Biały Ptaku leć do Porto…

DSCN4348

Moje dzieci marzyły o bezpośrednim spotkaniu z Białym Ptakiem już od dawna jednak wciąż brakowało ku temu to okazji, to czasu, to sposobności.
Biały Ptak musiał zatem poczekać na nas aż do drugiej połowy października, kiedy to w Holandii zaczęły się… tygodniowe jesienne wakacje.

Stał w gotowości na lotnisku Schiphol w Amsterdamie.
Obiecywał smak przygody. Wzbudzał lekki dreszcz. Strachu czy ekscytacji?
Władczy, dumny, odważny… Fascynujący!

Czytaj dalej

Opublikowano Portugalia | Otagowano , , , , , , , | 10 Komentarzy

Kaszubskie dożynki we wdzydzkim skansenie

  DSCN3722

Liście spadają z drzew, chwilę wirują w jesiennym tańcu, po czym wdzięcznie lądują na miękkiej trawie. Wiatr delikatnymi dmuchnięciami rozsiewa wspomnienia. O lecie, o wakacyjnych przygodach i podróżach.
Nie zapomniał i o mnie. Przywołał sierpniowe obrazy.
Przywiał melodię dożynkowej piosenki „Stoi byliczka na odłogu”.
Znów się zatrzymałam… Ubrana w letnią sukienkę zamknęłam oczy i skierowałam twarz w stronę słońca, pozwalając złocistym promieniom muskać swoją skórę.
Aż tu nagle słyszę wokół siebie gwar, hałas, śmiech…

Czytaj dalej

Opublikowano Polska | Otagowano , , , , , , , | 10 Komentarzy

Jak zmieniłam perspektywę, czyli „witaj na pokładzie!”

DSCN8566

Odkąd zamieszkaliśmy w Holandii, co drugą sobotę miesiąca, całą rodziną jeździmy do polskiej szkoły misyjnej w Amsterdamie.
Zatem sobota równa się szkoła.
Koniec, kropka, taki schemat obowiązuje od trzech lat.
Nasze starszaki mają tam zajęcia z języka polskiego i religii, uczą się również elementów geografii i historii Polski.
W tym czasie mąż, ja i najmłodsza pociecha spędzamy czas w holu,czekamy w kantynie, a niekiedy idziemy do sklepu lub na plac zabaw. Ja zresztą zawsze zabieram z sobą książkę i jeśli tylko mam okazję, to wolne chwile przeznaczam na lekturę.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , , , | 25 Komentarzy

To już 3 lata, czyli blogowa uczta

DSCN4245

Dawno mnie tu nie było. Na szczęście w zastępstwie przybył Igotata, Okruszek nie zawiódł, ba – nawet Iskierka wtrąciła swoje trzy grosze, i dzięki temu blog nadal żył, a wręcz miał się całkiem dobrze ocieplony obecnością moich bliskich.
A ja w tym czasie mogłam sobie pozwolić na chwilę przerwy, zatrzymania, na czas spędzony inaczej, ale w zgodzie z sobą. Było mi to potrzebne…
Jednak w międzyczasie WordPress na okrągło przypominał mi o urodzinach.
Tych blogowych.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , , | 35 Komentarzy

Wrześniowa kartka z „Pamiętnika Okruszka”

DSCN4230

Jupi! Po długich wakacjach w Polsce w końcu wróciłam do domu!
W samą porę, gdyż od imion babć, cioć i wujków zaczynało mi się kręcić w głowie. W ogóle latem często czułam się jak na karuzeli: zmieniały się krajobrazy, miejsca i ludzie wokół nas.

Ba, nawet pogoda, co i rusz, się zmieniała – tym samym przypominając mi Holandię i wzmagając moją tęsknotę za domem, za paniami i dziećmi z „peuterspeelzaal”…
I za świętym spokojem przede wszystkim!

Czytaj dalej

Opublikowano Z pamiętnika Okruszka | Otagowano , , , , , , , | 4 Komentarze

Pierny smak i legend trzos

DSCN3313

Minął miesiąc od wakacji, cóż więc lepszego niż ożywić wspomnienia, przeganiając tym samym szarugę za oknem?
Jesień tu ani złota, ani polska… A ledwie miesiąc temu przemykaliśmy od cienia do cienia, bo lejący się z nieba żar wyciskał ze wszystkich ostatnie poty.
Co gorsza, slalom miał miejsce nie wśród drzew i krzewów a w malowniczych uliczkach jednego z najpiękniejszych miast w Polsce – Torunia.
To kolejna wycieczka, którą postanowiliśmy urozmaicić nasz pobyt pod Włocławkiem. I choć obiecywałem, że pozostałe wspomnienia będą autorstwa Igomamy i Okruszka – dziś do klawiatury dopchała się jedynie Iskierka i Igotata.
Mamy więc kolejny debiut!
Zapraszamy na podróż do miasta piernikami pachnącego…

Czytaj dalej

Opublikowano Iskierka, Polska | Otagowano , , , , | 18 Komentarzy

Podróż do wnętrza Ziemi

DSCN3510

Wakacje powoli zmieniają się w kolekcję mglistych wspomnień. Jedno z tych wspomnień odstaje od reszty. O większości z nich usłyszycie od Igomamy bądź od Okruszka. To jedno nie było ich udziałem, więc zaszczyt opisania wycieczki do kopalni soli w Kłodawie przypadł mnie, Igotacie. Cóż – desperackie okoliczności wymagają desperackich kroków, lepszy rydz niż nic, lepszy wróbel w garści… Zapraszam więc, wraz z Iskierką i Groszkiem, do windy. Następny przystanek – sześćset metrów niżej.

