Muzeum Madame Tussauds w Amsterdamie

DSCN7077

Ta – ta – ta – tam!

Muszę się pochwalić i ogłosić wszem i wobec: w końcu byłam w Amsterdamie!

Wcześniej bywałam w przemysłowej dzielnicy miasta stołecznego, gdy woziliśmy dzieci do polskiej szkoły, ale to przecież nie to samo. Tamto się nie liczy;) Teraz dotarłam do centrum! Wreszcie…

Czytaj dalej

Opublikowano Holandia | Otagowano , , , | 7 Komentarzy

Podaj dalej, czyli „łańcuszek szczęścia”

liebster-award-L-GhYTRb-1

Wczoraj rano dostałam wiadomość od Tamary Tur, z propozycją przyłączenia się do zabawy Liebster Blog Awards, która krąży w sieci na całym świecie i nazywana jest „złotymi myślami”. Skojarzyła mi się z łańcuszkiem szczęścia, znanym z czasów szkoły podstawowej (oj, dawne dzieje… Uśmiech).

Zasady zabawy, w skrócie, przedstawiają się następująco: „Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz je o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował”.

Dziękuję za zaproszenie do udziału w zabawie i od razu przechodzę do rzeczy, czyli odpowiadam na pytania. Mam nadzieję, że trafił mi się łatwy zestaw;)
Czytaj dalej

Opublikowano Inne | Otagowano | 5 Komentarzy

Przychodzi baba do lekarza… Z dwójką dzieci

 …To był męczący tydzień, dlatego wcale nie żałuję, że się kończy… Jeszcze w poprzedni czwartek, beztroskie chwile na placu zabaw z Okruszkiem, przerwał telefon ze szkoły. Pani dyrektor poinformowała mnie w słuchawce, że Groszek jest chory, ma chrypę, gorączkę i „astmatyczny” oddech. Zamiast kontynuować wspinaczkę na zjeżdżalnię, pobiegłyśmy do szkoły. W szkole zastałam następujący widok: mój synek siedział w dyrektorskim gabinecie, oddychał chrapliwie, a w ręku trzymał kubek z … czarną kawą. Pani dyrektor, w dobrej wierze, poczęstowała Groszka życiodajnym napojem z kofeiną. Miał poczuć się lepiej. Dla siedmiolatka było to pierwsze w życiu spotkanie z prawdziwą kawą, na dodatek gorzką. Mój „dobrze ułożony” chłopiec pierwszy łyk „małej, czarnej” dyskretnie wypluł w toalecie, a następne przełknął, bo nie śmiał ponownie wychodzić do łazienki. 🙂

Po południu poszliśmy  do przychodni.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , | 6 Komentarzy

Z wizytą na ekologicznej farmie…

DSCN6817

W powszechnej opinii Holandia jest krajem słynącym z rolnictwa, hodowli i upraw, zwłaszcza kwiatów, ale nie tylko. Wcale nie znaczy to, że w sklepach można znaleźć w bród owoców i warzyw po przystępnych cenach. Nic bardziej mylnego! Owszem, jest spory wybór różnych gatunków zieleniny, ale wysokie ceny powodują, że człowiek dwa razy się zastanowi, zanim włoży coś do koszyka. Zwłaszcza owoce są droższe niż w Polsce. Pamiętam, jak czekaliśmy wiosną aż w końcu truskawki będą tańsze, by w końcu pojeść ich do syta, ale w szczycie sezonu cena spadła do 1,25 euro za pojemniczek 250 gram. Zatem najedliśmy się truskawek dopiero… podczas pobytu w Polsce na wakacjach. Na szczęście jeszcze były!

Czytaj dalej

Opublikowano Holandia | Otagowano , , | 2 Komentarze

Na plaży w Zandvoorcie…

DSCN6666

Wrzesień rozkręcił się na dobre. Groszek i Iskierka już mają za sobą cztery tygodnie nauki. W ciągu dnia słonko nie żałuje nam jeszcze swych promieni, ale poranki i wieczory stają się chłodne. I jakoś tak mi szkoda żegnać się z latem i przestawiać na tryb jesienny…

Dlatego dziś powróciłam wspomnieniami do ostatniego sierpniowego upalnego weekendu. Wybraliśmy się wówczas do nadmorskiej miejscowości Zandvoort, znanej głównie z corocznych mistrzostw w rzeźbieniu w piasku. Spędziliśmy cudowne, leniwe popołudnie na plaży nad Morzem Północnym.
Czytaj dalej

Opublikowano Holandia | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

Imigranci

Dziś inaczej – bez zdjęć…

Od kilku dni, w ogólnoświatowych mediach, prym wiedzie temat imigrantów. W telewizji, na łamach gazet, na portalach społecznościowych wciąż porusza się problem uchodźców z Bliskiego Wschodu i Afryki zmierzających do Europy, głównie do Niemiec. Wczoraj obiegły świat zdjęcia martwego malutkiego chłopczyka, znalezionego nad brzegiem morza w tureckim kurorcie. Historia Aylana i jego rodziny wyciska łzy z oczu…Wciąż mam przed oczami ciało trzylatka i nie mogę skupić się na czymkolwiek innym… Dziś niby wykonywałam wszystkie codzienne czynności jak zwykle, a bawiąc się z Okruszkiem, nawet uśmiechałam się, ale…moje myśli wciąż błądziły…
Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , | 2 Komentarze

