Bollo po belgijsku

IMG_20181026_110931_1

Wakacje wróciły w październiku do Holandii! Znowu? Cóż to za szatańskie sztuczki, zapytacie…? Cóż, dla nas to już norma, wakacje może krótsze, za to częstsze. Miast więc ratować się długimi weekendami, w czasie których człek rozdarty jest pomiędzy obowiązkiem i tradycją listopadowych świąt a pragnieniem, by wyrwać się gdzieś, gdzie wciąż słońce i piękna pogoda – my bez wyrzutów sumienia wyruszyliśmy pod koniec października w podróż, tym razem z Iskierką, Groszkiem i Okruszkiem (zestawem głośnomówiącym) na pokładzie. Niestety, do kraju równie ciepłego co Holandia. Zmiana otoczenia mimo wszystko dobrze zrobiła nam wszystkim.

Czytaj dalej

Opublikowano Belgia | Otagowano , , , , | 9 Komentarzy

Jesień z Okruszkiem

IMG-20181031-WA0007

Drodzy Czytelnicy, skoro czytacie teraz moje słowa, to dobry znak – mianowicie: jeszcze mnie nie opuściliście. Dziękuję Wam za to pięknie, a w dowód wdzięczności przesyłam mój najwspanialszy uśmiech (taki z dołeczkami w policzkach i chochlikami w niebieskich oczkach).
Dlaczego tak się podlizuję? Ano po prostu mam świadomość, że ostatnio bardzo zaniedbałam mój „Pamiętnik ”. Schudł biedaczyna, zmizerniał!
Kiedyś był taki okazały – moje liczne przygody i rozmyślania rozpychały mu „brzuszek”, a teraz dziennik niknie w oczach…

Czytaj dalej

Opublikowano Z pamiętnika Okruszka | Otagowano , , , , , , | 10 Komentarzy

Pocztówki z Norwegii

 PocztowkiNaSznurku

Ostatnio mknęliśmy krętymi norweskimi drogami – dziś pora wysiąść z samochodu. Będziemy spacerować, troszkę się wspinać i podziwiać – głównie piękno przyrody, ale nie zabraknie też śladów ludzkiej działalności. Wszystko to przy zmiennej, chimerycznej pogodzie – raz w słońcu, raz w mgle, innym razem w deszczu. Pora na garść norweskich pocztówek.

Czytaj dalej

Opublikowano Norwegia | Otagowano , , , , , , , | 6 Komentarzy

Zatrzymałam się…

IMG_20181005_185721_1

Zatrzymałam się jakoś tak w drugiej połowie września.
Najpierw zatrzymał mnie ząb. Silny ból pojawił się niczym groźny, bezpański pies wyłaniający się znienacka zza rogu ulicy. Pokąsał, ugryzł. Odchodził i wracał. Zawsze wracał. Tabletki przeciwbólowe przynosiły ulgę na cztery godziny, były przepustką do zrobienia czegokolwiek.
Gdy tylko przestawały działać, rozpoczynał się taniec z bólem w pierwszej parze. W nocy przewracałam się z jednego boku na drugi, chcąc zgnieść i zmiażdżyć przeciwnika, wyłączyć czucie.
A przecież w wakacje byłam u dentysty w Polsce!
A przecież wszystko miało być w porządku…

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , , , | 16 Komentarzy

Oslo da się lubić

DSCN8863

Stolice zwykle lubią patrzeć na innych nieco z wysoka, z górnych pięter „szklanych domów”. Lubią też patrzeć nieco z ukosa
Mają przecież wszystko: zabytki, galerie handlowe, metro, tramwaje. Kalejdoskop imprez. Moc możliwości. Korki i smog…
A jednak stolica Norwegii bardziej przypomina kumpla z sąsiedztwa!
Oslo za nic ma wielkomiejskie zwyczaje!
Nie błyszczy, ale może się podobać; nie porywa, ale daje się polubić.
Całkiem przyjemnie się je zwiedza, bo nie męczy.
To, co? Ruszacie z nami?

