Category Archives: wiatrakowa codzienność

Goście, goście jadą…

DSCN6774

A właściwie już pojechali…
Ostatnio zaniedbałam pisanie, ale myślę, że jestem usprawiedliwiona. Mieliśmy gości z Polski! Igotata wyjechał na tydzień, a w zamian dzieci zyskały towarzystwo babci, dziadka i prababci. Ależ było radości i zamieszania!

W życie na emigracji, siłą rzeczy, jest wpisana rozłąka. Możliwość bezpośredniego kontaktu z rodziną i przyjaciółmi to rzadkość, rarytas zarezerwowany na święta, wakacje, ważne uroczystości rodzinne… A i to – nie zawsze…
Tym większa jest radość z odwiedzin gości!

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , | 6 Komentarzy

Herfstvakantie, czyli ferie jesienne

DSCN7607

Ten tydzień zleciał nam szybko jak z „bicza trzasł”.
Miało to tę zaletę, że tym razem dwie Siostry (Samotność i Tęsknota), o których wspominałam w poprzedniej notatce, nie zdążyły nas odwiedzić. Natomiast Brat Zmęczenie gościł u nas często, jednak z jego towarzystwem jesteśmy najbardziej oswojeni.
Zatem co się stało, że czas tak gonił?

Ano w minionym tygodniu w Holandii trwały ferie jesienne, czyli jak mówią tutejsi „herfstvakantie”. Dzieciaki zaczęły szkołę w połowie sierpnia, więc uczyły się już dwa miesiące. Nadeszła pora na tygodniową przerwę. Krótka regeneracja sił potrzebna jest zarówno nauczycielom jak i uczniom; pokuszę się o stwierdzenie, że tym pierwszym nawet bardziej. Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , , , | 6 Komentarzy

(nie) Idealne życie na emigracji

DSCN7473

Kilka dni temu dostałam smsa od koleżanki z dawnych, szkolnych lat. Długo nie miałyśmy z sobą kontaktu, ale ostatnio ona natrafiła na naszą stronkę. Poczytała, pooglądała zdjęcia i postanowiła się odezwać. Pogratulowała nam „idealnego życia”…

Tych parę słów od dawnej znajomej, wystukanych na klawiaturze telefonu, skłoniło mnie do refleksji. Może by mnie i ucieszyło, gdyby nie ten cudzysłów…

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , | 8 Komentarzy

Kasztanowa niedziela

DSCN7351

Weekend… Zwieńczenie całego tygodnia pracy, szkoły. Dwa najmilsze dni spośród siedmiu. W końcu jesteśmy w domu w komplecie.

W weekendy czasem lubimy gdzieś pojechać, coś zobaczyć, zwiedzić, ale bywa i tak, że nie mamy ochoty nigdzie się ruszać i marzy nam się leniuchowanie w domu. Oczywiście nie oznacza to, że polegujemy całe dwa dni na kanapie! Chociaż od czasu do czasu, nie miałabym nic przeciwko, zwłaszcza po nocnych koncertach mojego najmłodszego dziecka…

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | 3 Komentarze

Przychodzi baba do lekarza… Z dwójką dzieci

…To był męczący tydzień, dlatego wcale nie żałuję, że się kończy… Jeszcze w poprzedni czwartek, beztroskie chwile na placu zabaw z Okruszkiem, przerwał telefon ze szkoły. Pani dyrektor poinformowała mnie w słuchawce, że Groszek jest chory, ma chrypę, gorączkę i „astmatyczny” oddech. Zamiast kontynuować wspinaczkę na zjeżdżalnię, pobiegłyśmy do szkoły. W szkole zastałam następujący widok: mój synek siedział w dyrektorskim gabinecie, oddychał chrapliwie, a w ręku trzymał kubek z … czarną kawą. Pani dyrektor, w dobrej wierze, poczęstowała Groszka życiodajnym napojem z kofeiną. Miał poczuć się lepiej. Dla siedmiolatka było to pierwsze w życiu spotkanie z prawdziwą kawą, na dodatek gorzką. Mój „dobrze ułożony” chłopiec pierwszy łyk „małej, czarnej” dyskretnie wypluł w toalecie, a następne przełknął, bo nie śmiał ponownie wychodzić do łazienki. 🙂

Po południu poszliśmy do przychodni.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , | 6 Komentarzy

Imigranci

Dziś inaczej – bez zdjęć…

Od kilku dni, w ogólnoświatowych mediach, prym wiedzie temat imigrantów. W telewizji, na łamach gazet, na portalach społecznościowych wciąż porusza się problem uchodźców z Bliskiego Wschodu i Afryki zmierzających do Europy, głównie do Niemiec. Wczoraj obiegły świat zdjęcia martwego malutkiego chłopczyka, znalezionego nad brzegiem morza w tureckim kurorcie. Historia Aylana i jego rodziny wyciska łzy z oczu…Wciąż mam przed oczami ciało trzylatka i nie mogę skupić się na czymkolwiek innym… Dziś niby wykonywałam wszystkie codzienne czynności jak zwykle, a bawiąc się z Okruszkiem, nawet uśmiechałam się, ale…moje myśli wciąż błądziły… Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , | 2 Komentarze

„Jesteśmy na wczasach…” – wakacji ciąg dalszy

DSCN6247

Idealny urlop powinien być czasem odpoczynku, a nie załatwiania tysiąca różnych spraw. A nam z Igotatą tego czasu na wspólny wypoczynek już zabrakło, mąż musiał wracać do pracy, do Holandii. Biedak. Czyżby?