Iskierka na tropie skarbu

DSCN6156

Dziś będzie o Iskierce, o dziadku T. i jeszcze trochę o wakacjach… Gwoli wstępu wyjaśnię, że mojej córci bardzo podoba się baśń pt. „Pani Zamieć”. Jest w niej pokazana historia dziewczynki, która wpadła do studni, a stamtąd trafiła do domu pewnej sprawiedliwej pani. Dziewczynka była dobra i pracowita, więc po powrocie do domu, została nagrodzona złotem i klejnotami. Zachłanna macocha, pozazdrościwszy pasierbicy, postanowiła wysłać na służbę do pięknej pani, również swoją rodzoną córkę. Jednak była to dziewczyna leniwa i zła. Pani Zamieć na pożegnanie ofiarowała jej skrzynkę pełną żmij, węży i ropuch.
Czytaj dalej

Opublikowano Iskierka | Otagowano , , | Dodaj komentarz

„Jesteśmy na wczasach…” – wakacji ciąg dalszy

DSCN6247

Idealny urlop powinien być czasem odpoczynku, a nie załatwiania tysiąca różnych spraw. A nam z Igotatą tego czasu na wspólny wypoczynek już zabrakło, mąż musiał wracać do pracy, do Holandii. Biedak. Czyżby?

A ja szczęściara, bo mogłam się byczyć dwa tygodnie nad morzem!

Niesprawiedliwe, prawda? Mężczyźni mają ciężko… Zgadzam się mają, ale…

Było tak:
Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , | 4 Komentarze

Jeszcze o wakacjach…

DSCN5914

Pierwszy po wakacjach szkolny tydzień zaliczony. Groszek i Iskierka na razie chętnie chodzą do szkoły. Synek zdążył już poznać dwie literki: i oraz k.

Można z nich zbudować wyraz „ik”, co po polsku oznacza „ja”. Czyżby, w Holandii, najważniejsze słowo dla dziecka w wieku szkolnym?;)

Codziennie nasze myśli błądzą do Polski, wspominamy wakacje i bliskie sercu osoby. Chyba jeszcze nie do końca wpadliśmy w rytm: szkoła/praca – dom. Można powiedzieć, że jedną nogą ciągle jesteśmy w Polsce, a drugą w Holandii.
Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Powrót do Holandii i początek nowego roku szkolnego

DSCN6542

Holenderskie letnie wakacje dobiegły końca… Spędziliśmy je w Polsce. Odwiedziliśmy dziadków, spotkaliśmy się z rodziną i przyjaciółmi, przez jakiś czas odpoczywaliśmy nad Bałtykiem…

Sześć tygodni zleciało nie wiadomo kiedy.

Nieuchronnie nadszedł czas pożegnania z rodziną i powrotu do państwa słynącego z ogromnej ilości kanałów.

Nie chciało się wracać…
Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowe zwyczaje | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

W daleką podróż z trójką dzieci, czyli jedziemy na wakacje do Polski

DSCN6531

Bardzo lubię podróże. Zmiana otoczenia, przerwanie codziennej rutyny, poznawanie nowych miejsc i ludzi sprawia, że naprawdę wypoczywam. Uwolniona na jakiś czas od czynności wykonywanych codziennie, niemal tak samo, przestawiam się na „tryb wakacyjny”. I wtedy dopiero w pełni regeneruję siły.
Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Zakończenie roku szkolnego w Holandii

foto afsluiting schooljaar

W końcu nastały wakacje! Wyczekane, wymarzone… Polskie dzieci cieszą się nimi już od tygodnia.

Natomiast w Holandii Północnej, gdzie tymczasowo mieszkamy, rok szkolny zakończył się wczoraj (w piątek, 3 lipca).

W Polsce, byłam przyzwyczajona, do uroczystego obchodzenia zarówno pierwszego, jak i ostatniego dnia nauki, każdego roku. Tam dzieci ubierają się na galowo, a w szkołach są organizowane apele i akademie. Uczniowie wracają do domów ze świadectwami, a nauczyciele z bukietami kwiatów…

W Holandii jest inaczej…

Czytaj dalej

Opublikowano Groszek, Iskierka, wiatrakowa codzienność | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Upały

DSCN5782

Dziś rano Iskierka zerwała kartkę z kalendarza. Żegnaj, czerwcu!

Właśnie nadszedł lipiec – chyba najgorętszy miesiąc w roku.

Groszek się ucieszył, bo zbliżają się jego urodziny. W maju świętowała najmłodsza siostra, w czerwcu – najstarsza, a on, biedak, wciąż czeka…

Tymczasem w Holandii nastały upały.
Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

Zomerfeest, czyli festyn na powitanie lata

DSCN5705

W końcu przyszło…Lato. Pora chyba najbardziej upragniona przez dzieci, ale też nauczycieli.

W Polsce od piątku zaczęły się wakacje, dzieci dostały świadectwa.

W północnej Holandii, gdzie obecnie przyszło nam żyć, uczniowie będą chodzić do szkoły jeszcze przez jeden tydzień, czyli do 3 lipca. W środkowej i południowej części kraju tulipanów, odpowiednio o tydzień, i dwa, dłużej.

Ale w powietrzu już unosi się wakacyjny nastrój…
Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , | Dodaj komentarz

Buitenspeeldag, czyli dzień zabaw na dworze… bez happy endu

DSCN5549

Holendrzy przywiązują dużą wagę do aktywności fizycznej. Sport mają niemal we krwi.

Tu nawet małe dzieci umieją jeździć na rowerze i pływać. W szkole podstawowej uczniowie, każdego dnia dwukrotnie, wychodzą na dziedziniec i tam spędzają przerwę. Nie zraża ich nawet gorsza pogoda – wiatr i mżawka.

Toteż nie budzi specjalnego zdziwienia, że właśnie w Holandii, od 1994 r., jest obchodzony tzw.„ Nationale Buitenspeeldag”, co można przetłumaczyć, jako „ narodowy dzień zabaw na zewnątrz”.
Czytaj dalej

Opublikowano Groszek, Iskierka, wiatrakowe zwyczaje | Otagowano , , | Dodaj komentarz