Czytaj dalej

Opublikowano Norwegia | Otagowano , , , , , , , , , | 12 Komentarzy

Inwersja po norwesku

IMG_20180823_142935_1

W coraz dłuższe, jesienne wieczory człowieka zwykle nachodzą wspomnienia wakacji… Gdy i dzień był dłuższy, i pogoda na ogół była bardziej „wyjściowa”. W tym roku lista różnic wydłużyła się znacznie – głównie za sprawą naszej wspólnej wyprawy do Norwegii. Zanim jednak wraz z Igomamą przybliżymy Wam skrawki tego, czego w Norwegii udało nam się skosztować, chciałbym uwypuklić (ach!) te kilka „drobnych” różnic, które szczególnie zwróciły mą uwagę w trakcie naszej tysiąckilometrowej „objazdówki” po południowej Norwegii. Dziś więc bez zwiedzania, bez zabytków, bez wspinaczek czy dłuższych spacerów. Dziś siadamy za kierownicą i ruszamy w drogę!

Czytaj dalej

Opublikowano Norwegia | Otagowano , , | 4 Komentarze

Bliżej nieba w Gdańskim Teatrze Szekspirowskim

IMG-20180927-WA0005

Zgodnie z obietnicą dziś opowiem o naszej sierpniowej wizycie w teatrze.
Żałuję, że nie zrobiłam tego wcześniej. I tu nawet nie chodzi o czas.
O to, że spektakl (a właściwie dwa spektakle) przestał intensywnie pulsować pod moją skórą, twarze aktorów rozmyły się, głosy ucichły, a emocje zgasły…
To nie to… Czasem wystarczy jeden telefon z wiadomością, po której wakacje, teatr, Norwegia natychmiast tracą na znaczeniu. Niestety, każdy to zna…
A jednak piszę, bo zobowiązałam się.
A jednak piszę, bo… lubię pisać i lubię teatr; bardzo brakuje mi go na emigracji.

Czytaj dalej

Opublikowano Polska | Otagowano , , , , | 14 Komentarzy

Randka wśród krogulców i bursztynów

DSCN8786

Nazywają ją „kryształową”, czasem „szklaną”. A nasza była…
Właśnie – jaka? Może bursztynowa? Z fiordem w tle. Z Szekspirem na scenie. Spacerami, tylko we dwoje. Szaloną jazdą samochodem po serpentynach…
W sierpniu obchodziliśmy piętnastą rocznicę ślubu.
Obchodziliśmy ją… po naszemu, tylko we dwoje, a w zasadzie aż we dwoje czy też jeszcze lepiej: naprawdę we dwoje???
Dzieci zostały u dziadków i tym sposobem mieliśmy z mężem caaałyy tydzień tylko dla siebie. Luksusowy prezent – takie pudełko z czasem, pojemnik z wolnością… Małżeńskie rendez vous.

Czytaj dalej

Opublikowano Polska | Otagowano , , , , , , | 11 Komentarzy

Wakacje z Okruszkiem

P1010870

Miałam tak długą przerwę w pisaniu mojego „Pamiętnika”, że teraz nie wiem, od czego zacząć… Zupełnie wyszłam z wprawy.
Liter nie pamiętam. Zebrać myśli nie potrafię, dłonie się pocą…
Hola, hola, co jest? Czyżby dopadł mnie stres? Ale jak to: Okruszek i stres?
Nie może być! A jednak…
Ostatnio wszędzie słyszę to słowo. Ponoć każdy teraz zestresowany, a już najbardziej to dzieciaki i ich rodzice. I wiecie? Ma to sens!
Skończyły się wakacje, czas luzu, swobody, odpoczynku i beztroski.
Przyszedł wrzesień i powiedział: „Stop! Dość tego lenistwa!”, po czym rozdzielił wszystkim jakieś obowiązki.
No i zaczęło się…

Czytaj dalej

Opublikowano Z pamiętnika Okruszka | Otagowano , , , , , , , | 8 Komentarzy

Powroty są trudne…

IMG_20180903_081936_1

Wróciliśmy z wakacji… Już tydzień temu wróciliśmy! I co? I nic.
Dom czekał na nas cierpliwie. Tęsknił, ale przecież dał nam czas.
Dokładnie tyle czasu, ile potrzeba, by odpocząć.
I wystarczająco dużo, by… by teraz było trudno…
Domowi latem dokuczała samotność…
Chciał pogadać, a nie bardzo miał z kim.
Ogródek, widząc smutek murowanego towarzysza, próbował przyjść na plotki. Dosłownie! Trawy i rośliny tak się rozrosły, że brakowało zaledwie paru centymetrów, by przez szparę w drzwiach wślizgnęły się do środka.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , , , , | 9 Komentarzy