Czytaj dalej

Opublikowano Groszek, Iskierka, Polska | Otagowano , , , | 10 Komentarzy

Narzeczona Chopina i ośla ławka, czyli skansen w Kłóbce

DSCN3267

W tym roku jesień wyjątkowo szybko zagląda w okna naszego holenderskiego domu. Na dodatek bawi się deszczem – na przemian spryskuje szyby delikatnymi kropelkami bądź dla odmiany polewa je obfitymi strugami wody.Nie tak prędko, jesieni, nie tak prędko – próbuję pertraktować. – W ubiegłym roku, pod koniec września, jeszcze kąpaliśmy się w jeziorze…”
Ale jesień zdaje się nie przejmować moimi słowami. Robi swoje.

Czytaj dalej

Opublikowano Polska | Otagowano , , , , , , | 14 Komentarzy

Ławka spełnionych marzeń ;)

21733843_10211594552554084_1835676968_o

Rytm wrześniowych dni odmierza nam szkoła.
Ta – codzienna rejonowa podstawówka holenderska i ta sobotnia – polska szkoła misyjna w Amsterdamie.

Właśnie! W minioną sobotę przypadały pierwsze lekcje w języku polskim.
Wszystko odbywało się zwyczajnie, według planu, jak co roku.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , , , | 15 Komentarzy

Czy powrót do Holandii i na emigrację… boli?

DSCN4108

No i znowu jesteśmy w Holandii!
Po półtoramiesięcznym pobycie w Polsce, ponownie spaceruję wzdłuż kanałów.

Z przyzwyczajenia szukam tulipanów…
Oczywiście ich nie znajduję, to nie ta pora roku…
Za to wiatraki stoją niezmiennie, niezależnie od pogody, ale – w sumie – co mi po widoku skrzydlatych młynów?
Wakacyjny pociąg skończył bieg, trzeba przesiąść się do codziennej osobówki. Okazuje się, że przesiadka wcale nie jest taka prosta, łatwa i przyjemna jakby się mogło wydawać.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , , , | 17 Komentarzy

Sierpniowa kartka z „Pamiętnika Okruszka”

DSCN3992

Wakacje powoli mówią nam „do widzenia”…
Z kalendarza spadła ostatnia sierpniowa kartka.

W chwili obecnej jesteśmy jeszcze w Polsce, ale przed nami już piętrzą się stosy bagaży. Majaczy się widmo długiej powrotnej podróży.
Do Holandii. Do codziennych obowiązków.
Do szkoły, do mojego „peuterspeelzaal”, do tatusinej pracy, do…

Czytaj dalej

Opublikowano Z pamiętnika Okruszka | Otagowano , , , , , , , | 8 Komentarzy

Lipcowa kartka z „Pamiętnika Okruszka”

DSCN3270

Tak, tak…
Wiem, co powiecie: że się spóźniłam, że już jest sierpień, a ja jak gdyby nigdy nic „wyskakuję” z notatką z lipca no i że wcale nie jestem taka obowiązkowa i sumienna, na jaką się kreowałam.
Może to i racja, ale… Ale są WAKACJE!
Wa – ka – cje!
I w tym pięknym słowie zawiera się wszystko: brak kalendarza, zasięgu, okazji, sposobności, możliwości; tudzież brak komputerów i internetów… Uśmiech 

Czytaj dalej

Opublikowano Z pamiętnika Okruszka | Otagowano , , , , , | 5 Komentarzy

Karetą na wakacje

DSCN3132

W tym roku szkolnym przyszło nam trochę poczekać na wakacje, bo w Holandii termin rozpoczęcia i zakończenia szkoły wcale nie jest sprawą prostą i oczywistą.
Ten, mały pod względem powierzchni, kraj jest podzielony na trzy strefy, których mieszkańcy
w innym terminie cieszą się wolnymi dniami.
I tak – środkowa Holandia w tym roku wypoczywała już od 8 lipca, a tydzień później dołączyła część południowa. Jako że my zamieszkujemy region północny, toteż musieliśmy uzbroić się w cierpliwość i poczekać do dnia dzisiejszego, czyli do 21 lipca.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowe zwyczaje | Otagowano , , , , , , | 10 Komentarzy

Opowieści Ławeczki… o I Komunii Świętej w Holandii

DSCN2130

Witam się z Wami po długim czasie!
Moje drewniane nogi delikatnie uginają się i skrzypią…
Z jednej strony „skrzypu skrzyp” rozbrzmiewa radośnie (bo cieszę się, że znowu mogę kogoś uraczyć opowieścią), a z drugiej – jest przesiąknięte nieśmiałością i obawą, czy aby nie wzruszycie ramionami i nie prychniecie pogardliwie: „ona w lipcu zamierza mówić o komuniach? No bez przesady, niech o wakacjach lepiej opowie. Albo o ślubach…”
Sami widzicie, że mój lęk nie jest bezpodstawny.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowe zwyczaje | Otagowano , , , , , , , , , , , | 15 Komentarzy

Hura – mamy dyplom B z pływania!

DSCN2893

Patrząc na tytuł i zdjęcia tejże notki, w pierwszej chwili możecie mieć wrażenie „deja vu”.
Przecież już pisałam o nauce pływania!
Pamiętacie post pt.: „Jak uczą pływania w Holandii”?
Dla przypomnienia – w grudniu (po mozolnej, żmudnej, trwającej półtora roku nauce) moje dzieci zdały pierwszy egzamin pływacki i tym samym otrzymały dyplom A, potwierdzający podstawową umiejętność pływania.
Wzorem większości Holendrów, postanowiliśmy jednak nie poprzestawać na laurach, tylko pójść za ciosem i kontynuować pływacką edukację naszych pociech.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowe zwyczaje | Otagowano , , , , , , | 18 Komentarzy