynie wierszyk.
Wam też tak szybko minęła Wielkanoc? Mamusia mówi, że bardziej się zmęczyła świętami niż wypoczęła, ja w sumie też, bo w Holandii mało było wolnego.
W niektórych szkołach lekcje odbywały się jeszcze w Wielki Piątek, choćby u mojego brata. Groszek nawet pisał wtedy sprawdzian z francuskiego.
A francuski nie jest taki łatwy jak polski czy holenderski, przynajmniej tak uważa moje rodzeństwo.
Czytaj dalej
W wielkanocnym nastroju
Okruszek przygotowuje się do Pierwszej Komunii Świętej, co poniekąd całą naszą rodzinę przyciąga do Boga, żywiej niż zazwyczaj. Od Wielkiego Czwartku codziennie jesteśmy w kościele, podchodzimy do ołtarza, wpatrujemy się w krzyż próbując w nim szukać źródła i odpowiedzi na nasze pytania, bolączki.
Co oczywiście nie znaczy, że moja wiara jest niezachwiana.
Przeciwnie – zdarzają się dni, gdy przychodzi słabość, a wątpliwości już nie podszeptują w mej głowie, lecz krzyczą. Czytaj dalej
Nasza emigracja kończy 9 lat
Deszcz kropi od wczesnego rana, bębni o ziemię, o ściany domów i dachy. Rozbija się o szyby i spływa po nich w dół. W dżdżystym akompaniamencie budzą się moje wspomnienia.
Obrazy wyłaniają się z katalogu „Rok 2014” w głowie, wypływają na powierzchnię jak fajerwerki, przez chwilę nawet błysną kolorem i zapachem, by za chwilę rozmyć się i spłynąć jak ten deszcz właśnie, wsiąknąć w nicość. Czytaj dalej
Wiosenne smutki i radości, ot samo życie
Wiosna przyszła z całym swoim dobrodziejstwem. Jeszcze subtelna, dziewczęco nieśmiała. Delikatnie rozświegotana, z zapowiedzią ciepłych, bujnych dni. Ziemia paruje od pracy. Dzieje się i będzie się działo.
Pierwszy dzień wiosny mnie zaskoczył.
– To już? – zdziwiłam się, gdy 21 marca z rana najpierw jedna koleżanka przesłała mi jakieś pierwszowiosenne powitanie, potem druga. Ano już. Czytaj dalej
Londyn w koronie
Londyn nosi koronę. I niezależnie od tego, czy monarchię uważamy za szczytną tradycję czy przeżytek – podczas pobytu w stolicy Anglii, nie uciekniemy od królewskich motywów. Brytyjscy royalsi, chcąc nie chcąc, stali się światowymi celebrytami. Choć strzegą swej prywatności, wciąż są „na językach”.
Przez długi czas byłam ignorantką w temacie monarchii. Przeprowadziwszy się do Holandii, wręcz zdziwiłam się, że jest tu rodzina królewska – nie wpasowywało się to w moją wizję tego nowoczesnego, wręcz liberalnego państwa. Z czasem przekonałam się, że jedno drugiemu nie wadzi. Czytaj dalej
Opublikowano Wielka Brytania
Otagowano atrakcje w Londynie, królewski szlak w Londynie, monarchia brytyjska w Londynie, Opactwo Wesminserskie co warto zobaczyć, rodzina w Londynie, Zakątek Poetów w Londynie, Zamek Tower w Londynie, zmiana warty Pałac Buckingham, Zwiedzanie Londynu, śladem królowej Elżbiety II
9 Komentarzy
Londyńskie impresje
Gdy w Polsce skończyły się ferie zimowe, to w Holandii dopiero ruszyły.
Trwały zaledwie tydzień, ale to wystarczyło, by przewietrzyć głowę i sforsować nogi. Bo tak szczęśliwie się złożyło, że na czas ferii przypadała konferencja, w której planował uczestniczyć Igotata. Konferencja miała się odbyć w Londynie. Zważywszy, że tam nas jeszcze nie było, a od nas to tylko godzina lotu, połączyliśmy obowiązek z przyjemnością i całą rodziną wybraliśmy się do Londynu. Czytaj dalej
Wypręż grzbiet jak Czarny Kot w Zell
Gapa jestem, spóźniłam się! Niniejszy wpis powinnam była opublikować 17 lutego, gdy koty przejęły Internet. Szare, bure i pstrokate. Puszyste i gładkie. W rozmaitych pozach, na swoich ulubionych „zapieckach”. Przecież wtedy przypadał Dzień Kota! Będąc w posiadaniu jednego takiego szaro – białego wąsacza (a w porywach dnia – drugiego, sąsiedzkiego), jak mogłam wykazać się taką ignorancją wobec kociego święta? Zgroza! Czytaj dalej