Tulipanowe cuda

miricle_Dutch

Od jakiegoś czasu noszę się z potrzebą opisania Holandii moimi oczami. Oczy to wiecznego starca, który chyba już w kołysce zaczynał dzień od narzekania na korzonki i dociekania, co też dziś może pójść nie tak. Starca, który wszystko wie najlepiej, a gdy spotyka się z postawą bądź opinią skrajnie odmienną od własnej, zwykle niezadowolenie swe opakowuje w ironię bądź sarkazm i obwieszcza światu (nierzadko mamrocząc pod nosem). A gdy świat, bezczelnie i z premedytacją idzie w zaparte, uzupełnia wszystko o Spojrzenie: karcące, osądzające i (przynajmniej we własnej, nieomylnej przecież ocenie) smagające złoczyńcę niczym katowski bicz. Mając to na uwadze zapraszam na krótki spacer po cudach krainy wiatraków…

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowe zwyczaje | Otagowano , , , , | 19 Komentarzy

Susza w krainie deszczowców

DSCN8455

Przewodniki i książki o Holandii z lekka się zarumieniły.
Wstyd to czy opalenizna? Pewnie jedno i drugie! Spąsowiały, bo zdały sobie sprawę, że serwują nieprawdziwe informacje. No tak!
W większości materiałów o Niderlandach znajdują się ostrzeżenia przed deszczem: „w Holandii często pada”, „Holandia to kraina deszczowców”, „bądź przezorny, zawsze noś przy sobie parasolkę”…
W sumie z tą parasolką to nawet niegłupi pomysł! Parasol się przyda.
Tym razem będzie nas chronił… od słońca! Od kilku tygodni w Holandii jest tak gorąco, że nawet przewodniki i prospekty się opaliły.

Czytaj dalej

Opublikowano Holandia, wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , , | 13 Komentarzy

Lato w niegrzecznych japonkach

DSCN8722

Od czterech, a może nawet od pięciu tygodni, Holandia przemieniła się w garnek z gotującą się zupą. Tulipanowy kraj chodzi w szortach, japonkach i okularach słonecznych. Wygrzewa się w słońcu niczym leniwy kocur na piecu.
Leży, przeciąga się i wzdycha: „Uff, jak gorąco! Uff… za gorąco!”
Dzieciaki ubrały się w opaleniznę, nawet do twarzy im w tym brązie.
Tylko trawa zrobiła się „mało wyjściowa”.
Marna taka, przedwcześnie pożółkła i wysuszona…
Czas posuchy udzielił się też na blogu. Myśli wysychają zanim trafią na ekran. Słowa nie chcą spływać rwącym potokiem z palców na klawiaturę…
Przedłużająca się cisza na blogu jednak niepokoi… Uwiera.
Trącę ją klapkiem, niech zmyka w cień…
A klapki? Przydadzą się.
Przypomną historyjkę sprzed dwóch tygodni, taką naszą, z życia wziętą…

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , | 23 Komentarze

Pierwsza szkolna wycieczka

DSCN8379

Półtora miesiąca temu moja mała dziewczynka przeobraziła się w dużą dziewczynkę i poszła do szkoły. Tup, tup, tup… – od poniedziałku do piątku.
Tup, tup, tup – w upalne lipcowe dni.
Na początku błękitne oczęta często zachodziły mgłą, która skraplała się i rosiła policzek (wszak wiadomo, że rosa to poranne zjawisko). Usteczka wyginały się w podkówkę wyrzucając zdanie: „Nie chcę do szkoły!”, a czteroletnia nóżka przypieczętowała spektakl stanowczym tupnięciem: „Nie i już!”.
Było, minęło…

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , | 25 Komentarzy

Czerwiec z Okruszkiem

DSCN8353

Ponoć „wszystko, co dobre kończy się wcześnie.” Nawet za wcześnie.
Tym sposobem mój ulubiony miesiąc maj też już odszedł w zapomnienie, a jego miejsce zajął czerwiec. Z wiadomych względów (moje urodziny) czerwiec majowi do pięt nie dorasta, ale co tam, i tak go lubię!
Ma u mnie olbrzymiego plusa za ładną pogodę. Gdy słonko grzeje, mogę codziennie nosić sukienki! Tak bardzo je kocham, że w zasadzie nie miałabym nic przeciwko temu, aby zawartość mojej szafy ograniczała się wyłącznie do kiecek (niestety mama posiada na ten temat inne zdanie).

Czytaj dalej

Opublikowano Z pamiętnika Okruszka | Otagowano , , , , , , , | 17 Komentarzy