A ja szczęściara, bo mogłam się byczyć dwa tygodnie nad morzem!

Niesprawiedliwe, prawda? Mężczyźni mają ciężko… Zgadzam się mają, ale…

Było tak: Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , | 4 Komentarze

Jeszcze o wakacjach…

DSCN5914

Pierwszy po wakacjach szkolny tydzień zaliczony. Groszek i Iskierka na razie chętnie chodzą do szkoły. Synek zdążył już poznać dwie literki: i oraz k.

Można z nich zbudować wyraz „ik”, co po polsku oznacza „ja”. Czyżby, w Holandii, najważniejsze słowo dla dziecka w wieku szkolnym?;)

Codziennie nasze myśli błądzą do Polski, wspominamy wakacje i bliskie sercu osoby. Chyba jeszcze nie do końca wpadliśmy w rytm: szkoła/praca – dom. Można powiedzieć, że jedną nogą ciągle jesteśmy w Polsce, a drugą w Holandii. Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , | Dodaj komentarz

W daleką podróż z trójką dzieci, czyli jedziemy na wakacje do Polski

DSCN6531

Bardzo lubię podróże. Zmiana otoczenia, przerwanie codziennej rutyny, poznawanie nowych miejsc i ludzi sprawia, że naprawdę wypoczywam. Uwolniona na jakiś czas od czynności wykonywanych codziennie, niemal tak samo, przestawiam się na „tryb wakacyjny”. I wtedy dopiero w pełni regeneruję siły. Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Zakończenie roku szkolnego w Holandii

foto afsluiting schooljaar

W końcu nastały wakacje! Wyczekane, wymarzone… Polskie dzieci cieszą się nimi już od tygodnia.

Natomiast w Holandii Północnej, gdzie tymczasowo mieszkamy, rok szkolny zakończył się wczoraj (w piątek, 3 lipca).

W Polsce, byłam przyzwyczajona, do uroczystego obchodzenia zarówno pierwszego, jak i ostatniego dnia nauki, każdego roku. Tam dzieci ubierają się na galowo, a w szkołach są organizowane apele i akademie. Uczniowie wracają do domów ze świadectwami, a nauczyciele z bukietami kwiatów…

W Holandii jest inaczej…

Czytaj dalej

Opublikowano Groszek, Iskierka, wiatrakowa codzienność | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Upały

DSCN5782

Dziś rano Iskierka zerwała kartkę z kalendarza. Żegnaj, czerwcu!

Właśnie nadszedł lipiec – chyba najgorętszy miesiąc w roku.

Groszek się ucieszył, bo zbliżają się jego urodziny. W maju świętowała najmłodsza siostra, w czerwcu – najstarsza, a on, biedak, wciąż czeka…

Tymczasem w Holandii nastały upały. Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

Zomerfeest, czyli festyn na powitanie lata

DSCN5705

W końcu przyszło…Lato. Pora chyba najbardziej upragniona przez dzieci, ale też nauczycieli.

W Polsce od piątku zaczęły się wakacje, dzieci dostały świadectwa.

W północnej Holandii, gdzie obecnie przyszło nam żyć, uczniowie będą chodzić do szkoły jeszcze przez jeden tydzień, czyli do 3 lipca. W środkowej i południowej części kraju tulipanów, odpowiednio o tydzień, i dwa, dłużej.

Ale w powietrzu już unosi się wakacyjny nastrój… Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , | Dodaj komentarz

Wizyta w bibliotece

DSCN2556

Już od dawna na naszej liście spraw do załatwienia, figurowała wyprawa do biblioteki. Sądziliśmy, że lektura prostych książek, przyczyni się do szybszego opanowania języka niderlandzkiego przez Iskierkę i Groszka. Może w bibliotece znajdziemy jakieś ciekawe audiobooki i filmy dla dzieci?

Oczywiście nie chodziło tylko o naukę. Generalnie czytanie to przyjemność i wspaniały sposób spędzania wolnego czasu. Czytaj dalej

Opublikowano Okruszek, wiatrakowa codzienność | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Zapoznanie z sąsiadami, czyli słynne naleśniki;)

Nalesniki

Uf… Podziało się.

Zaczęło się niewinnie, wręcz banalnie.

Po całym tygodniu nauki w nowej szkole, matka chciała sprawić dzieciom odrobinę przyjemności. Na poprawę nastroju zazwyczaj dobrze wpływa degustacja ulubionej potrawy. Nie inaczej jest w przypadku moich dzieci… Groszek i Iskierka zażyczyli sobie naleśników.

Czytaj dalej

Opublikowano wiatrakowa codzienność | Otagowano , , | 2 Komentarze

Niełatwe pierwsze kroki, czyli wątpliwości…

IMG_2038

To był pracowity tydzień… Trzeba było odnaleźć się w nowym miejscu i załatwić wiele urzędowych spraw takich jak rejestracja, tymczasowy meldunek, ubezpieczenie, wizyta u położnych… Wszystkie te sprawy były dla mnie stresujące głównie z powodu bariery językowej. Niderlandzki to dla mnie na razie czarna magia, a mój angielski pozostawia sporo do życzenia. Brakuje mi odwagi, by go używać, bo mam świadomość popełnianych błędów.

Czytaj dalej

Opublikowano Groszek, Iskierka, wiatrakowa codzienność | Otagowano , | Dodaj komentarz